Życzmy pani Beacie Szydło powodzenia w misji której się podjęła

fot. red.Co prawda to nie nasza opcja polityczna, ale dobry obyczaj nakazuje w ramach szacunku do państwa dobrze życzyć. Więc życzmy wszyscy pani Beacie Szydło powodzenia w misji, której się podjęła. Nie będzie jej łatwo, na pewno czeka ją dużo pracy, a pokora o której mówiła to wspaniała cecha, niestety niespotykana u polityków. Prawo i Sprawiedliwość oraz partie z nią rząd współtworzące – wiele, naprawdę bardzo wiele obiecały Polakom, dlatego nie będzie łatwo rządzić w warunkach presji społecznej. Jednak to wszystko przecież było zaplanowane i prowadzone świadomie w ciągu dwóch kolejnych kampanii wyborczych. Dlatego rzeczywiście można z długopisem w dłoni domagać się spełnienia kolejnych obietnic wyborczych, chyba że komuś rzeczywiście leży dobro Polski na sercu, wówczas powinien raczej namawiać rząd do odstąpienia od jego programu.

Z pewnością expose pani Szydło będzie bardzo ciekawe, albowiem wszyscy czekamy na to formalne wyrażenie wizji państwa, którą postrzega obóz zwycięzców. Oczywiście expose jeszcze nie przesądza wszystkiego, ale to bardzo, ale naprawdę bardzo istotny wskaźnik zamiarów. W połowie kadencji będzie można do niego wrócić, w ten sposób poprzez zestawienie expose, obietnic z kampanii wyborczej a realnych dokonań, będziemy mogli dokonać obiektywnej oceny.

Na co chcielibyśmy panią Szydło uczulić? Jest kilka spraw, które są bardzo ważne i rzeczywiście mogłyby się przydać w agendzie rządu na najbliższe miesiące jako priorytety. Przede wszystkim chodzi o ustalenie rzeczywistego stanu finansów publicznych, jak również wskazanie ścieżki stabilizacji budżetu. Nie można dłużej rządzić tym krajem z tak dużym i jeszcze rosnącym deficytem budżetowym, ponieważ w końcu odsetki od naszego długu przekroczą względnie bezpieczny poziom i będą boleśnie ciążyć nam na dochodach budżetu. Trzeba znać umiar, albo zdecydować się na przejście do gospodarki socjalistycznej, w gospodarce kapitalistycznej bilans ekonomiczny musi być dodatni, przez dłuższy okres czasu nie ma możliwości utrzymywać stanu nierównowagi. Wynika to z samych zasad ekonomii kapitalistycznej, których nikomu w naszym kraju nie trzeba tłumaczyć. Więc byłoby miło, gdyby pani premier Szydło powiedziała nam jak jest naprawdę z finansami publicznymi i zaprezentowała plan oszczędzania. Gdyby przedstawiła realny plan zejścia z deficytem budżetu do poziomu 1-5 mld PLN rocznie po całej jednej kadencji, to uznalibyśmy, że rząd operuje na realiach, rozumie powagę sytuacji i podejmuje kroki niezbędne do ratowania państwa od kryzysu. Jeżeli po jednej kadencji udałoby się sprowadzić deficyt poniżej 5 mld PLN, to byłby wielki realny sukces tego rządu, będący rzeczywistym uzasadnieniem dla powołania go ponownie na kolejną kadencję.

Drugą kwestią jakiej chcielibyśmy w naszym państwie jest rozwiązanie nawarstwionych problemów w polityce zagranicznej. Przede wszystkim – Unia Europejska, tu nie ma żartów, jest poważny problem systemowy i należy podjąć kroki do zabezpieczenia naszych interesów, tak żebyśmy z jednej strony – twardo bronili swoich racji, a z drugiej, żebyśmy byli nadal motorem integracji. Nie ma bowiem dla nas obecnie nic ważniejszego niż trwanie Unii Europejskiej, ale co pokazało szaleństwo w polityce niemieckiej ostatnich miesięcy, trzeba ją koniecznie tak zreformować, żeby potężniejsze kraje nie mogły wpływać na tożsamość krajów mniejszych. Potrzebne są także i inne reformy, jak kwestie gospodarcze i transferowe, nie może być bowiem tak dalej, w warunkach żądań buntującej się Wielkiej Brytanii, żeby kapitał nie płacił podatków w krajach w których wypracowuje wartość. Osobnym problemem jest kwestia wschodnia, tutaj nie można spodziewać się po tym rządzie cudów, ale można oczekiwać minimum pragmatyzmu. Właśnie ten pragmatyzm powinien zdominować optykę postrzegania kwestii ukraińskiej, a w konsekwencji pozwolić na odblokowanie praktycznie wygaszonych stosunków z Federacją Rosyjską.

Trzecim zagadnieniem, o które nowy rząd powinien dbać z zachowaniem najwyższych priorytetów jest kwestia obronności i gotowości państwa do prowadzenia wojen. Wojen, ponieważ współczesne działania napastnicze mogą mieć charakter gospodarczy lub informatyczny, musimy być zdolni do ich prowadzenia, tak żeby zabezpieczyć kluczowe elementy naszej infrastruktury odporności oraz oczywiście rozbudować i wzmocnić armię operacyjną. Składowymi tego problemu o szczególnej wadze są zagadnienia Obrony Cywilnej i Obrony Terytorialnej. Z tym drugim zagadnieniem w pewnym stopniu wiąże się kwestia powszechnego dostępu do broni, która po prostu powinna być przynależna Polakom bez żadnych niepotrzebnych kryteriów, a zwłaszcza uznaniowości Policji. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość zezwoliłoby na powszechny dostęp do broni, w tym także do broni długiej i maszynowej (dla potrzeb Obrony Terytorialnej), wówczas mielibyśmy w kraju zupełnie nową jakość, jeżeli chodzi o obronność. Niewielkim wysiłkiem można w Polsce wypracować taki system obrony, w który nie wejdzie żadna rozwinięta armia kraju cywilizowanego, a nawet jak wejdzie do ugrzęźnie. Byłoby miło jakbyśmy przestali „robić łaskę”, pewnej grupie potomków byłych kolonistów brytyjskich, którzy pełni podziałów już ledwo funkcjonują na terenie jednej z byłych brytyjskich kolonii położonej pomiędzy dwoma ocenami. Jednak pod tym względem, może niestety być na odwrót.

O kwestiach gospodarczych osobno chyba w kontekście postulatu wymienionego jako pierwszy, nie ma po co się rozpisywać, byłoby jednak ważnym to, żeby udało się przeprowadzić chociaż największe planowane inwestycje publiczne, które mają dla naszego kraju znaczenie ogólnocywilizacyjne i silne ekonomiczne. Chodzi przede wszystkim o budowę elektrowni atomowych, o których myślał rząd pana Tuska/ pani Kopacz. Stworzenie tych obiektów – w tym jednej o naprawdę wielkiej mocy, to byłoby coś, co spowodowałoby rozwiązanie szeregu problemów – poczynając od górnictwa, a na kwestiach emisji zanieczyszczeń kończąc. Nie ma żadnych przeszkód w tworzeniu tego typu infrastruktury, warto o tym pomyśleć, to dla naszego kraju jest bardzo ważne w wymiarze międzypokoleniowym.

Reasumując – pani Beacie Szydło życzmy wszystkiego najlepszego w jej misji publicznej, mieliśmy premier Ewe, a mamy panią Beatę. Do póki nie wymyśli z kolegami, koleżankami podziału ministerstwa rybołówstwa na śródlądowe i oceaniczne, to generalnie należy daj jej szansę. Chociaż nie, żebyśmy wyrażali tutaj jakieś znaczne oczekiwania, tylko tak po prostu, po ludzku, nazwijmy to nastawieniem pro-państwowym – jest państwo, ma rząd, ma premiera – życzymy konkretnej osobie powodzenia. Nie musimy się z nią zgadzać, ale czy to się komuś podoba czy nie, przywódcą Polaków dzisiaj jest pan Andrzej Duda i pani Beata Szydło…

9 thoughts on “Życzmy pani Beacie Szydło powodzenia w misji której się podjęła

  • 14 listopada 2015 o 08:26
    Permalink

    1! GŁÓWNE ZADANIE(dla nowego rządu).ZERO DZICZY mmmmmmmm W NASZEJ

    OJCZYŹNIE!!

    Przed chwilą dotarła do mnie TA STRASZLIWA info.

    KTOŚ,kto zdecyduje (się) na przygarnięcie PRZYBŁĘDÓW
    – jest spalony,być może nie tylko w przenośni!!

    To JEST WOJNA! TYM RAZEM naprawdę- NASZA WOJNA!

    Ps.Interesujące (może być)stanowisko naszych,
    formułowych – “poprawnych politycznie’ – kosmopolitów!

    Wyrazy WSPÓŁCZUCIA – Francuzom – jak i wszystkim
    EUROPEJCZYKOM…

    Odpowiedz
  • 14 listopada 2015 o 08:55
    Permalink

    … życzymy, ale jakby się zreflektowała i chciała zrezygnować z misji i np. złozyć mandat parlamentarny to będzie jeszcze lepiej i równie życzliwie i serdecznie ją oraz jej 234 kolegów i koleżanek do tego zachęcamy. A gdyby w ogóle zechcieli wycofać się z zycia politycznego byłoby wspaniale

    Odpowiedz
  • 14 listopada 2015 o 09:25
    Permalink

    Dopiszę – moim(skromnym) zdaniem,winni są nie tylko
    “kolorowi” winni są w podobnym stopniu(a może więcej)
    ci którzy mieli/ mają wpływ na politykę imigracyjną
    POLITYCY na szczeblach państw czy eurokołchozu…
    nie tylko ci “dziś” podejmujący decyzje, problem
    sięga kilka dziesiątek lat wstecz…
    Takich miast “europejskich”(???) jak Paryż,Marsylia,
    Geteborg, jest w EUROPIE zdecydowanie ZA DUŻO!!
    Należy z fantem “coś” zrobić…już jest “pięć po dwunastej”, lecz lepiej późno niż “za późno”!

    Odpowiedz
  • 14 listopada 2015 o 10:40
    Permalink

    ŻYCZMY…i patrzmy uważnie “na ręce”.

    Odpowiedz
  • 14 listopada 2015 o 10:51
    Permalink

    Wyrazy współczucia dla Francuzów – SMUTNE.

    A co do życzeń dla p.Beaty Szydło – to się dołączam.

    Niech Jej się uda zrobić tyle dobrego, ile zdąży.

    Bo tu chodzi o dobro obywateli naszego kraju.

    Rządzący nie są nikim innym jak naszymi delegatami do wydawania NASZYCH pieniędzy.

    Niech czynią dobro, ze szczególnym uwzględnieniem WYKLUCZONYCH i PREKARIATU.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 14 listopada 2015 o 13:53
    Permalink

    Poniżej przedstawiamy garść komentarzy z profili fb na temat zamachów terrorystycznych w Paryżu. W naszym przekonaniu trzeba jak najszybciej pogrzebać Europę „naszych wartości” i poprawności politycznej. Życie i bezpieczeństwo narodów jest ważniejsze niż obłędne doktryny ideowe…

    Koniec poprawnie politycznej Europy.

    http://www.mysl-polska.pl/692

    Odpowiedz
    • 14 listopada 2015 o 14:51
      Permalink

      Myślę – iż DZIŚ wiemy kto jest największym WROGIEM
      nnnnnnn CZŁOWIEKA,pomijam w rozważaniach “to” vvvvv,
      “ludzkie vvvvvvv”,wędrujące do Europy…tym głównym
      zagrożeniem jest wszelkiej maści LEWACTWO umieszczone
      w całej Naszej Europie – na świecznikach,przywódcy
      kołchozu europejskiego i “nasz” zaoceaniczny Nowy
      Wielki Brat.Tfu!

      Ps.Sądzę że w analogii do tragedii(to tylko pewnie preludium)
      użyłem wielce dyplomatycznego “języka”…a ostre
      (naprawdę) słowa cisną się ‘same’ na usta…

      Odpowiedz
  • 15 listopada 2015 o 06:15
    Permalink

    Z uwagi na reguly matematyczne wielkiego dlugu oblozonego wysokimi % nie da sie zmnieszyc ( “splacic ” ), z uwagi na “silnie matematyczna” ( regula matematyki wyzszej ).
    Taki dlug albo trzeba sprolagowac , albo poprzez “zmiane” pieniedzy zniweliwac lub w drodze wojny wartosc pieniadza kompletnie zanizyc ! Takie fenomeny zna historia ludzkosci ….Inne opowiastki to tylko narkotyzacja opinii publicznej …
    Naturalnie, mozna by powrocic do faktycznej funkcji uzywania pieniedzy i panstwo winno drukowac pieniadze w/g potrzeb, by wyrazic ekwiwakent za towary i uslugi droga pieniedza i by ludzie nie nosili workow kartofli czy ryzu, jajek i pomidorow do wymiany naturalnej …w mimencie jak pienuadz sie sprzedaje jako produkt, zaczyna sie

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2015 o 07:53
      Permalink

      c.d.
      narastanie dlugu, gdyz % od duzej liczby i ciagle dobieranie nowych pieniedzy nie moga prowadzic w tym samym systemie do zmniejszania tej sumy tylko i wylacznie do jej wzrostu. By spowodowac spadek tej sumy, trzeba system opuscic lub go zmienic …,
      W matematyce nie ma innych mozliwosci , moze w swiecie. literatury fantastycznej sa takie mozliwosci np. ” Alicja w krainie czarow” moze zapewnic takie scenariusze.”

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.