Zwrot mienia potomkom ocalałych z ludobójstwa jest obowiązkiem moralnym!

Zwrot mienia o jakie upominają się co jakiś czas organizacje reprezentujące interesy byłych obywateli polskich ocalałych z Holocaustu głośnym echem odbija się od salonów współczesnych władców Polski, niestety na dudnieniu to echo poprzestaje!

Hańbą jest dla Rzeczpospolitej – powtórzmy skończoną i niewysłowioną hańbą jest trwać w stosunkach siłą i bezprawiem zmienionych przez ludobójczego okupanta! To hańba dla Rzeczpospolitej! Hańba także dla nas dzisiaj tu mieszkających – Polaków. Jest bowiem rzeczą niewyobrażalną, że prawie dwie i pół dekady od odzyskania niepodległości, prawie 70 lat od zakończenie ludobójczej wojny – nadal nie potrafiliśmy poradzić sobie z pozostałościami i naleciałościami po zbrodniach okupanta i co wstyd przyznać – szmalcownictwie, albowiem inaczej “pożywiania się”, przez rodzimą ludność na mieniu pozbawionych prawa do własności i życia a następnie masowo mordowanych współobywateli nazwać się nie godzi.

Jakkolwiek by to nie było bolesne, musimy zgodzić się z faktem, że 70 lat jakie upłynęło od wojny uzasadnia konieczność zwolnienia bezprawnie wykorzystywanego cudzego mienia. Wiadomo, odbudowywaliśmy się, odtwarzaliśmy, lizaliśmy rany, ale to już 70 lat minęło, a krzywdy wyrządzone przez Niemców na tej ziemi – NADAL TRWAJĄ!

W zakresie zbrodni przeciwko ludzkości, przeciwko człowieczeństwu nie ma przedawnień, więc nie może być sankcjonowania bezprawia wobec tych, którzy na cudzej krzywdzie skorzystali, a nawet korzystają do dzisiaj, korzystając z niejasnych przepisów lub fałszowania historii.

Jest oczywistym, że rzeczywistość nie znosi próżni. Nie można winić wszystkich nabywców cudzego mienia tak samo, wielokrotnie nie mieli innego wyjścia. Czas miniony rządzi się swoimi prawami – państwo nie może tolerować stanu, w którym np. 30% nieruchomości na terenie jego niektórych miast nie miałoby właściciela! Stąd też istnieje możliwość kolektywnego załatwienia sprawy, w sposób honorowy – poprzez hurtowe załatwienie roszczeń, w sposób adekwatny do potrzeb następców prawnych i co jest najważniejsze w sposób zgodny z prawem, czyli za ich DOBROWOLNĄ WOLĄ I ZGODĄ, bo tylko w ten sposób można mówić o skutecznym zrzeczeniu się własności za odszkodowaniem.

Państwo polskie przez lata pozwoliło na zwrot majątków w sposób szczególny dla wybranych grup podmiotów. Najpierw dla inwestorów zagranicznych posiadających w Polsce przedwojennej własność upaństwowioną po wojnie, a następnie niedawno dla kościołów i związków wyznaniowych. Osoby prywatne mają szanse na odszkodowania jak je sobie wywalczą w sądach.

Jednakże w przypadku potomków Żydów posiadających majątek na terytorium obecnego państwa polskiego mamy szczególny obowiązek do działania, albowiem niezliczone są tutaj rachunki krzywd, które swoją biernością obecną podtrzymujemy. Po pierwsze trzeba rozliczyć się odszkodowawczo z potomkami wszystkich Żydów, którzy mieli majątek na terenie obecnego państwa polskiego tj. w dzisiejszych granicach Polski. Wchodzą w grę tutaj dwa rodzaje odszkodowań, po pierwsze dla Polaków pochodzenia Żydowskiego, którzy mają dzisiaj potomków w Polsce i poza jej granicami oraz odszkodowań za mienie martwej ręki, czyli za mienie osób którzy zostali bezpotomnie lub wraz z potomkami zamordowani. Jest oczywistym, że zgodnie z prawem ich mienie przejmuje państwo polskie, co dobrze się składa bo sprawa formalnie jest załatwiona i można np. podarować świadczenia dla organizacji zajmujących się czczeniem ich pamięci. Byłby to z pewnością gest zrozumiany i dostarczający nam szacunku. Po drugie trzeba się rozliczyć odszkodowawczo z potomkami wszystkich Żydów, którzy mieli majątek na terenie obecnego państwa polskiego – na jego terytorium wchodzącym w jego skład przed 1 września 1939 roku. Uwaga tutaj wchodzą w grę dwie kategorie osób. Pierwsza to osoby posiadające uznawaną przez nasze państwo własność na tzw. kresach a druga to osoby posiadające legalną własność na terenie ówczesnej Rzeszy Niemieckiej (i Wolnego Miasta Gdańska), gdzie co jest szczególnie ważne – należy rozpatrywać stan posiadania cofając się do początku lat 30-tych.

W praktyce powinno to wyglądać tak, że należy zwracać wszystko co się da w naturze – o ile nie ma przeciwwskazań ze względu na społeczno-gospodarcze przeznaczenie danego majątku współcześnie, wówczas należy negocjować i przejąć majątek za odszkodowaniem lub odstąpić. Wobec byłego terytorium polskiego mamy ograniczone pole do działania. Tutaj wszyscy, którzy utracili mienie muszą być traktowani tak samo. Najlepiej przez odszkodowanie w naturze na tzw. ziemiach odzyskanych, jednakże tutaj powstaje problem konfliktu własności tych terenów, znajdujących się wcześniej we władaniu osób prywatnych i organizacji pozarządowych nie związanych z państwem niemieckim. W przypadku terytorium, które zachowało swój polski charakter także trudno jest cokolwiek zrobić, ponieważ wymaga to szczegółowego rozpatrywania wszelkich wniosków, nie można bowiem starej krzywdy niwelować nową krzywdą. Natomiast najtrudniej będzie na terenie nabytym. Kluczowa jest sprawa własności osób prywatnych, albowiem jeżeli zwracamy ją potomkom Żydów, obywatelom Rzeszy Niemieckiej, dlaczego nie mielibyśmy zwracać własności także potomkom Niemców, przecież zgodnie z prawem trzeba wszystkich traktować tak samo!

Reasumując wszystko powyższe – widać, że szczere chęci zwrotu mienia zagrabionego napotykają na liczne bariery, zwłaszcza jeżeli miałoby to dotyczyć zwrotów w naturze. W naszym interesie jest zatem wypracowanie modelu wypłat odszkodowań, w zamian za rezygnację z prawa do dochodzenia roszczeń. To będzie najtańszy, najszybszy i rodzący najmniejsze problemy sposób na wyrównanie krzywd, zalegalizowanie własności i strząśnięcie z tej ziemi odium pochlebiania sprawcom ludobójstwa – bo przypomnijmy, ten kto się karmi na cudzej krzywdzie okrywa się hańbą.

Nie obejdzie się inaczej niż asygnatą określonych kwot z naszego budżetu, ponieważ zmarnowaliśmy szansę jaką dawała prywatyzacja majątku państwowego – środki przejedzono, trzeba będzie się opodatkować. Taki nas nieszczęsny los! Oczywiście kluczem do sukcesu jest objęcie porozumieniem możliwie jak najszerszych grup uprawnionych oraz uzgodnienie sposobu wyceny w sposób satysfakcjonujący obie strony. Ponieważ nie stać nas na duże jednorazowe wypłaty – byłoby optymalnie, gdyby uprawnieni zgodzili się na obligacje rządu polskiego, które jak wiadomo mogą w każdej chwili jeżeli tylko chcą sprzedać na giełdzie.

Nie ma innego sposobu na wyjście z twarzą z sytuacji w jakiej jesteśmy. Kradzione, ani “paserka” nie tuczy!

ps. Nie podlega żadnej dyskusji, że za potomków ocalałych z ludobójstwa uznajemy JAKICHKOLWIEK krewnych, tego wymaga od nas majestat śmierci ofiar tego nieznającego porównania masowego mordu.

10 myśli na temat “Zwrot mienia potomkom ocalałych z ludobójstwa jest obowiązkiem moralnym!

  • 5 listopada 2013 o 16:59
    Permalink

    Temat jest trudny, ale rozwiązanie nasuwa się proste.
    Wycenić pozostawione przez ofiary Holokaustu i pozostałe ofiary II wojny w Polsce – dobra.
    Dodać do tych kwot, oczywiście zewidencjonowanych w bazach danych, które, gdzie i ile za co plus 10%.
    Potem upomnieć się o tę kwotę od sprawcy lub sprawców tych tragedii i nieszczęść.
    Przecież to nie Polacy mordowali ludzi w obozach śmierci.
    Piszę w liczbie mnogiej: SPRAWCY, bo można przecież doliczyć Austrię, która była wówczas częścią III Rzeszy.
    Po prostu przekierować roszczenia od krewnych ofiar – do sprawców, tzn. następców prawnych sprawców.
    Sprawcami były nazistowskie Niemcy, jakby kto zapomniał.

    Odpowiedz
    • 5 listopada 2013 o 19:01
      Permalink

      Austria, iemcy już sie “wyplacili” za frycowe.Polrzebni są na gwałt nowi, starzy winowajcy, przemysł holokaust to “niezły geszeft”.

      Odpowiedz
      • 5 listopada 2013 o 19:26
        Permalink

        Oceniamy komentarz jako ocierający się o ksenofobię. webmaster Józef

        Odpowiedz
  • 5 listopada 2013 o 17:49
    Permalink

    Zwrot majątków zgoda ,ale na naszych zasadach.
    Cały kraj odbudowywał ze zniszczeń powojennych domy,fabryki i pałace.Nasi ojcowie i my (mam prawie 60 lat) cierpieliśmy niedostatki z powodu zniszczeń i ciągłej odbudowy.Pamiętam gruzy Warszawy,pamiętam stertę gruzu na “Rondzie Babka” ,stąd też i nazwa, sukcesywnie usuwaną podczas rozbudowy miasta, może nie pamiętacie ale stary Stadion X-cio lecia też stał na gruzach Warszawy.Podejrzewam ,ze w całym kraju było podobnie. Nasi ojcowie nie patrzeli na akt własności i odbudowywali jak umieli,żeby mieć gdzie mieszkać i pracować , a teraz spadkobiercy (autentyczni lub domniemani) którzy patrzyli z daleka mają to otrzymać za to ,że w akcie notarialnym jest wpisany jakiś tam Aaron czy Mosze ? Na to nie ma zgody. Chce odzyskać swój były majątek to niech zwróci nakłady poniesione na odbudowę. Często nieruchomości były zastawiane w bankach ,istnieją na to dokumenty. Niech rozliczy się ten spadkobierca z dawnych zobowiązań swoich przodków.I na koniec .Moją rodzinę też objęła ustawa Bieruta.Co wobec tego z dawnymi właścicielami ,ale Polakami ?

    Odpowiedz
  • 5 listopada 2013 o 18:57
    Permalink

    “Przemysł” holocaust, to dobry “sposob”na beztroskie zycie.Zwłaszcza ze co iles tam lata dorasta nastepne pokolenie “narodu wybranego”? ktore tez chciałoby “uszczknąc z “tortu goi”.A tak na poważnie, ile i dokąd mamy obowiązek płacic, to trzeba podliczyć czy aby nie należy się zwrot, może juz zaistniala superata?? PRL wyplacila “im” niemało “dutków”. A może to sa tylko przymiarki do Judeopolonii, a Polacy w roli Palestynczyków?????

    Odpowiedz
    • 5 listopada 2013 o 19:28
      Permalink

      Szanowny Panie – ratują Pana tylko cudzysłowy. Prosimy o trzymanie się ponad granicą ksenofobii. Webmaster Józef

      Odpowiedz
  • 5 listopada 2013 o 21:50
    Permalink

    Artykuł gorący, zatem i komentarze gorące. Dla równowagi. Rząd Francji po II wojnie światowej oświadczył, że nie będzie wypłacała nikomu żadnych odszkodowań z tytułu poniesionych strat, gdyż Francja jako kraj poniosła ich zbyt wiele, a liczy się przede wszystkim dobro kraju, w tym przypadku Francji. Może warto wziąć przykład.
    Krakauer jest bezbłędny, potrafi podrzucić temat.

    Odpowiedz
  • 7 listopada 2013 o 17:45
    Permalink

    Jako kraj cywilizowany,a za taki się uważamy jesteśmy zobligowani do przestrzegania norm prawa międzynarodowego.
    Nawiązując do tekstu Autora nasuwa się jedna uwaga,która dotyczy nie tylko osób narodowości żydowskiej,ale także
    obywateli państw zachodnich.W latach 1948-1971 władze PRL
    zawarły z rządami 14 państw zachodnich umowy,na mocy których w zamian za odszkodowanie uzyskane od Polski,wzięły
    one na siebie obowiązek wyplacania wszelkich zadośćuczynień
    za mienie utracone w Polsce przez obywateli tych państw,
    czyli przez osoby,które uzyskały obywatelstwo przed zawarciem umów.Wśród tej 14-ki nie ma Niemiec,ale między
    innymi jest Francja,Anglia,Kanada i USA.Polska całej 14-ce wypłaciła łącznie ponad 250 mln.dolarów,co według
    dzisiejszego przelicznika daje ok.1,5 miliarda dolarów.
    Oznacza to,że obywatele tych państw nie mają prawa domagać się od Polski żadnych odszkodowań,ale niestety je
    otrzymują.Umowy odszkodowawcze,które Polska zawarła z
    rządami 14 państw zachodnich stanowią wyraźnie i jasno,że
    osoby,które utraciły w Polsce mienie,a w chwili ich
    zawierania były obywatelami wymienionych państw,mogą
    kierować swoje roszczenia wyłącznie do własnych rządów,
    albowiem sumy wypłacone tym 14 państwom przez Polskę są
    przeznaczone na”całkowite uregulowanie i zaspokojenie
    wszystkich roszczeń zarówno osób fizycznych,jak prawnych,
    do rządu polskiego” z tytułu wszelkich decyzji o odebraniu majątków,podejmowanych po II wojnie światowej
    przez władze PRL.Sprawa nie jest jednak taka prosta w
    stosunku do osób narodowości żydowskiej,które w wyniku
    decyzji nacjonalizacyjnych posiadały wówczas obywatelstwo
    polskie,jednak w kolejnych latach wyjechały za granicę,
    przyjmując obywatelstwa innych państw.Wiadomo przecież
    powszechnie,że diaspora żydowska rozsiana jest na całym
    świecie,a wśród wymienionej 14-ki Izraela nie ma,co nie
    oznacza,że na przykład obywatel narodowości żydowskiej
    posiadający obywatelstwo jednego z państw 14-ki nie może
    dochodzić swoich roszczeń z tytułu utraty mienia.Z punktu
    widzenia zawartych umów sprawa wydaje się oczywista,ale
    tak nie jest,ponieważ na dzień dzisiejszy nikt praktycznie nie wie,ilu potomków byłych właścicieli w
    ramach reprywatyzacji bezprawnie odzyskało majątki,za które nasze państwo już raz wypłaciło odszkodowania.
    Sprawę bada podobno Ministerstwo Finansów,a chodzić może
    o tysiące bezprawnie zwróconych nieruchomości i miliardy
    złotych nieuzasadnionych odszkodowań,z ktorych najwyższe
    wyniosło ponoć 5 mln.złotych,a uzyskała je mieszkająca na
    stałe w Wielkiej Brytanii córka dawnego właściciela,który
    odszkodowanie już raz,pod koniec lat 50-tych otrzymał od
    władz brytyjskich,a ona ten fakt zataiła.Odpowiedziałność
    za taki stan rzeczy ponoszą urzędnicy i MSZ,co naraża
    nasze państwo na bezpodstawne ataki światowych organizacji żydowskich,domagających się zwrotu mienia
    utraconego przez Żydów w Polsce.W komentarzu wykorzystałem fragmenty artykułu Andrzeja Dryszela”Wielka
    hojność polskich władz” pochodzącego z”Dziennika Trybuna”
    a zamieszczonego na stronie Lewica.pl w dniu 19 czerwca
    2013 roku.

    Odpowiedz
    • 7 listopada 2013 o 18:42
      Permalink

      Szanowny Panie – kiedyś słyszałem komunikat, że w MSZ zgubiono te dokumenty 🙂 tzn. oryginały dokumentów 🙂 Ale to była chyba kaczka dziennikarska a przynajmniej miejmy taką nadzieję. Serdecznie pozdrawiam Webmaster Józef

      Odpowiedz
    • 7 listopada 2013 o 19:40
      Permalink

      Podpisuję się pod treścią tego co napisał Adam. Wystarczy zajrzeć do dokumentów aby stwierdzić fakty odnośnie wypłacanych przez PRL odszkodowań.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.