Społeczeństwo

Znowu spór aborcyjny podzielił Sejm, ale nie obchodzi Polaków

 Znowu spór aborcyjny podzielił Sejm Rzeczpospolitej, ale nie obchodzi przeciętnych Polaków, ponieważ to jeden z tematów granicznych, dotykających spraw tak niesłychanie intymnych, że ludzie nie chcą o tym rozmawiać, ani nawet myśleć. Zresztą społeczeństwo ma więcej problemów, takich codziennych, natury głównie ekonomicznej żeby myśleć na zawołanie sejmowych gorących głów o kwestiach tak fundamentalnych i zasadniczych. Wielka szkoda, że nie było równie gorącej dyskusji jak chodziło o podwyższanie podatku VAT! Widać, na czym się znają nasi przeciętni parlamentarzyści i jakie sprawy zaprzątają ich nieskalane myśleniem o państwie umysły!

Z aborcją jest poważny problem ponieważ jest to bardzo tragiczny proceder, moralnie zepchnięty na przedsionek piekła przez Kościół Katolicki, broniący doktrynalnie prawa do życia każdego człowieka.

Przez lata nawarstwiło się typowo kołtuńsko-dulskie podejście do tej sprawy – o której się nie mówi, ale która wiadomo że jest, nie trzeba być szczurem ze świata podziemnego, żeby znaleźć w Internecie klinikę aborcyjną w Czechach lub Wielkiej Brytanii, w jednym przypadku może po „delikwentkę” przyjechać samochód pod dom – dowieść do kliniki i potem s powrotem, a w drugim – po prostu wchodzi się do szpitala, gdzie przeważnie jest polska obsługa i polski lekarz a bilet lotniczy w cenie około 150 Euro nie jest barierą.

Z powyższych względów, chociaż bezwzględnie należy zgodzić się z faktem, że aborcja – zabieg przerywania ciąży to zabójstwo, to jednak należy pozostawić kobiecie prawo do decydowania o własnym brzuchu. Jeżeli jest zamożna wybierze scenariusz powyższy, jeżeli mniej – podobny, ale w kraju na poddaszu jakiejś bogatej podmiejskiej willi, a jak bardzo biedna – lub „ma refleks” to wystarczy że połknie pigułkę i „po kłopocie”. Nic na to nie poradzimy, a przypadki zrzucania się kobiet ze schodów, uderzeń w brzuch, czy też prób wywołania poronienia poprzez alkohol i środki wczesnoporonne serwowane przez lokalnych znachorów, to patologia na którą nie może być zgody. Niech kobiety decydują we własnych sumieniach – mając pełną świadomość, że zabijają własne dziecko. Alternatywą powinno być w pełni anonimowe oddanie dziecka pod opiekę państwu – bez prawa do interesowania się jego losem. Przy czym można dodać 10 miesięczny pobyt w specjalnym ośrodku, zapewniającym izolację kobiety od jej środowiska rodzinnego i towarzyskiego – jeżeli nie chciałaby, żeby ktoś się dowiedział że była w ciąży – oczywiście na koszt państwa. Tyle możemy zrobić, dając kobiecie realne prawo wyboru. Jednakże nie mamy prawa skazywać kobiet – na dramaty niechcianych ciąż, jeżeli kobieta nie chce ciąży – zawsze znajdzie sposób, żeby się jej pozbyć, a lepiej jest stracić tylko dziecko niż także matkę – jakkolwiek dramatycznie i bulwersująco by to nie zabrzmiało.

Tyle w odniesieniu się do meritum tematu, przy pełnej świadomości że aborcja to zabijanie – co do tego nie można mieć wątpliwości. Dlatego także lekarze ginekolodzy powinni mieć prawo do odmowy wykonania zabiegu bez podania przyczyny, jednakże muszą być zwolnieni z odpowiedzialności karnej, całość tych spraw zostawmy kobietom i ich sumieniom, lekarz tutaj jest tylko i wyłącznie operatorem narzędzi, będącym mniejszym złem – kontrolowanym i zgodnym z procedurami medycznymi, chroniącym kobietę przed niebezpieczeństwami znachorstwa, felczerstwa czy też przypadkowości z dosłowną ceratą w tle.

Oczywiście kobieta dokonująca aborcji na życzenie nie może podlegać pod kodeks karny, a nawet jeżeli musiałaby, to sąd powinien odstąpić od wymierzenia kary, albowiem nie jest w interesie społecznym karanie więzieniem kobiet za wykonanie zabiegu, który banalnie może wykonać w Wielkiej Brytanii lub Czechach – bez najmniejszych konsekwencji.

Skończmy w każdym bądź razie z hipokryzją i oszukiwaniem własnych sumień, aborcje są i będą – nie zmienimy tego ustawami, modlitwami, zakazami i policją! Tylko i wyłącznie dobra edukacja seksualna, doskonała opieka medyczna i wzrost samoświadomości a przede wszystkim – dostępność środków chroniących przed prokreacją – może ograniczyć ilość niechcianych ciąż a w konsekwencji aborcji. Alternatywą jest dalsza hipokryzja, dalsze upodlenie i dalsze dzielenie Polek na biedne, które muszą się męczyć z zabiegiem w Polsce – a tym samym podpadać pod paragraf (możliwe szantaże) oraz bogate, które mogą o zabiegu opowiadać koleżankom w pracy a polskie państwo może im co najwyżej zajrzeć do PIT-a, bo na szczęście nie ma jeszcze urzędu zaglądającego kobietom do majtek, chociaż to na pewno byłaby praca mająca bardzo, ale to naprawdę wielu chętnych zawsze w kadrach…

Swoją drogą to zadziwiające, jak sprawy obyczajowe potrafią nas podzielić, podczas gdy naprawdę istotne kwestie strategiczne – jak np. dziejące się równolegle żonglowanie przez premiera przy harmonogramach budowy autostrad i dróg szybkiego ruchu prawie wcale! Poszukajmy zatem kolejnych – najlepszych tematów zastępczych, na kolejne tygodnie…

One Comment

  1. inicjator_wzrostu

    Typowe odświeżanie zastępczego tematu, żeby zasłonić codzienną biedę z nędzą, która dotyczy milionów Polaków.
    Na miejscu rządzących zadbałbym o sprawdzenie przejezdności “drogi na Zaleszczyki”, szczególnie zimą.
    Może być różnie.
    Samoloty mogą przestać latać …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 − five =