Soft Power

Znieważenie inno-kulturowej młodzieży w Polsce – podręcznikowa prowokacja niemieckiego wywiadu?

 W ostatnich dniach media obiegła informacja przedstawiające relację inno-kulturowej młodzieży z Niemiec, która odwiedziła w Polsce były niemiecki obóz koncentracyjny w Oświęcimiu-Brzezince (i inne miejsca). Treścią przekazu są sfilmowane wypowiedzi młodych ludzi, którzy w języku niemieckim opowiadają o przykrych wydarzeniach, które rzekomo ich spotkały w Polsce i których sprawcami mieli być Polacy.

Ideą przewodnią ich wizyty w Polsce miało być poznanie źródeł antysemityzmu i nienawiści, czy czegoś podobnego. Jak można było dowiedzieć się z wypowiedzi opiekuna, czy też organizatora wycieczki, młodzież poznała coś więcej, albowiem doświadczyła nienawiści i ksenofobii kulturowej i religijnej na własnej skórze. Trzeba dodać, że wypowiedzi tych młodych ludzi, były spójne i jednoznaczne. Młoda kobieta w tradycyjnym inno-kulturowym nakryciu głowy dla Kobiet, skarżyła się, że jej koleżankę opluto, krzyczano na nią i wydarzyły się inne, tego typu zdarzenia w kilku miastach, które odwiedzili. Tylko w Krakowie było spokojnie, w tym znaczeniu, że nie było incydentów ksenofobicznych.

O rzekomych incydentach natychmiast doniosła część prasy niemieckiej w Polsce i powiązanych z nią kapitałowo mediów internetowych. To zostało powielone przez zagraniczne, głównie niemieckie odnogi tych wielkich koncernów. Wczoraj można było o incydencie przeczytać w Die Welt, jak również z łatwością znaleźć linki do doniesień w popularnych w Niemczech agregatach wiadomości.

Dowiedzieliśmy się z tych przekazów, że oto grupa niewinnej młodzieży z Niemiec, została okrutnie potraktowana w Polsce przez Polaków, a to wszystko w kontekście Auschwitz! Pięknie uwidoczniono Polską winę, oto nienawiść wróciła i rozkwita w Polsce, a w Polsce jak wiadomo były obozy. Budowanie skojarzeń jest tak banalne i prymitywne, a zarazem nieskończenie skuteczne w lewarowaniu przekazu, że nie da się zaprzeczyć doświadczeniu tych ludzi. Co więcej, ich przeżycia oficjalnie relacjonowane w niemieckich (i światowych) mediach, stają się udziałem wszystkich innych wrażliwych widzów-odbiorców, którzy utożsamiają się z przedstawionym doświadczeniem. Fenomenalnie dokonano zbitki pomiędzy Auschwitz, inno-kulturowymi imigrantami, nienawiścią, ksenofobią i przedstawieniem Polaków w roli sprawców – winnych, a inno-kulturowej młodzieży z Niemiec, jako ofiar i to niewinnych!

To mistrzostwo świata w zakresie czarnego PR-u, na zasadzie relacji z obserwacji uczestniczącej. Oto grupa niewinnych prawie dzieci, publicznie skarży się na to, że je źle potraktowano, a kontekst ich odmienności kulturowej z obszaru współczesności, pięknie przejmuje emocje i wartościowanie doświadczeń historycznych, które są kojarzone jednoznacznie z powodów oczywistych.

Przez lata Niemcy pisali o „polskich obozach”, teraz już nie muszą. Wystarczą jeszcze dwie – trzy takie wycieczki do Polski, relacje na blogach, w mediach społecznościowych, kanały na portalach transmitujących wideo i inne metody proliferowania wiadomości i będziemy mieli do czynienia z fenomenem nagonki na Polskę i co gorsze na Polaków. Wszystko podlane sosem antysemityzmu, jako historycznej analogii i uzasadnienia obecnej ksenofobii inno-kulturowej Polaków.

Oczywiście wiodąca rolę w proliferacji komunikatu miały niektóre media niemieckie w Polsce oraz cześć społeczności internetowej. Chwile po umieszczeniu informacji, inne media w Polsce oraz kanały społecznościowe – proliferowały przekaz na zasadzie rezonatorów. Do tego ożywiła się dyskusja na forach, a nawet pojawiły się wypowiedzi osób publicznych.

W Niemczech zostało już mniej niż 90 dni do wyborów parlamentarnych. Jeżeli to nie była podręcznikowa prowokacja niemieckiego wywiadu, to co to było? Piękna wrzutka do kampanii wyborczej pani Angeli Merkel. Pokazanie jacy jesteśmy źli, a to połączenie antysemityzmu z ksenofobią motywowaną inno-kulturowo, to finezyjny majstersztyk intelektualny. Taki przekaz, może być odbierany przez różne warstwy społeczne, w sposób nie podlegający negacji, możliwa jest interpretacja, jednak w ramach narzuconego kanonu przekazu, który jest monokierunkowy. Brzmi mniej więcej: „Polacy to sprawcy”, czego to już proszę sobie dopowiedzieć.

To przerażające, że wiele mediów w Polsce rzuciło się na rozpowszechnianie tych informacji w sposób tak bezwzględnie bezrefleksyjny. Tak wielu boi się działania rzekomej rosyjskiej machiny propagandowo-informacyjnej, a tymczasem lekceważy się zagrożenie z kierunku niemieckiego, który jak widać jest aktualny. Polska jest elementem kampanii wyborczej w Niemczech na zasadzie: „Czarnego Piotrusia”, kto zadeklaruje, że nam więcej „dowali”, ten bardziej zyskuje u zmanipulowanej niemieckiej opinii publicznej.

Szokuje brak właściwej reakcji polskiego kontrwywiadu. Zero odpowiedzi w mediach, jedynie przytomnie zachował się jeden z przedstawicieli Policji, tłumaczący uprzejmością rzekomą bierność Policji na zgłoszenia rzekomego naruszenia prawa przez uczestników wycieczki. Policjanci mieli się rzekomo śmiać z domniemanych ofiar, a w rzeczywistości się przyjaźnie uśmiechali, okazując przychylność i zrozumienie. Poza tym to wszystko jest ekstremalnym rozprowadzeniem nas i to w sposób, który przez lata będzie miał swoje konsekwencje.

W takiej grze zawsze najlepiej działają proste chwyty, jest chyba oczywistością dla każdego, że dla niemieckich służb specjalnych lub nawet organizacji promujących inno-kulturową imigrację, nie jest żadnym problemem zorganizowanie serii tego typu prowokacji w Polsce. Chociaż, niestety z prawdziwym smutkiem trzeba stwierdzić, że wystarczyło samo wystawienie „wabików”, prowokacje były raczej naturalne. To nasza smutna rzeczywistość.

Ps. 12F to symbol oznaczenia sekcji polskiej w strukturze Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) w okresie Zimnej Wojny.

35 komentarzy

  1. Po prostu mistrzowie w ustawianiu “eventów”.

    Rozegrano nas jak małe dzieci.

    Gdzie były i co robiły nasze służby w sprawie “zabezpieczenia” tej wycieczki?

    Przecież wiosenne grupy wycieczkowe młodzieży izraelskiej są zabezpieczanie perfekcyjnie, zarówno przez “nasze” jak i izraelskie służby.

    Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby przewidzieć to co miało (lub wyolbrzymiono) miejsce.

    Tam powinno być 5 kamer obserwujących całe zwiedzanie …

    Do tego zawsze można było poprosić “kolegów” z Niemiec o współpracę.

    Tu się nie dało, bo miało być jak było.

    Amen w Macondo.

  2. Wielka Polska Katolicka

    świetna obserwacja, żadne inne polskojęzyczne medium tego nie zauważyło, no ale wam nie można się dziwić w końcu jesteście mistrzami w prowokacjach, ustawkach i innego rodzaju działaniach z zakresu inżynierii społecznej…

    • @WPK, zacznij wreszcie myśleć i wyjdź spod tej okupacji watykańskiej. Ostatnio miałeś ciekawe przebłyski inteligencji, aż forumowicze cię pochwalili, a ty znowu swoje. Polacy powinni mieć wspólny interes, którym jest bezpieczna i niezależna Polska, również od epidemii obcej religii, którą promujesz.

  3. Emeryt z Toporu

    Dziekuję za tą obserwację, widzimy to na własne oczy, jesteśmy świadkami, ale odczytujemy to już jak żaby ze sformatowanymi mózgami. K. ale nas rozprowadzają – jak chcą!!!!

  4. Myślę że coś w tym musi być jeżeli prawie oficjalny organ prasowy rosyjskiego wywiadu wojskowego w Polszy demaskuje działania niemieckiego wywiadu – to warto sie interesować. Wy znacie się na takiej robocie prawda?

    • Obrażasz Polaków, którzy tu piszą bo zależy im na interesie i suwerenności, bezpieczeństwie Polski. Ja czytam ich i nie zauważyłem, aby Krakauer, a głównie jego felietony się ukazują bronił interesów oligarchii rosyjskiej. Zawsze tłem problemu jest interes Polski i w szerszym kontekście interes kultury słowiańskiej. Ale może jestem mało inteligentny, albo ty masz wdrukowane natowskie ograniczenia poznawcze @jw1523(z).

  5. Czas przypomnieć PRL, gdzie takie wycieczki i studenci z krajów arabskich czuli się bezpiecznie, a nawet lepiej niż u siebie w domu. Pełna kultura wspólne picie i balangi, a po wypiciu nawet na migi się dogadywaliśmy. Oj było się studentem:-)
    – Moim zdaniem Niemcy chcą też przykryć swoje ksenofobiczne problemy z innokulturowymi, więc uderzają w Polaków, a przy okazji wybielają siebie. Wyjdzie im to bokiem, bo ich zbrodni historia nie zapomni i oby tylko nowych nie popełnili, teraz na innokulturowych, których sobie zaprosili.

  6. Sojusz Słowian

    Ten artykuł uważamy za bardzo poprawny i potrzebny. Wpłacimy wam pieniądze.

  7. Tu nie potrzeba nawet żadnych prowokacji służ wywiadowczych. Wystarczy dziennikarski czy reżyserski zamysł wykorzystania w kampanii wyborczej tego o czym wszyscy obserwatorzy polskiego życia politycznego wiedzą od dawna. Starsze pokolenie uczyło się wielokulturowości czytając w Elementarzu o Murzynku Bambo co w Afryce mieszka. Gościnnych Pasztunów poznawaliśmy jeżdżąc w góry Hindukuszu zaś obyczaje, życzliwość Arabów i Persów poznawaliśmy budując fabryki mosty i lotniska w: Libii, Iranie i Iraku. Nasze firmy nawet posyłały załogi do lotniczego opryskiwania upraw w Afryce i Azji. Dla żadnego doświadczonego obserwatora polityki zagranicznej nie jest tajemnicą że od ćwierćwiecza, zamiast wierszyka o Bambo wciąż słyszymy “Bić Murzyna!!!”. Dla współczesnego Polaka “islamista” nie jest już badaczem kultury islamu na katedrze arabistyki. On jest jest już złowrogim wyznawcą religii przedkładającej Mahometa nad Chrystusem. Od 25 lat zewsząd, nawet z kościołów, słuchaliśmy propagandy nienawiści, nietolerancji i ksenofobii. Wszystko to okraszone mesjanistycznym przekonaniem o wyjątkowości dwóch narodów wybranych, w tym jednego polskiego. Jakże więc łatwo jest dzisiaj zrobić naszemu państwu i narodowi czarny PR. Ale my tacy naprawdę już jesteśmy. Wystarczy tę prawdę ujawniać aby usprawiedliwiać i hodować antypolonizm. Dzisiaj nie wypada nam szukać winy za granicami lecz skomentować to słowami Moliera “Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”

    • @Pozoravatel. Przyznaję słuszność Twojej wypowiedzi. To się stało z nami w ostatnich latach. Wcześniej jednak tacy nie byliśmy. Z zaciekawieniem przeczytałem Twój tekst i z rozrzewnieniem przypominam sobie, jak na ćwiczeniach z biologii w 1965 roku staraliśmy się całą grupą wytłumaczyć studentom arabskim, co to znaczy strzępiasty. Nie trwało to długo, gdy jeden z nich stwierdził, że tak wygląda wybrzeże Norwegii. Byliśmy ciekawi ich, a oni nas. Nieporozumienia się zdarzały, lecz nie o podłożu ksenofobicznym. Tekst Krakauera przyjmuję jako próbę odwracanie kota ogonem. Może i tak było, jak on to widzi, ale patrząc na nas w lustrze, mogło być inaczej niż on nam sugeruje. Po prostu zwyczajnie jak to u nas – brzydko.
      Pozdrawiam.

    • @Pozoravatel. Przyznaję słuszność Twojej wypowiedzi. To się stało z nami w ostatnich latach. Wcześniej jednak tacy nie byliśmy. Z zaciekawieniem przeczytałem Twój tekst i z rozrzewnieniem przypominam sobie, jak na ćwiczeniach z biologii w 1965 roku staraliśmy się całą grupą wytłumaczyć studentom arabskim, co to znaczy strzępiasty. Nie trwało to długo, gdy jeden z nich stwierdził, że tak wygląda wybrzeże Norwegii. Byliśmy ciekawi ich, a oni nas. Nieporozumienia się zdarzały, lecz nie o podłożu ksenofobicznym. Tekst Krakauera przyjmuję, jako próbę odwracanie kota ogonem. Może i tak było jak on to widzi, ale patrząc na nas w lustrze, mogło być inaczej niż on nam sugeruje. Po prostu zwyczajnie jak to u nas – brzydko.
      Pozdrawiam.

    • @Pozoravatel. Przyznaję słuszność Twojej wypowiedzi. To się stało z nami w ostatnich latach. Wcześniej jednak tacy nie byliśmy. Z zaciekawieniem przeczytałem Twój tekst i z rozrzewnieniem przypominam sobie, jak na ćwiczeniach z biologii w 1965 roku staraliśmy się całą grupą wytłumaczyć studentom arabskim, co to znaczy strzępiasty. Nie trwało to długo, gdy jeden z nich stwierdził, że tak wygląda wybrzeże Norwegii. Byliśmy ciekawi ich, a oni nas. Nieporozumienia się zdarzały, lecz nie o podłożu ksenofobicznym. Tekst Krakauera przyjmuję, jako próbę odwracanie kota ogonem. Może i tak było jak on to widzi, ale patrząc na nas w lustrze, mogło być inaczej niż on nam sugeruje. Po prostu zwyczajnie jak to u nas – brzydko.
      Pozdrawiam.

  8. Mieszkałem w akademiku gdzie byli Arabowie,Izraelici,Rosjanie.Ukraińcy,Kubańczycy i Wietnamczycy,nie było żadnej agresji,bo rządzący nie rozpalali nienawiść do inaczej wyglądających .Dzisiaj zbieramy owoce ksenofobii i nacjonalizmów!

    • zależy od miejsca. mieszkam w warszawie i znam mnóstwo ludzi innych narodowości m.in. ormian, wietnamczyków, białorusinów, czeczeńców, rosjan i ukraińców. żadna z tych osób nie doświadczyła żadnych aktów przemocy, dyskryminacji, rasizmu czy nawet “dziwnych spojrzeń” od polaków. sami byli zszokowani że w polsce doszło do takich przejawów agresji jak to co opisane w tym felietonie.
      zależy od osób, zależy od miejsca. słabo bo takie incydenty mogą nam zepsuć turystykę i jeszcze bardziej osłabić opinię międzynarodową…nie mówiąc już o polakach zagranicą, którzy będą (chociaż w gruncie rzeczy już są) postrzegani negatywnie.

    • @wlodek. Pisze… “Mieszkałem w akademiku gdzie byli… ,Izraelici,
      Hmmm. 🙂 a które to były lata – BO mi nie pasi… 🙂 a już fragment
      “bo rządzący nie rozpalali nienawiść do inaczej wyglądających’
      jest totalną bajką z mchu i paproci…Włodku.
      Skłonny jestem poprzeć zdanie kom.@X…dodam że nie jestem miłośnikiem innokulturowych U SIEBIE, lecz nikomu z tego powodu
      ‘kołków na głowie nie cieszę ,nie strugam’.

      • Krzyku,odpowiadam lata 70,akademiki U.W przy ulicy Kickiego,o tym kto i dlaczego rozpala ksenofobie i nie tolerancję nie będę się rozpisywał,bo musiałbym obrazić tych którzy oglądają TVPIS. A jeśli ty uważasz siebie,z góry przepraszam za świętojebliw…, to chociaż pochyl się nad Nowym Testamentem i czytaj ,czytaj, może się doczytasz o miłości bliźniego! I nie wierz Prezesowi o komunistach i złodziejach,i również o zagrożeniu epidemiologicznym.!

      • @Wlodek. Popieram:-) Ja studiowałem w latach 80-tych i było podobnie jak piszesz.
        A @krzyk58, jak zwykle się miota w tej swojej filozofii życiowej i ja już się gubię, kiedy jest za, a kiedy przeciw, tylko w sprawie onych jest nieprzejednany:-) Pozdr.

      • @Miecław. BO, wychodzi mi na (mój) chłopski rozum, to że Izraelici
        nijak nie mogli w latach 70-ych kształcić się w Polsce Ludowej…
        uwierzę jeśli potwierdzisz fakt spotkania takowego żaka. 🙂
        Zwykle jestem za,lecz czasami bywa że i przeciw, takie tam ‘maniery
        prezydęckie”. ..Ja sam mam kolegów wśród żydowskich uczonych w Iranie i poza Iranem. My jesteśmy przeciwko syjonizmowi, bo to jest żydowski reżim Izraela. Jeśli chodzi o ekstremizm chrześcijański, to pojawił się on w Stanach Zjednoczonych w czasach rządów Busha. Chodzi o ruch, który my nazywamy ewangelikami. To jest rodzaj chrześcijańskich ekstremistów ewangelickich. Są jeszcze ekstremizmy niereligijne, np. ideologia liberalnej demokracji. Zakłada ona, że cały świat musi być zorganizowany zgodnie z zasadami liberalnej demokracji. I z mojego punktu widzenia to także jest ekstremizm. Wyjaśniłem to w 2008 roku w Davos w Szwajcarii… 🙂
        Liberalna demokracja to także ekstremizm. http://www.mysl-polska.pl/1266

      • @krzyk58. Jak to mawia moja młodzież – szacun za myślenie. Pozdrawiam.

    • izraelici i arabowie…? ale to musiałobyć ciekawe towarzystwo!

  9. الله أكبر،

    الله أكبر، الله أكبر، الله أكبر .. لا إله إلا الله .. الله أكبر، الله أكبر .. ولله الحمد

  10. Może najwyższa pora ograniczyć kapitał niemiecki w polskich mediach?

  11. na to ludzie w roku 1989 zagłosowali. Ale nie byli dziećmi, PZPR ich uprzedziła, nie zrozumieli ostrzeżeń i teraz ich wnuki poniosą konsekwencje. Utracimy ziemie odzyskane, to nastąpi za pokolenie.

  12. Wladyk, co wstydzisz się przyznać, że studiowałeś u brata Słowiana oj Wladyk, Wladyk. Jak to na Śląsku mówią to nie jest wstyd jest to ….. Pozdrawiam.

    • Mykoła ja się nie wstydze ale fakty są następujące .Studia U.W. nauki polityczne,a doktorat U.Leningradzki,A wspominałem akademik na Pradze ul Kickiego,o akademiku na ul Szewczenki napisze jak będę na emeryturze, szczególnie o jednej znajomości!A na naszym śląsku jest powiedzenie “zabył wół jak cieleciem był” ja drogi Rysiu do takich nie należe!

  13. Ciekawe, czy ci młodzi niewinni ludzie, inni kulturowo zwiedzali wcześniej niemieckie obozy koncentracyjne w Niemczech.

    I tu potwierdza się to co powiedziała pani Henia (imię umowne): “Jak świat światem nigdy Niemiec Polakowi nie będzie bratem”.

    • Na przełomie XIII i XIV w. niemieckie mieszczaństwo poparło dążenie króla czeskiego, Wacława II, i jego następców do zjednoczenia ziem polskich pod swoim berłem przeciwko księciu brzesko-kujawskiemu, Władysławowi Łokietkowi. W Małopolsce opór stawili mu zarówno pochodzący ze Śląska biskup Jan Muskata, jak i zniemczone miasta Kraków, Sandomierz i Wieliczka, którym przewodził wójt (od niemieckiego Vogt) Krakowa, Albert. Rocznik kapituły krakowskiej zanotował pod datą 1312 r., że mieszczanie byli „ogarnięci szałem germańskim”. Zemsta Władysława Łokietka była sroga. Według tzw. Rocznika Krasińskich ścięto w Krakowie głowy wszystkim, którzy nie potrafili poprawnie wymówić trudnych polskich słów: soczewica, koło, miele i młyn. „Niech się uczy polskiej mowy, kto chce w Polsce mieszkać”, pisał później z końcem XV w. Jan Ostroróg w „Memoriale w sprawie uporządkowania Rzeczypospolitej”. (…)
      W publicystyce okresu pierwszej wolnej elekcji, w wyniku której obrano królem Francuza Henryka Walezego (który po trzech miesiącach uciekł z Polski, a ścigająca do szlachta wolała: cur fugis? – dlaczego uciekasz?) – pojawiło się zdanie: „Póki świat światem, obcy wilk, a nam Deutsch na pewno źle bratem”. W 1688 r. Wacław Potocki ujął to tak:
      „Nigdy w szczerej nie żyli Polak z Niemcem zgodzie,
      Polaka pycha, Niemca wolność bodzie.
      Stąd przypowieści miejsce, że póki świat światem,
      Nie będzie nigdy Niemiec Polakowi bratem”.

      Za Tygodnikiem ‘Przegląd”. Pozdrawiam

    • Maciej Poręba manewry Chińsko Irańskie a Katar i USA

      https://www.youtube.com/watch?v=00WdL8woDy8&t=1184s

    • Wspaniały artykuł naprawdę! ?
      Bardzo ciekawy fragment: “Nie można nie zauważyć, że gdyby doszło do wdrożenia sankcji ekonomicznych UE przeciw Polsce, to powstałaby bardzo ciekawa sytuacja polityczna. Polska byłaby bowiem drugim obok Rosji – która jest poza strukturami UE – państwem Europy objętym przez UE sankcjami ekonomicznymi z przyczyn politycznych. Oba te kraje – jako te przeciw którym została skierowana agresja polityczna UE i globalistów – znalazłyby się zatem na tej samej płaszczyźnie. “

  14. Hm…a co z przypadkami gdy turyści odwiedzają berlin, hamburg oraz inne miasta niemieckie i doświadczają przemocy ze strony muzułmanów? ? bądź też afrykańskich migrantów…oczywiście nic nie usprawiedliwia przemocy i rasizmu, takie zachowania należy potępiać ale odnoszę wrażenie, że ta historia obiegła media bardzo szybko natomiast przypadki molestwań, pobić, kradzieży, antysemityzmu i aktów terroryzmu są mniej szokujące dla liberalnych mediów, rządów i obywateli. a przykładów jest mnóstwo, bardzo łatwo znaleźć nagrania na yt…
    historia muzułmańskich turystek pojawiła się także na portalu Russia Today chociaż komentarze pod artykułem mówią same za siebie…ludzie widzą co dzieje się w europie zachodniej, jak rząd i policja przymykają oczy na agresję niezasymilowanych imigrantów i ich dzieci…?

  15. UCHODZCY – PULAPKA ZASTAWIONA PRZEZ BRUKSELE

    Polska i Wegry, które sa przeciwne przyjmowaniu uchodzców daly się wciągnać w pułapke zastawioną przez urzedników z Brukseli. UE jest obecnie tworem bardzo niejednolitym pod wzgledem gospodarczym i politycznym. Urzednikom brukselskim zależec na pogłębieniu poltycznego podziału.

    Unię czekają zmiany; niktóre mogą być niekorzystne finansowo dla Polski. Teraz będzie łatwiej przekonać Niemcom i Francji ludność starej unii, że zmainy są uzasadnione. Takie działania jak opisane powżej pomagają Brukseli i pogarszają pozycję przetargową Polski.

  16. Aleksander Jabłonowski NFP – NIEMCY SĄ ODPOWIEDZIALNE ZA UPADEK EUROPY https://www.youtube.com/watch?v=ytemvhWB4Ds&t=448s

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.