Polityka

Zniesienie górnego limitu składek czyli dobra zmiana w praktyce?

 Prawdopodobnie czeka nas zniesienie górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Miałoby to nastąpić już od przyszłego roku. Celem jest zwiększenie wpływów sektora finansów publicznych o około 5 mld PLN z kieszeni najlepiej zarabiających Polaków.

Mechanizm jest prosty – składka na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ma być odprowadzana od całości przychodu, bez ograniczeń. Dzięki temu zwiększą się wpływy Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Funduszu Rezerwy Demograficznej i składki odprowadzane do tego co pozostało z Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Ten sam mechanizm działa w przypadku składki na ubezpieczenie zdrowotne i chorobowe, ograniczenie na emerytury i renty, wynikało również z ograniczenia wysokości możliwych do wypłaty świadczeń.

W tym systemie, osoby najlepiej zarabiające pokrywały swoje zobowiązania wobec ZUS już na początku roku. Zmiana spowoduje tak na prawdę zwiększenie obciążeń para-podatkowych, bo również mających charakter przymusowych danin publicznych pobieranych od obywateli.

Ta zmiana była nieuchronna, była postulowana przez liczne środowiska, w tym przez niektóre Związki Zawodowe i organizacje społeczne. Eksperci byli ostrożni, ponieważ zmiana w istocie zwiększająca obciążenie podatkowe, dotyczy głównie osób najlepiej zarabiających i należących do establishmentu.

W rzeczywistości możemy mówić o elementarnej sprawiedliwości społecznej w rozumieniu ducha dobrej zmiany, czyli zabieramy „bogatym” a dajemy wszystkim innym, samemu pobierając opłatę za zarządzanie. Tak właśnie działa system sprawiedliwości społecznej w rzeczywistości.

Ciekawe jaki to będzie miało wpływ na wysokość rent i emerytur? Prawdopodobnie żaden, tj., nie da się zahamować wzrostu wydatków ZUS i KRUS, dlatego trzeba na siłę szukać dla nich nowych źródeł dochodów. 5 mld PLN więcej, to bardzo dużo pieniędzy, nawet w praktycznie nieskończonych potrzebach ZUS. Raczej nie należy się spodziewać nadzwyczajnego wzrostu emerytur i rent? Czy tłumaczenie osób pobierających wyższe świadczenia, że płacili większe składki – to się im należy, będzie uwzględnione za 20-30 lat? Jakie mamy gwarancje jako obywatele, że państwo dotrzyma swoich zobowiązań? Jeżeli wiadomo jak potraktowano niektórych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa i porządku, aktywnych zawodowo w okresie PRL-u.

Do tej pory rząd dopłacał do deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ponieważ nie miał innego wyjścia. Pieniądze z podatków, jakie pobierał budżet, służyły do refinansowania kredytów jak i po prostu dotacje. Zmniejsza to pulę środków dostępnych dla innych pozycji budżetowych. W tej chwili doszło olbrzymie obciążenie w postaci „500+”, gdzie cel jest szczytny, politycznie w tej chwili nie podlega dyskusji – jednak, na te przelewy skądś trzeba wziąć pieniądze. Jaka jest świadomość społeczna tego procesu doskonale pokazuje dzisiaj główny artykuł na naszym portalu.

W praktyce właśnie poprzez takie działania jak zniesienie górnego limitu składek, będzie się szukać pieniędzy. 

Jeżeli zaczniemy postrzegać system finansów publicznych w pełnej skali wyzwań, którym musi sprostać, należy się zgodzić z tą filozofią. Większe zadania państwa wymagają – albo zrezygnowania z części dotychczasowych wydatków, oszczędności na administracji, albo zwiększenie dochodów państwa. Jedyną skuteczną metodą, za pomocą której można to osiągnąć w naszych warunkach prawnych i fiskalnych, jest podwyższanie podatków i para podatków. Składki na ubezpieczenie społeczne są właśnie taką formą para opodatkowania. Są przymusowe, nie da się ich uniknąć, muszą być płacone – biada przedsiębiorcy, który ich nie zapłaci. Może więc nazwijmy to wszystko po prostu podatkiem? Wówczas nie będzie problemu z oczekiwaniami przyszłych emerytów? 

Nasz system podatkowy i w ogóle system danin publicznych wymaga poważnego przeglądu i głębokiej reformy, ponieważ stan obecny ciąży na państwie. W ten sposób administracyjnie ograniczamy sobie możliwości rozwoju.

10 komentarzy

  1. To jest oczywista konieczność. NIe do uniknięcia. Szukają zmian dających kasę bez zmiany systemu.

  2. Podwyżek danin można się było spodziewać.

    Skoro nagle potrzeba 25 mld zł na 500+, trzeba kupować Patrioty, Caracale, Orki i inne Kraby – to wiadomo, że ktoś to musi sfinansować.

    Obniżanie emerytur i rent np. wdowom po funkcjonariuszach służb PRL, to zaledwie 100 kilkadziesiąt milionów złotych – czyli za mało, żeby na wszystko starczyło.

    Czyli daniny muszą rosnąć.

    Nasze daniny.

    Amen.

  3. Potrzeba pieniędzy na 500 plus, będzie więcej takiego ssania.

  4. Sięgną głębiej.

  5. Juz dawno powinni od ludzi,ktorzy wzbogacaja sie na calym spoleczenstwie ale nie parcytypuja w infrastrukturze i polityce spolecznej wplacac nie tylko do fiskusa podatki ale do ZuS-u,korzysraja przeciez z drog i mostow i szkol i sluzby zdrowia itd. na ktore to “gorszy sort” w pocie czola
    haruje i robi im popyt na ich towary i uslugi…to sprawa rownosci obywateli przed prawem…co do 500+ to nie jestem tak negatywnie nastawiona jak powyzej inni komentatorzy..uwazam,ze bogacze winni te 500+ albo zwracac na drodze podatkowej lub nawet tych pieniedzy wogole nie otrzymywac…

  6. Juz dawno powinni od ludzi,ktorzy wzbogacaja sie na calym spoleczenstwie ale nie parcytypuja w infrastrukturze i polityce spolecznej wplacac nie tylko do fiskusa podatki ale do ZuS-u,korzysraja przeciez z drog i mostow i szkol i sluzby zdrowia itd. na ktore to “gorszy sort” w pocie czola
    haruje i robi im popyt na ich towary i uslugi…to sprawa rownosci obywateli przed prawem…co do 500+ to nie jestem tak negatywnie nastawiona jak powyzej inni komentatorzy..uwazam,ze bogacze winni te 500+ albo zwracac na drodze podatkowej lub nawet tych pieniedzy wogole nie otrzymywac…

  7. Wszystko to ładnie brzmi i propagandowo. Przegrają wybory, rządzić będą inni bogaci oszuści, oligarchy i księża, a lud dostanie emerytury po 500 złotych. Dług wzrośnie do 3 bilionów. Tak! po 500 złotych i może się opamiętają. Niestety już za późno.

  8. Niech zlikwidują finansową pomoc publiczno-prawną dla biznesu i uniemożliwią lokowanie pieniędzy na szwajcarskich kontach, to znajdą się pieniądze na 500+ i jeszcze zostanie. Oczywiście należy podnieść podatki dla bogatych, wzorcem mogą być kraje skandynawskie. Nie może być tak, że kosztem społeczeństwa rosną niewyobrażalne fortuny. To nic innego jak ukryta pańszczyzna i pasożytnictwo społeczne. Ponadto jawność dochodów wszystkich obywateli, jak w Szwecji, aby uruchomić kontrolę społeczną i wykasować kombinatorów z życia społecznego.

    Ale w Polsce jest to niemożliwe, w kraju kulturowego katolicyzmu i personalizmu. Polacy sprawiedliwości oczekujcie w niebie. Nie po to kk promował “świętą własność prywatną”, abyście teraz żądali sprawiedliwości kosztem nowego “jaśnie państwa”. Obecna retoryka usprawiedliwiania i uzasadniania istnienia i korzystania ze “świętej własności prywatnej”, jako żywo przypomina tą znaną z kart historii, gdy posługiwano się retoryką mającą wymusić posłuszeństwo ludu i poddanie się feudalnemu systemowi. Mianowicie „Nawołując do rezygnacji i posłuszeństwa panom, kościół jednocześnie ukazywał sługom i poddanym perspektywę wywyższenia po śmierci oraz kary czekające nieludzkich i niesprawiedliwych panów. (…) Kościół żądał bezwarunkowego podporządkowania się państwu feudalnemu, klasie panującej, klasowemu ustrojowi społecznemu, ale jednocześnie dawał uciemiężonym uznanie ich godności ludzkiej, moralne potępienie bogatych, obietnicę uzyskania sprawiedliwości i urzeczywistnienia ich aspiracji na tamtym świecie”. (Źródło: Wł. Dziewulski, Postępy chrystianizacji i proces likwidacji pogaństwa w Polsce wczesnofeudalnej, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków 1964, s. 60.)
    Inny przykład z początku wieku. Biskup Fulman w 1918 roku na kresach w parafii Wojsławice stając w obronie interesów ekonomicznych “jaśnie państwa” na kazaniu powiedział do zgromadzonej ludności chłopskiej: “Wy wszarze, nie wyciągajcie ręki po cudzą ziemię, bo to własność święta, bo ręka wam uschnie”.(Źródło: M. Rękas, Z przeszłości chłopskiego antyklerykalizmu w Polsce, Wyd. LSW, Warszawa 1953, s. 132).
    Pańszczyzna dla księciuniów kościoła była rzeczą naturalną i uświęconą, niepodważalną. Oto prawo naturalne w działaniu kulturowego katolicyzmu!!!

  9. Trzeba przywroocoic III cia skale podatkowa, dla przedsiębiorców tez.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

4 × five =