Zmierzamy w kierunku systemu jednolitej władzy państwowej

fot. red.

Zmierzamy w kierunku systemu jednolitej władzy państwowej, w zasadzie on już istnieje – tylko nieformalnie, opiera się na autorytecie nieformalnym pewnego pana prezesa. W tej chwili obserwujemy działania mające na celu stworzenie konstrukcji prawno-ustrojowej, która umocni władzę centralną w państwie.

Stan istniejący można porównać do systemu sanacyjnego, po śmierci Marszałka. Wówczas obóz władzy konsolidował się politycznie, administracyjnie i środowiskowo, rządziła koteria bliskich znajomych, wzajemnie trzymająca się na podstawie posiadanych wpływów w administracji, wojsku i dzięki poparciu sił zewnętrznych i wówczas bardzo liczącego się ziemiaństwa i jednego z Kościołów.

Istotą władzy w państwie dobrej zmiany, jest realizowanie woli Naczelnika Państwa, w tym wypadku: pana prezesa. Widzieliśmy to od lat, w jaki sposób swoją rolę wypełniał pan Prezydent, widzieliśmy poprzednią panią premier, jak również obecny rząd z panem premierem Morawieckim, jakkolwiek – mającym więcej salonowej ogłady, jednak tylko realizuje wolę polityczną pana prezesa. Nic więcej, co najwyżej, coś się uda upchnąć bokiem, ale wówczas można skończyć jako „misiek ofiarny”.

W sumie to smutne, że jako system społeczno-polityczny, wszystko co potrafimy wygenerować w sensie ustrojowo-zarządczym, to powielenie modelu, który wygenerowali nasi przodkowie w imię dobrze pojętych interesów ówczesnych, bardzo wąskich warstw panujących. Dzisiaj dzieje się to samo, w nieco innej skali i z nieco inną dynamiką, jednak jak to jest możliwe, że cały obóz polityczny, liczący bardzo wielu różnych ludzi, wszystko co potrzebuje jako spoiwo – to osobo-wodza?

Musimy się zdecydować, czy wolimy demokrację, czy autokrację? Jeżeli demokrację, to przy wszystkich ułomnościach tego systemu, jego największą zaletą jest to, że włącza do procesów rządzenia reprezentantów około 70-90% populacji! Tego nie da się nie docenić! To jest rzeczywista siła demokracji, albowiem nie trzeba trzymać ludzi „za mordę”, wystarczy znaleźć konsensus i podążać do wspólnego celu, czasami skręcając w lewo, czasami w prawo – no, ale nikt nie mówił, że mamy skręcać w prawo, przy jednoczesnym zrywaniu tynku z lewej ściany… Chodzi o to, że trzeba się po prostu zdecydować. Demokracja, nie może zaakceptować sytuacji autorytarnej. Ponieważ te dwa typy ustrojowe są wzajemnie po prostu sprzeczne, doskonale to wiadomo od Idus Martiae w 44 r. p.n.e. Warto korzystać z lekcji historii, bo ona się powtarza, we wszystkich kulturach i okresach.

Jest czymś niezrozumiałym, to jak się zachowuje opozycja. To, że się nie zgadza na propozycje związane z wyborami lub z ich przesunięciem – to jest oczywiste, aczkolwiek bez stanu wyjątkowego nie ma co myśleć, o podważeniu legalności wyborów. Problemem jest to, że ci ludzie nadal się niczego nie nauczyli i nie tylko, nie mówią jednym głosem. Oni nawet nie wiedzą, co się dzieje w świecie rzeczywistym, może tylko z wyjątkiem pana Władysława Kosiniaka-Kamysza. Cała reszta opozycji błądzi w jakimś dziwnym stanie podświadomości? Jeżeli już składają dowolne propozycje, nawet w stylu – nie wiemy co robimy, to wyślijmy polską misję medyczną na Marsa (lub do USA). To przynajmniej mogliby ją wcześniej uzgodnić, chociaż w zakresie głównych składowych dla orientacji politycznych. Jednak w przypadku naszej opozycji, nawet to nie jest możliwe. Pokolenia politologów będą to analizować. Kilka doktoratów na tym powstanie, ponieważ jest to mniej więcej tak, jakby grupa ludzi na tonącej tratwie – zbliżającej się do wodospadu, zastanawiała się w którą stronę machać nogami…

Działania rządzących się powiodą, a jeżeli się nie powiodą, to tzw. Trybunał Konstytucyjny i Sądy, przynajmniej w tej części, która ma nastawienie „patriotyczne”, spowodują, że wybory lub głosowanie trzeba będzie powtórzyć (proszę słuchać polityków o czym mówią!).

W tym wszystkim szkoda tylko zmarnowania dorobku polskiego samorządu terytorialnego, który jest bezwzględnie największym sukcesem naszej transformacji. W systemie jednolitej władzy państwowej, to właśnie samorząd jest pierwszą ofiarą, można go „pokonać” po prostu ustawą i rozporządzeniem, przy pełnym „poszanowaniu” Konstytucji. Zobaczymy, co z tego wyniknie, ale czekają nas zmiany, bo rządzący nie mogą tego odpuścić, Koronawirus nie pokrzyżuje planów dobrej zmiany w „wielkim planie” przebudowy Polski…

13 thoughts on “Zmierzamy w kierunku systemu jednolitej władzy państwowej

  • 24 kwietnia 2020 o 05:06
    Permalink

    Trochę przypominamy Rollercoaster. Staramy się wznieść by za chwilę sunąć bezwładnie w dół. Te próby są coraz “niższych lotów”. Ciągle jednak wagoniki są pełne. Głównie ryzykantów. Wesołym miasteczkiem rządzi facet, który kiedyś tej kolejki nie dopilnował i z wagonika wypadło wielu ludzi. A teraz jeszcze przyszedł rachunek za prąd.

    Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 07:37
    Permalink

    Doskonała ocena sytuacji i świetne przenośnie.

    Szczególnie ta, z tratwą zmierzającą do wodospadu …

    Ale tak już mamy w Naszym Nadwiślańskim Macondo.

    Co musi się stać, żeby to się zmieniło?

    Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 08:09
    Permalink

    Najlepsze jest w tym wszystkim to, że Polska B zagłosuje na Pis znowu, bo będzie się bała że “miastowi” zabiorą im 500 +…

    Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 08:19
    Permalink

    DOKŁADNIE! Wtedy TEŻ rządzili ateiści, socjaliści i masoni różnego szczebla, niebagatelny wpływ
    na “ozdrowieńcze” rządy miała pewna mniejszość (religijna), pamiętam wspomnienia i “życzenia”
    kierowane pod adres tej mniejszości przez pokolenia naszych dziadków i babć…tzw. getto ławkowe
    nie wzięło się ZNIKĄD, gdyż było reakcją obronną zdrowej części Narodu na z uporem maniaka realizowane na gruncie hasła typu “wasze ulice, nasze kamienice”. TAK BYŁO!!
    I TO nie może NIGDY powtórzyć się!

    Analogie widoczne są “gołym okiem’ PiS jest grupą rekonstrukcji historycznej sanacji. NIESTETY.
    Kiepski TO punkt odniesienia…

    Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 09:47
    Permalink

    “Jeżeli demokrację, to… włącza do procesów rządzenia reprezentantów około 70-90% populacji!”
    ROTFL tego potrzebowałem bo nieśmiałem się już od miesiąca 😀

    Gdyby autor nie wiedział to kandydować w wyborach mogą tylko wybrane osoby a ludzie mają wybór miedzy rozwolnieniem a dezynterią. Wybór niby jest ale co to za wybór. Jeżeli ktoś mi nie wierzy na słowo to niech sprawdzi jak w ostatnich 30 latach kończyły partie i ludzie którzy nie robili tego czego od nich PRAWDZIWE władze wymagały.

    PS. Ja nie wiem ale czy artykuły Krakauera pisze kilka osób? Bo raz jest bardzo przenikliwy a zaraz potem takie perełki jakby autor był naiwny jak dziecko.

    JEDNA. NO TROCHĘ JEST IDEALISTĄ. WEB J.

    Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 12:45
    Permalink

    Aż dziwne, bo ze wszystkim się zgadzam. Samorząd terytorialny – tu też się zgadzam, że to ten szczebel władzy który dobrze funkcjonuje – zawsze będzie solą w oku PiS. Ta formacja może pomarzyć o przejęciu władzy w jakimkolwiek dużym mieście.

    Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 12:53
    Permalink

    Post-sanacyjne „jaśnie państwo” i dominujący Kościół raz zdobytej władzy na trupie PRL i wielu trupach transformacji ustrojowej nigdy nie oddadzą, albo tak łatwo nie oddadzą. Ale trochę faktów i zebranych myśli nad którymi warto się zastanowić.

    Po pierwsze:
    „Demokracja, nie może zaakceptować sytuacji autorytarnej. Ponieważ te dwa typy ustrojowe są wzajemnie po prostu sprzeczne, doskonale to wiadomo od Idus Martiae w 44 r. p.n.e. Warto korzystać z lekcji historii, bo ona się powtarza, we wszystkich kulturach i okresach.” – ta prawda dotyczy tylko demokracji bezpośredniej, tej prawdziwej. Obecnie jest to pozorna prawda. Mamy bowiem autorytarne rządy kapitału pod szyldem demokracji przedstawicielskiej, która służy dyktaturze kapitału.

    Po drugie – można tu się powołać na Abramowskiego, że na dnie tej niby demokracji, jako sprawy narodowej leży, cyt. :„Na dnie sprawy narodowej leży zawsze interes kapitalistów. Jedności narodowej nie może być tam, gdzie jest wyzysk; gdzie jedni duszą drugich, tam nie może być braterstwa”. – Źródło: Robotnicy wiejscy cierpią biedę, bo panowie ich pracę wyzyskują w: Edward Abramowski, Pisma, tom IV, Warszawa 1928.

    „Na dzisiejszym typie człowieka spodlonego i chorego wspierają się wszystkie instytucje społeczne, rządzące życiem współczesnym, które określamy ogólnym terminem kapitalizmu, albo ściślej „kapitalistycznego państwa”, ponieważ polityczne instytucje współdziałają tutaj z ekonomicznymi, wychowawczymi itp. jako przystosowana wewnętrznie, harmonijna całość społeczna”. Źródło: Związki przyjaźni w: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924.

    Po trzecie – ku refleksji garść wybranych „złotych myśli” o rządach PiS. 🙂

    Roman Giertych –„Niech się nikt nie łudzi. Niech się nie łudzi przedsiębiorca, rolnik, nauczyciel, sklepikarz, pracownik korporacji, student itd., że ta dyktatura go nie dotyczy. Dotyczy każdego. Jeżeli pozwolimy na obalenie sądów. Jeżeli pozwolimy na kolejną kadencję Dudy, jeżeli nie ukrócimy tego bezprawia w tym roku, to przyjdą po nasze domy, mieszkania, firmy, oszczędności. Przyjdą po naszą wolność wyrażania poglądów, po wolność poruszania się po świecie. Przyjdą po nasze paszporty. Przyjdą po nasze dzieci, aby je indoktrynować w kulcie Lecha i Jarosława (…)”. Cyt. za. T. Jastrun, Kurz populizmu, Przegląd nr 7/2020, s. 43.

    Prof. Andrzej Friszke o władzy PiS – „Nienawidzi się ekspertów, wiedzy, buduje się społeczeństwo antyintelektualne, antyinteligenckie i antyoświatowe”. Źródło: Przegląd nr 27/2019, s. 63.

    Prof. Marcin Król, historyk idei – „Zapanowała w naszym kraju tyrania. To jest tyrania większości, tyrania kłamców i głupców. Tego obawiali się ojcowie demokracji. PiS dla mnie uosabia w całości i niektórzy przedstawiciele PiS uosabiają zło, diabła”. Źródło: Fakty i Mity nr 1/2019, s. 4.

    Prof. Marcin Król – „Polityka uprawiana przez Kaczyńskiego jest złem wcielonym, a jednocześnie on wzywa, by ze złem walczyć. To wręcz bezczelność.” Źródło: Przegląd nr 31/2019, s. 3

    Dorota Zabłudowska, sędzia z Gdańska – „Nękają nas dyscyplinarkami, żebyśmy siedzieli cicho i wydawali wyroki po myśli władzy”. Źródło: Przegląd nr 31/2019, s. 3

    „Patrząc na lawinę niegodziwości PiS, pytam: rodacy, ci, coście tę hołotę, to moralne i profesjonalne badziewie, tę nomenklaturę z odrzutów, dopuścili do władzy już drugi raz, co wam Ojczyzna zrobiła, że ją masakrujecie tą władzą?” – Waldemar Kuczyński, publicysta. Źródło: Fakty i Mity nr 49/2019, s. 4.

    „Na najwyższe stopnie władzy i salony dostali się ludzie, którzy są po prostu zwykłymi, niewychowanymi chamami, brutalnymi kłamcami, i to oni decydują o naszym życiu”. – Krystyna Janda. Źródło: Fakty i Mity nr 49/2019, s. 4.

    „On nie miał oporów, by posługiwać się ludźmi marnymi i słabymi do realizacji własnych celów. Byłem świadkiem, z jaką pogardą mówił o takich ludziach, gdy oni tego nie słyszeli”. – Donald Tusk o Jarosławie Kaczyńskim. Źródło: Fakty i Mity nr 49/2019, s. 4.

    „Prezydent Duda bierze udział w niszczeniu rządów prawa. Jest oportunistą” – Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog, Źródło: Przegląd nr 40/2017, s. 3.

    „Polskie umizgi do Amerykanów, przy jednoczesnym konfliktowaniu się z Niemcami i Rosją, są dowodem trwałości głupoty polskiej prawicy. Od odzyskania niepodległości ma ona te same fobie. Przyjaciół szuka daleko, a wrogów blisko. Za tę trwałą bezmyślność zapłaciliśmy już parę razy straszną cenę” – Jerzy Domański, redaktor naczelny tygodnika Przegląd nr 40/2017, s. 3.

    Tytułem podsumowania powyższych opinii, można zadać tylko jedno pytanie – kto Polaków doprowadził na taki skraj przepaści intelektualnej i ekonomicznej, że teraz głosują na PiS?

    Odpowiedz
    • 24 kwietnia 2020 o 16:45
      Permalink

      Nie obrażajcie się panowie, że my wam tylko oferujemy miejsca w rządzie, takie, jakie sami uznajemy za możliwe. Myśmy, bowiem gospodarze (…). władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy (…). Władzy nie oddamy, dlatego, aby naród polski nie spotkała nowa zguba, jaka mu grozi w wypadku fałszywej linii politycznej, którą próbuje narodowi narzucić reakcja (…). Władzy nie oddamy (…). Zniszczymy wszystkich bandytów reakcyjnych bez skrupułów. Możecie jeszcze krzyczeć, że leje się krew narodu polskiego, że NKWD rządzi Polską, lecz to nie zawróci nas z drogi.
      Władysław Gomułka – przemówienie wygłoszone w Moskwie do przedstawicieli polskich 18 czerwca 1945 r. (fragmenty)

      …raz zdobytej władzy na trupie PRL i wielu trupach transformacji ustrojowej nigdy nie oddadzą…

      Spokojnie Miecławie,jak widzisz nie tacy oddawali (władzę) w huku salw czołgowych oddawanych w stronę ludu pracującego miast i WSI, pomijam polityczny kontekst ówczesnych wydarzeń, tradycyjnie już odsyłam do lektury książki Brochockiego ” Rewolta marcowa” , w podtytule “Narodziny, życie i śmierć PRL”

      Pytasz: – ” kto Polaków doprowadził na taki skraj przepaści intelektualnej i ekonomicznej, że teraz głosują na PiS?”

      Odpowiadam: liberalna lewica laicka i postkomuniści z SLD. Pasi? Napisałem śmiertelnie poważnie.
      Dopowiem: PiS jest też częścią postkomunistycznego dogawora

      A te przytoczone opinie ałtorytetów, robiłby furorę na ‘gazetach i onetach”, TAM gdzie produkuje się
      masowo lewicowo-laicka trollownia. Nieskromnie przyznam ze kiedyś TAM usilnie ‘kopałem się z końmi”, po napisaniu
      kilku tysięcy komentarzy dałem se siana. Dopowiem, BO TO ma znaczenie (jest ważne) moje treści
      wzbudzały silne emocje, w związku z czym minusowany byłem ‘na potęgę”, CO poczytywałem sobie za wyróżnienie pośród tej bezkształtnej odmóżdżonej eurolewicowej, atlantyckiej ‘tołpy”. Paka… 🙂

      Odpowiedz
      • 24 kwietnia 2020 o 19:47
        Permalink

        @krzyk58.
        Absolutnie nie pasi! Żadna lewica laicka tylko prawica z katolikami na czele pod wodzą swoich biskupów i ich politycznych lokai zgotowali sobie wzajemnie ten los. Już o tym dyskutowaliśmy i powtarzał się nie będę.

        Ja na te komentarze ałtorutetów (tu nie ma błędu) patrzę trochę z innej perspektywy i nie ukrywam, że z wielką przyjemnością, ale nie dlatego że dowalają PiS, a dlatego, że wreszcie przyszedł czas na te ałtorytety, które teraz z bezsilności wyją w mediach. A gdy na początku transformacji robotnik i rolnik, także z PGR-ów wył z rozpaczy na bezrobociu i wrzucony w biedę, to te wszystkie ałtorytety zachwycały się wtedy liberalizmem i zachodnią pseudo-wolnością za nic mając rozpacz rodzin, które dzieciom nie miały co dać jeść. A bywało że miesiącami jedynym pożywieniem były ziemniaki uzbierane na jesieni u rolnika po wykopkach na polu jak w II RP. Widziałem takie przypadki. Dlatego, gdy teraz te ałtorytety plują na PiS, mogę zapytać co robili kiedyś, aby nie dopuścić do tego. I chyba większości można coś znaleźć w życiorysie, co wiąże się z takim czy innym poparciem dla bandyckiej transformacji i pseudo-demokracji.

        Ta niby inteligencja dała doopy w czasie transformacji na całej linii. Zostali wykorzystani jako pożyteczni idioci przez zachodni imperializm, a teraz wielu z nich wisi u klamek kapitalistów z prośbą o pracę. Jak ongiś inteligencja służyła “jaśnie państwu”, tak teraz obecna niby inteligencja służy kapitałowi i dobrze im tak, tym starym durniom. Szkoda tylko młodych, którzy na takie życie w poddaństwie sobie nie zasłużyli.

        Trochę mi postawa tej niby inteligencji w czasie transformacji przypomina to co pisał Stanisław Brzozowski o postawie dużej części polskiej inteligencji podczas rewolucji 1905 roku. Cyt.: „Wobec śmiertelnej walki, w której giną najszlachetniejsze jednostki, inteligencja polska odgrywa rolę w togę sędziowską udrapowanego widza. Lecz tajemnicą jej sędziowskiego spokoju – jest jej bierność, bierność wyrażająca prawdziwy, najistotniejszy stan jej ducha”.

        A tak w ogóle to autorytety dla mnie nie istnieją, bo: “Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce” – Lew Tołstoj

        No współczuję ci tej aktywności na tamtych forach wśród wszelkiej maści intelektualnego badziewia. 🙂
        Na szczęście trafiłeś kiedyś na OP i @WEB. JÓZ. do tego jest wyrozumiały, więc tu możesz się zrealizować. Jak przegniesz to @WEB. JÓZ. zwykle każe ci odpocząć, a potem wracasz. Zabawnie było, gdy was tu czytałem, ale się jeszcze wtedy nie istniałem na forum. Bywało że się zastanawiałem kiedy znowu wrócisz i ponownie odlecisz? 🙂
        Ale od tego czasu, jak zacząłem ci prostować neurony, aż pod czerepem ci iskrzyło, to zrobiłeś się do przyjęcia, dosyć znośny. 🙂 🙂 🙂
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 17:52
    Permalink

    Wybitna, dosłownie w punkt – esencja naszej rzeczywistości. Bardzo serdecznie gratuluje.

    Odpowiedz
  • 24 kwietnia 2020 o 19:23
    Permalink

    To zdecydowanie jeden z takich tekstów, co otwierają oczy. Bardzo szeroko je otwierają – pan opisał same oczywistości, które jakoś umykają. Dziękuję.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.