Zmiana układu sił w Unii Europejskiej jest już faktem – zmiana priorytetów przed nami

Wyjście Wielkiej Brytanii ze wspólnych struktur unijnych powoduje, że na sile politycznej zyskują głównie Niemcy. Rola polityczna Berlina rośnie proporcjonalnie do strachu społeczeństw przed chaosem wynikającym z dezintegracji Unii Europejskiej. Francja jest w nieco innej sytuacji, albowiem ma większe problemy ekonomiczne, wynikające z narośli strukturalnych na jej gospodarce oraz problemy społeczne wynikające z aktywności terrorystów. To powoduje, że Francja przynajmniej w perspektywie średniookresowej, będzie bardziej koncentrować się na sytuacji wewnętrznej, niż na sytuacji w Unii Europejskiej. Jej słabość pokazuje wyczerpanie możliwości służb publicznych po okresie mobilizacji na czas mistrzostw piłkarskich. Pojawiają się pomysły na odnowienie poboru do wojska i innego rodzaju koncepcje na poprawę wydolności aparatu bezpieczeństwa i porządku, w ostatnim czasie już podjęto decyzje zatrudnienia dodatkowych Policjantów, w tej chwili to chyba najłatwiejsza do otrzymania praca we Francji.

Nie inaczej niż we Francji jest w Belgii, pod pewnymi względami jest nawet gorzej. W innych krajach mających duże skupiska innejkulturowo ludności tego typu problemy z bezpieczeństwem się nawarstwiają. Przy czym nie ma znaczenia to, że większość z innokulturowej społeczności jest nie tylko spokojna, ale przede wszystkim wstydzi się za działania radykałów i wspiera państwa. Chodzi o to, że swoją mają – mimowolnie, ci ludzie stanowią dla terrorystów bazę społeczną, swoiste zaplecze, które właśnie z tego powodu jest problemem dla tych państw. W konsekwencji są problemem dla Europy.

Nie można wykluczyć, że problemy, jakie mają Francuzi i Belgowie po jakimś czasie ujawnią się także w Niemczech, Austrii, Danii i Szwecji. Wówczas nowe priorytety bezpieczeństwa wewnętrznego, które właśnie ujawniają się i akcentują we Francji, będą powszechne. Być może dojdzie do unijnego finansowania walki z terroryzmem na poziomie krajowym i unijnym, w zasadzie z wolnymi granicami, jakie znaliśmy do tej pory możemy się już pożegnać. Ograniczenie swobody przemieszczania się ludzi, jest podstawą kontroli społeczeństw, w tym przede wszystkim ochrony granic w ogóle. Oczywiście będzie w tym zakresie panowała pełna hipokryzja i segregacja na gości z krajów lepszych o gorszych, jednakże nie da się inaczej opanować problemu nielegalnej migracji i przemytu.

Zmiana priorytetów Unii Europejskiej jest przed nami, z budowy strefy dobrobytu i bezpieczeństwa, możemy się ograniczyć jedynie do zapewnienia bezpieczeństwa temu, co pozostało. To żałosne, ale właśnie w ten sposób kończą się marzenia liberalnych lekkoduchów o świecie bez przemocy, wojen, zła i wyzysku, w którym jedynie wielkie korporacje mają prawo na wyzyskiwanie społeczeństw, a jak kraść to miliardy mając własny bank. Ten świat się właśnie kończy na naszych oczach, nic nie poradzimy na to, że dzisiaj Francuzi i Niemcy po ostatnich zamachach boją się i będą się bać jeszcze bardziej – wychodzić z własnych domów, gdzie też nie czują się w pełni bezpieczni. Ponieważ napaści na ludzi w domach też już się zdarzały.

Trzeba być na te zmiany gotowym. Generalnie im szybciej powiększymy struktury siłowe, tym lepiej. Byłoby optymalnie, gdyby udało się nam stać się beneficjentami środków pomocowych Unii, właśnie na zwiększenie bezpieczeństwa, jak dotychczasowa formuła wsparcia zostanie wygaszona. Lepiej jest mieć odrobinę i potencjalnie nowe obowiązki, niż nowe obowiązki bez wsparcia. Chodzi o to, żebyśmy nie stali się dostarczycielami pomocy w zakresie usług zapewniania bezpieczeństwa netto. Nie ma przy tym znaczenia, czy to będzie wspólna armia europejska, czy też kolejne paramilitarne formacje, których utworzenie jest jedynie kwestią czasu, kontroli granic, zwalczania przestępczości zorganizowanej itd.).

Jest bardzo prawdopodobne, że po wyborach jakie czekają największe państwa europejskie w przyszłym roku, dojdzie do tak poważnych i głębokich zmian na scenie politycznej, że do problemu bezpieczeństwa podejdziemy systemowo, w tym poprzez uzgodnienie takich oczywistości jak ochrona wspólnych granic unijnych. Do tej pory ze względu na porażające błędy w polityce niemieckiej, nawet to było prawie niemożliwe, chociaż jest to oczywiste.

W naszym interesie jest dalsze rozwijanie współpracy europejskiej, ale bez wytykania naszych partnerom ich fundamentalnych błędów w polityce migracyjnej wprost. To można wykorzystać w procesie negocjacji, jednak o „moralności żony sąsiada”, nie mówi się publicznie, nawet jeżeli jest powszechnie wiadoma.

16 myśli na temat “Zmiana układu sił w Unii Europejskiej jest już faktem – zmiana priorytetów przed nami

  • 20 lipca 2016 o 05:22
    Permalink

    Cenny przegląd sytuacji w krajach UE.

    Za półtora roku możemy mieć powrót do chrześcijańskich korzeni w całej Europie oraz rekonkwistę.

    Z uwagi na “małpią naśladowczość”, jak z multikulti – za 3-4 lata rozpocznie się wysiedlanie innych kulturowo mieszkańców i emigrantów z krajów Unii.

    Tylko dokąd?

    Po wstępnych osiedleniach 2000 – 3000 byłych muzułmanów (będą musieli się ochrzcić) na Wschodzie Rosji (oczywiście za zgodą władz FR), reszta dobrowolnie powróci do swoich “ciepłych krajów” pierwotnego pochodzenia.

    Ostatni akapit to futurologia …

    Odpowiedz
    • 20 lipca 2016 o 09:05
      Permalink

      Przeca wspominałem już przed rokiem a może i wcześniej! 🙂

      Pozostają ci którzy osadzeni są mocno na gruncie europejskim – 110% zasymilowani,przeszli pozytywną
      weryfikację,tak “na oko’ nie więcej niż 7 – 10%
      aktualnego stanu – świeżych kolonistów nie biorę pod
      uwagę.Skoordynowana ogólnoeuropejska akcja zgrana
      w czasie – otaczane enklawy –obóz i deportacja
      “za morze Śródziemne’. Po prostu REKONKWISTA.
      Protestujących, to bedą głownie ‘lewaki” dla dobta
      sprawy dorzucamy do ‘transportów”.

      Posprzatac dokładnie,dezynfekować, po pewnym czasie
      duszona Europa nabierze rumieńców – radości życia.

      Odpowiedz
  • 20 lipca 2016 o 05:40
    Permalink

    AUTOR:”Jest bardzo prawdopodobne, że po wyborach jakie czekają największe państwa europejskie w przyszłym roku, dojdzie do tak poważnych i głębokich zmian na scenie politycznej…”

    Jedno jest pewne – zwycięzcą całej serii wyborów prezydenckich / parlamentarnych do jakich niebawem dojdzie w USA, Francji czy Niemczech będzie… Władimir Władimirowicz Putin. Wszystko wskazuje na to, że wybory w tych krajach wygrają przedstawiciele prawicy, którzy albo już mają świetne kontakty z Kremlem (np. Marie Le Pen, której polityczni oponenci zarzucają, że jest sponsorowana przez Putina), albo robią wiele aby takie kontakty ustanowić (np. przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, którzy kilka tygodni temu polecieli do Moskwy, aby utworzyć ramy współpracy prawdopodobnego nowego prezydenta USA z administracją Władimira Putina). Efekt będzie taki, że od 2017 roku wszelkie sankcje wobec Rosji zostaną zniesione, a świat de facto uzna aneksję Krymu i okupację Donbasu.
    ( Nie jest wykluczone, że koniec końców Zachód odda Rosji terytorium Ukrainy, jeżeli na horyzoncie pojawi się widmo zysku. W końcu nie raz tak robił a przez kolejne wieki w prowadzonej przez niego polityce niewiele się zmieniło.)
    A jak w tych nowych okolicznościach poradzą sobie przedstawiciele polskojęzycznych elit politycznych?
    To juz przecież widać gołym okiem.Mocarstwa światowe ustalają podział swoich stref wpływów a polskojęzyczni politycy topią się w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju.
    JAK ZWYKLE OBIE RĘCE PO ŁOKCIE W NOCNIKU A PODSTAWOWY KIERUNEK POLITYCZNEGO I GOSPODARCZEGO DZIAŁANIA ZGODNY Z WYTYCZNYMI ZZA OCEANU TO OCZYWIŚCIE WSCHÓD ALE NIE “FR” I “WWP” TYLKO MARIONETKA USA POROSZENKO OSADZONY NA CZELE KIJOWSKICH BANDYTÓW.
    ZRÓDŁO:http://niewygodne.info.pl/

    Odpowiedz
    • 20 lipca 2016 o 16:59
      Permalink

      Na szczęście ropa będzie nadal stosunkowo tania i Putin nie będzie w stanie wykorzystać “dobrej zmiany“na Zachodzie. A w przypadku Ukrainy to nawet mu kibicuję aby dostał od Ameryki tę studnię bez dna. Gdyby Niemcom dać Ukrainę oni zarobiliby na niej majątek. Rosjanie zaś ze swoim mafijnym systemem gospodarczo-politycznym dużo tam nie ugrają. Tzn. rosyjska oligarchia dostanie kolejny łup na którym się wzbogaci ale Rosja jako państwo nic nie zyska oprócz baz wojskowych przy wrotach do Europy Centralno-Południowej. Zresztą wkrótce Rosjanie mogą mieć problemy nie tylko na Ukrainie ale i w Kazachstanie czy nawet Białorusi. Wracając do problemów z ludnością obcą kulturowo cywilizacji europejskiej to tym razem nie pchałbym się z ratunkiem jak Sobieski na Wiedeń. Generalnie im większy chaos na Zachodzie tym szybciej zachodnie koncerny będą uciekać do oazy spokoju czyli Europy Centralnej. Przy mądrej polityce polski rząd może uzyskać z tego tytułu niezłe dochody. Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną to należy powrócić do przedwojennego sojuszu z Rumunią a także rozwinąć ten sojusz na płaszczyźnie gospodarczej między innymi budując połączenia transportowe miedzy naszymi krajami. To byłoby prawdziwa realizacja idei od morza do morza. Słowacy nie powinni tego blokować bo będzie to w ich interesie. Polska i Rumunia to dwa państwa, które dokonały największego skoku gospodarczego w ciągu ostatnich 25 lat. Mało kto wie, że rumuńska branża IT rozwija się najszybciej w Europie. Wspólnie Polska i Rumunia to 60 mln ludzi a więc naprawdę duży potencjał, który mógłby skutecznie przyciągać do współpracy mniejsze państwa regionu. To byłby w naszym regionie taki rodzaj osi jaką była oś Paryż-Berlin wokół której z czasem rozrósł się projekt współpracy w Europie Zachodniej. Także w dziedzinie militarnej Polska i Rumunia to najsilniejsze armie regionu a ze względu na coraz większe różnice między Turcją, Niemcami a Ameryką Polska i Rumunia już wkrótce mogą być głównymi sojusznikami USA w Europie. Plus może Skandynawia gdzie Szwecja de facto zawarła pakt z USA otwierając dla amerykańskiej armii swoją infrastrukturę militarną. Tak naprawdę jesteśmy w przededniu porządku w Europie o którym pierwsze jaskółki mówiły jakieś dziesięć lat temu. Zmiany demograficzne na Zachodzie ale i w Rosji spowodują, że nasz region stanie się centrum gospodarczo-politycznym Europy. A zaraz za tym nasz region stanie się potęgą regionalną i to naprawdę na solidnym poziomie.

      Odpowiedz
      • 20 lipca 2016 o 18:25
        Permalink

        Takich bzdur już dawno nie czytałem. Pomału O.P staje się przy pomocy tego szamana blogiem dla marzycieli ksenofobow Polska od morza do morza a nawet 3 ,sojusz polsko rumuńsko cygański, powstanie potentata z Ojcem Dyrektorem i Prezesem,bez kasy i gospodarki ale Abracadabra prowadź! Wstyd i głupota !

        SZANOWNY PANIE – SZANUJEMY I TOLERUJEMY KAŻDE POGLĄDY, NIE BĄDŹMY TACY JAK CI CO NAM ODMAWIAJĄ PRAWA DO WŁASNEGO ZDANIA. INTERNET WSZYSTKO PRZYJMIE. POZDRAWIAM OBU PANÓW. WEB. JÓZ.

        Odpowiedz
      • 20 lipca 2016 o 22:20
        Permalink

        “Бодливой корове Бог рогов не дал”.

        Odpowiedz
  • 20 lipca 2016 o 08:59
    Permalink

    Niemcy urządzą nam Unię na nowo, a tutaj będzie Mitteleuropa

    Odpowiedz
    • 20 lipca 2016 o 17:30
      Permalink

      Mitteleuropa już tu jest. Teraz wraz z problemami wewnętrznymi Niemiec rozpoczyna się proces podobny do jednoczenia państewek niemieckich w XIX w. Wtedy w rezultacie tego procesu powstało nagle mocarstwo w Europie(Zjednoczone Niemcy). W naszym regionie w niedalekiej przyszłości może powstać też nagle mocarstwo-jakaś hybryda pierwszej Rzeczpospolitej i państwa Habsburgów. Co ciekawe fundamenty pod budowę zjednoczonych Niemiec położył Napoleon narzucając państewkom niemieckim wspólne prawo oparte na tzw. kodeksie Napoleona oraz likwidując bariery celne na terenie Rzeszy Niemieckiej aby Francja mogła łatwiej eksploatować ten region. Fundamenty zaś pod wspólnotę państw naszego regionu wprowadziła UE-wspólne prawo unijne, likwidacja granic, rozbudowa sieci transportowej przy pomocy dofinansowania unijnego aby niemieckie fabryki w krajach naszego regionu mogły tanio i szybko kooperować ze sobą. Oczywiście miedzy krajami naszego regionu będą spory o zakres tej integracji ale w XIX w spory i różnice także kulturowe między państwami niemieckimi były nawet większe. Prusy i Bawaria to były kompletnie inne mentalności niż nawet Polska i Czechy czy Słowenia i Bułgaria. Oczywiście Zjednoczone Niemcy narodziły sie na terytorium wspólnoty językowej ale dziś język ma drugorzędne znaczenie bo i tak coraz więcej ludzi posługuje się angielskim i nie żadne elity ale szara zwykła masa. Zresztą paradoksem jest, że sprowadzenie przez komunizm Czechów do poziomu reszty regionu(tak, tak, przed wpadnięciem w objęcia Moskwy Czesi byli bardzo daleko przed resztą regionu, dziś są tylko trochę do przodu) zlikwidowało dużą przeszkodę w zjednoczeniu regionu od morza do morza a właściwie między trzema morzami(Bałtyk, Czarne, Adriatyk).

      Odpowiedz
      • 20 lipca 2016 o 23:13
        Permalink

        “Мимо тещиного дома
        Я без шуток не хожу.
        То ей хххххх в окно засуну,
        То ей жжжжж покажу.”
        Русская частушка.

        Мон шер, чтобы не мелочиться к Адриатике предлагаю прибавить Охотское, Берингово и Японское моря.

        Odpowiedz
      • 21 lipca 2016 o 02:14
        Permalink

        @abracadabra
        Jesli roznorakie problemy wewnetrzne Niemiec przybiora na sile ( min.demograficzne i upadek wielkich koncernow, jak np.VW, BMW itd. z uwagi na te straszliwe w oszustwa w jakoscii i standardzie ekologicznym sil nikow samochodowyvh na rynek Usa, ThyssenKrupp w konkurencji z Chinami itd. ) jako przeciwwaga,symetrycznie jest wysoko prawdopodobne powstanie MittelEuropaBecken = Zatoka = Zaglebie Gospodarcze MittelEuropa, jak komentator to opisal, pytanie czy Austria przylaczy sie do niego czy raczej do Wloch, tworzac gospodarczy region Tyrolu ….jest pare pytan np. czy Bulgarie pozyska znowu Imperium Osmanskie czy Grecja i czy wogole Grecji znowu Osman nie polknie ….ale przesuwy gospodarcze i demograficzne w MITTELEUROPA beda, do Rosji gospodarczo beda sie z koniecznosci chcialy “przytulic” panstwa baltyckie lub nawet odrodzi sie na polnocy nowa HANSA z miastami Hamburg , Brema ( obydwa miasta maja do dzis status wolnych miast hanseatyckich ), Libeka,Ryga, Talinem, Krolewcem, dolaczy z pewnodcia ktos z Flandrii, by te drogi handlowe z polnocy do gdzies Rotterdamu zagwarantowac i te beznadzirje i bezrobocie w Belgii zniwelowa

        Odpowiedz
      • 21 lipca 2016 o 02:25
        Permalink

        c.d.
        Odnosnie zwrotu emocjonalno-propagandowego “komunizm” skladalam juz swoj sprzeciw, gdyz nigdy go jak dotad nie stworzono, a “czerwoni khmerzy” w Kambodzy byli banda faszystowskich mordercow…mysle, okresleniem” komunizm” okresla komentator skrajne i ciezkie sankcje gospodarcze,ppolityczne i kulturalne ” zachodu” w stosunku do panstw sfery militarnej na wdchod od Laby, na zyczenie McCarthy….

        Odpowiedz
  • 20 lipca 2016 o 09:41
    Permalink

    Ale z jakimi terrorystami ma problem Francja? Ja tylko zwracam uwagę, że obecny terrorysta w “cywilizowanej Francji” – jak autor sugeruje – to jakiś oksymoron. Może mówmy otwarcie, zestawmy tych niby terrorystów z tym, co ma za sobą sama Francja? jest tu ktoś odważny wyliczyć jak wielkie zło wyrządziła Terrorystyczna Francja??? Zwłaszcza w obliczu wycieków mejli do wikileaks pani Hilary, Sarkozjego i innych ffffff.

    Odpowiedz
  • 20 lipca 2016 o 14:31
    Permalink

    No i właśnie o to chodziło!!!
    – już dzisiaj słyszałem w niemieckim radiu (DLF), że, na przypadku Francji i Belgii, ogólna KONTROLA SPOŁECZEńSTWA MUSI BYć ZWIęKSZONA!
    Automatycznie ogranicza nam to oczywiście “wolność”, którą mieliśmy dotychczas, przynajmniej teoretycznie, zagwarantowaną.
    Mają być wprowadzone “ułatwienia” dla policji i innych służb (we Francji już zostały wprowadzone – wiadomość DLF), które będą już mogły bez sądowych nakazów wchodzić do dowolnego domu/mieszkania, przeprowadzać rewizję i ewentualnie rekwirować PC, smartfony, czy inne nośniki i materiały, czy rzeczy mogące mieć związek z działalnością, czy próbą działalności “terrorystycznej”.
    Również zamykanie obywateli “podejrzanych” o taką działalność ma być możliwe.
    Oczywiście, nie mam nic przeciwko takim akcjom. Jeśli teoretycznie takie zagrożenie istnieje, to trzeba to zlikwidować w zalążku.
    Tylko dlaczego kaganiec przepisów nałożony ma być NA KAżDEGO OBYWATELA EU !?
    Przecież to żaden problem wyselekcjonować “rdzennych” obywateli EU i “oddzielić” ich (dokumentem, czy czymś w tym rodzaju) od nowo przybyłych “emigrantów”, których można objąć tymi zaoszczonymi przepisami.
    Nie, nie wierzę, by coś takiego zrobiono. Ten piękny, “wolny i demokratyczny” liberalny świat zachodni zaczyna borykać się z finansowymi problemami. Ten Swiat się kończy i, by zachować jak najwięcej władzy i nałupionych dóbr przez te 2% posiadaczy, nie można dopuścić do jakiejś wewnętrznej rewolucji.
    Jedynym sposobem (wg. nich!), jest “pełna kontrola” społeczeństw i ew. siłowe rozwiązania. Ile to razy już w historii Ludzkości coś takiego miało miejsce?. Najczęściej już u schyłku i zapaści potęgi danego systemu.
    Oczywiście, “przeprowadzając” taką “operację”, powinno się, jak najwięcej uzyskać. Więc przy “okazji” zwiększono (SZTUCZNIE, POPRZEZ śWIADOME WPUSZENIE MILIONóW “UCHODźCóW!) ogólne zagrożenie Europejczyków i w konsekwencji jest, albo wkrótce będzie ogólne przyzwolenie na powiększanie armii (w praktyce NATO) i ich wspólne finansowanie.
    Zaoceaniczni “moderatorzy”, lub, jak kto woli, “inżynierowie społeczeństw” wiedzą co robią. I jak na razie, z bardzo dobrym skutkiem.
    No cóż, z tą smutną prawdą, iż jest to już zupełnie “inny” Swiat się zgadzam.Swiat, który nie jest już “moim” światem.
    Swiat ze złodziejsko-wojenną retoryką w którym zaczyna się brutalna walka o przetrwanie. I znowóż nasuwa się pytanie: KTO NAM ZGOTOWAŁ TEN LOS ?
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 20 lipca 2016 o 18:49
    Permalink

    Co raz częściej łapie się na tym że mniej oczekuje na mądrego Krakauera,a czekam na kolejne wynaturzenia abrycadabry,to tak jakby w Trwam wypowiadał się i poważnie był traktowany p.Palikot.?

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2016 o 01:48
    Permalink

    Unia już jest bardziej wspomnieniem niż rzeczywistością

    Odpowiedz
  • 21 lipca 2016 o 06:27
    Permalink

    Kamczatki,oprócz wspomnianej teściowej i mórz dodałbym Czukczów i morze Białe, to byłaby potęga wszech czasów i na wieki!Pozdro!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.