Zmiana podejścia do podatków jest koniecznością (cz.3)

fot. red.

Nikt nie lubi podatków, poza Ministrem Finansów. Wszyscy inni, którzy muszą je płacić – odbierają je, jako uciążliwość. Składając w tym roku zeznanie podatkowe przez państwowy system informatyczny, można było przeczytać po skutecznym przeklikaniu całości następujący komunikat:

Gratulacje! Zaakceptowałeś swój formularz podatkowy PIT-37 za 2020 r., co oznacza jego złożenie. Potwierdzeniem przyjęcia formularza jest Urzędowe Poświadczenie Odbioru (UPO). Dziękujemy za Twoje podatki! To twój wkład w rozwój kraju i miejsca, w którym mieszkasz:

dla jednostek samorządu terytorialnego (gminy, powiatu, województwa) – to: XXXX,XXzł*)

dla budżetu państwa – to: XXXX,XXzł*)” [Źródło: Ministerstwo Finansów].

Kiepskie to pocieszenie, zwłaszcza jak mamy dopłatę, jednak to jest niesłychanie ważna informacja. Nasze państwo informuje nas w ten sposób ile włożyliśmy do systemu, to dane szacunkowe z pewnym błędem, jednak – warto tę inicjatywę odnotować jako pozytywną. Może jak zostaną zintegrowane różne systemy, w tym te o wykorzystywanych świadczeniach zdrowotnych, to dowiemy się, czy kosztujemy państwo, czy do niego dokładamy – to byłaby niesłychanie ciekawa informacja. Zwłaszcza jakby podejść kompleksowo do wszystkiego i dodać koszty kształcenia dzieci i młodzieży, wszystkie te usługi publiczne, które konsumujemy jednoosobowo.

Rządzący mieli pomysł na jedną daninę, w której skumulowano by wszystkie składki, płatności, podatki i inne obciążenia, które można odnieść do osoby fizycznej, oczywiście z uwzględnieniem progresji podatkowej. Jest to rozwiązanie bardzo uczciwe, ponieważ pozwalałoby nam na urealnienie kosztów udziału we wspólnych kosztach utrzymania państwa i skończenie z fikcją, że płacimy coś np. na jakieś emerytury itd. Już mieliśmy fikcję emerytalną, pośrednicy obiecywali emerytury pod palmami. W tej chwili nie można oszukiwać nikogo, pracujący muszą się zrzucać na pokolenia „zstępujących” i „wstępujących”, bo przecież płacimy 500+ bardzo hojnie na każde dziecko, także na dziecko z bardzo bogatej rodziny. Ta hojność musi kosztować, a płacić za to muszą obywatele, jak również przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w naszym kraju.

W praktyce system należałoby upowszechnić i uprościć. Podatki pośrednie są podstawą dochodów państwa, jeżeli wprowadzilibyśmy jedną stawkę na wszystko, dosłownie na wszystko – np. 20%, to dochody podatkowe państwa by wzrosły. Byś może można byłoby obniżyć tą stawkę do 18% lub 17%, tak żebyśmy jako państwo byli w stanie konkurować z Niemcami i innymi krajami w sąsiedztwie. 23% podatku VAT to bardzo dużo.

Podatki dochodowe dla osób fizycznych i powiązane z nimi składki wymagają dwóch ruchów. Po pierwsze powinien istnieć tylko jeden, wspólny system emerytalno-rentowy. Nie ma mowy o istnieniu żadnych systemów uprzywilejowanych. Rolników, sędziów, prokuratorów, żołnierzy, policjantów – należy włączyć do systemu powszedniego. Po drugie składka emerytalna i składka rentowa oraz składka na ubezpieczenie zdrowotne – muszą być realne, to znaczy należy na tyle to wliczyć jako cząstkę jednolitego podatku, żeby suma pobierana przez państwo pokrywała koszty wypłat. Coś takiego jak wiek przejścia na emeryturę to osobny problem. Jednak tutaj model jaki odziedziczyliśmy po PRL-u jest nie do utrzymania.

Wprowadzenie modelu jednorodnej składki byłoby bardzo ciekawe, bo bardzo szybko przekonalibyśmy się, że trzeba oddawać więcej niż 50% swoich dochodów brutto (przy uwzględnieniu części płaconej przez pracodawców), żeby utrzymać państwo. Być może na tej podstawie byłoby możliwe rozpoczęcie racjonalnej dyskusji publicznej o podatkach i o tym, na co są przeznaczane. Proszę mieć na uwadze – i to jest chyba najważniejsze w naszych rozważaniach – że ludzie nie znają się na ekonomii, nie potrafią wymienić składowych wynagrodzenia, a policzenie stawki 17% i przeliczenie tego na stawki godzinowe dla większości społeczeństwa bez formularza on-line jest niemożliwe. Dlatego pokazanie w jednej pozycji na pasku płacowym, emerytalnym lub rentowym, jak bardzo dużo zabiera nam państwo jest przede wszystkim uczciwe. Poza tym, byłby to miernik skuteczności polityki, bo więcej niż 50% łącznie dla państwa, zawsze byłoby łatwe do przedstawienia w wymiarze politycznym (kto ile łupi). Chyba czytelniej się nie da? Oczywiście z uwzględnieniem progów byłoby różnie, ale nie ma systemów idealnych.

Oczywiście podatki sformatowane w ten sposób powinni płacić wszyscy, bez wyjątków – jedynie ze zwolnieniami dla osób niepełnosprawnych i co powinno być nową zasadą, także chorzy na ciężkie choroby. Chodzi o to, żebyśmy wspierali dokładnie tych, którzy tej pomocy potrzebują, a nie bawili się w rozdawnictwo powszechne, będące w istocie niczym innym jak ułomnym zwrotem części podatków płaconych przez najbogatszych i mizerną jałmużną dla ubogich.

Jeżeli bowiem już mówimy na serio o zmianach w podatkach, to niech one będą realne. To znaczy, niech urealnią nam obraz państwa, na które płacimy. Każdy ma prawo to wiedzieć – ile, go kosztuje państwo. Co więcej, warto się nawet zastanowić nad tym, czy takie informacje, oczywiście po poddaniu anonimizacji nie powinny być publicznie dostępne, ponieważ w ten sposób widzielibyśmy w rozkładzie terytorialnym i grup wiekowych, kto na kogo płaci i ile. Cel jest tutaj tylko jeden – chodzi o wspieranie tych, którzy tego potrzebują, a zarazem o dopieszczanie kur znoszących złotówkowe podatki…

4 myśli na temat “Zmiana podejścia do podatków jest koniecznością (cz.3)

  • 8 kwietnia 2021 o 05:05
    Permalink

    Bardzo dobry i poprawny, bo propaństwowy – artykuł.

    Dwie rzeczy są “pewne” w życiu każdego z nas.

    Śmierć i podatki, z tym że ta pierwsza zwalnia nas z płacenia wszelkich danin.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 8 kwietnia 2021 o 07:34
    Permalink

    No aż tak nie zrobią bo wolą ukrywać koszty pracy pracodawcy po jego stronie, ale zbliżamy się w tym kierunku. Zapowiadana rteforma w nowym polskim ładzie spowoduje że wszyscy którzy zarabiają więcej niż minimalną będa płacić więcej.

    Odpowiedz
  • 8 kwietnia 2021 o 09:21
    Permalink

    No na pewno nie będzie taniej dla tych którzy zarabiają będziemy płacili więcej, jeszcze więcej niż do tej pory.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.