Zmiana podejścia do podatków jest koniecznością (cz.2)

fot. red.

Rozwiązaniem problemów z podatkiem obrotowym był podatek od wartości dodanej – VAT, który działa mniej więcej na tej samej zasadzie, co podatek obrotowy, z tą różnicą że przedsiębiorca jest w stanie przenieść podatek na kolejne ogniwo łańcucha wymiany. To bardzo dużo zmienia w praktyce, pozwalająca na rozwój nowoczesnej księgowości i całą zabawę w łańcuchy wymiany ciągnące się transgranicznie.

Podatek akcyzowy to po prostu haracz od danej ilości dobra obłożonego akcyzą. Do tego jest cały szereg różnych opłat, dopłat, które działają na różne cele np. podatek cukrowy, opłaty od emisji gazów cieplarnianych (to też podatek!).

Wszyscy znamy podatki od osób fizycznych, w tym nową stawkę solidarnościową dla osób naprawdę bogatych. Proszę pamiętać, że te osoby nie dostają nic w zamian, za to że płacą proporcjonalnie więcej od swoich zarobków!

Podatki dochodowe z kolei dzielą się na podatki dotyczące osób fizycznych i firm. W Polsce jest taka fikcja, że można być jednoosobową firmą, ale nie jak się jest rolnikiem. Rolnictwo jest rozliczane na innych zasadach, podobnie jak drobna działalność gospodarcza – ryczałt, wyznaczany dla danego typu działalności w danym czasookresie. Wszystko jest skomplikowane, a to co znamy i rozumiemy, to generalnie skala podatkowa jaką płacimy. Kluczowa jest stawka wolna od podatku, to znaczy – tyle pieniędzy ile państwo pozwala swoim poddanym zarobić, bez płacenia od tego części do wspólnego worka. Ewenementem jest zwolnienie grupy społecznej na podstawie kryterium wiekowego, jest to ewidentny przykład na łamanie Konstytucji, bo wszyscy obywatele są równi w prawach i obowiązkach. Można uzasadnić moralnie, prawnie i na zasadzie celowości – zwolnienie podatkowe dla osób niepełnosprawnych, czy ciężko chorych jednak tą są przypadki nadzwyczajne. To, że ktoś ma mniej niż 26 lat, nie jest żadnym powodem i nie powinno być, że ma dzięki temu korzystać ze zwolnień podatkowych.

Jeszcze większym dziwolągiem jest podatek liniowy, który w praktyce obejmuje sporą grupę przedsiębiorców. Wypracowano w Polsce model podatkowy, w którym przedsiębiorca może płacić mniejsze podatki (jako procent swoich dochodów), niż ludzie których zatrudnia. Ponieważ do podatku wlicza się cały szereg odliczeń i ulg związanych z przywilejami dla przedsiębiorców (wliczanie w koszty). Uwaga – jest to jednak model obowiązujący powszechnie w zasadzie w całej Unii Europejskiej, można się spierać o elementy, ale całościowo jako model jest to nie do porzucenia. Poza tym na tą chwilę nie ma innej alternatywy.

Do tego musimy pamiętać o składkach – będący w istocie parapodatkami, bo inaczej nie da się zakwalifikować tego, co płacimy na fundusze, składki na rzecz zdrowia i ubezpieczeń społecznych to przymusowe daniny, będące cząstką naszych wynagrodzeń. Szczególnie niebezpieczne z punktu widzenia podatników, płatników jest manipulowanie przy tych składkach. Trzeba mieć świadomość, że procentowo w sensie udziału w sumie kwot pobieranych od ludzi i firm, te składki będą dominować nad podatkami, a ich ściągalność jest koniecznością, ponieważ te wpływy są podstawą wypłacalności rentowo-emerytalnej państwa.

Co z opodatkowaniem majątków? Co z opodatkowaniem własności?

Państwa zachodnie opierają swoje przychody podatkowe także na jeszcze jednym, niesłychanie ważnym i liczącym się filarze – jakim są podatki majątkowe. Naliczane od wartości posiadanego majątku. Najłatwiej jest opodatkować to, co widać – czyli nieruchomości. Jeżeli stawka podatku od nieruchomości koresponduje z jej wartością, a zarazem ze stawką ubezpieczenia jaką płaci właściciel – wówczas mamy do czynienia ze zdrową sytuacją rynkową. Tak jest w wielu krajach, zaczyna się to za naszą zachodnią granicą, a kończy mniej więcej w Japonii.

Mówimy o podatku katastralnym, który dotyczy wartości nieruchomości i jest podstawą dochodów wielu samorządów terytorialnych w państwach zachodnich. Podatku katastralnego nie warto się bać, jeżeli jest uczciwie skonstruowany, to znaczy – płacimy go w stawce znacznej od atrakcyjnych nieruchomości, na których funkcjonują przedsięwzięcia generujące przychody. Natomiast płacimy go w stawce minimalnej, wszędzie tam, gdzie mówimy o realizacji potrzeb mieszkaniowych ludności i to z zastrzeżeniem, do centrum życiowym (tam gdzie się faktycznie mieszka). W takim układzie jest to bardzo sprawiedliwy podatek, ponieważ ten, kto więcej zarabia na nieruchomości, zwłaszcza jak jej wartość rośnie, po prostu płaci więcej.

Póki co nie ma realnych planów wprowadzenia podatku katastralnego w Polsce, jednak jest to kierunek, którego się nie uniknie, ponieważ ten podatek bardzo porządkuje przestrzeń. Państwo, a w tym samorządy – potrzebują pieniędzy. Zapewnienie im stałego źródła dochodów, przewidywalnego w perspektywie wieloletniej i danie narzędzi pozwalających na elastyczność taryf, to rozwiązanie bardzo potrzebne. Tak samo jak mamy progresję podatkową od zarobków osób fizycznych, to analogicznie – z perspektywy budżetowej – nie ma powodu żeby właściciele atrakcyjnych nieruchomości przynoszących dochody, płacili TYLKO takie same podatki jak właściciele małych działeczek lub mikro działeczek pod blokami w których mają mieszkania – na odległych przedmieściach.

Zapraszamy na część 3-cią felietonu

8 myśli na temat “Zmiana podejścia do podatków jest koniecznością (cz.2)

  • 6 kwietnia 2021 o 05:16
    Permalink

    Interesujący artykuł.

    Sprawa podatku katastralnego to duże wyzwanie dla anarchistycznych postaw np. właścicieli mieszkań “pod wynajem”, którzy obecnie unikają płacenia podatków od zysków z wynajmu, twierdząc, że każdorazowo “goszczą” w mieszkania krewnego …

    Wniosek: przed nami sporo do ucywilizowania spraw podatkowych.

    Odpowiedz
  • 6 kwietnia 2021 o 09:12
    Permalink

    Podatek katastralny jest cywilizacyjną koniecznością. Wolne od podatku jedno miejsce zamieszkania gdzie jest centrum interesów zyciowych, gdzie sięfaktycznie mieszka przy czym jak małżonkowie mieszkają osobno – żadnego wspólnego opodatkowania 🙂 Wszystkie kolejne mieszkania opodatkować z tą różnicą, że odziedziczone dopiero po roku od zaistnienia przyczyny (od śmierci spadkodawcy).

    Odpowiedz
    • 6 kwietnia 2021 o 11:12
      Permalink

      Zgadzam się niech bogaci płacą znam ludzi co mają po kilka mieszkań na wynajem tak zainwestowali kapitał zarobiony, ze spadku i z pożyczki – to pracuje jest dla nich dochodowe oczywiscie nie mają firmy, nie płacą podatków. Dlaczego nie mieliby być opodatkowani? Niech bogaci płacą.

      Odpowiedz
  • 6 kwietnia 2021 o 16:44
    Permalink

    Realia są takie, że nikt nie chce płacić więcej, jednak państwo potrzebuje kasy. Wydaje mi się, że chyba nie ma innego wyjścia, niz właśnie podatek katastralny, bo kto ma płacić niż ci którzy bardziej korzystają na systemie?

    Odpowiedz
  • 6 kwietnia 2021 o 17:16
    Permalink

    Podatek katastralny ma również swoje istotne wady:
    – może powodować celowe obniżanie wartości nieruchomości poprzez brak remontów / renowacji budynków i budowli;
    – może powiększać dysproporcje dochodowe między gminami bogatymi i biednym ( podobnie jak programy unijne);
    – wysokość opodatkowania nie jest zależna od dochodu podatnik (łatwo sobie wyobrazić emerytów pozbawianych mieszkań za które nie będą mogli opłacić zobowiązań podatkowych);
    – jest kosztowny we wdrożeniu i administrowaniu;
    – spowoduje wzrost obciążeń podatkowych właścicieli nieruchomości, szczególnie w centrach miejscowości lub ich szczególnie atrakcyjnych miejsc.
    I to było na ostudzenie entuzjazmu.

    Odpowiedz
    • 22 kwietnia 2021 o 15:51
      Permalink

      Polecam spojrzeć na niedaleką zagranicę, czyli na Litwę. System prosty i tani. Zwolnienie na rodzinę do wartości 150 tysięcy Euro (zaczynali od ok 350 tysięcy jeszcze przy starej walucie). Nadwyżka opodatkowana 0,6% rocznie. Wartość dla rejonów (miasto podzielone na sekcje po kilka km2) wyliczane co 5 lat na bazie cen z aktów notarialnych dla danego rejonu. Każdy może zalogować się do rejestru i dowiedzieć się na ile wyceniana jest jego nieruchomość. Oczywiście właściciele zaniedbanych starych budynków w atrakcyjnych rejonach nie są szczęśliwi, ale system jest prosty i motywujący. A posiadanie wielu nieruchomości wiąże się z odczuwalnym corocznym kosztem.

      DZIĘKUJEMY PANU ZA TEN KOMENTARZ, TO DOSKONAŁY PRZYKŁAD. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 22 kwietnia 2021 o 20:16
        Permalink

        Tylko że Litwy jak i “całej Pribałtyki – praktycznie ‘nie ma” … 🙂 ale co tam, to drobnostka, najważniejsze że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej! 🙂

        Odpowiedz
  • 6 kwietnia 2021 o 18:57
    Permalink

    https://superbiz.se.pl/prawo/rzad-chce-wprowadzic-podatek-katastralny-cios-dla-najbiedniejszych-i-emerytow-co-to-jest-podatek-katastralny-aa-bTFw-1UDu-PtNU.html

    “Podatek katastralny jest bardzo potrzebny na otworzenie nasza substancja materialno-nieruchomościowa w Polska. My odzyskamy kamienice i domy, a Polakom przecież zostaną na razie nazwy ulic, chorągiewka, biały ptaszek i wesoła piosenka o cesarz Bonaparte. Kto się na taki podatek sprzeciwia, ten jest antysemitnik.” 🙁

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.