Zmiana podejścia do podatków jest koniecznością (cz.1)

fot. red.

Zmiana podejścia do podatków jest koniecznością i wcale nie chodzi tylko o to, żeby bogatsi płacili progresywnie więcej, a ubożsi płacili mniej. To bardzo pozorne podejście do zmiany, bo nie dotyka samego modelu, który jest z istoty swojej natury zły i skazany na niepowodzenie.

Obecnie większość dochodów podatkowych naszego państwa pochodzi z podatków pośrednich i akcyzy. Do tego mamy opodatkowanie osób fizycznych i prawnych oraz różne pomniejsze podatki i opłaty, poprzez które państwo zbiera co może i gdzie tylko może coś zebrać. Kwoty i udziały procentowe nie są nam potrzebne w tej analizie, albowiem zajmujemy się samym podejściem do podatku, jako bezzwrotnego świadczenia na rzecz państwa.

Najpierw odpowiedzmy na pytanie skąd się biorą pieniądze i skąd się bierze wartość dodana w gospodarce wolnorynkowej?

Podstawą działania gospodarki wolnorynkowej jest wymiana. Procesy wymiany, które w niej zachodzą pozwalają uczestnikom gospodarki, posiadającym wymagane kompetencje na udział w systemie. Świadectwem udziału jest pieniądz, jaki otrzymujemy jako wynagrodzenie za swoje zaangażowanie, Można angażować swoją pracę, można angażować także posiadany kapitał. Wówczas stopa zwrotu jest większa, ponieważ nasza wartość dodana – wkładana do gospodarki jest o tyle większa, o ile będzie przez kogoś wyceniona i zapłacona.

Współczesny pieniądz, nie jest niczym innym jak zobowiązaniem, że w przyszłości będziemy mogli za niego wymienić – owoce pracy – innych ludzi (kapitału itd.). Pieniądz sam w sobie nie ma żadnej, ale to naprawdę żadnej wartości, a od czasu kiedy ma wymiar elektroniczny jest nawet kosztem, bo jego utrzymywanie w systemie kosztuje (zasoby informatyczne).

Pieniędzy nikt nie produkuje, nie drukuje (w rozumieniu klasycznej ekonomii neoliberalnej), to banki kreują pieniądz poprzez kredyt, ponosząc ryzyko tego procesu. Jeżeli im się uda, to znaczy kredytodawca spłaci swój dług, to bank odnotowuje bardzo duże zyski, jeżeli mu się to nie uda, to musi pokryć pieniądze – przeważnie z funduszy własnych, ale to jest coś bardzo unikalnego i ma znaczenie jedynie modelowe. Ważne jest, żebyśmy zapamiętali, że pieniądze w gospodarce wolnorynkowej biorą się z kredytu, dosłownie pochodzą z banków, które rozpoznając nasze wnioski kredytowe oceniają, czy jest szansa na powodzenie naszego zamiaru gospodarczego lub konsumpcyjnego – czy nie? Jeżeli taką szanse widzą, to udzielają kredytu zgodnie z przyznanym przez państwo parytetem, kreując mnożnikowo pieniądz na podstawie posiadanych depozytów. Natomiast wartość, to jest to za co ktoś inny – skutecznie – będzie skłonny zapłacić. Proszę nie mylić wartości z użytecznością, oczywiście wiadomo, że dobra użyteczne będą miały większą wartość.

Skąd państwo bierze pieniądze w klasycznej gospodarce wolnorynkowej?

Problem skąd państwo bierze swoje pieniądze w klasycznej gospodarce wolnorynkowej jest bardzo ciekawy i wyjątkowo złożony. Generalnie i nie będzie to uproszczenie, ale państwo bierze pieniądze od nas. Nakładając podatki i opłaty, czyli bezzwrotne przymusowe świadczenia na rzecz państwa (i także samorządów terytorialnych). Oczywiście państwo ma bardzo wiele sposobów na podłączanie się do obrotu gospodarczego, jak również – uwaga – do posiadanego przez swoich poddanych – majątku.

Klasycznie bardzo efektownym i teoretycznie sprawiedliwym podatkiem był podatek obrotowy. Każdy sprzedający, doliczał pewien podatek w określonej wysokości do każdej ceny, każdego sprzedawanego towaru lub świadczonej usługi. Podatek był bardzo sprawiedliwy z punktu widzenia państwa (bo był totalny i pozwalał na udzielanie ulg i zwolnień), jednak – uwaga – nie sprawdził się w gospodarce rynkowej, stanowił ograniczenie DLA PRZEDSIĘBIORCÓW ponieważ uniemożliwiał obiektywne odzwierciedlenie kosztów w łańcuchu przetwarzania i dostawy dóbr i usług. Tym samym opodatkowanie wszystkiego jedną stawką – przy różnej rentowności branż, rodziło wiele problemów. Jest oczywistym przy tym, że im dłuższa droga – łańcuch dostaw – tym dane dobro byłoby droższe, ponieważ podatek naliczamy na każdym łańcuchu. W praktyce siadłaby kooperacja i siadłby outsourcing, chyba że byśmy branże wymagające kooperacji wyłączyli, ale wówczas to nie będzie już podatek powszechny.

Zapraszamy na kolejne części felietonu.

18 thoughts on “Zmiana podejścia do podatków jest koniecznością (cz.1)

  • 30 marca 2021 o 05:10
    Permalink

    Interesujący wstęp do wiedzy z ekonomii wolnorynkowego kapitalizmu.

    Ciekawe będą wnioski i propozycje Autora, co do ewentualnych zmian.

    Ale na to poczekamy z niecierpliwością do części II …

    Odpowiedz
  • 30 marca 2021 o 08:02
    Permalink

    Jak na razie to ubożsi utrzymują to państwo, bo bogatsi płacą minimalne podatki. Osobiście nie sądzę aby to się zmieniło, bez względu na opcję polityczną, która będzie rządziła.

    Odpowiedz
  • 30 marca 2021 o 09:32
    Permalink

    Kryzys światowy – co to dla nas oznacza? https://www.youtube.com/watch?v=ljtbNMNcoj0&t=192s

    W temacie: NIEKOMENTARZ Wysyłajcie gdzie się da. Sprzedali nas.
    https://www.youtube.com/watch?v=aCRmRD_CtG0

    W n/z. roliku spoglądam z zazdrością na normalny świat, normalnych ludzi (światowy jewrokomunizm
    wzbudza we mnie coraz to większe obżydzenie – abstrahuję nawet od podjętego tematu.
    Лукашенко: Люди у нас не идиоты! Они прекрасно видят, что кто-то бабки косит за границей!
    https://www.youtube.com/watch?v=-AC-FD5TmLA a TO tylko kilkadziesiąt km …

    Kolejny smaczek…. Miecławie: Евреи в истории СССР: правда и вымысел. А. Колпакиди, И. Шишкин 😉
    https://www.youtube.com/watch?v=YfjNKltWwCc&t=508s

    «Искандеры», «Панцири» и «Арматы» прибыли в Алабино для участия в Параде Победы
    https://www.youtube.com/watch?v=YYBSvZf1AmQ
    Iz kommientow: Красота! помню в “святые 90е” завтрак, обед и ужин плесневелая капуста вареная….

    Odpowiedz
  • 30 marca 2021 o 09:38
    Permalink

    Chyba nie ma innej możliwości na poprawienie sytuacji społecznej i gospodarczej tylko ewolucja w kierunku modelu skandynawskiego. Bezpieczeństwo ekonomiczne społeczeństwa jest podstawą jego rozwoju.

    Odpowiedz
    • 30 marca 2021 o 15:57
      Permalink

      Miecławie. Uchowaj Boże, (skandynawski) to możliwie najgorszy “waryant”. Już nawet nie samoizolacja a samolikwidacja. Totalny socjalistyczeskij durdom.
      Po cholerę poniektórzy zapóźnieni w rozwoju wołają: “komuno, wróć!”? Przecież ta cholera nigdzie nie odeszła, (nasz wariant był spoko) jeno zmutowała kolorek z czerwonego na tęczowy i różowy i dalej prosperuje w Skandynawii USA, Zachodniej Europie, Polsce itd. :).
      W zanadrzu mamy wariant globalny koncłagru!

      Odpowiedz
      • 30 marca 2021 o 21:20
        Permalink

        Krzyku58, my mówimy tu o podatkach i gospodarce a nie kulturze, prawda? Polakom z ich naturą niesubordynacji raczej koncłagier nie grozi. 🙂

        Bogaci powinni zdawać sobie sprawę co zrobili swoim zachodnim społeczeństwom, a nasi milionerzy nam Polakom, czas w tym układzie wrócić do formy kapitalizmu wolnorynkowego w wersji państwa opiekuńczego. Inaczej bogaci idą w kierunku na zatracenie jak szlachta w I i II RP z braku inteligencji społecznej. Zajeżdżą naród w pogoni za zyskiem i co potem? Co zrobią z “kapustą” na kontach?
        Potrzeba więcej inkluzywności i zbawczej roli interwencjonizmu państwowego, jak po wojnie na zachodzie.

        Dotąd w okresie transformacji to biznes przede wszystkim korzystał z pomocy państwa czyli dotacji, a dług publiczny sobie rósł. Czas aby teraz zaczęli trochę zwracać w podatkach za dług zaciągnięty u swoich rodaków na wzbogacenie się. Wtedy rząd będzie miał pieniądze na programy społeczne, może mieszkania dla biedniejszych pod wynajem, może 1000+ zrobią. No i najważniejsze, więcej kasy będzie na Kościół i ojca dyrektora, który jak piszą w mendiach jest teraz najważniejszy po Bogu w Polsce, gdy Głódź i Janiak zostali przez Watykan ukarani.:-)
        Jak idziemy w dyktaturę religijną, to idziemy na całego, a co tam nam szkodzi. 🙂

        Odpowiedz
        • 30 marca 2021 o 22:24
          Permalink

          @Miecław. “Potrzeba więcej inkluzywności i zbawczej roli interwencjonizmu państwowego, ”
          Po to by gulał -zrównoważony (tfu) rozwój? 🙂 To wszystko nie tylko Polsce wychodzi z/bokiem. 🙂

          Odpowiedz
          • 31 marca 2021 o 20:06
            Permalink

            @krzyk58

            A więc proponujesz feudalizm i dyktaturę? Sam kapitalizm bez odpowiedniej kontroli ze strony państwa zawsze ewoluuje w kierunku feudalizmu, a liberalizm zobacz jak zniszczył USA. Ja tu nic nie wymyślam. Mądrzejsi od nas opisali to już wiele razy, jakie zagrożenia niesie wolna amerykanka biznesu pozbawiona jakiejkolwiek funkcji regulacyjnej państwa. Gospodarka wolnorynkowa pod kontrolą państwa i jego interwencjonizmem przynosi chyba najlepsze efekty, chociaż nie jest idealnie, no ale Polacy odrzucili socjalizm, nie mówić już o komunizmie, więc nie ma problemu, pozostaje tylko wybierać mądrzejszych polityków do których się nie podczepią różne obajtki i inne takie tam Janusze biznesu, co to najpierw dobro swoje realizują, a państwa i ludzi to jak Bóg da. 🙂
            Przy okazji ci zacytuję coś po twojej linii, ale nie mam czasu tego przepisać. 🙂

  • 30 marca 2021 o 13:42
    Permalink

    U nas zmiana podejścia będzie oznaczała że opie….ą nas jeszcze bardziej z kasy banda darmozjadów i złodzieji, a najbardziej wk…ą mnie Ci co żyją z naszych podatkó i mają nas w dupie lub za śmieci.

    Odpowiedz
  • 30 marca 2021 o 17:18
    Permalink

    Na pewno jeśli nic się w kraju nie produkuje, a kraj ten żyje z usługodawców i -biorców to rośnie patologia na stanowiskach państwowych. I to widzimy dziś, całą masę wyprowadzanych pieniędzy. Usługa nie produkuje niczego, to zwykłe pastowanie butów wyprodukowanych w Chinach.

    Czołg zawsze trzeba sprzedać drożej niż wartość pensji jego twórców. A jak się operuje tylko w usługach to ci sami ludzie projektują i budują czołg dla osoby niezainteresowanej polską obronnością, np amerykanina (nie wiem czemu słownik mi podkreśla to słowo). Zatem potrzeby państwa nie zostały zaspokojone a sam amerykanin (czemu podkreśla?) ma nas w doopie.

    I to się wówczas nazywa niewolnictwo. Potrafimy otwierać sklepy ze sprzętem AGD/RTV ale my go tylko dystrybuujemy. Wprawdzie produkujemy jogurty by jednak kupić Leoparda 2 potrzeba sprzedać 32 mln opakowań jogurtów. Nie, nie z zysku. Z tego to ze 4 razy więcej.

    To dlatego w Polsce Ludowej potrafiliśmy sami budować czołgi i samoloty, system inny, ludzie inni. Wartość w nich była wówczas najwyższa.

    A jak pieprzę i czegoś tu nie rozumiem, to mnie poprawcie.

    Odpowiedz
  • 31 marca 2021 o 13:07
    Permalink

    Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    Myślę, że rożne są elity.
    Te z PRL zaznały biedy, działały w kierunku tego, by WSZYSCY żyli lepiej.
    Przedstawicielem nowych elit III RP jest pan Buzek, mowiący jako premier, że:
    “Teraz NAM będzie dobrze”….

    Dobrze, a nawet doskonale, jest w zasięgu jakiego procenta polskiej populacji?
    10-15% to szczyt możliwości systemu nastawionego na wyzysk całej reszty.
    Polska nie ma szans na wyzyskiwanie- tak jak zachod- zagranicznych niewolnikow.
    Więc podział dobr w Polsce wytworzonych, musi sie odbywać na sprawiedliwszych zasadach.

    Ponoć, “Bog nakazał się dzielić”……
    Nie widać tego na podstawie decyzji podejmowanych na sali sejmowej, z zawieszonym tam krucyfiksem.
    W czyim imieniu podejmowane sa decyzje posłow- w wiekszości milionerow?
    Jak przekładaja się na poziom życia zwykłych ludzi?

    Można śmiać się z Gomułki, dzielącego na poł papierosa.
    Czy Gierka, dogorywającego w małej chatce w Ustroniu.
    I można porownać ich z tuzami obecnej polskiej polityki.
    Jaki będzie wynik tego porownania?

    Odpowiedz
    • 31 marca 2021 o 16:25
      Permalink

      @wmw. “Te z PRL zaznały biedy, działały w kierunku tego, by WSZYSCY żyli lepiej.” 🤣
      Niekoniecznie. Ale faktem jest że niejeden przedstawiciel władzy ludowyj klepał sanacyjną, socjalistyczną biedę, skazany
      prawem etnicznym na własne getto, gdzie chałturzył a to igłą i nitką, a to kopytem szewskim … za to
      po wojnie ów plebejusz (półanalfabeta) stawał się panem/towarzyszem pełną gębą w służbowym mieszkanku w eleganckiej dzielnicy, gdzie czołgi na rogatkach stały do połowy 50′, no i oczywiście służba w liberii złożona z autochtonów-Polaków. “Nierównowagę”, czy raczej nadreprezentację lat 50′ celnie ujęła M. Dąbrowska kiedy przytrafiło się wstąpić do kawiarni warszawskiej , gdzie jak raczyła zauważyć była jedyną Polką, noooo, prócz służby (obsługi lokalu).
      I właśnie dlatego TO musiało upaść (pierdyknąć) – BO, było za dużo niesprawiedliwości (etnicznej).
      Dodam że po dużym okręgu (minionych 30 lat) wróciliśmy do punku wyjścia …

      Odpowiedz
      • 31 marca 2021 o 22:21
        Permalink

        W 1968 roku Gomułka ich pogonił, za co pewnie przyjdzie nam dzisiaj płacić odszkodowania…

        PS. Kto to powiedział: W czasie wojny ginęli wybitni Polacy i prości ccccc. Wojnę przeżyli prości Polacy i wybitni ccccc, dlatego to właśnie ccccc rządzą w Polsce, bo wybitnych Polaków już nie ma?

        Odpowiedz
        • 1 kwietnia 2021 o 08:45
          Permalink

          @Niechodzący … Półśrodki nigdy i nigdzie nie sprawdziły się. Ze dwa lata po “exodusie” -pogonili Gomułkę ( przedświąteczna prowokacja ), w połowinie 70′ przeorientowani stalinowcy zorganizowali się w komitet i powoli przejmowali rząd dusz sprawowany dotychczas przez monopol partyjny (PZPR). Skutecznie. Dalej w las nie wchodzę, myślę że pamięć kom. sięga do tych czasów – interpretacja wydarzeń a to już inna bajka. Wspomnienia – śp. Albina Siwaka jako lektura uzupełniająca, jest tam i tym drzewie, którym należy ‘mocno potrząsnąć ….”
          Kojarzę ‘kto to powiedział” i w jakim kontekście, choć są też tacy co to wiedzą lepiej, i uparcie twierdzą że nie powiedział to co (jednak) – powiedział … ajjjjjj! 🙂

          Odpowiedz
          • 2 kwietnia 2021 o 09:35
            Permalink

            @krzyk58

            No takie są skutki, gdy do partii wpuszczono “jaśnie państwo” z lokajami i pozwolono na kolaborację Kościoła z Marsjanami. Lud wolał się modlić niż myśleć, więc w czym problem? Niech się modli dalej, skoro nie potrafił docenić socjalizmu.

            Uśmiejesz się, aczkolwiek nie wiem czy jest z czego?:-) Nie tak dawno na wiosce byłem uczestnikiem ciekawej dyskusji, jeden tam narzekał na dzisiejsze czasy, drugi mówi, że wszystko przez Wałęsę, trzeci katolik z bożej łaski podsumował: “no tak, ale kiedyś do Kościoła chodziłem pieszo z rodziną lub jechałem rowerem, a teraz jeżdżę BMW”. 🙂 Mówił to na poważnie z pełnym przekonaniem o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem, mimo że jego BMW to jakiś ponad 10 letni złom, a gospodarstwo malutkie. Dalej stwierdził: “teraz to jednak dopłaty są i człowiek może jakoś przeżyć, a w tej “komunie” nie dawali”. Następnie wszyscy trzej w pogodzie ducha pojechali do Kościoła w niedzielę.
            Więc w czym problem?
            Wniosek, muszą rządzić Marsjanie skoro polscy katolicy nie potrafią myśleć i wolą się modlić. 🙂

  • 1 kwietnia 2021 o 12:02
    Permalink

    Świadomość procederu wyzysku nie jest nieznana francuskim decydentom. Prezydent Francji, François Mitterand, stwierdził, że bez Afryki Francja nie ma miejsca w historii XXI wieku, zaś jego następca, Jacques Chirac, ogłosił wprost, że ogromna część pieniędzy we francuskich bankach pochodzi z wyzysku afrykańskiego kontynentu. Potwierdził to słowami w marcu 2008 r.: „Bez Afryki Francja stoczyłaby się do rangi kraju trzeciego świata”.
    https://klubjagiellonski.pl/2021/03/22/francja-nie-zrywa-z-kolonializmem-w-afryce/
    ==========

    Na Południu bez zmian…..
    Tzw. „Europejskie wartości” w praktyce…

    Polska obecnie jest w analogicznej sytuacji.
    Kredyt, technologia, badania- tylko z zachodu.
    Gdyby nie “komuna” to niczym w standardach życia nie odbiegalibyśmy od takiego Maroko.
    Zostalismy skolonizowani mentalnie i finansowo.
    Pole manewru, zerowe.

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2021 o 19:06
      Permalink

      Pacz pan socjalistyczna “jutrzenka wolności”, na którą zwrócone były oczy wszystkich ‘postępowych” rewolucjonistów, a polskich kondotierów permanentnej rewolucji w szczególności i to na przestrzeni paru setek lat, a eksploatuje niczym ponury anglosaski, kapitalistyczny krwiopijca. 🙂
      Zresztą takie samo zdanie o tym nieodkrytym do końca ‘rogu obfitości’ mają Chińczycy, warto konkurować i “inwestować”.
      Znaczit taki slogan jak “wolność równość , braterstwo” …albo śmierć” stworzono dla ‘samych swoich”, zwłaszcza człon znany wszem i wobec, dokończenie (wyświechtanego) frazesu już na pewno dla podludzi nie tylko w Afryce. Rozumiem że socjalistyczna Francja bez Afryki goowno znaczy, wedle przedstawionej opinii socjalistycznego prezydenta, ale i ‘z Afryką” DOSŁOWNIE, matierik francuski zamienia się w zastraszającym tempie w III Świat.

      Odpowiedz
      • 2 kwietnia 2021 o 09:23
        Permalink

        @krzyk58
        Po pierwsze – Francja nie jest socjalistyczna i nigdy nie była.
        Po drugie – Nie myl systemu burżuazyjnego z rozszerzonym respiratorem ekonomicznym i interwencjonizmem państwowym żyjącym z kolonialnego wyzysku z socjalizmem, bo socjalizm to względna równość ekonomiczna i kapitalizm państwowy. Reszta to tylko różne formy władzy burżuazyjnej połączone z funkcją opiekuńczą państwa wobec swoich obywateli stosujące wyzysk państaw trzeciego świata.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.