Źle się dzieje w państwie polskim

Źle się dzieje w państwie polskim, rządzonym przez Polaków, dla Polaków i z woli Polaków. Duch Narodu upadł, dał się zadeptać, zakrzyczeć, “wybuczeć” i wygwizdać. Nigdy nie było tak, żeby Polacy gwizdali i buczeli na innych Polaków nad stosunkowo świeżymi grobami jeszcze innych Polaków, dzięki których ofierze mogą sobie buczeć po polsku w Polsce. Trudno jest określić, jakiego rodzaju hieną trzeba być, żeby w miejscu najświętszym dla pamięci Narodu w dniu narodowej pamięci zachowywać się jak wyjec! Sączyć nienawiść, okazywać dezaprobatę, być tak niezwykle po polsku żałosnym. Nie chodzi o prawo wyrażania oceny na temat postaw poszczególnych oficjeli, do tego każdy ma prawo zawsze i wszędzie – zresztą nie ma z tym problemu, wystarczy założyć darmowy blog na bardzo popularnej platformie publicystycznej i pisać do woli każdy może. Jeżeli natomiast na cmentarzu, w rocznicę początku rzezi setek tysięcy ofiar, buczy się przeciwko ich żyjącym kolegom, to nie jest normalne – to oznacza upadek moralności, a nawet więcej, bo zbydlęcenie, zezwierzęcenie i skundlenie. Po prostu tylko pies lub świnia nie umie się zachować na cmentarzu, zwłaszcza takim cmentarzu, który jest tylko jeden.

Najdziwniejsze nie jest zachowanie się wyjących i buczących bydląt, najdziwniejszy jest brak kary a nawet ostracyzmu społecznego za takie zachowanie. Czy przeciętny Polak zaakceptowałby buczenie nad uchem w momencie, gdy składa znicz na grobach najbliższych w rocznicę ich śmierci? Raczej nie, przyjechałaby Policja i zatrzymała człowieka, który buczy i wyje na cmentarzu. Czy w momencie, gdy jest to TEN cmentarz, a w grobach leżą ONI, a INNI składają kwiaty – czy wówczas wypada buczeć? A co najważniejsze czy buczenie zbiorowe nas ICH grobami jest bezkarne? Czy nawet nikt nie nazwie tego po imieniu na drugi dzień?

Nie ma żadnego powodu, nie wydarzyło się po Powstaniu Warszawskim nic takiego, co upoważniałoby ofiary, poszkodowanych lub tych, którzy przeżyli to inne wydarzenie do profanowania cmentarza, na którym leżą bohaterowie z Zośki, Parasola, Chrobrego II i innych harcerskich batalionów, którzy oddali życie za sprawę najpoważniejszą. Zachowania, jakie mogliśmy wczoraj obserwować pod pomnikiem Gloria Victis nie powinny mieć miejsca, to się nie powinno wydarzyć. Należy znać umiar i wiedzieć, co wypada, zwłaszcza na cmentarzu, zwłaszcza w obecności rodzin poległych w symbolicznym dniu ich śmierci.

Tego typu negatywnego i nasączonego jadem zachowania nie możemy zakwalifikować inaczej, niż jako próbę zawłaszczenia przestrzeni publicznej, co więcej próba bezczelnego cenzurowania prawa do polskości i wypowiadania się o narodowej pamięci. Nie może być na to przyzwolenia, nie może być tak, że jakaś opcja polityczna – podjudzająca środowiska niezrównoważonych i nieumiejących się zachować na cmentarzu beneficjentów systemu emerytalnego – rezerwuje sobie prawo do nazywania kogoś patriotą. To paranoja, niestety zbiorowa. Nikt nie ma prawa zawłaszczać tradycji narodowej zwłaszcza, że żyją jeszcze ci, którzy wówczas walczyli.

Bierność organów państwowych i hierarchów kościelnych zadziwia, albowiem tak jak byli bezradni wobec bezhołowia profanującego krzyż na Krakowskim Przedmieściu, tak samo potrafią jedynie lukrować rzeczywistość w momencie wymagającym ciszy i skupienia, a nie publicznego wyrażania dezaprobaty. Ze strony państwa można się domagać bardziej ofensywnych działań polegających na np. wylegitymowaniu “wyjców” i ukaraniu ich zgodnie z kodeksem wykroczeń, a ze strony kościoła – można postulować wykluczenie tego typu wiernych ze wspólnoty. Nie godzi się katolikowi krzyczeć nad grobem! Nawet wroga! A co dopiero największych bohaterów sprawy narodowej.

Nie można pozwolić na taką obłudę w życiu publicznym. Jest oczywistym, że każdy obywatel może wyrażać swoje zdanie w sposób dowolny na dowolny temat, jednakże musi liczyć się z koniecznością ponoszenia odpowiedzialności. Jeżeli ściga się anonimowych bloggerów za wypisywanie mniejszych lub większych głupot na forach internetowych, to nie powinno się folgować osobom profanującym najważniejsze narodowe świętości.

Czas najwyższy, żeby zagadnieniami związanymi z właściwym upamiętnieniem Powstania Warszawskiego zajął się parlament. Słusznym jest postulat zastrzeżenia znaku Polski Walczącej, podobnie należy postulować uczynienie 1 sierpnia dniem święta narodowego w tym znaczeniu, żeby to był zwykły dzień, ale z nakazem godnego pamięci zachowania. Dalsze tolerowanie buczenia nad powstańczymi mogiłami lub odbywania hulanek i swawoli w trakcie koncertów niezwiązanych z pamięcią o Powstaniu powinno być napiętnowane, ale niezakazane. Chodzi mniej więcej o to, żeby osoby, które zachowują się niegodnie – okryć infamią, nazywając chamstwo lub wyzbycie się z narodowych wartości po imieniu.

3 thoughts on “Źle się dzieje w państwie polskim

  • 3 sierpnia 2012 o 08:45
    Permalink

    Kolejny doskonały artykuł.
    Cenna fraza: “dzięki których ofierze mogą sobie buczeć po polsku w Polsce.”.
    To jest istota tej całej hucpy.
    Że nikt z rządzących na to nie reaguje!
    Czyżby kolejne współdziałanie ugrupowania PO-PiS?
    Po prostu jak skrzydło PiS ‘buczy”, to skrzydłu PO nie wypada tego komentować?
    Bo oni wszyscy są twórcami IPN.
    To ich jedyne dzieło.
    Siać nienawiść i dzielić Polaków.
    Amen.

    Odpowiedz
  • 5 sierpnia 2012 o 11:42
    Permalink

    Ostatnie kilka dni spędziłem w regionach niedostępnych dla wieści ze świata i nie wiem, jakiego to konkretnie wydarzenia dotyczy “buczenie nad grobami”, jednak zgadzając się z potępieniem tego rodzaju zachowania, przeciwny jestem żądaniu karania sprawców, jeśli nie ma dowodu na to, że było to działanie zorganizowane (w takim wypadku należy ukarać prowodyra lekceważąc głupich krzykaczy). Represje należy ograniczyć do sprawców działań fizycznych, ale tu konieczna jest konsekwencja. Jeżeli każde rzucanie jakimikolwiek przedmiotami, zatrzymywanie przechodzących, samowolne okupowanie przestrzeni publicznej (nie mówiąc oczywiście o bardziej godnych potępienia czynów) będzie karane zgodnie z prawem, to i agresja słowna też zostanie w znaczącej mierze utemperowana.

    Odpowiedz
  • 6 sierpnia 2012 o 09:04
    Permalink

    chodzi o buczenie pod pomnikiem Gloria Victis na Powązkach warszawskich

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.