Żeby rozgrywać trzeba grać

fot. red.

Żeby rozgrywać trzeba grać. Trzeba umieć przegrywać, żeby brać się za grę, jeżeli nabędzie się nieco umiejętności i wprawy, umie się przeliczać ryzyko, to można nawet wygrywać, czy chociaż brać udział w grze na własnych warunkach – jako podmiotowy partner. Warto poznać Teorię Gier, ponieważ w sposób logiczny, oparty na wnioskowaniu bardzo wiele tłumaczy.

Nasz kraj nie ma szczęścia w historii, nie umiemy wykorzystać korzyści wynikających z położenia geograficznego. Od czasów Jagiellonów, przekleństwo bycia klinem – nie odstępuje nas ani na epokę historyczną. Przy czym mało kto chce pamiętać, że nie byłoby zwycięstwa Jagiełły, gdyby nie ciężka praca i doskonała organizacja Królestwa przez Kazimierza Wielkiego. Nie bez powodu ten władca, jako jedyny ma tak szczególny przydomek. Cała reszta, chociaż zdarzało się, że miała naprawdę góry pieniędzy, nie dorastała mu do pięt, chociaż i tenże nie popełnił błędów np. w polityce migracyjnej. Jednak, ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi, chociaż tak naprawdę nic nie robienie to także błąd, bo się traci szansę.

Patrząc na naszą obecną sytuację międzynarodową z punktu widzenia Teorii Gier, nie można być optymistą. Już od dawna było widać, że przegraliśmy, ponieważ realizowaliśmy politykę jednotorową. Myli się ten, kto uważa, że po prostu olaliśmy Rosję, później Europę – koncentrując się na USA. W praktyce stało się coś o wiele gorszego. Przez kolejne lata, kolejne rządy – w zasadzie w zupełności zrezygnowały z podmiotowości międzynarodowej Polski, w pełni podporządkowując nasze interesy narodowe, a nawet tenże interes – pod wolę Stanów Zjednoczonych i to wyrażaną najczęściej na poziomie Ambasadora, nie więcej. Ponieważ ponad ten poziom, nikt się Warszawą w Waszyngtonie na serio nie interesował, nie interesuje i interesował nie będzie.

W efekcie takiej polityki demonstracji podległości i robienia łaski, jesteśmy w sytuacji, w której Stany Zjednoczone pokazały, że grają własną talią, przy własnym stoliku i nie mają najmniejszego zamiaru zachowywać się głupio. W ich interesie było porozumienie się z Niemcami, tak żeby Europa miała tanią energię z Rosji. W ten sposób WSZYSCY ZYSKUJĄ, poza Chinami, które tego surowca nie dostaną. Z amerykańskiego punktu widzenia – dochodzi do wzajemnego powiązania Rosji i Europy, na które wielka Ameryka dała przyzwolenie, wycofując swój sprzeciw. Jest to nie tylko przykład imperializmu, ale imperializmu wyrafinowanego – bardzo pragmatycznego. W zamian za swój brak sprzeciwu, Amerykanie mają przywiązanie Europy do Rosji i Rosji do Europy i wzajemne uzależnienie obu wielkich gospodarek. Co za to dostaną – zobaczymy. Cenę płacą frajerzy, którzy zaufali Stanom Zjednoczonym Ameryki, czyli grupa oligarchów na Ukrainie, Polska, kraje bałtyckie i w części Rumunia, chociaż ona zawsze umiała się ustawić. Chociaż, to nie jest obóz jednolity, a jeżeli weźmiemy pod uwagę, że te kraje mogą się zaopatrywać w rosyjski gaz z Niemiec, bezpośrednio z Rosji, albo z dowolnego miejsca świata, to w ogóle nie ma problemu, zwłaszcza jak uświadomimy sobie jak niewielki wolumen gazu potrzebuje kraj niespełna 3 mln jak Litwa.

Nam nie pozostawiono nawet szansy na wyjście z twarzą, co więcej w istocie w relacjach z Zachodem utraciliśmy podmiotowość. To było widać, jak nasze władze robiły wrażenie, że współorganizują konferencję bliskowschodnią… w Warszawie, a później w trakcie krótkiego spięcia z Izraelem o kwestie polityki historycznej. W tej chwili już nie można mieć żadnych wątpliwości, gdzie jest nasze miejsce i czym jesteśmy, a przede wszystkim – jak można nas traktować.

Istnieje poważne ryzyko, że dla zresetowania nas może dojść do konfliktu, o którego sprowokowanie – bez względu na przyczyny – będzie oskarżona nasza strona. Trzeba to brać zupełnie na poważnie pod uwagę. To może być także konflikt zbrojny, ponieważ chodzi o reset stosunków, po którym będzie możliwe na nowo, nowe otwarcie. Koszty poniesiemy my. Proszę zwrócić uwagę na to, że jesteśmy w takim momencie historii, w którym nikomu w żadnej mierze na nas nie zależy i wszystko jest możliwe np. wielki chaos wywołany przez kolejną falę wojny domowej na Ukrainie. Dlatego trzeba być wyjątkowo czujnym.

Żeby rozgrywać trzeba grać, trzeba umieć przegrywać i antycypować możliwy wynik gry. Jeżeli jednak jest się piłką, pionkiem, kartą – w cudzej grze, to już się przegrało. Właśnie w takiej sytuacji na własne życzenie jesteśmy.

20 komentarzy do “Żeby rozgrywać trzeba grać

  • 16 czerwca 2021 o 05:22
    Permalink

    Autor ukazał SEDNO SPRAWY i konsekwencje głupiej polityki zagranicznej, albo i jej braku – ze strony Nadwiślańskiego Macondo.

    Te procesy ZMIAN wokół naszego Macondo – już się rozpoczęły i potrwają parę lat.

    Jaki będzie ich wynik?

    Dalsza marginalizacja albo zachowanie resztek z “pańskiego stołu” międzynarodowej wymiany.

    Nic więcej.

    Dochodzi nacisk nowej Administracji USA na przestrzeganie PRAWORZĄDNOŚCI w krajach członkowskich, co podkreślił Prezydent Biden w podsumowaniu istoty istnienia NATO.

    Czyli czeka nas reset relacji w polityce wewnętrznej, a nie jakieś wydatki na zbrojenia – bo one zaczynają być drugoplanowe.

    Liczy się wewnętrzne oblicze kraju, członka wspólnoty Euroatlantyckiej.

    Szczególnie – PRAWORZĄDNOŚĆ, w niej ROLA NIEZAWISŁYCH SĄDÓW.

    Na Zachodzie to podstawa, a w Nadwislańskim Macondo – margines.

    A tak się nie da.

    Inaczej dalej będą nas marginalizować, a nawet wykluczać ze wspólnych przedsięwzięć.

    No i pytanie podstawowe: czy wobec kraju, który nie przestrzega standardów demokracji (niezawisłe Sądy, wykluczanie mniejszości, itp.) – można zastosować słynny Artykuł 5 w przypadku agresji skierowanej na niego?

    Bo w tej chwili o to chodzi.

    Im szybciej Pan Naczelnik Państwa pozbędzie się niebezpiecznych sojuszników w swoim obozie (czołowy: pan minister od sprawiedliwości), tym dla nas lepiej.

    Ale nie zanosi się na całkowity wewnętrzny reset w Polsce.

    Za dużo już popsuto.

    Uwierzono we własne kłamstwa.

    Jedynie zmiana władzy przez wybory może przywrócić nam poprzednią wiarygodność jako kraju Zachodu.

    Inaczej pozostanie sojusz ze wschodem, rozumianym jako Zestaw Krajów na wschód od Bugu, aż do Władywostoku i Tajlandii …

    Amen.

    Odpowiedz
  • 16 czerwca 2021 o 05:29
    Permalink

    My możemy tylko przegrywać – tak jak na boisku, tak wszędzie.

    Odpowiedz
  • 16 czerwca 2021 o 07:55
    Permalink

    Jak to przegraliśmy? Przecież wciąż walczymy. Właśnie wczoraj Sejm przyjął uchwałę: “Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w poczuciu solidarności z naszymi środkowoeuropejskimi sąsiadami, zagrożonymi rosyjskim ekspansjonizmem, w tym w szczególności z Ukrainą, wzywa Unię Europejską i jej państwa członkowskie, w tym przede wszystkim Republikę Federalną Niemiec jako naszego sojusznika w NATO i partnera w Unii Europejskiej, do wycofania jakiegokolwiek poparcia dla realizacji projektu gazociągu Nord Stream 2 oraz do podjęcia kroków zmierzających do natychmiastowego i skutecznego przerwania jego budowy. […] Wzywamy też Stany Zjednoczone Ameryki, jako naszego sojusznika w NATO, do utrzymania oraz rozszerzenia sankcji wymierzonych w podmioty uczestniczące w budowie gazociągu. Dalszy nacisk polityczny i ekonomiczny ze strony amerykańskiej może przyczynić się do odstąpienia od kontynuacji tego szkodliwego projektu oraz do wzmocnienia współpracy pomiędzy krajami członkowskimi Sojuszu Północnoatlantyckiego w kluczowych dla ich bezpieczeństwa kwestiach” . W czasach słusznie(?) minionych pouczał mnie mój ówczesny przełożony: “Nie bądź czerwieńszy od Kremla, ani świętszy od papieża”. Szkoda, że nikt w porę takich nauk nie udzielił współczesnej polskiej klasie politycznej. Oni wciąż żyją wizją “Przedmurza” i “Winkelrieda Narodów”. Nigdy nie wygasło w nich pragnienie szkodzenia Moskwie za wszelką cenę. Wciąż, niepomni powrotu Dymitra Samozwańca w armatnim wystrzale, chcą z nas czynić kolejnych jego następców. Nie dosyć, że wyrzekli się w naszym imieniu zaopatrzenia Polski w tani surowiec chemiczny i energetyczny, to wzywają światowego hegemona do pozbawienia go Unii Europejskiej. W swoim zaślepieniu nie dostrzegają, że dzisiejsza Ameryka w antychińskiej rozgrywce potrzebuje przynajmniej neutralności Unii i Rosji. Czy my, w swoim szaleństwie, będziemy trwali jak Hiroo Onoda – japoński żołnierz, który ukryty w filipińskiej dżungli, do połowy lat siedemdziesiątych toczył II wojnę światową? Trawestując Horacego wpisujemy na swoje sztandary “Dulce et decorum est pro aliquis petroleum mori”. Tyleż razy nasi przodkowie popełniali piękne zbiorowe samobójstwa. Czyżby współcześni przywódcy znów nas do niego prowadzili?
    P.S. Zastanawiam się tylko jak posłowie PSL chcą wytłumaczyć rolnikom poparcie uchwały zmierzającej do podwojenie cen nawozów wyprodukowanych bez rosyjskiego gazu.

    Odpowiedz
  • 16 czerwca 2021 o 09:47
    Permalink

    Politycy styropianu z “jaśnie pańskimi” korzeniami zostali rzuceni na kolana i upokorzeni wobec całego świat przez swego hegemona, któremu służyli. To było widać od dawna, że oni mają tylko służyć hegemonowi w jego imperializmie i praktycznie nic nie znaczą. A wewnętrzne sprawy nie mają znaczenia, jakaś tam praworządność, mniejszości itd., bo na nich i dzięki temu, że historycy w rządach nie mają pojęcia o teorii gier, można ich prymitywne umysły zafiksowane na politykę histeryczną i rusofobię rozgrywać do woli uzależniając co raz bardziej kraj od niemieckiej gospodarki. I Niemcy to robią doskonale.
    Tak naprawdę hegemon zrealizował interesy niemieckie kosztem polskich, ale to politycy styropianu do tego doprowadzili. Dali się ograć jak naiwni gówniarze w dziurawych skarpetkach i z dziurami intelektualnymi w mózgach. Mina naszego niby ministra od spraw zagranicznych bezcenna. Oni bardziej wyglądają na ludzi specjalnej troski, niż poważnych polityków kształtujących interesy narodu.

    Reset wewnętrzny wyborczy jest konieczny i pilnie potrzebny, bo ta ekipa nie ma jaj, honoru i potencjału intelektualnego, żeby z tej przegranej zrobić jakiś użytek i przynajmniej częściowo przekuć go na wygraną, celem odzyskania chociaż części suwerenności gospodarczej.

    Nowa ekipa, dzięki dziedzictwu po PRL, powinna natychmiast odnowić PRZYJAŹŃ z Rosją. Nitka tego rurociągu przez Białoruś prowadzi do nas i można go dalej eksploatować. Należy więc wynegocjować nowy kontrakt na dostawę gazu po 2022 roku, a jak potrzeba to budować drugi wg starych planów, zamiast tego z Norwegii. Ten z Rosji będzie tańszy. Skoro Europa zacieśnia współpracę gospodarczą z Rosją bo nie ma wyjścia, to my tym bardziej możemy to robić korzystając ze starych kanałów i przyjaźni. Tylko trzeba mieć odrobinę rozumu nie nafaszerowanego rusofobią, aby to zrobić i nie dopuścić, aby Niemcy w przyszłości nami rządzili, bo do tego to wszystko prowadzi.

    Odpowiedz
    • 16 czerwca 2021 o 15:13
      Permalink

      Doskonałe skomentowanie świetnego felietonu!

      Odpowiedz
    • 16 czerwca 2021 o 15:49
      Permalink

      @Miecław. “Politycy styropianu z “jaśnie pańskimi” korzeniami … Może rzucisz godnościami (jak godność?) tych … panów jasnych? Może wymienisz parę (autentycznych!) klejnotów rodowych?
      A może sięgnał-byś do klasyki? Dobrą analogią ‘państwajasnego”, którą z uporem godnym lepszej sprawy przytaczasz, jest
      nietuzinkowa postać F. Kiepskiego … w roli wybrańców narodu, ot chytre chłopy & zstępni z korzennych rodzin pokomunistycznych, nic wiecej. Moim zdaniem – wsio!

      Kiepscy i błękitna krew

      Zakorzenienie “Kiepskich” w sarmackiej tradycji widać w ciągle wygrywanej postfeudalnej dialektyce pana i chama, jak pokazuje serial, ciągle wyznaczającej oś kształtującą polską kulturę. Nawet PRL nie był nas bowiem w stanie od niej uwolnić, co najwyżej przestawił hierarchię, ale nie zakwestionował samego podziału na “chamstwo” i “państwo”. W jednym z najlepszych odcinków, zatytułowanym “Powóz zajechał”, Ferdek otrzymuje list od książąt Badziwiłłów. Zawiera zaproszenie na zjazd rodowy arystokratycznej rodziny. Ferdek dochodzi więc do wniosku, że jego dziadek, który kiedyś uderzony w głowę stracił pamięć, tak naprawdę był księciem Badziwiłłem. Sam Ferdek zaczyna się więc zachowywać tak, jak w jego rozumieniu powinien się zachowywać arystokrata, zakłada nadjedzony przez mole frak, zaczyna graserować, podpisywać się de Kiepski itp. Pogardzający nim na ogół sąsiedzi, gdy tylko dowiadują się o jego książęcym pochodzeniu, zatrudniają się u Ferdka za darmo jako lokaje. Jednak gdy Ferdek już ma jechać na rodowy zjazd, służący Badziwiłłów uświadamia mu, że jego dziadek pracował u książąt, przerzucając gnój w ich majątku, a sam Ferdek został zaproszony w ramach starej tradycji zapraszania na rodowe zjazdy potomków dawnej służby. W dodatku na zjeździe ma się stawić w roboczym ubraniu swojego przodka. “Chamska” przeszłość Ferdka wraca jak powrót wypartego, przypominając także widzom, jakie są korzenie większości z nas, i dając przy tym najlepszy komentarz do (silniejszej dziesięć lat temu niż dziś) mody na “szlachetczyznę”, absurdalnej w złożonym w większości z potomków chłopów społeczeństwie. http://lewica.pl/?id=21296

      Ps. Miał przyjemność oglądać? “37 odc. Powóz zajechał Okił Khamidow Robert Lewandowski 17 czerwca 2000” https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat_wed%C5%82ug_Kiepskich

      “Nowa ekipa, dzięki dziedzictwu po PRL, powinna natychmiast odnowić PRZYJAŹŃ z Rosją.” 🙂
      “Nowa ekipa” – (postkomunistyczna) ‘dzięki dziedzictwu PRL” 🙂 miała okazję ‘tego dokonać” w początkach Millenium, wybrała jednak “dulary w kartonach (po gumofilcach?)”. Zapytasz dlaczego ? BO rusofoby!
      Liczysz na to że to ony wrócą do władzy z woli narodu? Niet! I niech nas pan Bóg broni (przed nimi). Ony już byli, i niech ten tryb (przeszły) pozostanie na wieki wieków.
      Amen
      Paka

      Odpowiedz
      • 16 czerwca 2021 o 23:41
        Permalink

        @krzyk58

        Taki serial powinni nakręcić ale o “jaśnie państwie”, które jest kiepskie i zawsze w historii takie było, m.in. przez katolicyzm.
        Prawda jest bolesna, ale lepsza taka niż życie podszyte fałszem na zasadach dyktowanych przez obcych.
        Niestety tej prawdy nie zniszczysz trollowaniem, każdy widzi doskonale kto jest w rządach i polityce po 1989 roku, gdy czytelnicy pogrzebią w biografiach to dojdą do korzeni zła, które toczy Polskę jak rak. Nie trzeba nawet podawać nazwisk, wystarczy trochę czasu i dostęp do internetu, a sami trafią na informacje i życiorysy tych którym zawdzięczamy dziś kiepski stan kraju.

        Odpowiedz
        • 17 czerwca 2021 o 07:45
          Permalink

          ” …każdy widzi doskonale kto jest w rządach i polityce po 1989 roku, gdy czytelnicy pogrzebią w biografiach to dojdą do korzeni zła, które toczy Polskę jak rak. Nie trzeba nawet podawać nazwisk, wystarczy trochę czasu i dostęp do internetu, a sami trafią na informacje i życiorysy tych którym zawdzięczamy dziś kiepski stan kraju.”

          I stwierdzą ze zdumieniem (co inteligentniejsi) że ojcowie i dziadkowie dzisiejszych włodarzy tkwili w Komunistycznyj Partii Polski , Komunistycznyj Partii Zachodnij Ukrainy, Białorusi czy innym Bundzie, do władzy z powrotem po 89′ przyszła frakcja PZPR-owska, (zstępni) rządząca do 56′ ( ujmę delikatnie, polityczni oponenci “Chamów’).

          Odpowiedz
          • 17 czerwca 2021 o 22:59
            Permalink

            @krzyk58

            Owszem, niewielka ich część tak, ale większość należała potem do partii z przyczyn czysto koniunkturalnych i wywrotowych, taki mieli cel. Przejąć partię i sprowadzić ją na manowce razem z państwem i to im się doskonale udało z pomocą dominującej religii. A to co ich w większości łączy to herbowe i burżuazyjne korzenie.
            Przykładowo w latach 80-tych gdy studiowałem to na uczelniach wcale się już prawie nie kryli z tym pochodzeniem i na wyścigi wyśmiewali socjalizm. Dopiero gdy nastała era internetu i informacje biograficzne stały się ogólnie dostępne w sieci to sobie poskładałem kim byli ci najbardziej aktywni prześmiewcy systemu i zwolennicy zachodu wciskający nas na wyścigi do Europy. Czytając biografie naukowców można wiele się dowiedzieć, jak to po układach przedwojenna profesura wciągała swoich na uczelnie (czyli z odpowiednim pochodzeniem, bo rzekomo byli inteligentniejsi), a ci potem puścili system z dymem i oddali nas w neokolonialną zależność w okresie transformacji. Oni najszybciej zdradzili i stali się ślepymi wykonawcami polityki i prawa UE. Nazwiskami mogę sypać z rękawa, ale wysil się i poszperaj, a będziesz zdziwiony.

  • 16 czerwca 2021 o 16:22
    Permalink

    …. chociaż i tenże nie popełnił błędów np. w polityce migracyjnej.

    Ujjj! popełnił był kardynalny błąd, gdy dziś patrzymy z perspektywy kilku wieków! A TO wszystko odbywało się utartym schematem (aż do dziś), poprzez łoże – podstawianie kochanek, nałożnic, “jedynie słusznych” żon- jak w PRLu, jak zwał tak zwał …taktyka prosta i skuteczna znawcy w temacie mówią krótko: “korek, worek i rozporek’!
    Ale, ale przyjęta perfidia stosowana nagminne w celu osiągnięcia wymiernych korzyści sięga czasów faraonów! Czyli nic nowego pod Słońcem, to była ich domena stosowana zresztą skutecznie do dziś.

    W 1334 roku król Kazimierz III Wielki potwierdził, a w 1364 roku rozszerzył postanowienia statutu kaliskiego na całe Królestwo Polskie[15][22]. W 1368 roku Kazimierz Wielki mianował pierwszym żupnikiem żupy krakowskiej swojego żydowskiego bankiera Lewkę[23]. Kazimierz Wielki był szczególnie przyjazny Żydom i jego rządy uważane są za okres ich wielkiej pomyślności, co sprawiło, że uzyskał przydomek Króla chłopów i Żydów[24]. za wiki, jakież tendencyjne to źródło jedynie słusznej prawdy objawionej.

    https://marucha.wordpress.com/2021/06/13/wpieriod-do-socjalizmu/

    https://marucha.wordpress.com/2021/06/15/obawy-o-zdrowie-psychiczne-prezydenta-usa-czy-biden-zgubil-sie-na-szczycie-g7-w-anglii/
    Normalny słup w pieluchomajtkach! 🙂 Tak naprawdę Ameryką rządzą Kosmopolici i Komuniści, w osobie np. Kanalii H.

    Odpowiedz
  • 16 czerwca 2021 o 18:23
    Permalink

    No to już wiadomo, że wszystko co możemy to grać w berka 🙂

    Odpowiedz
    • 16 czerwca 2021 o 20:06
      Permalink

      … Joselewicza? Albo w ‘chowanego” … i w tym miejscu aluzja jak najbardziej na miejscu do minionych (?) czasów II wojny. “To nie jest sen
      Rzeczy naprawdę dzieją się…”
      Gdyż: “Wszystko może zdarzyć się”.

      Ugrupowania skrajne utworzyły Klub Patriotyczny. I jak to „patrioci”, rozpoczęli zgubną dla kraju działalność (skąd my TO znamy – moj przyp.) W ich szeregach było wielu neofitów takich jak Jan Czyński, Tadeusz Krępowicki, Jan Majewski, Krzyżanowski, kapitan Majzner i inni. Celem „patriotów” była rewolucja społeczna. Nienawidzili oni szlachty. Dążyli do utworzenia najwyższej władzy w postaci gminy rewolucyjnej, a nawet komuny rewolucyjnej. https://bb-i.blog/2019/10/04/antypolskie-powstania/

      Ps. Miecławie przeczytaj uważnie być może da dobry Bóg ze i na ciebie skapnie nieco z oświecenia,
      lecz nie tego które masz na myśli, skąd w narodzie polskim, a jużci pośród “naszego” jaśniepaństwa”
      taka rusofobia i nienawiść do Rosji ” zawsze i wszędzie”,i nie ma znaczenia jaka to Rosja biała, czarna,
      zielona czy czerwona. Polacy jako kondotierzy wszelkich miatieży i mętlików ‘demokratycznych”.
      Tak było kiedyś, teraz i… oby moje proroctwo na przyszłość w gó*no obróciło się. Tego sobie życzę.

      Odpowiedz
      • 16 czerwca 2021 o 23:59
        Permalink

        @krzyk58
        “Antypolskie powstania” czytałem i nasuwa się jeden wniosek oraz pytanie. Dlaczego Polacy w całej 1000 letniej historii dają się tak ogrywać? Dlaczego szlachta była głupia do potęgi i naiwna, że dawała się wpuszczać w maliny obcym interesom a nie szanowała własnego prawdziwego narodu? Gdyby zwróciła się do ludu i z ludem walczyła o państwo, bylibyśmy mocarstwem. Odpowiedzi mojej możesz się domyśleć, czyja to zasadniczo wina i oczywiście w XIX wieku co światlejsza szlachta pisała o tym otwarcie. Powiem szczerze, że byłem w szoku, gdy analizowałem te źródła, bo mieli oni odwagę pisać prawdę o Kościele i jego destrukcyjnej anty-oświacie, co nawet obecnie jest wręcz rzadko spotykane.

        Adam Moszczeński (1742-1823) – szambelan Stanisława Augusta w pamiętnikach (które wydano w 1858 r.) pisał: “Za panowania Jana III i Augustów obydwóch Sasów, nie masz śladu, aby któren świecki lub zakonnik napisał książkę, w której by była prawdziwa, moralna nauka lub uczącej rzeczy jakiej pożytecznej w społeczeństwie. Biskupi zaniedbywali edukację księży świeckich, kleryków, którzy wyszli ze szkół jezuitów, nic nie umiejąc, seminariów było mało i te bez dozoru”. (…) s. 24.

        Nie było domu magnatów lub majętnego obywatela, żeby po śmierci pana lub pani, dusza nie pokazywała się to księżom, to sługom obojga płci, to zakonnikom bawiącym w tym domu i nie żądała by sukcesywnie czynili fundusze i hojne ekspensa na nabożeństwa, ku poratowaniu jej zbawienia; częstokroć te dusze zostawiały znaki wypalonej na stołach ręki i straszyły swym pokazywaniem się ludzi i kobiety łatwowierne i bojaźliwe.

        Obywatele przykładem Augusta III bawili się polowaniem, a żony ich jeździły z odpustu na odpust, odwiedzając miejsca cudowne, miały one na czele księdza, a lud z chorągwiami z różnych klas złożony, wraz z żebrakami i kalekami z wszech stron zebrany im towarzyszył.

        Na każdym odpuście w kościele widzieć można było opętanych, krzyczących głosem przeraźliwym i po kilka słów mówiących różnymi językami, napastujących kobiety, które postraszone mdlały lub dostawały słabości; tu znowu księży egzorcystów, zaklinających czartów opętanych do milczenia, a kiedy na nich kładli relikwie lub wodę święconą kropili, niesłychany krzyk i jęk i ryk wydawali, i w ciele kontorsje i łamaniny robili”. M. Skalski, Przeciw ciemnogrodowi, Wyd. KiW, Warszawa 1949, s. 24-25.

        Jak sądzisz z taką mentalnością i oświatą kościelną mieliśmy szansę na utrzymanie państwowości?
        Te powstania nie mogły się udać. Np. na Kaszubach chłopi odmówili poparcia dla jednego z powstań bo “jaśnie państwo” nie chciało polepszyć ich sytuacji społecznej, więc powiedzieli wprost, że za pańską Polskę walczyć nie będą. Mogę ci podać źródła, jak będziesz chciał.
        Teraz też wszystko zmierza w kierunku utraty państwowości, skoro młodzież będzie się uczyć z pseudo-lektur kościelnych. Zamiast nowoczesnej edukacji opartej na cybernetyce masz totalny upadek i zjazd w intelektualna ciemność, dzięki Czarnkowi.
        Ale to już niedługo i cały styropian zbłaźniony zostanie odesłany na śmietnik historii.

        Odpowiedz
  • 16 czerwca 2021 o 21:25
    Permalink

    Dopisek. Gdy tak patrzę na tytułowe foto nasuwa się taka refleksja, czy miast zalinkowanych “czeremch”
    nie byłby stosowniejsze “schody do nieba” , https://pl.wikipedia.org/wiki/Stairway_to_Heavenzwłaszcza w kontekście frazy: “Tekst utworu traktuje o dokonywaniu właściwych wyborów w życiu i niekierowaniu się pozorami.”
    ?

    ZDJĘCIE NIE JEST PRZYPADKOWE – SAM ROBIŁEM POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 19 czerwca 2021 o 12:08
    Permalink

    autor zapomina coraz czesciej, ze Piłka jest okrągła, a bramki są dwie..:)!

    autor napisal (…)Jeżeli jednak jest się piłką, pionkiem, kartą – w cudzej grze, to już się przegrało.

    Odpowiedz
    • 27 czerwca 2021 o 12:16
      Permalink

      @jerzyj . Zajeździmy kobyłę … 🙂

      We wrocławskiej komunikacji miejskiej zawrzało, gdy ogłoszono informację o podwyżce plac, ponieważ najwięcej dostać mieli kierowcy autobusów, a naj­mniej pracownicy warsztatów i sprzątaczki. Kierowcy, podobnie jak motorniczowie tramwajów, jeździli po kilkanaście godzin dziennie świątek piątek, ale leż bardzo dużo zarabiali, Władek Frasyniuk, który przed sierpniem prowadził autobus pospieszny linii K, pokazywał mi odcinek kasowy ze swoim zarobkiem z lipca: 16 000 zł (ja byłem wtedy adiunktem po habilitacji i zarabia­łem 4 700 zł). We wrześniu strajkiem nie zagrozili jednak we wrocławskim MPK mechanicy ani sprzątaczki, tylko kierowcy autobusów, którzy zarabiali najwięcej i najwyższe też dostali podwyżki. Uważali oni, że ta nierówność jest niesprawiedliwa, i gotowi byli zatrzymać komunikację miejską wbrew własne­mu interesowi materialnemu, żeby upomnieć się o tych, co mają gorzej.

      Taki altruizm jest zjawiskiem niecodziennym. Występuje on w szczególnych okolicznościach, w atmosferze wspólnego święta, gdy do głosu dochodzą uro­czyste wzory zbiorowych zachowań. Na co dzień niekoniecznie się do nich stosujemy, jeżeli jednak wracamy do nich odruchowo w chwilach podniosłych – a solidarnościowa rewolucja 1980-1981 r. była czasem podniosłym – to zna­czy, że są to wzory wynikające z wartości, które nosimy w sercu. Wielka „Soli­darność” była ruchem głęboko egalitarnym i kolektywistycznym, w którym wy­soko ceniono równość i wspólnotę.”
      Karol Modzelewski “Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca” (fragment książki)

      Napisał był wybitny działacz komunistyczny (trockistowski) https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Modzelewski

      Szukałem też notki autora zam tekstu który przywołał @jerzy, Leszka Skonki na wiki, niestety ale nie zasłużył na takie wyróżnienie jak inni “wybitni” działacze komunistyczni, ot choćby niejaki w/z. Modzelewski, ironia sut’by?

      Podkreślę Miecławowi i Jerzemu, co by przyswoili punkt widzenia “wybitnego” działacza komunistycznego (o odcieniu trockistowskim) “Wielka „Soli­darność” była ruchem głęboko egalitarnym i kolektywistycznym, w którym wy­soko ceniono równość i wspólnotę.” Woot! 🙂

      Co by jeszcze rozjaśnić proponuje lekturę komentarzy do zalinkowanej przez Jerzego notki autorstwa: “alek.san”.
      🙂

      Odpowiedz
      • 27 czerwca 2021 o 23:18
        Permalink

        @krzyk58

        “Wielka „Soli­darność” była ruchem głęboko egalitarnym i kolektywistycznym, w którym wy­soko ceniono równość i wspólnotę.” Karol Modzelewski “Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca” (fragment książki)” – i napisał tę bzdurę największy PI.

        A to guzik prawda. Ta “Wieka Solidurność” była ruchem na wskroś rewizjonistycznym i roszczeniowym, pozbawionym odpowiedzialności za losy państwa i społeczeństwa. To na ogrodzeniu stoczni gdańskiej naiwni robotnicy wywiesili transparent z orłem w koronie, domagając się powrotu do II RP. Świadomie czy nieświadomie to zrobili nie wiem, ale wszystko jedno, bo świadczy to albo o ich totalnej ciemnocie albo byciu agenturą “jaśnie państwa”, czyli lokajami.

        Wtedy robotnicy mogli sobie pozwolić na beztroskie strajkowanie bo państwo nie potrafiło i nie mogło z przyczyn ideologicznych pozbawić ich środków do życia. Rzekoma równość i wspólnota to największa fikcja tej propagandy. To była fałszywa flaga, na którą dawali się nabrać pożyteczni idioci, a dawna arystokracja i “jaśnie państwo” na tylnym siedzeniu tego “pociągu przeładowanego styropianem” popijało sobie szampana i czekało na odpowiedni moment, aby przejąć władzę i wprowadzić kapitalizm, odzyskując co nie co z majątku lub otrzymując odpowiednie profity za zdradę narodowych interesów i sprzedaż majątku zachodnim imperialistom. Pogrzeb trochę i poukładaj puzzle polityczne, a się przerazisz skalą tego zjawiska. Modzelewski chyba do śmierci nie zrozumiał własnych błędów i nie odnalazł rozumu, po prostu się z nim rozminął.
        https://marucha.wordpress.com/2019/05/23/przeklenstwo-solidarnosci/
        https://marucha.wordpress.com/2017/10/10/kraje-starej-unii-europejskiej-zarobily-na-polsce-1-bilion-zl/
        http://trybuna.info/2018/07/23/dorobek-polski-ludowej-sie-sam-obroni/

        Przeczytaj sobie te cztery tomy dokumentujące przekręty, a może choć trochę doznasz oświecenia:
        Jacek Tittenbrun, Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom I, II, III, IV, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
        Oraz to: Jacek Tittenbrun, Kolonizacja nauki i świata przez kapitał, Wyd. Zysk i S-ka, 2015.

        Odpowiedz
        • 28 czerwca 2021 o 08:37
          Permalink

          @Miecław.
          JA, tylko zacytowałem przemyślenia wielkiego Komunisty, nb. urodzonego w “samej Moskwie”!
          Fakt, innego zdania był znany działacz solidarnościowy L. Skonka (patrz: link Jerzego) & narodowcy
          i w tym miejscu cytat z zam. tekstu:
          “My, grupa księży i profesorów KUL, już od momentu powstania KOR–u w 1976 r., wiedzieliśmy, że jest to lobby żydowsko-polskie związane dodatkowo z masonerią (np. Jan Józef Lipski), niechętne tradycyjnej Polsce i zmierzające do jakiejś Neo-Polski, i do socjaldemokracji lansowanej przez tzw. szkołę frankfurcką, nazywanej „różową komuną”.

          Przywódcy „Solidarności” tego nie wiedzieli?

          A może dyplomatycznie milczeli? (Żal do Solidarności, Nasz Dziennik, 15.11.2002, Ks. prof. Czesław Bartnik)”
          Stało się – NIESTETY! Nie mamy państwa suwerennego, za to z uporem “wbrew sobie” układamy się
          w ramkach różowej, kulturowej eurokomuny!! Za to Węgrzy nie poddają się eurokołchozowi.
          Атака глобалистов на Венгрию https://www.youtube.com/watch?v=FiWUkZXEDcE&t=1s

          Hiszpańska wspólnota autonomiczna Aragonii rozpisała konkursy na zatrudnienie lekarzy rodzinnych w publicznych ośrodkach zdrowia.

          Część posad została z tej okazji zarezerwowana dla transseksualistów oraz osób chorych psychicznie. Lewicowe władze regionu w ten sposób zamierzają realizować swoją równościową politykę.
          https://marucha.wordpress.com/2021/06/25/czesc-lekarzy-musi-byc-transseksualistami/

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.