Zdrada jest zdradą

graf. red.

Zdrada jest zdradą. Tu nie ma wielkiej filozofii. Nie ma nazywania czarnego – białym. Zdrada zawsze jest zdradą, ponieważ w istocie swojej natury jest zakwestionowaniem porządku, który się zdradza bo można go zdradzić, bo się mu służy. Jesteśmy w ciekawej sytuacji w konflikcie z Białorusią. Doszło do rzeczy trudnej, albowiem Żołnierz Rzeczypospolitej porzucił broń, jednostkę i komendę swojego dowódcy i samowolnie się oddalił za granicę. Został pokazany w białoruskiej telewizji, gdzie najdelikatniej mówiąc, to co powiedział i co sobą wyraził jest haniebne i zdradzieckie. Tu nie ma żadnego pola do dywagacji, albowiem co prawda obywatel polski może sobie dowolnie oceniać politykę władz państwowych. Jednak Żołnierz ma prawo milczeć i obowiązek wykonywać rozkazy. Dlatego i tylko dlatego, bo jest nim dobrowolnie, więcej do naszej analizy nie potrzebujemy. Nikt w Polsce nie jest przymusowo wcielany do armii i innych służb mundurowych. Z tego powodu, jeżeli komukolwiek coś się nie podoba, może zdjąć mundur – są na to procedury i podjąć dowolną aktywność polityczną. Przy czym proszę pamiętać, że działanie na rzecz innego państwa może być zakwalifikowane jako zdrada. Przepisy w tym względzie są bardzo giętkie i zamulone.
Nie będziemy w żaden sposób oceniać czynów tego młodego człowieka, ponieważ z tego co ujawniono w jego wywiadzie z telewizją Białoruską, jest możliwa tutaj jakaś choroba psychiczna lub innego rodzaju obciążenie mające wpływ na jego stan psychiczny. Dlatego nie będziemy tego w żaden sposób oceniać odnośnie do tego człowieka, wystarczająco dużo rzeczy jest już na jego temat w mediach. Należy współczuć rodzinie i bliskim. Bezwzględnie. jednak jego czyn jest haniebny i zdradziecki. O ile i to jest bardzo ważne zastrzeżenie, nie jest to działanie zamierzone z naszej strony, to tylko hipoteza ale nie ma jeszcze przesłanek żeby ją wykluczyć.
Sytuacja ta w retoryce oficjalnej jaką znamy i uznajemy, rodzi jednak cały szereg pytań, ponieważ znowu widać że byliśmy na tego typu akcje zupełnie nieprzygotowani. Przy czym nie ma znaczenia czy to był psychicznie bądź inaczej obciążony emocjonalnie człowiek, czy też cyniczny przestępca działający za namową białoruskich służb specjalnych. To w ogóle nie ma żadnego znaczenia na tym etapie sprawy. Pierwsze dni to jest rozegranie wizerunkowe, a z reakcji władz białoruskich widać, że potraktowały to jako tak zwaną wrzutkę gorącego kartofla. Gdyby to było przez nich przygotowane, to wytrzymaliby kilka dni nic nie mówiąc o tym gdzie jest ten człowiek. Później mogliby zrobić takie show, żebyśmy się nie pozbierali wizerunkowo przez długi czas.
Tutaj najbardziej niezrozumiała jest rola naszych służb specjalnych w procesie rekrutacji i nadzoru nad kadrami w Wojsku Polskim. Jak również niesłychanie ważna jest odpowiedzialność dowódców tego człowieka, za dopuszczenie go do służby na takim odcinku, gdzie mógł zrobić to co zrobił. Rolą służb specjalnych jest prześwietlenie każdego kandydata do Wojska oraz sprawowanie nadzoru nad czynnymi Żołnierzami. Jeżeli siostra jakiegokolwiek żołnierza nagle zaczyna współżyć w takiej lub innej formie z obywatelami kraju który uznajemy generalnie jako trudny, to najdelikatniej mówiąc trzeba się temu przyglądać i mieć na to baczenie. W konsekwencji tego typu człowiek jeżeli nie daje rękojmi absolutnej i niepodważalnej lojalności, powinien być przesunięty do zadań innego typu. Natomiast dopuszczenie do sytuacji w której człowiek bywający wypoczynkowo na Białorusi, mający konflikty z prawem, sprawiający kłopoty w jednostce, stoi z bronią na granicy w trakcie konfliktu, jest porażką i służb specjalnych i dowódców jednostki. Jak również i kolegów tego człowieka.
Nie można się jednak zgodzić z decyzjami pana Ministra Obrony Narodowej o natychmiastowych dymisjach w wojsku. Z tego względu ponieważ dzięki temu właśnie potencjalny przeciwnik pozbawił nas zdaje się dwóch lub trzech dowódców liniowych. No tak się nie robi, nie w ten sposób. Jeden mógł zachorować, drugi mieć potrzeby zajęcia się żona np. chorą, a trzeci to wszystko posprzątać. Natomiast natychmiastowe wymuszanie dymisji tylko i wyłącznie psuje atmosferę i jest profitem dla naszego potencjalnego przeciwnika. Minęły czasy Ludowego Wojska Polskiego, gdzie oficer wychowawczy wiedział wszystko o swoich podopiecznych. Tę rolę mieli przejąć w znacznej mierze kapelani różnych wyznań, ale zdaje się oni zajmują się czymś innym, niż przy psychika żołnierzy i ich życie osobiste. Jednak tego aspektu nie tykajmy, bo żyjemy w realiach w których o pewnych sprawach lepiej milczeć.
Reakcja mediów, mendiów i celebrytów jest zgodna z oczekiwaniami. Można ją podsumować tylko w ten sposób że rzeczywiście mamy pluralizm i wolność słowa, w tym można pochwalać zdradę, co uczynił jeden z ważnych byłych polskich polityków obecnie już nieaktywny ale zaliczający się do grona opozycji. Nie będziemy nikogo cytować, ani krytykować za to, co powiedział w tym temacie bo to nie ma znaczenia dla istoty problemu do której się odnosimy. Może mieć znaczenie i powinno dla prokuratury. Linie podziału są oczywiste i powszechnie wiadomo że duża część opozycji wykorzysta każdą możliwą rzecz żeby uderzyć w rząd.

Ważne jest to że media generalnie popierające władzę oraz liczne autorytety, jednoznacznie określają zachowanie tego człowieka jako zdradę. Przy czym równolegle jednak, przeważnie ci sami ludzie. Uważają zdradę dokonana przez innego człowieka przed laty, za czyn chwalebny bohaterski i patriotyczny. Nawet jest mowa o tym że miał uratować świat przed wojną termojądrową, powstają pomniki, nazywane są płace jego nazwiskiem. Proszę się nad tym dokładnie zastanowić.

To jest nadzwyczajnie ciekawa sytuacja, żeby nie powiedzieć dwuznaczna. Oczywiście wcześniej mieliśmy inny ustrój stworzony tutaj przemocą i podstępem, co więcej z pomocą siły zewnętrznej. Nie mówi się już o tym że działającej w porozumieniu z naszymi ówczesnymi sojusznikami, ale to nie ma znaczenia. Liczy się to że zdrada jest zdradą. Wówczas dokonano zdrady systemu, zrobił to Żołnierz związany przysięgą – wysokiego stopnia i wręcz niesamowicie wysoko w hierarchii sztabowej! Dzisiaj dokonano zdrady, zrobił to Żołnierz również związany przysięgą. Dzisiaj ci sami ludzie współczesny czyn oceniają bardzo jednoznacznie negatywnie, wychwalać zarazem poprzednika. Gdzie tu jest myślenie państwowe? Przecież naprawdę zdrada jest zdradą, tu nie ma nadzwyczajnej filozofii. Można dodawać ideologię i dowolne wymysły. Mówimy jednak o zdradzie po prostu.
Wnioski są trudne i chyba jest na nie za wcześnie. Jesteśmy w sytuacji, w której sąsiedni kraj zachowuje się wobec nas agresywnie na niektórych odcinkach granicy. Natomiast na innych wszystko wygląda normalnie. Co więcej, dalej widać wielu Białorusinów na zakupach w Polsce. Ciekawe czy są wśród nich pracownicy tamtejszych struktur siłowych? Ciekawe czy ktoś to weryfikuje.
Ostatnia refleksja i to najsmutniejsza. Otóż opowiadanie, że nasza granica jest szczelna to sobie można między bajki włożyć. Bo trzeba również pilnować swoich. Nie chodzi nawet o zaufanie lub jego brak, ale po prostu kontrola jest najwyższą formą zaufania. Jest wygodna dla wszystkich, którzy sobie ufają.

Uwaga proszę w tematyce felietonu zachować się z rozwagą na forum.

23 komentarze do “Zdrada jest zdradą

  • 19 grudnia 2021 o 05:10
    Permalink

    A Kukliński zdradził Ojczyznę i jest bohaterem.
    Hipokryzja POPISU została wywleczona na światło dzienne.
    Ten żołnierz jest takim samym zdrajcą jak Kukliński i tyle w temacie.

    Odpowiedz
    • 19 grudnia 2021 o 10:49
      Permalink

      Ta zdrada była “niesłuszna” a ‘tamta” to ho-ho-ho!! Romantyczny wallenrodyzm . “O ile i to jest bardzo ważne zastrzeżenie, nie jest to działanie zamierzone z naszej strony…”
      W takich przypadkach również druga strona poszukiwać będzie “drugiego dna”, także w konkretnym przypadku pozostanie “ten margines”, u Białorusinów do rozszyfrowania, co jest zrozumiałe, a jużci sformułowania w kontekście
      o “trupach w szafie’ – każą … mimo wszystko baczniej przyjrzeć się…. no BO, już sam stan opilstwa
      na który zwraca uwagę żołnierz (“pilim”!) jeśli był/jest faktem stawia w negatywnym świetle naszą stronę, “po alkoholu” człowiek jest zdolny “do wszystkiego” , nie tylko do wylewności i serdeczności (kochajmy się!)
      A TU dodatkowo takie “eldorado” w postaci furtki stanu “wojennego”, który nie daje żadnych możliwości “kontrolowania zachowań samych strażników…” ze strony niezależnej – pozwala na wiele ….

      Odpowiedz
    • 19 grudnia 2021 o 17:18
      Permalink

      Na pewno Kukliński jest zdrajcą, a ten żołnierz jest tylko dezerterem i to jawnym. Na pewno jego zdrada nie sięga szczytów zdrady agentów wpływu, którzy są obecni w każdej strukturze naszego państwa. Kogo on zdradził? On zdradził zdrajców, uznał, że nie będzie się bić za zdrajców. “Rżnął karabinem w bruk ulicy”.
      Przypomnę fragment tego wiesza Tuwima: “Rżnij karabinem w bruk ulicy/ twoja jest krew a ich jest nafta/i od stolicy do stolicy zawołaj broniąc swej krwawicy/ bujać to my panowie szlachta.”

      Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 08:45
    Permalink

    Pan redaktor wierzy w plotki i przestrzega przed plotkami. Trzeba założyć że chłopak mówi prawdę i że zwyczajnie czekała go śmierć po tej stronie. Pytanie, kto z nas w tej sytuacji by nie uciekał.

    A zdrada? a czego zdrada?
    – rozgrabiliśmy majątek w postaci zakładów przemysłowych
    – zawaliliśmy dolne pokłady węgla
    – porzuciliśmy dobrą umowę gazową z Gazpromem
    – wprowadziliśmy do Polski obce wojska USA kraju, który ma w zwyczaju grabić
    – zdradziliśmy przyjaźń z Persami
    – psioczymy na Czechów, Słowaków, Niemców, Ruskich
    – dokonujemy puczu na Białorusi
    – rząd ćwiczy ucieczkę na lotnisku w stanie pokoju
    – robimy bohatera z prawdziwego zdrajcy wojskowego
    – hołubimy wyklętych
    – burzymy pomniki
    – dzielimy kraj na kawałki
    – wprowadzamy wiarę do nauki

    ….i Pan, Panie redaktorze, nazywa poważną zdradą gówniarza który teraz ucieka? Mam wrażenie, że czasem ujawnia Pan jakąś taką romantyczną martyrologię ni z gruchy ni z pietruchy, chłopca któremu imponuje tarcza rycerza, mieczyk, a najlepiej już współcześnie, mundurek khaki, Bogurodzica z Maryną robiącą z rana jajecznicę wojakom.

    bez sensu

    No, nie. Tak to nie działa we współczesnym świecie. Tu trzeba, na wzór Chin, zacząć na nowo, najlepiej od dymarek w każdym gospodarstwie, by móc stworzyć żelazny kalkulator krajowy którym będziemy podliczać głównie wszystko co na plusie, a notować to, co na minusie. Nie da się inaczej.

    … a jeszcze a propos ucieczki. Taka ciekawostka, dlaczego w systemie tak opresyjnym jakim jest KRLD, mur w przekroju przypomina trapez? Bo zauważyłem, że od strony KRLD łatwo wbiec, a gorzej od strony ich braci. To o co chodzi? Nie wolno wracać na życzenie tych gorszych czy tych lepszych. No bo, ucieczka polskiego żołnierza trochę przypomina perspektywę tego brata, ma sk**wiel lepiej w kraju a patrz, pokonuje pionową ścianę muru i ucieka do opresji, przy czym nikt po łatwej ścianie nie sp***la w kierunku odwrotnym. To jest dosyć ciekawe.

    takie tam, rozważania filozoficzne

    Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 13:03
    Permalink

    Co prawda wyjątkowo państwowotwórczy tekst, ale tym razem skrajnie alogiczny.

    Dezercja nie jest zdradą.
    Jakie były przyczyny dezercji- tego nie wiemy.
    Założenie że żołnierz ma słuchać rozkazów w każdej sytuacji, jest z przyczyn historycznych nie do utrzymania. Cywilna odwaga przeciwstawiania się głupim decyzjom rządu, ludobójczym decyzjom a, jest wielokrotnie opiewana jako bohaterstwo.

    Osobiście obstawiłbym opcję braku predyspozycji psychicznych do pałowania ludzi, przewagi moralności nad tępą bezwzględnością.
    Istnienia SUMIENIA.
    To że zrobi się z niego w mediach polskojęzycznych szwarccharakter, też jest do przewidzenia.
    Prawdy nie poznamy.

    Ps.
    Wszyscy uciekinierzy do innej strefy wpływów czarno malują dotychczasową ojczyznę.
    Od tego zależy dopływ ojro, czy dolarów- i nowa droga życia.
    Ucieczka na Białoruś jest ewenementem godnym odnotowania.
    Nie zdziwiłbym się, gdyby stała się w niedalekiej przyszłości trendem.
    Ucieczka od chaosu, nienormalności, do stabilnosci, przewidywalności, bezpieczeństwa, jest normalną reakcją rozsądnego człowieka.

    Zachód czekają ciekawe czasy….
    Weimar 2.0….

    Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 13:16
    Permalink

    Gdy jeden zdradzi, jest bohaterem, a gdy drugi zdradzi – jest zdrajcą. Ocena zależy od tego, skąd wiatr wieje 🙂

    Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 13:24
    Permalink

    Musisz to wiedzieć (1283) Skrzypczak udowadnia światu, że Polacy są skłonni do zabijania

    https://www.youtube.com/watch?v=s-hpeZj6yU0

    Naprawdę, sporo (jeszcze!) mamy podobnie myślącej generalicji (rusofobów), oni szlifowali się jeszcze (marsowo – Marsjanie?) w proszłom systemie, “za Gierka” w Polski Ludowej! Oni ciągle są wpływowi…
    BO, jak TO mówią elokwentni Francuzi, 🙂 czym skorupka za młodu nasiąknie … it.dalyj …

    Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 14:33
    Permalink

    Powstrzymajmy się pochopnych ocen i zbytecznych emocji. To nie Kuliński ani nawet Konrad Wallenrod. W sumie ucieczka jakiegoś przerażonego obrotem spraw umundurowanego chłopca to zdarzenie nie warte publicznej wzmianki. Jednak dymisje na wysokich dowódczych stanowiskach, telewizyjne wypowiedzi generałów żądających rozstrzelania, sugerują, że chłopak mógł być (przypadkowym ?) świadkiem zdarzeń bardzo kompromitujących polskie władze. No cóż pewne jest tylko to, że mamy tu do czynienia międzynarodowym ujawnieniem dyletanctwa rządu wpadającego we własne sidła. No cóż, kto pod kim dołki kopie…. I jak tu więc dzisiaj Błaszczaka nagrodzić teką premiera, a do prezydentury promować Szydłową, która w śledztwie złożyła fałszywe zeznania oskarżające karnie 19 letniego chłopaka. Ot sypie się w oczach opinii publicznej cała ta Kaczyńska kamaryla. I do tego jeszcze ten TVN. By ułatwić zachowanie umiaru polecam przeczytanie 2 felietonów na portalu Myśli Polskiej: https://myslpolska.info/2021/12/17/sprawa-emila-czeczko-bez-zbednych-emocji/ i https://myslpolska.info/2021/12/19/rozwazania-o-wojnie-pokoju-i-polistrategi/

    Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 15:14
    Permalink

    Polak to hipokryta, jaki jest krzyk oburzenia, ze “Rosja otruła” zdrajców, a tu sie okazuje, ze polsi generał postuluje, aby tego zołnierza, po prostu zlikwidowac. To jest własnie sytuacja taka jak ze zdrada, że sa zdrady “chwalebne” i jak widać “zdrady podłe”, a wszystko to zalezy tylko od polityki jaka prowadzi panstwo polskie.

    Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 15:50
    Permalink

    W niecałe 24 godziny przekonali mnie (próbowali przekonać), że ten człek jest alkoholikiem, narkomanem, ksenofobem, rasistą i na dodatek bije swoją mamę. Świetna praca NIEreżimowych NIEpropagatorów.
    W końcu zabrał głos dzielny generał (niegdyś dowodził zjednoczoną mongolsko-kazachsko-ukraińsko-salwadorską… Dywizja międzynarodowa). Powiedział krótko, jak przystało na siwowłosego (łysego) dowódcę: «Kula w łeb i po zawodach».
    A może od razu na pal, co?

    Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 17:29
    Permalink

    Myślałem, że jestem sam, a tu, proszę, jest więcej takich, co podzielają mój punkt widzenia. Tu o zdradzie nie ma mowy, dezercja i wystąpienie w obcej TV z wyrażeniem swojego zdania i prośbą o azyl, bo chłopak za dużo widział.
    Nu, Krakauer, ty strzelił z haubicy do wróbla.

    Odpowiedz
    • 19 grudnia 2021 o 22:13
      Permalink

      przez Pana, panie Krzyk, straciłem 3 minuty życia na tego durnia prowadzącego.

      Odpowiedz
      • 19 grudnia 2021 o 22:35
        Permalink

        @Grzegorz z … . Po co pan ‘to czyni”? Wszak czas to pieniądz, tak przynajmniej twierdzą Amerykanie i im podobne handełesy, czyż nie logiczniej będzie odpalić sobie takiego …dajmy na to…
        ‘towarzysza Michała”? Un wyłoży w przystępnej panu formie . Co i jak ma pan myśleć na dany temat,
        albo gwiazdę lewicy laickiej Amama M – “poczytać”? na pewno panu nie zawadzi, a może i dozna pan olśnienia?
        A więc do roboty króló złoty!

        Odpowiedz
      • 19 grudnia 2021 o 22:52
        Permalink

        Cd. Załóżmy hipotetycznie że z cierpliwością i pokorą uważnie wysłuchałeś narratora w załączonym roliku,
        jakie korzyści mógłbyś odnieść w temacie, otóż poznał(byś) umocowanie i możliwe koneksje rodzinne
        (niewykluczone) i co było prawdopodobnie powodem że był nie do ruszenia. Powiadasz że wysłuchałeś p. (z przykrością) 3 min. a filmik trwa ok. 20 min. więc z czym do ludzi? 🙂
        Zachowujesz się p. jak nie przymierzając jak “prawdziwy mężczyzna” co to na pewno (w jego przekonaniu) wie kiedy kończyć! 🙂
        Błąd!

        Odpowiedz
        • 20 grudnia 2021 o 05:40
          Permalink

          Mnie początek wystarczył

          Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 17:53
      Permalink

      spróbowalem linka, coś go Pan podał. Nudne. Facet nie zmierza do sedna rzeczy. Natomiast już absolutnie nie do strawienia ta słowna biesiada pani Modzlewskiej. Naprawdę ma Pan cierpliwość słuchania takich monologów i dialogów.? nawet przy założeniu, że ci ludzie mają rację (dużo wskazuje, że mają) te wideoaudycje wydają się dla mnie tylko stratą czasu.

      Odpowiedz
  • 19 grudnia 2021 o 22:01
    Permalink

    Ta zdrada o ile jest zdradą? – bo może jest tylko ratowaniem własnej skóry lub niezgodą na bycie najemnikiem “jaśnie państwa” – jest niczym wobec zdrady “elit” styropianu i pewnego Kościoła wobec narodu, któremu podstępem narzucono liberalny kapitalizm. Czym się różni ta zdrada wobec zdrady elit na rzecz zachodniego hegemona?

    Generalnie kwestia dezercji i zdrady jest historycznie skompromitowana, skoro z największych zdrajców narodu polskiego zrobiono w III RP bohaterów, a ulice i place zaśmiecono ich nazwami, zaś pewien Kościół za największych swych bohaterów uznaje także największych zdrajców Polski w historii, począwszy od średniowiecza.

    Publicyści reżimowi snują już plany, że ten żołnierz będzie skończony po upadku reżimu Łukaszenki, ale nie biorą pod uwagę ironii historii, że to oni mogą być skończeni po upadku reżimu III RP realizującego zachodnie imperialne interesy, a ten Czeczko wtedy być może zostanie ogłoszony bohaterem, przy założeniu, że mówi prawdę o zbrodniach na granicy. Jeżeli faktycznie kiedyś ujawniono by groby pomordowanych to nie zazdroszczę obecnym zdrajcom polskiej racji stanu na usługach zachodu. Czas i historia pokaże kto prędzej będzie skończony.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.