Zdobywając szczyty… Samotnie

Po tym piekle we dwoje
Kiedy przestałam być kobietą
Gdy zatraciłam swoje człowieczeństwo
Brutalnie zdegradowana do rangi
Domowego inwentarza…

Zbuntowałam się…
Powiedziałam w końcu
Dość!

Ostatni raz pogrążyłam się w melancholii
Wyglądając przez plastikowe szkło
Będącym przez lata moim jedynym oknem na świat
Po raz ostatni pozwoliłam zagubionej łezce
Swobodnie spłynąć po policzku…

Wychodząc, nie
Obejrzałam się za siebie…

Jednak pozostawiłam wszystko uporządkowane
Pranie złożone w szafkach
Gotowy obiad na stole
Wyprasowana koszula do pracy
Drugie śniadanie dla Ciebie i kolegów…

Wyobraź sobie, że nigdy
Mnie nie przy Tobie nie było…
Bo teraz już zawsze tak będzie

Dokonałam wyboru za nas dwoje… Chce zdobywać szczyty… Ale tylko w samotności…

5 thoughts on “Zdobywając szczyty… Samotnie

  • 1 maja 2015 o 14:17
    Permalink

    “Cena milosci” jest rozstanie i zdobywanie szczytow samotnie ?
    A jaka cene ma podjecie decyzji, by byc czlowiekiem i by zachowac swoja godnosc ?
    Po “Cenie milosci” z przed tygodnia przyjelam z ulga dzisiejsze liryczne wyznanie, o szczytach, ktore mozna zdobywac takze samotnie ale godnoscia i wiara na lepsze jutro

    Odpowiedz
    • 3 maja 2015 o 14:55
      Permalink

      Człowiek, który przestaje wierzyć i marzyć po prostu wegetuje, a nie żyje. Szczyty zdobywa się łatwiej we dwoje, ale czasami musimy przejść przez tą wędrówkę sami żeby pozbierać zszargane resztki godności oraz dumy lub by oczyścić umysł.

      Odpowiedz
  • 1 maja 2015 o 15:12
    Permalink

    Słuszna decyzja, a ja spróbuję podejść do tematu żartobliwie “mężczyźni są jak telefon albo zajęty albo pomyłka” gdzieś tam przeczytane. Ulubiona autorko pod zdjęciem brak podpisu skąd pochodzi, góry to moja tęsknota a obecnie niedostępna ze względu na wiek.

    Odpowiedz
    • 3 maja 2015 o 14:59
      Permalink

      Dziękuję za słowa ( ” ulubiona autorko ” ), które usłyszałam po raz pierwszy na swojej pisarskiej drodze.
      Jeżeli chodzi o słuszność decyzji staram się podejmować je z rozwagą, na zimno, by potem nie żałować dokonanych wyborów.
      Niestety nie wiem skąd pochodzi to zdjęcie.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.