Zdaniem oszczerców władze Rosji nie wiedzą, co zrobić w obecnej sytuacji?

Zdaniem licznych oszczerców, prowokatorów, agentów wpływu i niesolidnych publicystów oraz po prostu ludzi w błędzie – władze Federacji Rosyjskiej nie wiedzą, co zrobić w obecnej sytuacji sankcji, które nie pomagają Rosji gospodarczo.

Po pierwsze właśnie tylko o to chodzi wielkiemu demiurgowi, który te sankcje i inne sposoby atakowania Rosji wymyślił i wdrożył w życie, żeby Rosja prowadziła politykę reakcyjną – reagując na zadawane bodźce.

Tymczasem podstawą w polityce jest cierpliwość, a jeżeli toczy się gra strategiczna, bo taka się właśnie toczy – sposób odpowiedzi, czas odpowiedzi, jej nasilenie oraz adresat – to bardzo delikatne kwestie, które należy w sposób bardzo umiejętny dobrać. Czasami bywa tak, co potwierdza teoria gier i prawa współczesnego marketingu, że brak odpowiedzi jest jedyną neutralną odpowiedzią. Inaczej, jeżeli się podejmie kontr działania, to wchodzi się w interakcje, a tym samym uznaje się przeciwnika – tak, czy owak wchodzi się na tory, jakie wyznaczył. Nie można zrobić większego błędu!

W tej chwili już sytuacja jest tak nabrzmiała, że zachód prowadzi z Rosją de facto wojnę polityczną i gospodarczą, równolegle prowokując ją militarnie poprzez prześladowanie ludności rosyjskojęzycznej na Ukrainie. Jedyną adekwatną odpowiedzią na tą agresje – zgodną z logiką relacji międzynarodowych byłoby formalne wypowiedzenie przez Rosję wojny wszystkim państwom, które obecnie ją atakują. Chodzi przecież o pryncypialną uczciwość – przecież sankcje oznaczają realne straty, straty to wyrządzenie krzywdy, a jak się wyrządza komuś krzywdę – trzeba się liczyć z kontrakcją. Zachód nawet sobie nie wyobraża, że mógłby znaleźć się w stanie wojny z Federacją Rosyjską, taka deklaracja aczkolwiek zgodna ze stanem faktycznym i po prostu ujawniająca rzeczywistość byłaby dla zachodu końcem kłamstw i insynuacji. Oczywiście Rosja nie zaatakowałaby pierwsza militarnie Zachodu, natomiast odpowiedziałaby z całą mocą – broniąc się, jeżeli zostałaby zaatakowana militarnie. Wszystko zgodnie z międzynarodowymi konwencjami, proszę się nie oszukiwać – atakujemy Rosję, wyrządzając jej realną krzywdę i prawdziwe straty, czego oczekujemy w zamian, że Rosjanie będą nam dostarczać gaz i ropę a potem pozwolą się okradać i oszukiwać?

Z punktu widzenia teorii gier powyższy scenariusz nie byłby niczym nadzwyczajnym, takie zwykłe wywrócenie stolika, na którym leży plansza do gry. Co innego gdyby Rosjanie od razu zburzyli budynek, w którym toczy się gra…

Jak dotąd wszelkie zachowania władz Federacji Rosyjskiej w tym niewypowiedzianym konflikcie to zwykła obrona własnego wizerunku i delikatna promocja prawdy, albowiem Rosja się broni od pierwszego dnia eskalacji dramatu na Ukrainie – w zasadzie od końca Igrzysk Olimpijskich w Sochi. Poza embargiem, które można tłumaczyć politycznie – nie popełniono żadnych błędów strategicznych, problem z embargiem polega na tym, że koszty ponoszone na substytuty są o wiele większe niż różnicowanie embarga – proszę pomyśleć jak Rosjanie mogli rozgrywać kraje unijne, gdyby nałożyli embargo na jeden a na drugi nie. Tu chodziło o demonstrację polityczną i w tym kontekście to nastąpiło, w istocie embargo ma funkcję podkreślenia strategicznego zwrotu Federacji na Wschód. Jeżeli Zachód nie chce współpracować z Rosją, to Rosja nie będzie się o to prosić – już skasowano gazociąg południowy, gaz dostaną Turcy i Chińczycy!

Jednakże najważniejsze w tym wszystkim jest uświadomienie sobie, że walka toczy się w percepcji własnych ludzi – to oni rozstrzygają spór pomiędzy jego stronami we własnej świadomości. Zachód zaingerował w Rosyjskie sprawy wewnętrzne wywołując kłopoty gospodarcze z nadzieją, że Rosjanie przeciwstawią się „takiej władzy”, naprawdę tak naiwni, a może nawet i głupi mogli być tylko planiści z krajów, gdzie patriotyzm występuje tylko w konsolach do gier. Zachód popełnił strategiczny błąd – mierząc „przeciwnika” swoją miarą, zarazem pokazał, co spowodowałoby, że władze na zachodzie miałyby kłopoty, jeżeli gospodarki ich krajów otrzymałyby konkretne bodźce. To się zemści na Zachodzi i to bardzo, albowiem WROGÓW I KONKURENTÓW MU NIE BRAKUJE a jak do tej pory nie była nim Rosja.

Wszystko, czego Rosja nadal potrzebuje to po prostu święty spokój, już za niedługo część terminu sankcji wygaśnie, a na Ukrainie – rządzącym oligarchom skończą się pieniądze na prowadzenie wojny z własnym narodem. Obserwując dzisiejsze wydarzenia w przyszłości z pewnego dystansu, łatwo będzie można zobaczyć – mądrość, jaką wykazała się Rosja, nie paląc mostów z żadnym z krajów Zachodu, a nawet z Ukrainą, – bo przecież jeszcze miesiąc temu widzieliśmy świeże ukraińskie jabłka w supermarketach Moskwy!

Zachód nie ma żadnego prawa integrować w wewnętrzne sprawy Rosji, nie ma prawa mówić Rosjanom jak mają żyć i kogo mają wybrać sobie na Prezydenta! Ta polityka dominacji musi się w końcu skończyć, bo naprawdę dojdzie do tragedii, której nikt nie będzie kontrolował, a potem będziemy wspominać ciepłą wodę w kranie… ogrzewaną drogim „ruskim” gazem!

2 thoughts on “Zdaniem oszczerców władze Rosji nie wiedzą, co zrobić w obecnej sytuacji?

  • 7 grudnia 2014 o 13:48
    Permalink

    Niepotrzebna polemika z propagandystami Zachodu, który ma cel: OSŁABIĆ Rosję.
    Chodzi o takie osłabienie tego wielkiego kraju, żeby dał się skolonizować ogólnie rozumianemu Zachodowi.
    To znaczy, żeby Rosjanie byli co najwyżej nadzorcami gospodarki rosyjskiej, przejętej przez GLOBALNY KAPITALIZM.
    Tak jak jest to już w wielu krajach Europy Środkowej, byłych tzw. demoludach.
    Tylko że to się Zachodowi nigdy nie uda.
    Rosja to Rosja.
    Amen.

    Odpowiedz
  • 7 grudnia 2014 o 14:22
    Permalink

    Sami oszczercy zabrnęli w zaułek,z którego już nie
    potrafią wydostać się,nie tracąc jednocześnie twarzy-
    oblicza,o ile jeszcze takowe “cóś” posiadają…a Rosja??
    No cóż… 🙂

    Nikt nie uzyska przewagi nad Rosją.Za “Głosem Rosji”…

    http://www.mysl-polska.pl/node/287

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.