Polityka

Zbliża się 11 listopada – przeżyjmy godnie tą rocznicę

 Zbliża się 94-ta rocznica niepodległości Polski, niepodległości odzyskanej po 123 latach zaborów, czyli okresu, kiedy nie było państwa polskiego a ludność Polska była ludnością niewolniczą w złodziejskich krajach, które rozkradły Polskę. Jest to bardzo ważna rocznica w naszym kalendarzu, niestety zapominana przez wielu Polaków, albowiem odległa od współczesności, której cezurą dla coraz większej ilości ludzi są posiedzenia Okrągłego Stołu, bez myślenia o wojnie i czasach wcześniejszych, kiedy to kształtowała się z trudem odrodzona i w bojach obroniona ojczyzna.

Dar niepodległości jest chyba najważniejszym oprócz daru życia, jednakże czymże jest życie bez wolności? Niewolnictwem, które Polacy przez 123 lata długiej i ciemnej zaborczej nocy musieli znosić, zginać karki przed poleceniami obcych panów, służąc obcym interesom, bez liczenia się z własnymi potrzebami. Śmierć państwa polskiego była nieuchronną koniecznością historyczną, albowiem zostało ono zupełnie osłabione przez brak woli do współpracy – cieszących się nadmiarem wolności władców, w tym elit, którym wydawało się, że lepiej im będzie na obcych dworach niż cudzym. Zapłaciliśmy za to straszną cenę przetrącenia kręgosłupa i braku międzypokoleniowej pamięci historycznej, o kosztach ekonomicznych nie ma nawet, co myśleć, albowiem to była praca niewolnicza całego narodu przez 123 lata! Pomijając straty w terytorium, kulturze, rozwoju cywilizacyjnym i możliwościach samostanowienia, zabory dały nam jedną wielką i ważną lekcję – warto być Polakiem. Naprawdę lepiej jest być Polakiem we własnym kraju, często nielubianym, niecenionym i wyśmiewanym, a nawet, co się często zdarza przeklinanym niż być jedynie gościem w cudzym domu. Całe pokolenia Polaków doświadczyły brzemienia niewoli, wyzysku i poniżenia. Jednak udało się im dokonać cudu i odbudować ideę, która nigdy dzięki pamięci narodowej ocalonej w dziełach Mickiewicza, Słowackiego, Matejki, Kossaka i wielu innych – nie wygasła.

Wielkim fenomenem rzeczywistości rozbiorowej była wielka wojna roku 1914-tego, którą oczekiwali wszyscy, ale nikt się jej nie spodziewał. Chciwość wielkich mocarstw uśpiła czujność na sprawy polskie. Brygadier Józef Piłsudski doskonale wiedział, co to są zabory i zaborcy, ten wielki bojownik Polskiej Partii Socjalistycznej – przez lata borykał się z codzienną niedogodnością funkcjonowania w podzielonym i wyniszczanym kraju. Odrobiny ówczesnych realiów można zakosztować czytając wspaniałe dzieło autorstwa naszego wielkiego przodka – „Bibuła”, na szczególną uwagę zasługuje fragment o kordonie.

Wysiłek pokolenia Józefa Piłsudskiego zaowocował lekkim tchnieniem wolności, która się brutalnie zakończyła po 21 latach pod młotem niemieckim, wspomaganym czerwonym sierpem. Imperializm znowu dał o sobie znać, historia pokazała swoje okrutne oblicze, nie było łatwo być Polakiem w latach 1939-1948. Wojna, okupacja, ludobójstwo, tzw. wyzwolenie formalne, narzucenie obcej władzy – stalinizm, powrót do modelu królestwa kongresowego. To wszystko zaowocowało zmianą genotypu Polaka, mamy dzisiaj do czynienia z innym społeczeństwem o innej mentalności niż przed wojną, o czasach sprzed zaborów nawet nie wspominając. Nie znaczy to, że dzisiejsza młodzież jest gorsza od pokolenia Kolumbów, z których wywodził się m.in., Karol Wojtyła i inni wielcy Polacy, dzięki którym myśl narodowa i umiłowanie Ojczyzny przetrwały. Problemem jest to, że dzisiejszej młodzieży jest tak nie wiele, ale to już kwestia do rozważań innego typu.

Dzisiejsi mieszkańcy naszego kraju nie wiedzą, co to obca władza, co to okupacja, co to brak wolności. Najciemniejsze noce stanu wojennego to był śmiech i zabawa wobec dowolnego dnia lub nocy prawdziwej okupacji. Dlatego też jakiekolwiek czynienie aluzji, czy też nawet domaganie się uprawnień kombatanckich jest po prostu żałosne, albowiem to nie ta skala wyzwań i nie ta skala zagrożeń, co w czasach prawdziwych walk o niepodległość. Jeszcze gorsze są wszelkiego typu próby porównywania dzisiejszej sytuacji do czasów, kiedy „tam stało ZOMO”. Zwłaszcza z ust polityków sejmowych brzmią idiotycznie, albowiem każdy z tych panów wie, że ma w kieszeni immunitet umożliwiający im spokojne stanięcie naprzeciwko całego szpaleru jednostki szturmowej współczesnej polskiej Policji – bez żadnych konsekwencji. Więc, o czym my mówimy?

Czeka nas w najbliższych dniach ponowne świętowanie tej ważnej rocznicy, którą prawicowe środowiska polityczne próbują zawłaszczyć pod swoje sztandary, narzucając społeczeństwu swoją wizję rzeczywistości i dominację nad pamięcią historyczną. Pamiętając to, co wydarzyło się w zeszłym roku, należy bacznie obserwować wydarzenia tegoroczne. Szczególnie ważne będą nawoływania liderów i ich postawa wobec nabrzmiewającej rzeczywistości. Jeżeli dojdzie do niepotrzebnego podgrzewania emocji, winę za skutek w postaci burd na ulicach będą ponosić właśnie ci politycy – liderzy opinii publicznej, którzy zastrzegli dla siebie prawo do publicznego nawoływania ludzi do określonego zachowania.

Jeżeli Ojczyznę traktuję się, jako rzecz najświętszą i najważniejszą, to dzień jej święta należy traktować z najwyższą powagą, w skupieniu i zjednoczeni powinniśmy świętować święto jedności narodowej, albowiem to wówczas dokonało się odtworzenie idei polskiej z trzech odrębnych tworów administracyjnych. Dzisiaj na naszych oczach dzieje się proces odwrotny. Polska pod wpływem starć do końca nie wiadomo, o co – burd i awantur wywoływanych na podstawie niesprawdzonych artykułów prasowych lub powtarzaniu półprawd w radiu – pęka na pół. Przez kraj przetacza się olbrzymia wyrwa, rozdzielająca Polaków – w około pozornego i niemającego w sferze realnej większego znaczenia sporu. Nieszczęsna katastrofa lotnicza podgrzała ten spór do tego stopnia, że uczyniła niemożliwym jego uleczenie bez konfrontacji. Kto to widział, żeby lider opozycji zapowiadał zamykanie ludzi obecnej władzy w więzieniach – w wyniku podjudzenia głupim artykułem, co dzisiaj wiemy – nieopartym nawet na jakichkolwiek źródłach, a co dopiero na źródłach rzetelnych. Przez takich ludzi, którzy na siłę starają się pogłębić wyrwę pomiędzy Polakami ten kraj w końcu upadnie. Niestety kolejnym razem już się nie podniesie, limit odzyskiwania niepodległości wyczerpaliśmy już w XX wieku. Obecnie nasi wrogowie nie popełnią już takich błędów jak wcześniej.

4 komentarze

  1. “…nie było państwa polskiego a ludność Polska była ludnością niewolniczą w złodziejskich krajach, które rozkradły Polskę…”
    Teraz jest znacznie gorzej, bo ludność Polski nadal jest ludnością niewolniczą, a kraj rozkradają i wyprzedają za grosze sami Polacy!
    Poza tym powtarzasz Pan, Panie Krakauer wyświechtane frazesy na temat zaborów, rodem z peerelowskich podręczników! Drzymała czy Września, to były incydenty. Znakomita większość Polaków – poddanych pruskich, czy rosyjskich żyła i miała się świetnie. O galicyjskiej autonomii Panu akurat chyba nie muszę przypominać? Polacy zakładali w Prusach banki, fabryki, budowali Harbin i kolonizowali Daleki Wschód Rosji, zostawali posłami w parlamentach lub nawet premierem austriackiego rządu (K. Badeni) – daj Boże teraz taką “niewolę”!
    Zimny prysznic przyszedł na wielu już po odzyskaniu niepodległości – jakim Państwo Polskie jest dziadostwem (autentyczny cytat!) pierwsi przekonali się Ślązacy i Kaszubi, przyzwyczajeni do zupełnie innej organizacji i sposobu funkcjonowania urzędów.
    Patrząc na dzisiejszy stan państwa i to, co się dzieje w polityce jasnym dla mnie jest, że Polacy nie potrafią rządzić się sami – można się zżymać i kląć, ale fakt jest faktem. Dlatego wcale się nie zdziwię, kiedy naszą niepodległość utracimy wkrótce (oby tylko w jakiś w miarę bezbolesny sposób!)…

  2. no i cóż nam z tej tzw niepodległości?

    Komu było źle za zaborów; awanturnikom, warchołom, anarchistom i niepoprawnym romantykom. Dokładnie takim samym osobom nie byłoby dobrze także w niepodległym państwie. Państwa zaborcze uprawiały swoja okresloną polityke , wówczas mocno restrykcyjna wobec swoich poddanych i nie sadzę żeby Rzeczpospolita ( nadal istniejaca jako niepodległa ) była w jakimkolwiek stopniu lepsza.
    Naczelnik Kościuszko swoich żołnierzy traktował dokładnie tak samo jak dowódcy rosyjscy….a cała organizacja państwowa była nastwiona wyłącznie na łupienie podatków i darmowa siłe roboczą.

    Powstania: W Prusach i Galicji nie wystąpiło to zjawisko w 19 wieku ( za wyjątkiem małej awantury o nazwie Powstanie Krakowskie, zniesionej zresztą głównie przez własnych kmieci, obficie podlanych na zachętę CK gorzałką ). Kraków i Zakopane były oazami polskiej kultury, bez skażenia polityką
    Prusy: germanizacja na siłę dotyczyła tych którzy byli na wspak z państwem w którym mieszkali, poza tym była następstwem porozumień i represją za powstania w zaborze rosyjskim.. W żadnym wypadku wzorem i bohaterem nie powinien być niejaki Drzymała ( takich wozów jak jego to teraz dziesiątki w Kazimierzu nad Wisłą, stoją i świadczą o braku szacunku do ziemi, państwa, sąsiadów i samych siebie ), lecz H. Cegielski; poseł na sejm pruski, przemysłowiec i przede wszystkim obywatel pruski pochodzenia polskiego.
    To co się wyprawiało w zaborze rosyjskim woła o pomstę do nieba, tak samo jak samobójstwo zbiorowe w Warszawie w 1944.
    Bo nikt nigdy nie próbował pomyśleć że może warto spróbować inaczej niż kosą na armaty.
    Polskie hurrabezmyślenie, poparte mesjanizmami i innymi rodzajami opium dla mas ( Marks był świetnym obserwatorem zwyczajów motłochu ) kilkakrotnie skończyło się tragicznie. Wręcz stało się wzorcowym doborem naturalnym negatywnym
    I żadni przywódcy nie byli w stanie pomóc ani opanować tego żywiołu, zawsze przeważała i przegrywała narodowa histeria

    Najlepsze okresy w rozwoju cywilizacyjnym i kulturowym Polaków to niestety, ale okresy , w których nie istniała państwowość polska.
    Pozostały po nich wały przeciwpowodziowe, kanały, wodociągi, drogi i linie kolejowe, bogata rodzima literatura, sztuka . Szkoda że od 23 lat Polacy pokazują że potrafią żyć jak Afrykanie na resztkach infrastruktury pozostałej po koloniach….
    .

    2 RP? Poza legendami nie pozostawiła po sobie niczego. A przynajmniej niczego co by ją stawiało wyżej od innych państw w dziedzinie osiągnięć . To co w każdym kraju normalne, u nas staje się cudem. COP,Gdynia, kilkanaście prototypów to trochę mało. No i weźmy pod uwagę sam koniec 2 RP: to nie była chlubna i honorowa kapitulacja pod Kockiem czy na Helu, to nie była bohaterska postawa zapomnianego Wielkiego Warszawiaka Stefana Starzyńskiego, nie obrona Stolicy czy wspaniałe na granicy szaleństwa wyczyny Majora Hubala
    To była niestety, ucieczka na walizkach rządu i elit. W pośpiechu zapomnieli o swoich podstawowych obowiązkach, ot, nie wypowiedzieli wojny Sowietom…jak się to skończyło wiadomo. Czyli jak zwykle polska bezmyślność.
    Do 1945 roku Anglicy nazywali to co robiły polskie elity polskim piekłem, i z chęcią się ich pozbyli jak tylko była okazja
    ..

    Święto jedności narodowej: nigdy nie było w tym narodzie jedności. Dowody na to są w postaci krwawych rokoszy, z których największa, na tle religijnym ( mamy obecnie bardzo podobną sytuację ) doprowadziła do wejścia obcych wojsk i pierwszego rozbioru

    11 listopada będziemy mieli okazję oglądać na żywo pokaz polactwa, warcholstwa, braku szacunku do samych siebie. Czyli przegląd praktyczny polskich wad, które doprowadzały kraj kilka razy do upadku. A dodatkowo będzie wzbogacony o bardzo niemiły aspekt, który z naszej rodzinnej awanturki zrobi negatywne wydarzenie zauważalne w Europie: obecność pana Kobylańskiego oraz otwarte przyznawanie się organizacji radykalnych do korzeni faszystowskich.
    Niestety, nie może być moim państwem coś co mnie oszukuje i okrada, inwigiluje i straszy w stopniu większym niż to czynił PRL. Państwo które na moich oczach staje się wykluczonym pośmiewiskiem , państwem które jest słabe, niedecyzyjne, które nie respektuje prawa a narzuca je wybiórczo swoim podatnikom – niewolnikom.
    Wielcy tego świata ( wielcy w pojęciu swoich narodów i świata ) w przeszłości powiadali że dla Polaków zrobić można wiele, z Polakami nic.
    No i jak chce się mieć spokój z Polakami to trzeba im dać samodzielność

    Brytyjski dowcip z czasów 2 wojny:
    W piekle stoją kotły ze smołą i diabły się wysilają żeby strącać z powrotem potępieńców świeżo przybyłych z wojny , którzy usiłują wyjść na zewnątrz. Każdy kocioł podpisany nazwą narodu.
    Kocioł z napisem Polska nie jest pilnowany. Bo jak ktoś usiłuje wyjść to go zaraz z powrotem sciągają do środka rodacy…..

    A tak zupełnie na koniec; 11 listopada to święto na pamiątkę faktu że zgodnie z pomysłem Francji z 1915 roku postanowiono osłabić Prusy i stworzyć bufor między Europą a Rosją.
    I żadne legendy o Legionach nie zmienią tego faktu

    • Przeczytalem Twoj komentarz Mariusz i przyznam sie szczerze ze chcialem sie troche “poczepiac” a moze i nawet “zjechac” jak XXXXX [ocenzurowano – redakcja]
      Niestety, musze Ci przyznac racje. Piszesz rozsadnie i niestety prawdziwie.
      Moze dlatego, czujac pismo nosem, wyjechalem z Polski dawno, dawno temu, tuz przed “transformacja” ktora okazala sie, w imie likwidowania “wrogiego systemu” wprowadzaniem czystek politycznych i proby nabijania sobie kabzy bez wzgledu na koszty dla spoleczenstwa.
      Moj kumpel podsumowal te wszystkie zmiany bardzo trafnie mowiac ” dla mnie nic sie nie zmienilo, kiedys byla kasa nie bylo towaru, teraz jest towar tyle ze mnie na niego niestac”
      Bedac jeszcze w szkole srednie mialem swoje zdanie na temat Powstania, ktore, zblizone do Twojego, bylo bardzo niepopularne.
      Wracajac do Twojej wypowiedzi.
      Niezwykle trafnie napisales, ze zacytuje “Szkoda że od 23 lat Polacy pokazują że potrafią żyć jak Afrykanie na resztkach infrastruktury pozostałej po koloniach….”
      Smutna prawda.
      Tum bardziej przerazajaca ze Polacy maja leb, maja olbrzymi potencjal, nie w Polsce niestety.
      W Polsce nie ma warunkow ( obiecywanych zreszta od lat )do tego zeby zablysnac. Uczciwie, zablysnac.
      Kawal o kotle jest jak najbardziej prawdziwy, widac to zreszta i tutaj gdzie mieszkam. Tyle ze nie na taka skale. Co rozsadniejsi nie utrzymuja kontaktow z Rodakami i dzieki temu rozkwitaja.
      Byl zreszta jeszcze jeden kawal odzwierciedlajacy polska nature. Pytanie z czasow Wojny.
      “Kogo Polacy sie bardziej boja, Niemcow czy Anglikow. Anglikow, bo Niemiec moze tylko zabic ale Anglik moze nie dac pieniedzy.
      Narod sie zpsil, zchamial i jest jeszcze gorszy niz kiedykolwiek.
      Ja podchodze do tego na luzie bo mnie tam niema.
      Ale jak czytam o tych Kaczorach, Maciarewiczach i innych “nawiedzonych” ktorzy probuja za wszelka cene zruinowac Polske do konca to tylko jest mi zal znajomych i przyjaciol.
      W zadny normalnym Panstwie tego rodzaju indywidua nie mialy by racji bytu, nie byli by zadna atrakcja.
      Moze tylko w domu wariatow.
      I dreszcz mnie przechodzi na sama mysl ze wlasnie “oni” mogli by przejac wladze.
      A moze to jest i recepta ?
      Czasami zeby zbudowac cos nowego trzeba cos kompletnie zniszczyc. A ekipa PiS-u (beznajdziejny skrot swoja droga…)nadawala by sie do tego swietnie.
      Pomnik Lecha na kazdym skrzyzowaniu i przechodzenie z przyklekiem przez kazde skrzyzowanie. Ze co ? Przesadzam ? Oj, chyba nie tak za bardzo.
      Politycznych do paki albo conajmniej wywalic z roboty, skazac ich moze na banicje ?. Dzienikarzy, tych nie wygodnych, do odsniezania. A reszte nie poslusznych na cotygodniowe pogadanko przesluchania
      Z tego co wiem to ponad 2 mln Polakow zrobila “banicje” ochotniczo.
      A bedzie wiecej.
      Moze wlasnie Wladza PiS-u byla by najwiekszym blogoslawienstwem dla Polski.
      Bo wyobrazam sobie ze wtedy MUSIALO by dojsc do ponownego “Sierpnia”
      Chorzy z nienawisci ludzie sa nieszczesliwi. Trzeba ich leczyc a nie dawac im mandaty Poselskie.
      Koncze te swoje “3 grosze” z nadziej ze polska kiedys rozkwitnie. Z kims, kto z trudem mowi po Polsku, u steru rzadu.
      Fred
      PS. polecam lektore Orwella “1984”. Polska jest juz coraz blizej, a po przejeciu wladzy przez PiS bedzie to zapewne obowiazujac lektora tegoz aparatu partyjnego. I tego sie boje najbardziej.

      • UWAGA PROSZĘ WSZELKIE INWEKTYWY – SOBIE DAROWAĆ – DBAJMY O PEWIEN POZIOM TEGO FORUM, KTÓRY UDAŁO SIĘ ZACHOWAĆ…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.