Ogólna, Recenzje

Zawsze i wszędzie oświadczenie rzecznika prasowego niech prawem będzie!

 Słuszną linię ma nasza władza! Niech żyje nasz rząd najjaśniejszej Rzeczypospolitej! Niech Żyje! I niech ma się jak najlepiej, albowiem nasz rząd nami rządzi i z tego tytułu należy mu się nasza wierność, szacunek i pełne oddanie. Precz z „narzekaczami” wszelkiej maści! W ogóle precz z niezadowolonymi, a zwłaszcza z krytykującymi rząd!

Zaprawdę powiadam wam obywatele, słuszną linię ma nasza władza! A wyroki jej niczym światłość spływają na nas maluczkich. Oto czytamy w „Oświadczeniu rzecznika prasowego rządu” z dnia 23 lutego 2012r., dostępnym [tutaj], że Rzecznik prasowy rządu pan Paweł Graś podjął czynności prawne zmierzające do ochrony jego dobrego imienia – ze względu na nasilenie medialnego ataku na jego osobę w związku ze sprawą jego oświadczenia majątkowego i rzekomych kulis postępowania prokuratorskiego.

Abstrahując od kwestii merytorycznych, czyli ile podpisów i gdzie i czy własnoręcznie składał pan Paweł Graś i na czym – bo to nas w ogóle nie interesuje, nadzwyczajną rewelacją jest sama informacja w tej sprawie. Albowiem nagle dowiadujemy się na oficjalnej stronie internetowej rządu państwa polskiego, że jego rzecznik – wszczyna jak należy rozumieć prywatno-skargowe postępowanie przeciwko – jakimś tam mediom, których personalizacja także nas ze względu na irracjonalność samego komunikatu nie interesuje, ciekawi mogą sobie doczytać.

Pan rzecznik w swoim oświadczeniu zawarł część merytoryczną wskazującą, co jego zdaniem jest nieprawdą w przedmiotowej sprawie a zaraz potem w ostatnim akapicie – użył sformułowania wykraczającego poza jakiekolwiek standardy znanej w cywilizacji post grecko-rzymskiej logiki – odnośnie wynikania zdań, budowy i składni w języku polskim, a nawet w świetle standardów komunikacji ludzi reklamy i PR-u. Otóż czytamy tam, że: [podkreślenia boldem własne]

Wobec ciągłego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących Pana Pawła Grasia i nasilenia się tych zabiegów w ostatnim czasie, rzecznik prasowy rządu zdecydował o niezwłocznym podjęciu kroków prawnych wobec osób, które bez znajomości sprawy nie wahają się rozpowszechniać nieprawdziwych informacji na temat Pana Pawła Grasia i dokonywać ocen nie mających pokrycia w rzeczywistości.

Powyższe jak widać jest majstersztykiem językowym samo w sobie, dlatego warto, aby powyższe zdanie weszło do historii języka polskiego, albowiem jego konstrukcja jest na tyle swoista, co niepokojąca – albowiem można mieć poważne zastrzeżenia dla przyjętej składni i logiki wynikania przekazu, jaki nadawca stworzył w powyższej wypowiedzi, albowiem w kategoriach budowy języka polskiego, należy traktować tą wypowiedź.

Pierwsze zdanie „Wobec ciągłego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących Pana Pawła Grasia i nasilenia się tych zabiegów w ostatnim czasie, (…)” – nie powinno budzić żadnych zastrzeżeń, jest formalnie poprawne – leksykalnie ogólne – wartość informacyjną stanowi wprowadzenie do zagadnienia, przedstawiające formalną podstawę działania podmiotu wypowiedzi.

Drugie zdanie „(…) rzecznik prasowy rządu zdecydował o niezwłocznym podjęciu kroków prawnych wobec osób, które bez znajomości sprawy nie wahają się rozpowszechniać nieprawdziwych informacji na temat” wskazuje na odrębność podmiotu „ja – Paweł Graś” od podmiotu „on – rzecznik prasowy”. No, bo jeżeli w wyniku nazwijmy to nagonki medialnej – na osobę pana Pawła Grasia, rzecznik prasowy rządu zdecydował się podjąć kroki prawne wobec osób, które nie wahają się rozpowszechniać nieprawdziwych informacji na temat uwaga! Moment kulminacyjny: „Pana Pawła Grasia” to ja przepraszam, ale wysiadam na przystanku zwanym logiką wypowiedzi, dalej już nie jadę – dalej to już chyba nie jest język polski. Mamy tu konstrukcję semantyczną, w której, w obronie pana Pawła Grasia, rzecznik prasowy rządu podejmuje działania prawne wobec osób szkalujących pana Pawła Grasia. A wszystko to jest przecież jedna i ta sama osoba – pan Paweł Graś, informujący nas o swoim indywidualnym działaniu, jako jak należy rozumieć rzecznik rządu. Zaiste fascynujące!

Fascynujące w tej historii jest nie tylko to, że pan Paweł Graś będący rzecznikiem prasowym rządu Rzeczpospolitej Polskiej w randze Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów informuje całą Polskę – o swoim prywatnym postępowaniu prawnym wobec jakichś tam podmiotów. Trudno, ot przywilej ludzi władzy, nie ma znaczenia, że to przecież jest informacja prywatna a nie publiczna i jako taka nie powinna znajdować się na tym forum, albowiem zupełnie dominującej większości nie interesuje, kogo pozywa i za co pan Paweł Graś – niebędący organem administracji publicznej no, ale pozwy każdy składać może… Naprawdę przerażające jest to, że ktoś – nieznany z nazwiska, imienia lub pseudonimu – zajmujący stanowisko w służbie publicznej – zaakceptował w powyższy sposób skonstruowaną alogicznie informację. Czytający informację, mogą mieć wątpliwość, kto jest rzecznikiem prasowym rządu. W ogóle jakby to przetłumaczyć na jakiś inny język, co zapewne robią zagraniczne ośrodki analityczne – pracujące na potrzeby obcych wywiadów, to dopiero się robi ciekawie…

Można dociekać, czy to jakiś inny pan Paweł Graś? No, bo przecież skoro nie wystarczyło napisać, – jeżeli już się musiało informować o swoich prywatnych sprawach na forum rządowym, – że dnia tego i tego, podjąłem kroki prawne – przez Mec. X Y działającego, jako mojego pełnomocnika – w związku z [opis]. Podpisano taki a taki… funkcja taka a taka. I po kłopocie, oczywiście pod warunkiem, – że publikowanie prywatnej informacji przez rzecznika rządu – na rządowym portalu jest etyczne i nie stanowi naruszenia jego uprawnień służbowych. O ile nie zaznaczy się, że te ataki medialne – mają związek ze sprawowaniem funkcji publicznej, a w tym przypadku nie mają, dotyczą spraw prywatnych interesariusza. No, bo przecież idąc tym krokiem, ktokolwiek z ludzi władzy mógłby poinformować nas na tymże rządowym portalu, że np. ma do sprzedania coś tam, albo np., że chętnie kupi coś innego. A gdyby podobnie postępowali inni rzecznicy, których od pewnego czasu namnożyło się bez liku we wszystkich instytucjach publicznych – to mielibyśmy naprawdę ciekawie. W sumie to fajne forum jest, z pewnością ma dużą „klikalność” i dlaczego nie poinformować otaczającej nas rzeczywistości, że np. mamy do oddania małe pieski w dobre ręce? Albo Żółwiki? Hmmm? Fajna sprawa takie forum rządowe – publikujące informacje osobiste urzędników publicznych. No chyba, że chodziło o coś innego. Mianowicie o wywarcie dobrego wrażenia, że oto – ja tak ważny urzędnik państwowy, informuję Naród, że podejmuje kroki prawne wobec określonych w tymże oświadczeniu – mediów. No faktycznie, zapewne nasi koledzy w redakcji tejże często subiektywnej gazety na pewno się przerazili. Ale negatywne wrażenie pozostaje? Pozostaje! Władza pohukała na maluczkich – pohukała! I o to chodzi – obywatel ma się bać! Zawsze i wszędzie…

Nie ma to jak przywileje władzy zwłaszcza, gdy media zupełnie mają władze w niezauważaniu i nikt nie czyta bzdurnych komunikatów na oficjalnym forum rządowym, albowiem wiadomo, że to czysty PR i nie warto na to tracić czasu. A tu proszę bardzo, jaki kwiatek! Dlatego, zawsze i wszędzie…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.