Zamieńmy rząd na rząd włoski, czyli jak jesteśmy traktowani przez władzę

To zaskakujące, że we własnym kraju Polacy mogą być legalnie traktowani jako ludzie drugiej kategorii, a może raczej nazwijmy rzecz po imieniu – jako podludzie, no bo jak inaczej odnieść się do wypowiedzi pana premiera w kontekście „włoskich kibiców” aresztowanych przez warszawską policję? „Zwrócę się do prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości o przypilnowanie, by procedury prawne w sprawie zatrzymanych w Warszawie włoskich kibiców były jak najmniej dotkliwe (…)” Dalej było coś o procedurach i ich przestrzeganiu! To coś niesamowitego! Wydłużanie procedur! U polskiego premiera interweniował premier Włoch, a tamtejsza minister spraw zagranicznych grzmi od kilku dni z oburzenia. Włosi siedzą w aresztach – za atak na policjantów zostali potraktowani, mniej więcej dokładnie tak jak polska policja traktuje swoich obywateli rzucających w nią np. cegłami – co w zasadzie jest standardem, jeżeli chodzi o obyczaje naszych tzw. kibiców.

Przede wszystkim trzeba gratulować Włochom ich rządu! To coś pięknego, nie wiedzą o co chodzi, ale uznają że ich obywatele, co prawda złamali prawo, ale są przetrzymywani zbyt długo i w nieludzkich warunkach! Opinia publiczna się burzy – no bo jak to można aresztować Włochów w mroźnej Warszawie! Coś niesamowitego, jaka troska o obywateli – nawet przestępców! Ma być pizza, ma być latte, ma być mama! Cele bez koca? Drewniana prycza pamiętająca czasy stalinowskie? Załatwianie się do wiadra w celi przepełnionej polskimi kryminalistami? To nie dla Włochów!

Dlatego proszę państwa zamieńmy nasz rząd na rząd włoski! Akurat odbywające się konsultacje międzyrządowe można banalnie wykorzystać – Tuska z drużyną do Rzymu, a u nas niech zostaną Włosi – pokazali, że umieją się troszczyć o własnych obywateli!

Naszym politykom po wybrykach i pokazach rodzimych sympatyków piłki nożnej za granicami kraju, nawet do głowy by nie przyszło wstawić się oficjalnie za „kryminalistami” najprawdopodobniej „wielokrotnie łamiącymi prawo”. Prędzej nasi politycy martwiliby się o policję z kraju przyjmującego naszych kibiców, żeby „nasi” w przypływie emocji kogoś na trwałe nie uszkodzili lub nie zabili – wszystko jest przecież możliwe, wiadomo bowiem kto to jest i kim przeważnie są ci co jeżdżą. Tymczasem Włosi – proszę bardzo jaki gest, jakie zaufanie! Wniosek – dla Włochów, nie ma znaczenia to że ktoś złamał prawo, nawet jak to zrobił ma być traktowany w standardzie ich ojczyzny, czyli pizza, pasta i mama! Trudno orzec jakie warunki panują we włoskich aresztach i jak postępują z zatrzymanymi tamtejsi policjanci, ale biorąc pod uwagę włoską zamożność i stan rozwoju ich kultury – można się spodziewać, że mniej więcej do Rzymu patrząc z północy – na pewno jest lepiej niż u nas. Natomiast na południe od Rzymu może być inaczej, to znaczy – niekoniecznie gorzej, ale w Kalabrii lub na Sycylii nikogo nie dziwi widok żołnierzy z długą bronią maszynową – trzymających warte przed budynkiem władz lokalnych lub szczególnie przed sądami. Powodów nie trzeba tłumaczyć, państwo włoskie od lat prowadzi wojnę z mafią i niestety trudno powiedzieć, żeby tą wojnę wygrywało.

Jednakże krótkie spięcie dyplomatyczne i już jest zwycięstwo włoskie nad Polską, mniejsza z tym że wychodzimy w Europie na kraj nadużywający przemocy wobec młodych Włochów, to jeszcze do tego przedłużamy procedury i trzymamy ich w nieludzkich warunkach. Z wściekłą satysfakcją będzie można oglądać na włoskich kanałach informacyjnych wypowiedzi tych bohaterów jak wrócą do domów i będą opowiadać o polskich oprawcach, nieludzkich warunkach przetrzymywania, bezdusznym sądzie, powszechnej nieznajomości ludzkich języków, śniegu i smaku asfaltu w ustach. Przy czym uwaga – z pewnością będą mieli dużo racji, a szkoda wizerunkowa, po tym jak premier się tak publicznie pozwolił upokorzyć – pewna i nie do odrobienia. Wyjdziemy na kraj policyjny, półdziki i niepewny, co z pewnością wykorzystają media takich krajów jak Rosja, której kibiców nasza Policja (i nie tylko) potraktowała tak jak potraktowała podczas ostatniego Euro. No trudno, traćmy dalej sympatię międzynarodową, jeżeli jakąkolwiek jeszcze mamy.

W tym wszystkim nie tylko los Włochów jest najgorszy, na pewno rano jak wytrzeźwieli i zobaczyli gdzie się znaleźli – wszyscy byli milutcy i mieli smutne przerażone oczka grzecznych chłopców. Problem jest o wiele głębszy – jak traktuje nas nasza własna władza, w naszym własnym kraju? Jeżeli bowiem rzeczywiście jest tak źle, a standardy są tak różne, to może czas na zmiany w tym zakresie? Ile jeszcze mamy znosić traktowanie jak podludzie – gorszej klasy, czy też nacji? Jeżeli niestety premier tego kraju oficjalnie mówi o obniżeniu dotkliwości procedur i ekstraordynaryjnym trybie ich zastosowania wobec włoskich przestępców – to powstaje pytanie, co z tymi procedurami jest na co dzień nie tak jak powinno być i dlaczego nadal tak jest – i czemu to nie zostało zmienione przez ostatnie sześć lat rządów pana niestety premiera Donalda Tuska?

Dość! Wystarczy! Wszyscy politycy, wszyscy sprawujący władzę – oprócz samorządowców powinni odejść, wszyscy, czyli sędziowie także – to nie może być tak, że nagle dowiadujemy się z ust premiera o uciążliwości procedur – to jeżeli one są uciążliwe dla Włochów to dla Polaków mogą być? Polak może być “butowany” pod celą, albo nocować z kryminałem i srać do wiadra? Polak może być półprzytomny sądzony przez sąd 24-godzinny, w którym nie jest w stanie połapać się o co chodzi, nawet jak zna język jakim posługuje się sąd? Polak może być spałowany i „butowany” przez policję podczas interwencji? Potem procedury, przychodzące wezwania, wyrok, wykonanie wyroku, komornik? CZY PREMIER MA POJĘCIE JAKIM S………….M I UPODLENIEM LUDZI SĄ WSZELKIE OFICJALNE PROCEDURY W TYM KRAJU? Jak bardzo są dotkliwe i jak pozbawiają ludzi złudzeń co do życia i do sprawiedliwości w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej? Czas najwyższy, że zdał sobie z tego sprawę, bo jak społeczeństwo pęknie i ulica w końcu nie wytrzyma – to nie będzie już żadnych procedur, a to co jest dzisiaj w Syrii to będą zabawy grzecznych dziewczynek w mięciutkich różowych pantofelkach na puchatym dywanie z ładnymi białymi wielkimi królikami – w porównaniu do końca cywilizacji jaki nastąpi na ziemiach polskich. Wszystko właśnie przez procedury, przez to że pan premier pozwolił na stworzenie systemu, w którym traktuje się ludzi jak śmieci.

Niech żyje rząd włoski!

2 myśli na temat “Zamieńmy rząd na rząd włoski, czyli jak jesteśmy traktowani przez władzę

  • 7 grudnia 2013 o 21:37
    Permalink

    Gdy premier Włoch zagadnął publicznie o kibicach, to premier Tusk musiał coś odpowiedzieć. Co miał powiedzieć? Odpieprz się? Robienie z tego wielkiego krzyku pt. “Obudź się Polsko” uważam za głupie.

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2013 o 11:18
    Permalink

    Jednak Tusk powiedział o to jedno słowo za dużo.
    Procedury nie mogą być mniej lub bardziej dotkliwe.
    Procedury powinny być NEUTRALNE i mieć na celu spełnienie wymogów PRAWA.
    Nic więcej.
    Zapachniało Azją i towarzyszem Berią.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.