Zamiast szybkiego zwycięstwa lepiej stopniowo eliminować terrorystów?

Szybkie zwycięstwo nad terrorystycznym para-państwem to bardzo duża pokusa dla zachodnich rządów, jednakże to nie jest strategia dająca największą wygraną w tej grze. Operacja lądowa połączona z działaniem lotnictwa i dronów, może bardzo szybko zakończyć istnienie terrorystycznego para-państwa w Syrii i Iraku, jak również istotnie przyczynić się do zakończenia syryjskiej wojny domowej, tylko że koszty takiej operacji musiałyby zaakceptować zachodnie opinie publiczne, a na to nie ma pozwolenia i raczej nie będzie, takie wydarzenia jak to w Nicei nie zmienią niczego. Ponieważ ludzie się boją i nie chcą więcej żadnego zabijania i żadnej wojny. Tymczasem, to tylko wojna może być rozwiązaniem, na tym polega paradoks współczesnych zmagań z terroryzmem.

W istocie tych zmagań chodzi, bowiem głównie o to, żeby wyeliminować jak najwięcej terrorystów, osób o radykalnych poglądach – poza wszelką kontrolą tam, gdzie osoby te ujawniły swoje poglądy poprzez znane nam wszystkim zachowanie. Tam można ich bez ograniczeń i nawet bez cienia humanitaryzmu eliminować. Zupełnie inne możliwości przeprowadzania tego procesu są tam, a zupełnie inne są w Europie. Szczegółów nie trzeba nikomu tłumaczyć, po prostu tam można wlecieć kierowanym pociskiem bezpośrednio w to, co się uznaje za cel, a w Europie jeszcze się tego nie preferuje, chociaż w niektórych częściach dzielnic wielu zachodnich miast, na pewno byłby to bardzo efektywny sposób walki z zapleczem terroryzmu.

Modelowe zachowanie pod tym względem wykazała Federacja Rosyjska, która jawnie wspiera legalny rząd w Syrii. Rosjanie niczego nie udają, po prostu wspierają rząd, który ma legalną – uznawaną przez ONZ władzę nad Syrią i jest popierany przez dużą część syryjskiego społeczeństwa, nie przez całość, ale czy można jeszcze mówić o czymś takim jak syryjskie społeczeństwo, jako o wspólnym bycie? Lata wojny domowej spowodowały nie tylko głęboki rozkład całego społeczeństwa, ale przede wszystkim brak możliwości wyłonienia jakiejkolwiek innej reprezentacji, niż ta która istnieje. Pragmatyzm nakazuje wspierać rząd w Damaszku, nawet pomimo całej świadomości wszelkich błędów tych ludzi. Wobec dramatu chaosu jaki sprowadzili terroryści, nawet okrucieństwo części sił rządowych, którego nikt nie kwestionuje, to już nic innego jak tylko element cywilizacyjnego dramatu jaki ma tam miejsce. Dzisiaj, zwłaszcza ci, którzy dostarczali broń stronom walczącym z legalnym rządem nie mają prawa nikogo pouczać, syryjski dramat musi się dopełnić właśnie poprzez eliminowanie terrorystów z tamtego terytorium. Nie ma innej możliwości na zakończenie tej dramatycznej i nieludzkiej wojny.

Trudno jest sobie wyobrazić sytuację, w której nagle odniesione jest zwycięstwo przeciwko terrorystycznemu para-państwu, a następnego dnia terroryści udając poszkodowanych uchodźców, przedostają się do Europy i innych części świata, jako ofiary wojny i prześladowań. Sytuacja w Turcji, naiwność zachodniej opinii publicznej oraz brak możliwości filtrowania tych ludzi z powodu na głupotę zachodnich elit, to najlepsza gwarancja przedostania się znacznej ilości tych ludzi na Zachód i nie tylko. Trzeba, bowiem pamiętać, że ataki w świętych miejscach w Arabii Saudyjskiej nie były przypadkowe, celem są państwa Zatoki Perskiej i także Iran. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której nagle mamy w Europie, nie kilku, kilkunastu zamachowców samobójców, gotowych do akcji, tylko kilkuset-kilka tysięcy. Jak bardzo przełożyłoby się to na częstotliwość zamachów, jakich doświadczyła Bruksela, Paryż, czy Nicea? Właśnie z tego powodu o wiele bardziej opłaca się przeciągać operację wojskową, ograniczając wszelkie ofiary, a zarazem stopniowo eliminując jak największe ilości tych ludzi.

W istocie, bowiem terrorystyczne para-państwo jest pułapką dla terrorystów. Miejscem gdzie można ich stopniowo eliminować, a pośrednie koszty tej operacji w znacznej mierze ponosi bezpośrednie otoczenie. Dotyczy to zarówno miejscowych terrorystów jak i przyjezdnych, w zasadzie nie można się dziwić, że kanały przerzutu ludzi z Europy na Bliski wschód były otwarte i można było po prostu dolecieć samolotem do Turcji, a potem dojechać autobusem pod granicę, którą się najzwyczajniej przechodziło. Nie można się dziwić, że tam działają nadal telefony komórkowe i Internet. Nic nie jest przypadkowe, wszystko służy z jednej strony budowie bazie danych – informacji o terrorystach i ich zapleczu, a z drugiej ich eliminowaniu w jak największej liczbie. Patrząc na to z perspektywy uzysków publicznych, to nie dało się tego zrobić w sposób bardziej optymalny.

Trzeba pamiętać, że to jest wojna przeciwko ludziom, którzy nie mają skrupułów – w każdej chwili mogą być jak skrzywdzone owieczki, doskonale wykorzystując słabość Zachodu, tylko po to żeby następnego dnia znowu zaatakować.

9 myśli na temat “Zamiast szybkiego zwycięstwa lepiej stopniowo eliminować terrorystów?

  • 17 lipca 2016 o 07:40
    Permalink

    Rozwiązanie Rosyjskie jest najskuteczniejsze, plus ciągła czujność służb.

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2016 o 09:21
    Permalink

    Bez doświadczeń rosyjskich i izraelskich opartych na bezwzględnej walce z terroryzmem ,Europa chce “zawracać Wisłę kijem”.A oni jeszcze manipulują Syrią, Kurdami ,Turcją i Ukrainą!

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2016 o 18:11
    Permalink

    To że nasz zachodni okupant i kolonizator wdał się niejako w „wojnę domową” powinno cieszyć , a nie martwić. Upadek Zachodu oznaczałby bowiem wolność dla jego wschodnioeuropejskich kolonii. Aby rozwiać moralne skrupuły naszych rodaków, którzy będą coraz ostrzej indoktrynowani przez miłującą bliźniego (ale tylko w jednym kierunku) hierarchię kościelną, należy przypomnieć że zachodnie społeczeństwa były i są beneficjentami polskiej nędzy i upodlenia. Po zlikwidowaniu naszej realnej gospodarki, otworzył się dla nich ogromny rynek zbytu i dzięki temu miejąca pracy dla Francuzów, Niemców, Włochów itd. Spłynął też do nich strumień niewolników, których mogli na miejscu wykorzystywać i pomiatać., co również czynią do dnia dzisiejszego. Bezwzględność tego rozboju niweluje wszelkie wymagania odnośnie solidarności z Zachodnimi najeźdźcami.

    http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/720954,wnioski-dla-obywateli-iii-rp-z-wydarzen-w-nicei

    Odpowiedz
    • 17 lipca 2016 o 19:14
      Permalink

      Zalinkował – tradycyjnie już “krzyk 58”.
      Przepraszam za zamieszanie, a zwłaszcza
      uczuloną na “ludzi bez twarzy” – @krolowa bona. 🙂

      Odpowiedz
  • 17 lipca 2016 o 19:22
    Permalink

    Ciekawe jak tam nasze efy szestanste 🙂

    Odpowiedz
  • 17 lipca 2016 o 21:07
    Permalink

    Niejaki Kerry(dziś) w Moskwie: Al -Nusra to tacy sami terroryści,
    jak Al-Kaida. 🙂 Przejrzał na oczy? Możliwe,lepiej
    późno niż wcale. Nie wspominam z czystej przyzwoitości
    by nie kopać leżącego,po raz kolejny prawda
    i racja (jak zawsze i zwykle) jest po stronie FR i imiennie
    Pana Prezydenta W.W. PUTINA.

    Pytania?

    🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.