Czy zamach to najprostszy sposób na trwałą destabilizację Polski?

Sytuacja ewoluuje w sposób zadziwiający, coś co jeszcze wczoraj było pewnikiem, dzisiaj jest już niepewnością a o jutrze to lepiej nie myśleć. Nasz kraj tak jak był, tak i jest nieprzygotowany do sprostania zagrożeniom, niestety zarówno wewnętrznym jak i zewnętrznym. Niestety niewiele możemy na to poradzić, ponieważ rządzący nami ludzie, bardziej dbają o swój osobisty interes, niż o rację stanu Rzeczypospolitej (i nie dotyczy to tylko obecnie rządzących). W zasadzie ciężko jest w ogolę mówić o racji stanu w naszym kraju, bardziej mówmy o interesach poszczególnych osób, poszczególnych frakcji politycznych. Głównym celem tych ludzi było, jest i będzie utrzymanie władzy. Można powiedzieć że rządzi zasada, zgodnie z którą władzy raz zdobytej nie odda się już nikomu innemu. Głównie dlatego, ponieważ sprawowanie władzy wymaga w obecnych realiach odrobiny niegodziwości. Im bardziej władza będzie oddalać się od społeczeństwa, tym więcej będzie popełniała niegodziwości. To, że władza będzie oddalać się od społeczeństwa, to tylko kwestia czasu i wyczerpania się rezerw pozwalających na dalsze zadłużanie państwa.

W takich warunkach dla utrzymania władzy, można zrobić prawie wszystko, być może trzeba będzie zrobić jeszcze więcej, niż uczyniłoby się w sytuacji standardowej. W odpowiednich okolicznościach może się pojawić potrzeba wywołania czy też sztucznego indukowania w sposób kontrolowany destabilizacji w kraju, która pozwoliłaby władzy na zachowanie stanu posiadania. Wówczas najprostszym sposobem na destabilizację Polski, może być pozoracja zamachu na jedną z najważniejszych osób w państwie. W naszym przypadku w grę wchodzą przede wszystkim politycy charyzmatyczni i posiadający realną władzę w państwie. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że indukowanie okoliczności prowadzącym do zamachu, mogłoby mieć inspirację wewnętrzną, której rzeczywistej prowieniencji nie dowiedzielibyśmy się nigdy. Natomiast bylibyśmy niesłychanie obficie karmieni przez propagandę.

Zamach na oficjela zwłaszcza istotnego pod względem funkcji, powszechnie znienawidzonego za systemową bezkompromisowość i sposób bycia, mógłby stać się nowym paliwem dla podtrzymania misji dziejowej, do jakiej rości sobie prawo dobra zmiana. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy zamach byłby udany, czy tylko w części udany, czy też sprawy wykryto by na etapie zaawansowanych przygotowań. Chodziłoby głównie o to, żeby oficjalne czynniki, jak i media wspierające reżim, miały przed sobą materiał, którym mogłyby się zająć. Chodzi bowiem o to, żeby cały przemysł, jaki został wyhodowany przez ostatnie lata, otrzymał nowe pole do działania. Wyraźnie widać, że niepokorni dziennikarze śledczy zaczynają gryźć się już nie tylko po kostkach.

W ten prosty sposób udałoby się odwrócić uwagę społeczeństwa, od narastających problemów i rzeczywistej nieudolności rządzących. Media byłyby pełne informacji ukierunkowanych na rozwiązywanie sztucznie stworzonych problemów, a nie rzeczywistych problemów kraju.

Całość byłaby niezwykle skuteczna, wiele osób miałoby zajęcie. Powstałoby nowe książki, teorie spiskowe, odsłonięto by tablice pamiątkowe i ustanowiono inne miejsca pamięci. Przede wszystkim jednak, rządzący zyskaliby legitymacje, do rozpoczęcia prowadzenia działań radykalnych, wymierzonych bezpośrednio w opozycję, czy też każdego, kogo aktualnie uznano by za wroga.

Możliwy jest jeszcze inny scenariusz, otóż nie można wykluczyć dokonania takiego zamachu Z inspiracji czynnika zewnętrznego dążącego do trwałej destabilizacji naszego kraju. W przypadku jeżeli taki proces byłby wykonany na tyle nieudolne, żeby budził wątpliwości, co do rzeczywistej intencji stojących za zamachami – bylibyśmy w stanie nieustalonym. Biorąc pod uwagę potęgę czynników zewnętrznych i słabość krajowych ośrodków kontrwywiadowczych, byłaby możliwa pełna manipulacja. Tzn. takie przeprowadzenie działań, żeby chaos wywołany obciążał zarazem określone środowiska w Polsce. Oczywiście docelowo chodziłoby o wysterowanie sytuacji w kierunku rozpoczęcia w Polsce regularnej wojny domowej. Przed tym drugim scenariuszem, chyba nie jesteśmy w stanie się bronić. Nie trzeba byłoby dużo, wystarczyłby zamach na polityka, będącego medialnym protagonistą, tego na którego był zamach poprzedni. Do tego ujawnienie „dowodów” wskazujących na zaangażowanie drugiej strony, czy też chociaż milczące przyzwolenie i mamy horror. Przecież nikt, nikomu już nie ufa.

Bez względu na to który scenariusz z wymienionych mógłby być zrealizowany, zawsze będziemy skazani na taką samą sytuację, w której kluczowym graczem będą pokrzywdzeni ludzie trzymający władzę. Każdy przypadek przyczyni się do dostarczenia im powodów, pozwalających na wprowadzenie zamordyzmu, kontroli  innych działań typowych dla uzasadnienia inwigilacji.

Ponieważ mamy w kraju generalny problem z zaufaniem, sytuacja w której pojawiłby się nowy czynnik destabilizujący, byłaby nieunikniona. Niesłychanie trudno byłoby przewidzieć skutki np. dla procesu wyborczego. Żyjemy w warunkach w których wszystko ma konsekwencje wobec wszystkiego, dlatego nie można wykluczyć żadnego scenariusza.

Proszę odnieść powyższy mechanizm do sytuacji po zamachu na Prezydenta Narutowicza w 1922 roku, warto wrócić do ówczesnych opracowań, gazety były pełne niesamowitych teorii oraz bicia piany na takim poziomie, że nawet dzisiaj, jest nam niesłychanie daleko do tych wzorców.

17 myśli na temat “Czy zamach to najprostszy sposób na trwałą destabilizację Polski?

  • 26 października 2016 o 04:50
    Permalink

    Lepiej tak nie myśleć.

    O wojnie domowej również.

    Chociaż szaleńcy są w każdym społeczeństwie.

    Żeby ich zniechęcić, należy im powiedzieć, że uzyskaliby efekt odwrotny od zamierzonego, bo przecież Dominujący Kościół ostatnio dość sprawnie prowadzi procesy beatyfikacyjne, a tu mógłby być przypadek męczeństwa.

    Odpowiedz
  • 26 października 2016 o 07:56
    Permalink

    Generalnie w Polsce zaufanie do państwa jest domeną ludzi nie mających jeszcze doświadczenia życiowego a wiedzę o świecie czerpiących z relacji propagandowych. Obywatele pokolenia samodzielnie podejmującego decyzje na ogół uznają państwo za twór obcy, ekstraktywny i opresyjny, nie chroniący interesów zbiorowych i nie oferujący świadczeń ekwiwalentnych z zamian za konfiskowaną obywatelom połowę owoców ich pracy. Stąd właśnie pokolenie 20-30 latków w znacznej mierze postrzega możliwości poprawy swoich warunków życia dopiero po uwolnieniu się zasięgu oddziaływania państwa. Utraciliśmy z państwem więź emocjonalną i zaufanie do niego. Bez większych oporów przyjęlibyśmy tu administrację innego państwa byle by nie różnicowało bytu naszego ze swoimi rodzimymi obywatelami. Model stosunków państwowych wieku XIX wcale nie był by nam niemiły. To są rezultaty naszych kulturowych obywatelskich i patriotycznych postaw wpojonych nam w przeciągu ostatniego ćwierćwiecza. I pomyśleć że w polskiej telewizji wyśmiewają Rosjan którzy kupują, do swych mieszkań, kalendarze z fotografiami Włodimira Włodimirowicza.
    Przed tygodniem już ktoś zamieścił ten link, lecz pozwolę sobie przypomnieć go, dla uświadomienia w jakim marazmie kulturowym ugrzęźliśmy.https://www.youtube.com/watch?v=NudbMkUHI-Q

    Odpowiedz
  • 26 października 2016 o 09:34
    Permalink

    W kilku najbliższych dekadach nie można przewidywać w Polsce żądnych zmian. Siła wstecznictwa narodowo katolickiego jest tak wielka, że żadna inna siła nie może jej zmóc. Nie ma takiej. Platforma i Nowoczesna to zdegenerowane odłamy tych samych złogów solidarnościowych. A młode pokolenia bez ambicji i leniwe zadowalają się rozrywką i seksem. Oto cała wolna Polska. Nic nowego, bo taka zawsze była, za wyjątkiem światłych lat Polski Ludowej.

    Odpowiedz
  • 26 października 2016 o 09:56
    Permalink

    E tam zamach. Raczej Antek wymyśli coś takiego, że wszystkim szczęki opadną. On chyba naprawdę ma jakieś papiery na Jarka bo nie tylko nie zastosował się do prośby o pozbycie się Misiewicza ale nawet przyznał sobie tytuł “Patriota Roku“.

    Odpowiedz
  • 26 października 2016 o 15:01
    Permalink

    POLACY NA ŚWIECIE MAJA OPINIE – ID..TÓW, DE..LI, KRE..NÓW, FRA..RÓW, KA..SI i parobków???
    Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że współcześni Polacy to w większości po prostu infantylni id..ci pozbawieni jakiegokolwiek rozsądku i nie umiejący logicznie myśleć ani zadbać o siebie i przyszłość swoją oraz swoich najbliższych.
    Nie wnikam dlaczego tak jest, ale to niechybnie wynik m.in. ponad 25 lat organicznej pracy naszych polskojęzycznych narodowych wrogów. Ale ten fakt nie tłumaczy do końca tej naszej głupoty i niestety dziś mogę powiedzedzieć tylko to, że naprawdę jesteśmy idio..mi i tak nas muszą postrzegać w całej Europie, i na całym cywilizowanym świecie.
    Przecież id..tów się nie szanuje, często się z nich wyśmiewa i poniża. Można tak czynić, bowiem id..ta z reguły nie wie, że jest id..tą i z tegoż powodu nie potrafi odpowiednio w swojej obronie zareagować.
    PS…
    (…do klasy trafił młody Amerykanin o polskich korzeniach. Profesorowie sądzili, że będzie miał problem z polskim i historią a nie przyszło im do głowy, że uczeń amerykańskiej szkoły średniej może nie znać historii świata, geografii, a jego znajomość matematyki, fizyki i chemii jest mniej więcej na poziomie polskiej podstawówki. Można więc powiedzieć, że w dziedzinie oświaty cofając się do tyłu „dogoniliśmy”USA. Wypuszczamy ze szkół niedouczonych głu..ów, nie potrafiących samodzielnie myśleć.)

    Odpowiedz
    • 26 października 2016 o 16:22
      Permalink

      Od czasów Dostojewskiego taką właśnie opinię o Polakach wbijano Rosjanom do głowy. To taki rodzaj Polish jokes tylko, że wcześniejszych o 100 lat. Ale gdy ci szydzący z Polaków w 39 weszli do Lwowa to żony sowieckich oficerów gotowały swoim mężom w nocnikach, które należały do poprzednich lokatorów wysłanych na Sybir. A to, że polscy politycy obecnie zachowują się jak idioci nie robi dziś aż tak wielkiego wrażenia bo na świecie też idiotów nie brakuje i to większego kalibru. Przecież w zachodniej Europie ludziom oczy wychodzą na wierzch ze zdziwienia gdy widzą kolejne wyskoki Rosjan. Właśnie Europa Zachodnia oglądała paradę ruskiego lotniskowca w towarzystwie holowników. A i w Ameryce też mają zabawę gdy na mównicę wkracza Tramp.

      Odpowiedz
      • 26 października 2016 o 17:47
        Permalink

        kasa wzięta? To spokojnie poczytaj jak zachowywali się niektórzy kresowianie po 45 r w Bytomiu i biedy nie należy kojarzyć z narodem.Ostatnio Irlandczycy opowiadali mi jak Polacy korzystali z kart Visa !,i na dowód chcieli wczasy w Turcji, i bez wizy wybierali się do USA bo to nasi wielcy sojusznicy!Przelew masz w $ czy dla niepoznaki w zł?a może w griwnach jak p.Nowak?

        Odpowiedz
      • 26 października 2016 o 17:59
        Permalink

        “bob” vel “abrakadabra”
        NA FORUM “OP” MAMY RÓWNIEŻ UBAW PO PACHY GDY POJAWIAJĄ SIĘ TWOJE KOMENTARZE ŚWIADCZĄCE O TWOJEJ BEZGRANICZNEJ “MIŁOŚCI” DO ROSJI,ROSJAN I PUTINA.
        Dla mnie bardziej istotne jest to, z jakiej pozycji i dlaczego w taki sposób, wypowiadasz się na forum publicznym (co prawda anonimowym, ale jednak!) na temat Rosji, Rosjan i wszystkiego co rosyjskie? Rozumiem, że można kogoś lub czegoś emocjonalnie nie lubić, a nawet nienawidzić ale żeby wykazywać takie uczucia wobec całego narodu (od starców do noworodków!) i całego państwa (od Kaliningradu do Władywostoku!), hmm? To bardzo zastanawiające.
        Twoją niedwzajemnioną “miłość” (rusofobię),należy traktować w kategoriach medycznych-chorobowych. Ta choroba jako taka nie podlega oczywiście wypowiedziom ocennym, z dowolnym znakiem. Natomiast skutki społeczne, jakie wywołuje a i owszem.
        Fobia to zaburzenie o charakterze nerwicowym, chrakteryzujące się uporczywym lękiem przed określonymi sytuacjami, zjawiskami związane z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniające racjonalne myślenie a tym samym funkcjonowanie w społeczeństwie.
        Nie ma jednej rusofobii.Łączy je jedynie obiekt wspomnianej fobii — Rosja,Rosjanie i Putin oraz ów właśnie lęk, o którym traktują podręczniki medyczne.

        Odpowiedz
      • 26 października 2016 o 19:50
        Permalink

        “boooooob’! Na litość boską 🙂 naczytałeś się
        bzdur “kreminalisty” ze Św.Krzyża – dla niepoznaki
        dodam ze mowa jest o ‘więźniu”,czytaj:ZK.
        ‘Pod celą” niejeden już pisał,bzdury większe i mniejsze, zwyczajnie z nudy. O kim mowa? kiedyś wspominałem.
        Tak że, daj se siana… 🙂

        a w kwestii ‘zadymacza’Kuziego 🙂 skocz se chopie –
        – na “antymajdan.pl” sie dowiesz – jak nie wiesz!
        “Te czarne dymy to raczej demonstracja i zwrócenie na siebie uwagi a nie przestarzałe kotły węglowe:)
        Odległość między Dover a Calais jest tak niewielka, że widać brzegi Francji z UK i odwrotnie.
        “Kuzniecow” by zobaczyć swoją obecność zrobił to bardzo widowiskowo. Nie było szansy go nie zauważyćSmile

        Góral byłeś najbliżej rozkminy dymów z Kuziego. Very Happy Jest nowe opracowanie na ten temat, od człowieka który służył we flocie wojennej. Otoż Kuzi dymi bo tak chce i tego wymaga etykieta grzecznościowa. Dymy – to tzw, czapka ją się nakłada i zdejmuje w stylu “witajcie” a potem “do widzenia”. Do tego puszcza się też dym taki dłuższy i mniej skłębiony który oznacza “uwaga idę”. Ogólnie. Dobre maniery. PONIAŁ?

        Odpowiedz
      • 27 października 2016 o 08:41
        Permalink

        Brawo “bob”! Koniec z “polityką wstydu” serwowaną nam przez zaborców. Polacy to jeden z najinteligentniejszych narodów, jeśli nie najinteligentniejszy. Głupie to są te marionetki, które nami rządzą, ale Polska się budzi. Odradzają się wymordowane lub wypędzone elity działania i razem z elitą trwania zbudują Polskę, z której będziemy mogli być dumni, tak jak nasi przodkowie przed wiekami. Kraj wolnych ludzi, bez uprzedzeń religijnych czy rasowych.
        To właśnie Polska była tym krajem, do którego uciekali ludzie prześladowani systemowo przez państwo za wyznanie (Anglia, Francja, Hiszpania, Niemcy) i tu się nie rzadko polonizowali, zachwyceni tą kulturą.

        Odpowiedz
    • 30 października 2016 o 23:13
      Permalink

      Nie wiem o jakim swiecie mowimy, ale tam gdzie pracujemy z kolega w UK , a jest to praca odpowiedzialna, mamy b. dobra opinie i traktuja nas z respektem, no wiec nie moge sie z kolega zgodzic, chociaz zapewne roznie to bywa…

      Odpowiedz
  • 26 października 2016 o 17:04
    Permalink

    W Polsce od 27-lat obowiązuje zasada TKM (teraz q*a my) tak uważają rządzący, jaki będzie finał takiego myślenia… a to się jeszcze okaże.

    Odpowiedz
  • 26 października 2016 o 20:11
    Permalink

    Dlaczego nie? Mam na myśli duży fajerwerk.Przeca obce,
    zachodnie służby hulają po Polsce niczym w “domu
    zajezdnym’ czyli Rzplitej czasów saskich.Tak było…
    czy tylko było? Nasi wrogowie czuwają dniami i nocami
    by nie doszło do autentycznego porozumienia Polaków
    i Rosjan – porozumienia SŁOWIAŃSKIEGO!

    Co się stało z gen.Benediktowem?

    http://www.mysl-polska.pl/1058

    Odpowiedz
  • 27 października 2016 o 09:46
    Permalink

    Brawo “bob”! Koniec z “polityką wstydu” serwowaną nam przez zaborców. Polacy to jeden z najinteligentniejszych narodów, jeśli nie najinteligentniejszy.

    Głupie to są te marionetki, które nami rządzą, ale Polska się budzi. Odradzają się wymordowane lub wypędzone elity działania i razem z elitą trwania zbudują Polskę, z której będziemy mogli być dumni, tak jak nasi przodkowie przed wiekami.

    Kraj wolnych ludzi, bez uprzedzeń religijnych czy rasowych.

    To właśnie Polska była tym krajem, do którego uciekali ludzie prześladowani systemowo przez państwo za wyznanie (Anglia, Francja, Hiszpania, Niemcy) i tu się nie rzadko polonizowali, zachwyceni tą kulturą.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.