Zakup pocisków Javelin jest niezbędny nawet w czasie epidemii (cz.1)

Two US Marine Corps (USMC) members with the 2nd Battalion, 6th Marines fire a Javelin anti-tank missile, at Blair airfield, Iraq, in support of Operation IRAQI FREEDOM. By SGT MAURICIO CAMPINO, USMC – http://www.dodmedia.osd.mil/(http://www.defenseimagery.mil/imagery.html#a=search&s=DM-SD-04-07567&guid=cb9def718ed81dd9d9b979cc37ce2932e9082b93), Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6659209

Zakup pocisków Javelin jest niezbędny dla bezpieczeństwa naszego państwa, nawet w czasie epidemii. Polska ma zamiar kupić około 80 wyrzutni pocisków Javelin (Command Launch Unit) oraz około 180 rakiet. Dodatkowo zakupimy niezbędne – i w istocie najważniejsze w tym zakupie pakiety szkoleniowe Basic Skill Trainer (BST) oraz Missile Simulation Round (MSR), jak również zestawy oprzyrządowania i obsługi oraz niezbędny pakiet szkoleniowy i logistyczny. Całkowity koszt został oszacowany na maksymalnie około 100 mln dolarów. Dokładne kwoty kosztów tu nie mają znaczenia, jak również ilość wyrzutni i rakiet. Jest to bowiem zakup ukierunkowany na – uwaga – wprowadzenie nowej technologii do Wojska Polskiego, poniżej napiszemy dlaczego jest to ULTRA WAŻNE I BEZCENNE, wręcz KONIECZNE dla naszego bezpieczeństwa.

Co to jest Javelin? Informacja dla laika

Javelin (FGM-148) to przenośny system zwalczania pojazdów opancerzonych oparty o przeciwpancerny pocisk kierowany, skonstruowany w ten sposób, żeby być jak najłatwiejszym w użyciu dla operatora, a zarazem śmiertelnie skuteczny.

To broń działająca na zasadzie „odpal i zapomnij”, przenośna, stosunkowo lekka i kompaktowa – w istocie przez Żołnierzy jej obsługa sprowadza się do zespolenia wyrzutni i pocisku, wskazania celu i naciśnięcia guzika. Dwóch Żołnierzy może swobodnie przenieść wyrzutnię z pociskiem i dwa zapasowe pociski. Dzięki kompaktowej budowie i zaprojektowaniu do przenoszenia na plecach, jest to broń nadająca się jako kluczowe wsparcie dla piechoty.

Pocisk ma doskonałe możliwości zwalczania celów ruchomych, w tym tych ciężko opancerzonych. Taką rakieta można zniszczyć w zasadzie każdy czołg na świecie, w sposób wyjątkowo bezpieczny dla obsługi takiego zestawu.

Ponieważ jest to uniwersalna broń ma możliwość stosowania kilku rodzajów pocisków z różnymi głowicami, przeznaczonymi do różnych celów. Jest to system rozwijany od połowy lat 90-tych, sprawdzony w boju i w użytkowaniu przez Amerykanów praktycznie w każdej części świata.

Dlaczego kupujemy od Amerykanów skoro produkujemy własne przeciwpancerne pociski kierowane?

Faktycznie produkujemy w Polsce przeciwpancerne pociski kierowane, ale po pierwsze na licencji a po drugie istotne części importujemy od licencjodawcy. Nie produkujemy samodzielnie zestawów umożliwiających zwalczanie pojazdów opancerzonych. Są prowadzone takie próby, w tym w oparciu o technologię z b.ZSRR (Ukraina), ale niestety pomimo 30 lat transformacji – to się nam nieudało i to chyba nie jest przypadek.

Te pociski „Spike”, są doskonałe, a pod wieloma względami – groźniejsze, od Javelinów, jednak ich obsługa wymaga dłuższego szkolenia i to jest kluczowa sprawa w tym procesie.

Samodzielnie mamy ograniczone szanse na opracowanie takiego uzbrojenia, chociaż jak powyżej stwierdzono, to chyba nie jest przypadek, ponieważ mamy wszystkie elementy. Produkujemy dobrą optoelektronikę, produkujemy oprogramowanie, produkujemy ładunki napędzające, produkujemy głowice – w zasadzie bylibyśmy w stanie w ciągu 3-5 lat, opracować samodzielnie prototyp i wdrożyć go do produkcji, dla systemu na poziomie generacji wstecz „Spike-LR”.

Niestety to są marzenia, albowiem nie jesteśmy w stanie wymienić RPG-7 na nowsze wyrzutnie przeciwpancerne, co więcej są problemy z modernizacją tych granatników i ich pocisków. Ta kwestia to zadanie dla Trybunału Stanu, ponieważ takiej broni powinniśmy mieć więcej, niż Żołnierzy i powinna być ona – powszechna, wszędzie, dla każdego – w olbrzymich ilościach. Inaczej będziemy rozjeżdżani przez nieprzyjaciela.

Państwo powinno samodzielnie produkować dużą ilość moździerzy, pocisków do nich, Ręcznych Granatników Przeciwpancernych i wszelkiej broni strzelającej i amunicji strzeleckiej. W tym zakresie niewiele brakuje, a możemy być niezależni. Dlaczego to się nie dzieje, to ciężko nawet myśleć.

Zapraszamy w najbliższych dniach na 2-gączęść felietonu.

12 myśli na temat “Zakup pocisków Javelin jest niezbędny nawet w czasie epidemii (cz.1)

  • 28 kwietnia 2020 o 05:54
    Permalink

    Armaty zamiast masła = Armaty zamiast respratorów i testów ?

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 09:00
    Permalink

    Dopadł nas wirus, teraz idzie kryzys, a Pan redaktor o zabawie w wojenki. Obawiam się, że trzeba się zastanowić, jakie kupować pojazdy bo władza musi się jakoś stąd ewakuować.

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 09:02
    Permalink

    Kontynuuję…w drugim rzucie scypionki,,, 😁 wakcynologia, i inne ‘wirusy i bakterie”(broń biologiczna), są równie skuteczne jak armaty, mają jednak nad nimi przewagę -nie robią niepotrzebnego huku więc są humanitarne, co nie jest bez znaczenia w liberalno- lewicowym świecie pełnym górnolotnych haseł …
    i nic po za tym!

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 09:09
    Permalink

    Nie wierzę w informację o zakupie uzbrojenia TERAZ!

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 09:15
    Permalink

    Wydaliśmy już wiele miliardów na przygotowania do podboju Rosji. Gotowości do tej wojny jak dotąd nie osiągnęliśmy i zapewne nie osiągniemy nigdy. Kosztowne wojenne wyposażenie traci walory bojowe, a w tym samoloty utraciły zdolność do lotu. Niećwiczący żołnierze tracą umiejętność obsługi sprzętu. Jednocześnie największe zagrożenie militarne pochodzi od deklaratywnego “patrona i obrońcy”, przed którym obronić nas może tylko mądra polityka zagraniczna. Tymczasem, zaniedbywany na rzecz “wojenności” system ochrony zdrowia nie radzi sobie z realnym i od wielu lat przewidywanym zagrożeniem epidemicznym. Wielu z nas nie uświadamia sobie że są państwa w których śmiertelność chorych z powodu korona-wirusa oscyluje około 1%, zaś u nas 5%. Bezmyślna dewastacja środowiska naturalnego doprowadziła do pogłębiającego się corocznie niedoboru wody, co prawdopodobnie już w tym roku odbierze nam zdolność wyprodukowania żywności w ilości wystarczającej do pokrycia krajowych potrzeb. Zaniedbywana od 30 lat oświata i nauka doprowadziła do ukształtowania pokolenia pół-analfabetów-mitomanów niezdolnych nie tylko do dokonywania racjonalnych wyborów, ale też do własnej myśli technologicznej pozwalającej nam uzyskać jakąś samodzielność przemysłową. Tak więc powoli nasz naród będzie stawał się jedynie szeregową załogą niezatapialnego lotniskowca USS “Poland”. Lotniskowca niewiele wartego, bo skleconego z dykty i płyty karton-gipsowej, który sztab może przeznaczyć na tarczę, wabia lub zwyczajnie porzucić.

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 10:32
    Permalink

    Szaleństwo Autora. Na świecie umierają tysiące ludzi na nieuleczalną chorobę. Wszędzie brak lekarzy, łóżek i sprzętu medycznego a autor majaczy o ataku na Rosję. Rakietami do zakupu których polski satelita jest zmuszany przez agresywne mocarstwo. Wstyd!

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 11:19
    Permalink

    Bardzo się te pociski przydadzą bo świetnie zwalczają wirusy oraz dzięki ich zakupowi odbudujemy polską gospodarkę.

    (Tak, to sarkazm. Sam zakup jest doskonałym pomysłem ale NIE TERAZ i nie bez możliwości produkcji pocisków w Polsce)

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 16:11
    Permalink

    Wojsko musi realizować Plan Modernizacji technicznej niezależnie od tego czy mamy koronawirusa czy inne problemy.
    “w zasadzie bylibyśmy w stanie w ciągu 3-5 lat, opracować samodzielnie prototyp i wdrożyć go do produkcji” i co mamy czekać te 5 lat?
    TEORETYCZNIE to Polska mogłaby opracować prawie wszystko.

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 16:27
    Permalink

    Reklama dublowania zakupowego posiadanych i współprodukowanych systemów Spike, przez chronologicznie i technologicznie starsze rozwiązanie Javelin, to ewenement.
    Uzasadnienia podane przez Autora są dwa:
    1.
    Obsługa współprodukowanych Spike’ów – cytat: “… wymaga dłuższego szkolenia i to jest kluczowa sprawa w tym procesie”.
    Jeśli to ma być kluczowe kryterium, to proponuję tradycyjne oszczepy – obsługa będzie wymagać jeszcze krótszego szkolenia.
    2.
    Cytat: “Jest to bowiem zakup ukierunkowany na – uwaga – wprowadzenie nowej technologii do Wojska Polskiego”.
    To chyba przejęzyczenie, bo to jest naprawdę wprowadzenie starszej technologii do WP.

    Porównanie obu systemów można znaleźć m.in. tutaj:
    https://2s14.blogspot.com/2016/12/spike-vs-javelin-mae-porownanie-ppk.html
    https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=30373&q=javelin

    A moim zdaniem, zakup większej liczby testów na koronawirusa byłby o wiele przydatniejszy w obecnie toczonej “walce” z nieprzyjacielskim mikrobem, niż wspieranie hegemona w jego walce o odzyskanie wojskowych pieniędzy wydawanych na graniczny płot.

    Odpowiedz
  • 29 kwietnia 2020 o 00:15
    Permalink

    Osobiście popieram myślenie patriotyczne autora i linię redakcji, nie ma niczego ważniejszego, niż bezpieczeństwo kraju.

    Odpowiedz
    • 29 kwietnia 2020 o 09:06
      Permalink

      Pacyfistyczna postawa zniewieściałej szlachty (d. rycerze) doprowadziła do sytuacji w której przestaliśmy
      istnieć i liczyć się jako zorganizowany byt państwowy …wiek wcześniej największa potęga, także militarna Europy (no, może ująłem nieco na wyrost) w tym znaczeniu i świata.

      Ustalić należy – KTO nam zagraża, BO nie ulega wątpliwości , nie jest przyjacielem (sojusznikiem) ten (ci)
      który deklaruje nam przyjaźń i gwarantuje bezpieczny byt .
      Zapewniali nas z entuzjazmem w 1939 r.

      Odpowiedz
    • 29 kwietnia 2020 o 09:18
      Permalink

      prezes każe? 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.