Społeczeństwo

Zadziwieni poparciem i zaufaniem dla Pawła Kukiza czyli Zmieleni 2.0

 Establishment w różnych odsłonach nie może wyjść z zadziwienia poparciem i zaufaniem jakie przy każdej okazji odmiany nazwiska Kukiz, ujawnia się w społeczeństwie. Tak, dokładnie tak jest – pan Paweł Kukiz ma duże, obecnie najwyższe zaufanie społeczne wedle sondaży oraz blisko 20% poparcie potwierdzone wynikiem indywidualnych i spersonalizowanych wyborów. Nikt mu tego nie odbierze, chociaż już zaczęło się szczucie i to z największych wyżyn mainstreamu medialnego, które ma na celu doprowadzić do osłabienia społecznego poparcia dla „kukizmu”, jako idei powszechnego buntu przeciwko rządom i porządkom obecnego establishmentu.

Co ciekawe, pan Kukiz, też swego czasu nie mógł się nadziwić temu w jaki sposób tenże establishment w postaci rządzących potraktował jego propozycje, stąd wziął się cały pomysł na to, co znamy pod hasłem „Zmieleni”.

Teraz nadchodzi czas, kiedy to pan Kukiz będzie miał wielką niszczarkę i jeżeli uda mu się zdobyć odpowiednie poparcie w kraju, to jako przedstawiciel nadziei Polaków i Polek na przemiany w kraju, będzie niczym mroczny kosiarz – wyrywał z korzeniami zastałe instytucje i zachłyśniętych tłuściutkimi ośmiorniczkami polityków i wysokich urzędników państwowych.

Siła pana Pawła Kukiza wynika z faktu, że jest autentyczny, nie musi być ani wszechwiedzący, ani wykształcony. Profilem osobistym pan Kukiz prawie idealnie wpisuje się w wizerunek przeciętnego Polaka, może jest troszkę starszy niż średnia wieku w populacji, jeżeli jednak byśmy nas wszystkich uśrednili, to niestety nie wyjdzie z nas ani super modelka, ani profesor fizyki kwantowej z fajką i brodą, pochylony nad ekranem komputera – tylko ktoś na kształt pana Pawła Kukiza. Ludzie to instynktownie czują i rozumieją, a informacje o poparciu społecznym i zaufaniu jakim jest obdarzany pan Kukiz – powodują pozytywną spiralę samospełniającej się przepowiedni – więcej popiera, więcej się przyłącza, ponieważ wajcha nastrojów publicznych jest przy paku Kukizie, takie są prawa demokracji – wynikające wprost z praw wielkich liczb i zachowań zbiorowości. Nie ma sposobu się temu przeciwstawić, dlatego pan Kukiz powinien mieć bardzo dobrą ochronę, bo eliminacja fizyczna jest jedynym skutecznym sposobem, na szybkie rozwiązanie „problemu”, jego fenomenu.

To, że ten fenomen w ogóle mógł zaistnieć, to wielki dowód na to, że nasza klasa polityczna jest zbankrutowana. Uwaga nie chodzi o jej rzeczywisty stan i jej samopoczucie, chociaż trzeba przyznać, że generalnie szału ona nie robi. Chodzi o to, jak ją ludzie odbierają? Na to odpowiada już pan Paweł Kukiz, ale jako idea – „kukizm”, a „kukizm”, to jeden wielki krzyk – wyrażający brak zaufania do obecnego establishmentu oraz rozczarowania systemem, który stworzył. Pana Kukiza można skompromitować, pokonać retorycznie, ośmieszyć, ale tej wielkiej idei ZMIANY, którą reprezentuje już nie! To się już zaczęło i to wymusi siłą rozpędu kuli śniegowej – całą lawinę zmian. To w jakim one będą kierunku to już kwestia wtórna, ale liczy się to że establishment mający cały system na swoich usługach nie będzie w stanie już powstrzymać ZMIANY.

Niestety w wyniku zblazowania establishmentu, afer, obrażania zwykłych ludzi, nadużywania władzy, łapówkarstwa i wszelkich innych zdarzeń negatywnych – ludzie nie tylko mają dość takiego państwa, zarządzanego przez obecnie rządzących, ale przede wszystkim mają także dość i samych rządzących – to totalny finał.

Zanim establishment sobie uświadomi dystans jaki dzieli go od rzeczywistości, to niestety minie sporo czasu, a wówczas już w kraju morze rządzić Prawo i Sprawiedliwość, w tym znaczeniu, że pan prezydent Duda, raczej nie będzie miał problemów z wyborem – komu powierzy misję stworzenia rządu po wyborach. W układzie w którym w Sejmie PiS zdobędzie najwięcej mandatów i będzie mógł rządzić z tym co stworzy pan Kukiz – oznacza to, de facto już dzisiaj, oderwanie Platformy Obywatelskiej od władzy.

Niestety w establishmencie jest bardzo wiele osób, które nie tylko nie chcą zrozumieć o co chodzi w realiach społecznych z jakimi mamy dzisiaj do czynienia, ale nie chcą tych informacji przyjąć do wiadomości w ogóle. Już dzisiaj jest widoczny trend wypierania przegranej, niestety porażka jak wiadomo jest sierotką! Zawsze tak jest! Jednak tym razem, mamy do czynienia nawet z obrażeniem się części elity na zwykłych obywateli, bo nie zagłosowali tak, jak elita oczekiwała i sobie życzyła. Taki jest los „zmielonych”, ale jak to w życiu – liczy się to, kto kogo zmieli na końcu.

4 komentarze

  1. wieczorynka

    Jak chodzi o pana Kukiza to mówiąc najdelikatniej mam bardzo średnie zaufanie, no i ponadto mam niewinne pytanie kto stoi za panem Kukizem? pytanie jest bardzo istotne jeżeli ugrupowanie pana Kukiza zdobędzie 20% w jesiennych wyborach parlamentarnych.

  2. Pan Kukiz żeby nie zawieźć pokładanych w nim nadziei powinien tworzyć STRUKTURY.
    Jak się zaczęło grę z systemem – należy stosować się do obowiązujących w nim reguł.
    Bez struktur, działaczy, programu – nie da się.
    No chyba że wybieramy wybitnie pozasystemową rewolucję, tylko że nikt jej nie chce i nie poprze, poza paroma odurzonymi “dopalaczami” punków.

  3. politolog antysystemowy

    Popieram tezę w całej rozciągłości. Jak słusznie powiedział Max Kolonko, Kukiz się pojawił(choć to planował od dawna)ponieważ takie było zapotrzebowanie. Cyniczny, bezwzględny gracz, który potrafi ogłupić nawet “narodowców” z tzw. Ruchu Narodowego, z panem Winnickim, prawie-posłem LPR, na czele.

  4. Kukiz to taki “wypadek przy pracy” albo “niechciana ciąża” polskiej demokratury.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.