Polityka

Dla Zachodu Ukraina nigdy nie będzie partnerem

 Dla Zachodu Ukraina nigdy nie będzie partnerem. Ukraina nawet jakby chciała nie będzie w stanie porzucić Rosji i nie ma najmniejszego zamiaru nabrać dystansu do Moskwy, ponieważ doskonale żyje z relacji: dawca – biorca, gdzie właśnie to Ukrainie było doskonale być biorcą przez lata. Nie da się przenieść tej relacji na Zachód, dla Zachodu Ukraina będzie, co najwyżej niewiadomą i niepewną inwestycją podwyższonego ryzyka, spłacającą przez lata swoje długi. Realnie młodzi Ukraińcy, – jeżeli chcą godnie i spokojnie żyć już dzisiaj powinni myśleć o emigracji… najlepiej do Rosji! To smutne, ale takie są prawa dyfuzji.

Państwo ukraińskie przez cały okres swojej niepodległości było blisko związane ekonomicznie, społecznie i politycznie z Rosją. Nie, dlatego ponieważ Rosja wysyłała swoje bombowce nad Kijów, ale dlatego ponieważ suma powiązań była zawsze korzystniejsza z Ukrainy. Podobnie jest też dzisiaj, trudno nawet ocenić ilu obywateli Ukrainy pracuje w Rosji, mowa jest o więcej niż milionie ludzi. Proszę się zastanowić, dlaczego jedynie śladowe ilości Rosjan pracują na Ukrainie? Odpowiedź jest banalna i prosta jak promienie słoneczne – pensje w Rosji są przeciętnie wyższe niż pensje na Ukrainie. Dochodzi, zatem do zwykłego zjawiska dyfuzji, podobnie jak w przypadku Polski, gdzie stale i sezonowo pracuje kilkaset tysięcy obywateli Ukrainy i ciągle jest zapotrzebowanie na więcej rąk do pracy. Praw ekonomii nic i nikt nie oszuka, ludzie jeżdżą do pracy właśnie tam, gdzie lepiej płacą.

Podobnie jest przecież z kooperacją całych gospodarek, pamiętającą jeszcze czasy ZSRR, jak również świetnie rozwijającą się w realiach gospodarki kapitalistyczno-oligarchicznej, przy czym do układanki wchodzi jeszcze Białoruś i Kazachstan. Mówimy tutaj o organizmie gospodarczym – równoważnym koncepcyjnie Unii Europejskiej, w którym Ukraina mogła stanowić nadal ważne ogniwo powiązań gospodarczych.

System gazociągów Ukrainy, będący stałym powodem do trosk zarówno w Moskwie jak i w Brukseli to główny atut nowych władz w Kijowie w negocjacjach z Moskwą. System działa w ten sposób, że przesyłanie gazu na Zachód wymaga posiadania odpowiedniego poziomu napełnienia zbiorników. Wedle informacji zawartej w liście pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej do przywódców państw europejskich z 15 maja 2014r., [Źródło: tutaj] – dług „gazowy” Ukrainy wzrósł z 2,237 mld USD do 3,508 mld USD! Jak długo jeszcze Rosja ma dotować Ukrainę? A tak naprawdę jej rewolucję i strzelanie do swoich rodaków na Wschodzie w tzw. operacji antyterrorystycznej, czyli pacyfikacji wschodnich regionów Ukrainy. Oczywiście w kwestii długu wszyscy milczą, a nowe władze w Kijowie mówią coś dziwnego o renegocjacji ceny. Proszę pamiętać, że Ukraina miała zapewnioną nadzwyczajną zniżkę, jednakże nie dotrzymała warunków i nie ma, o czym mówić. Takie są realia rynku, przecież nie ma obowiązku kupować gazu w Federacji Rosyjskiej, pozostanie jednak problem tranzytu, bez którego będzie problem z zaopatrzeniem części Europy zimą w gaz.

W końcu relacje pomiędzy tymi państwami, to nie tylko przemawianie do siebie przywódców w głównych wydaniach wiadomości swoich stacji państwowych. Relacje pomiędzy Ukrainą w Rosją budują Rosjanie i Ukraińcy, a zwłaszcza ci, którzy są ze sobą spokrewnieni. Dla wielu rodzin dzisiejsza sytuacja to abstrakcją, której nie tylko nie chcieli, ale przede wszystkim nie są w stanie zrozumieć, ponieważ nikt nie spodziewał się takiego konfliktu. To prawdopodobnie najbardziej smutny aspekt relacji pomiędzy tymi państwami, z których jedno wybrało nienawiść, negację, wrogość – w imię samookreślenia się w opozycji do własnej historii. Można być pewnym, że bez względu na to, jak potoczy się dalej sytuacja, na Ukrainie dojdzie do ruchów ludności, może ograniczy się to do niedużej skali, jednakże to nastąpi, ponieważ nie da się pogodzić pamięci prawicowych organizacji odwołujących się do ruchów zbrukanych relacjami z faszyzmem z pamięcią Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. To nie jest możliwe.

Zmiana orientacji gospodarczo-politycznej będzie kosztować Ukrainę miliardy w twardej walucie, które będzie musiała pożyczyć i już pożycza na Zachodzie, przez co bardzo skutecznie się uzależnia. Ukraińcy jeszcze tego nie wiedzą, ale będą musieli zapłacić słony rachunek za te „nisko oprocentowane”, czy nawet „bezzwrotne” pożyczki. Witamy w prawdziwym kapitalizmie, witamy w globalnej gospodarce, witamy w przedsionku Unii Europejskiej. Warto należeć do tego klubu, może być to nawet opłacalne, a także przynosić korzyści – pod dwoma warunkami: po pierwsze, że ma się własny kapitał i własnych kapitalistów zdolnych do akumulacji i koncentracji a następnie reinwestowania narodowo zorientowanego kapitału. Po drugie, jeżeli ma się system władzy na tyle odporny i silny, że będzie zdolny oprzeć się nazwijmy to… „oczekiwaniom, co do elastyczności”, ze strony nowych mentorów.

Chyba to jest w tym wszystkim najśmieszniejsze, że wczoraj Ukraina miała niezależność, a w Federacji Rosyjskiej bratnie oparcie. Wystarczyło tylko dobrze się zarządzać. Teraz Ukraińcy dążą do systemu, w którym z Rosjan robią sobie wroga, a wobec Zachodu – NIGDY UKRAINA NIE BĘDZIE PARTNEREM, PONIEWAŻ NIE JEST KOMPLEMENTARNA, NIE BĘDZIE PEŁNIĆ NAWET ROLI TANIEJ FABRYKI. UKRAINA ZAWSZE BĘDZIE JUŻ TYLKO KLIENTEM.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

11 komentarzy

  1. inicjator_wzrostu

    Trzeźwy tekst!

  2. Moze Ukraina chcialaby sprobowac czegos innego niz bycie wasalem Rosji?
    Czy cos takiego nie jest to warte ryzyka?

    • co ty rozumiesz pod słowem wasal; złości głupota nie pozwala ci trzeźwo patrzeć na relacje ukraińsko rosyjskie. jestes gostek.

    • A co Zachod Ukraine bedzie piescil? Rosja nigdy Ukrainy nie traktowala jako wasala, nie przesaldowala, bo dla Rosji Ukraina to bratni narod, zjednoczony z nimi od wiekow.

  3. http://marucha.wordpress.com/2014/05/16/ukraina-to-nie-bierkut-strzelal-na-majdanie/

    A swoją drogą identyfikuję się z gajowym,
    w postrzeganiu polityków i dziennikarzy,
    oczywiście “polskich” mam na uwadze…

  4. kapitan NEMO

    jeżeli zbudują normalne państwo, bez oligarchów – pasożytów, 45 mln konsumentów – to jest partner, jeżeli Ci konsumenci będą mieli dochody choćby na poziomie Polski to już wystarczy dla zbudowania relacji handlowych, Moskale nigdy im tego nie dadzą, Moskale chcą wycisnąć Ukrainę jak cytrynkę, dla Putina biedna Ukraina to posłuszna Ukraina, ale czy może to zrozumieć współpracownik „Fundacji Russkij Mir”

  5. w jednym nie zgodzę się z autorem.kapitalizm nie instnieje. ta epoka nadejdzie kiedyś. teraz to co nam sprzedaje “zachód” to ekonomiczne niewolictwo feudalizm w czystej postacji. zniszczą ukraiński przemysł na posach posadzą zmodyfikowane dziwactwa w ukraińcy zostana pachołkami przypisanymi do ziemi przeznaczonymi do eksterminacji przez ubóstwo i demoralizację

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.