Zachód konsekwentnie dorabia gębę nowej władzy w Polsce

Reasumując wystąpienia kilku zachodnich polityków w ostatnich dniach, bije z nich polonofobia, które jest bardzo intensywnie podsycana przez niektóre media na Zachodzie. W tytułach prasowych możemy przeczytać o tym, że Polska sprowadziła się do średniowiecza, że mamy skrajnie prawicowy rząd, idziemy drogą Węgier, wycofujemy się z Europy i w ogóle prawie wszystko co najgorsze. Wyraźnie nie podoba się na zachodzie to, że Polacy dokonali określonego wyboru politycznego, szczególnie to się nie podoba w Niemczech, które straciły wiernego klakiera i spolegliwego sąsiada, który zgadzał się praktycznie na wszystko, chyba tylko dlatego żeby dostać stołki dla swoich liderów. Innych nagród nie widać, nie były przewidziane, zaiste wąska to pula.

Problem nielegalnych imigrantów jest problemem sztucznym, z którym Unia Europejska sobie nie poradziła, wręcz zawiodła na całej linii. Niemcy ponoszą w tym zakresie jednoznaczną odpowiedzialność, jeszcze zapraszając wszystkich chętnych, niestety jak się okazało najchętniej na rachunek sąsiadów. Mówimy o rachunku społeczno-gospodarczym, niech nikt nie chce sprowadzać problemu tylko do kwestii czysto finansowych. Bo gdyby można było ten problem rozwiązać pieniędzmi, to już by to się dawno stało. Tymczasem Europa padła ofiarą własnej naiwności i została wykorzystana przez brutalniejszych graczy.

Jak pojawiają się interesujące pomysły np. żeby stworzyć z Syryjczyków oddziały zdolne do walki o przyszłość swojego kraju, to również jesteśmy wyśmiewani. Niestety percepcja społeczeństw i rządów krajów Zachodu wystarcza na płacenie nielegalnym imigrantom czynszu i oferowanie popularnych konsol do gier, żeby po seksie się nie nudzili. Przecież do pracy się nie nadają, bo nie znają języka, a przynajmniej tak twierdzą dla celów rejestracji w pomocy społecznej. Tymczasem przecież to zupełnie racjonalny pomysł – oczywiście dla ochotników, w czym problem – dlaczego Unia Europejska nie chce stworzyć dla tych ludzi obozów szkoleniowych i nadać ich życiu sens? Może chodzi o to, żeby nie chcieli wracać do siebie do Syrii – tylko na stałe pozostali w Europie? Nie da się tego fenomenu podejścia państw zachodnich wyjaśnić inaczej, niż właśnie działaniem na rzecz pozyskania siły roboczej? Europa tworząc oddziały wojskowe z syryjskiej diaspory – miałaby bardzo istotny argument w przyszłej odbudowie Syrii, a co najważniejsze – dając tym ludziom broń do ręki, dalibyśmy im godność!

Niestety prawdopodobnie w ten sposób jak w przypadku kwestii migracji będzie wyglądać odniesienie się do prawie każdej kwestii związanej z Polską. Będziemy przedstawiani w najgorszym świetle – „bełkot z Warszawy”, nikogo nie będzie interesowała nasza argumentacja, ponieważ będziemy mieli dorobioną gębę i zostaniemy zaszufladkowani. To jednak nie jest przypadek zważywszy na fakt, że dzieją się tak ważne procesy jak zamiar budowy kolejnej nitki gazociągu północnego, gdzie wiadomo że nowy rząd w Warszawie będzie protestował, więc naprawdę nic nie zaszkodzi zrobić z Polaków „oszołomów”. Jest to przecież o tyle łatwe, że argumentów dostarczają przede wszystkim polskojęzyczne media z Polski, przeważnie będące własnością zagranicznych podmiotów. Tutaj nie brakuje materiału, który można bardzo prosto w twórczy sposób wykorzystać, wystarczy jedynie powołać się na niektóre z wiodących tytułów i sprawa załatwiona. Mamy argumenty dostarczane przez przeważnie polskojęzycznych autorów, woda na młyn zachodniej propagandy, mającej jeden prosty cel – pozbawienie Polski jakiejkolwiek wiarygodności w oczach opinii publicznej na Zachodzie. Może szerzej, może i na świecie? Kto wie? Zobaczymy, jak to się mówi – po czynach ich poznamy, a w zasadzie to po skutkach ich działań.

Czy można się przed tym obronić? Czy w ogóle jest sens podejmować jakiekolwiek działania, jeżeli wiadomo, że wajcha tam w centrach decyzyjnych została przestawiona i generalnie nie mamy co szukać na salonach, poza podejmowaniem prób obrony własnych interesów? Papierkiem lakmusowym tych procesów, mogliby być polscy decydenci umocowani w strukturach zachodnich. Jednakże pod dwoma koniecznymi warunkami. Po pierwsze – jeżeli chcieliby współpracować z rządem w Warszawie, a po drugie – jeżeli w ogóle mieliby cokolwiek do powiedzenia w sferze realnej i np. mogli inicjować procesy, zdarzenia i fakty. Przy odpowiednim podejściu i nastawieniu można bardzo wiele osiągnąć, albowiem ludzie przyjmują informacje przez nagłówki, a na nagłówki jeżeli już trafiają, to najważniejsze nazwiska.

Jednak – trudno – będzie jak będzie, oczywiście nie szkodziłoby wynająć kilku dobrych i dyskretnych agencji PR-u, chociażby do robienia dobrego publicity w mediach społecznościowych i w ogóle w internetowych kanałach informacyjnych. Tyle chociaż możemy zrobić, więcej naprawdę niewiele, a tłumaczą się… tylko winni.

13 thoughts on “Zachód konsekwentnie dorabia gębę nowej władzy w Polsce

  • 20 listopada 2015 o 07:40
    Permalink

    Skoro “zachód” (i “wschód” również) dorabia nam gębę to znaczyć może tylko jedno, że wybraliśmy naprawdę ludzi dla których najważniejsza jest Polska i dobre stosunki z sąsiadami którzy chcą mieć z nami dobre stosunki. Ja nie mam mentalności zdrajcy który to publicznie przejmuje się tylko tym co zachód, powie, co “europa” powie, co powie Berlin. Interesujące że ten o którym tu ja na chwilę słowa nie powiedział w temacie: Co powiedzą Polacy?
    Dobre, prawda? A mimo to Polacy głupka (niejednego) kolejny raz posadzili na cztery lata w okrąglaku.

    Odpowiedz
    • 20 listopada 2015 o 11:41
      Permalink

      Zgoda.Chciałbym przypomnieć,iż “dorabianie gęby” Nam Polakom(Lechitom-Sarmatom) ma dłuższą tradycję niźli sięgamy pamięcią historyczną.Pomijając wątki Voltera
      czy “encyklopedystów”,myślę że jest to wynik naszej
      inności, która ma źródła w naszej przynależności
      kulturowo-cywilizacyjnej.Występuje tu efekt,KIEDYŚ
      sztucznie przesadzonego “dojrzałego” drzewa,którego
      “pamięć i korzenie” tkwią na Wschodzie,a MUSI istnieć
      (ciągnie żywotne soki) z nowej gleby… uważam że “Najjaśniejsza” NIGDY nie była tak naprawdę w Europie a tuż obok Europy zawsze z dumą podkreślam, że NIE CZUJĘ SIĘ ŻADNYM EUROPEJCZYKIEM!!! Z tzw. cywilizacją europejską łączy nas tylko używany alfabet łaciński
      i religia(rzymskokat. – dominująca,od niedawna) jako produkt uboczny,kiedyś przesadzanego drzewa.Dumny jestem z tego, że jestem Polakiem, i wiem, że Polska to WSCHÓD Europy – nie żaden zakichany Zachód. Bliżej nam do Eurazji i powinniśmy z tego czerpać siłę a nie w żałosny sposób małpować obce nam kulturowo nacje – już Słowacki pisał o Polsce jako o “papudze narodów” i miał rację. Jak długo byliśmy NA skrzyżowaniu Wschodu z Zachodem, tak długo mieliśmy własną tożsamość i nawet podczas zaborów udało się nam jej nie zatracać. Kiedy był największy kryzys – w XVIII wieku, gdy przyjmowano bezmyślnie wzorce zachodnie i wychowano pokolenie kosmopolityczne, libertyńskie i liberalne a “wychowali” to pokolenie masoni rekrutujący się z frankistów, w XX wieku, zrobiono to samo… po prostu,założyliśmy z powrotem na bose stopy OŚWIECENIOWE” uciskające NAS “buty”…”buty”
      nie dopasowane do Naszej Polskiej,Słowiańskiej “stopy”.

      Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 o 07:43
    Permalink

    Ocieplenie wizerunku Polski,to rola rozsądnej dyplomacji,a my taką mamy.??? Poprzednik zasłynął kłamstwem ukraińsko oświęcimskim,a obecny buduje bazy Wujka Sama.!!

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 o 09:28
    Permalink

    Nikt nie dorabia gęby nowej władzy. Nowa władza ma taką gębę, jaką sama pokazuje światu.

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 o 16:57
    Permalink

    Normalne POZYCJONOWANIE nowego rządu, żeby stał się tak uległy jak ekipa neoliberalna PO.

    Odpowiedz
    • 21 listopada 2015 o 04:54
      Permalink

      Tez tak mysle, “dzrzewo trza ociosac “….

      Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 o 22:35
    Permalink

    Szanowny redaktor dalej kłamie w sprawie gazociagu bałtyckiego??. Jeśli Polska traktuje w tej sprawie Zachód jak idiotów to nie ma się co dziwić , że oni tak postepują a nie inaczej.
    To samo dotyczy baz wojskowych. Polska się obawia Rosji a jednoczesnie pragnie wywołać wojne z Rosją. I zachodnia Europa ma to popierać?. Oni nie pragną wojny bo nie chcą byc ofiarami.

    Odpowiedz
    • 21 listopada 2015 o 05:02
      Permalink

      Komentator @august ujal fundamentalne zagadnienia, czy to przynajmniej nie najwyzsza pora, by sie opamietac !
      Pisalam wielokrotnie o tym, ze politycy winni korzystac z pomocy psychoanalityka…inni takze, bo sa to niepojete decyzje i modele dzialania, dlaczego …po co komu wojna z Rosja ?
      A Polsce po co jest wojna z Rosja potrzebna, po co ?
      Cala w nerwach czekam na odpowiedz …

      Odpowiedz
  • 20 listopada 2015 o 23:05
    Permalink

    Nietety nie da się nic na to poradzić to koszt funkcjonowania w systemie

    Odpowiedz
  • 21 listopada 2015 o 00:46
    Permalink

    na całym świecie się mówi o MainStreamMedia, “loyal-journalism” (a niektórzy nawet o “presstitutes”) a sprawa jest prosta jak drut: MEDIA mają swoich właścicieli i wg danych US ca 60% mediów na świecie jest w rękach 6 koncernów. To wiadomo nie od dzisiaj tylko, na zachód od Odry/Nysy. W RP – cisza jak makiem zasiał.Oczywiście chodzi o kasę!!
    O tzw. “dziennikarzach” nie mówię bo delikatnie mówiąc to “copy writers” zajmujący się “product placing”.
    Jak się zdecydowaliśmy się na “globalizację” to mamy ją literalnie. Trza trzymać narody ‘zglobalizowane’ za mordę i robi się dosłownie. Za PO 99% przekaziorów (począwszy od Wybiórczej, Polityki, po najmniejsze pisemko żyło i żyje z PAŃSTWA a np. Krytyka Polityczna jest najbardziej klasycznym przypadkiem).
    Winę ponoszę także tzw. niezależne media w RPjakiśtamnumer.
    Jak się “zdecydowaliśmy się”, że w 1989 “odzyskaliśmy wolność” to niektórym w tym kraju pozostały przyzwyczajenia sprzed 1989: ZEROWA LOJALNOŚĆ wobec obywateli RP i brak żadnych hamulców (kasa misiu, kasa).

    Dziwić się potem że Michniki, Grossy, Najdery, Bartoszewskie, Sikorskie, etc, etc.
    Sorki ale tylko za “komuny” Polska się cieszyła jakimś tam “szacunkiem”, a przynajmniej byle pacan nie jeździł po niej jak po kobyle. Ale wtedy nie było “wolności”.

    Ma ktoś pomysł co z tym fantem zrobić? Ja mam, po prostu trzeba zrobić AUDYT stanu rzeczywistego RP i powiedzieć, prosto z mostu: wtedy trzymaliście mordy w kubeł a teraz jak chcemy coś zrobić z tym to wy nas krytykujecie, ganicie? Ale to do tego trza cojones.

    Odpowiedz
    • 21 listopada 2015 o 05:16
      Permalink

      Przychylam sie do analiz @YUZEK, presstitutes, presstitutes, presstitutes !
      copy writes & product placing.
      Zawod dziennikarza obecnie prawie w zadnym panstwie nie jest zatrzezony, pisze kto moze i komu za to placa ….!!!
      Kolumnisci musza tyle to a tyle cm tekstu nspisac i tylko to i to zaprezentowac …
      A propos co to jest ” cojones “?
      ( odwaga cywilna i “kregoslup” ?)

      Odpowiedz
  • 25 listopada 2015 o 12:59
    Permalink

    witam państwa! zachod jest wprost zaszokowany odwaga nowego rządu , Odwaga mowienia prawdy i otwartoscia serwiny neolberalny rząd PO nie miał nic do powiedzenia w UE tymczasem z zapowiedzi już choćby samego expose pani premier należy domniemywać i słusznie ,że polska w Europie nie chce być kopciuszkiem
    w okresie transformacji , czyli już od 26-u lat zagraniczni potentaci uwili sobie w Polsce wtgodne gniazdka
    Nie bez pomocy naszego rządu w grabżczy neokolonialny sposób zawładnęli niemal cała nasza gospodarka ,bankami handlem ,przemyslem ,rolnictwem ,a nawet ziemia . Dostali sygnal, ze nadchodzi koniec tej słodkiej prosperity i trzeba będzie w Polsce funkcjonować by w niej pozostać na zsadach ekonomicznych boja się ,ze skończy się okres zakopywania polski w dół na smieci ,ze trzeba będzie pomyslec o partnerstwie i skończy się era serwilizmu wobec niektórych państw. Skonczysie era dojenia Polski i trzeba będzie na rownych warunkach placic rachunki ,przez banki , centra handlowe, bogate korporacje
    to nie buta już nimi kieruje,ale zwykły strach ,ze oto zloty okres przemija a Polska podnosi dumnie glowe i nie myśli dalej istnieć pod dyktando bogatych ,nie tylko europejskich krajów.dobrze odbierają sygnaly ,ozapowiedziach nowej ,wyważonej ,opartej na rachunku ekonomicznym ,polskiej polityki. nowemu rządowi nie będzie latwo w tej sytuacji stawiac na ROZWÓJ ,gdy zachodni partnerzy przyzwaczaili się już do tego , ze to Polska ma słuzyc ich rozwojowi cóz ztego ,ze nasi moznowladcy polityczni sa umocowani w Brukseli Oni nie wespra tego rządu przecież to grupa przegranych . tych ,którzy po skończonych kadencjach chcą wrocic do własnej polski , anie tej nowej , w której dla nich nie będzie miejsca
    ostroznosc naszej Pani Premier w deklaracjach wobec polityki w sprawie u chodzcow arabskich ,mocno zirytowala niemcow. Zamierzali bowiem pozyskać tania siłe robocza ,przebrać w ulęgałkach , a najgorszy element , przerzucić i wlozyc na kark Polsce tego ,się już nie mogą spodziewać Z zapowiedzi pani Premier przebija wyrazna ostroznosc i nieufność do zlozonych przez uchodzący rzaPO obietnic Nowy rząd wyraźnie zapowiada nie tylko ostroznosc w przyjmowaniu uchodzcow ,ale wręcz otwarcie mowi, że Polski nie stać na przjecie ich w takiej liczbie gdzie wiec pozostaną ci którzy mieli być podrzuceni do nas? W Niemczech przede wszystkim bo to oni takszeroko rozstawionymi ramionami ich witali . Nie na reke sa dla niemcow zapowiedzi i słuszne podejrzenia ,że zrodza się trudności w budowie kolejnych rur po dnie baltyku z Rosji do Polski . my polacy doskonale pamiętamy z historii,że ilekroć ponad naszymi granicami laczyły się dłonie Niemiec i Rosji to dla nas konczylo się to zwykle katastrofa ,np. rozbiorem drazni Zachod szybkie działanie naszego Pana Prezydeta w szukaniu wzmożonej współpracy z Cinami Nie na Chinach się skończy i JedwabnymSzlaku
    Polski rza chce spełnić swe obietnice i doskonale zdaje sobie sprawę z tego ze dla ich realizacji będzie potrzebna masa pieniędzy Nie zamierza ich szukac jak gruszek na wierzbie , a znaleźć , postawić kraj w nowej sytuacji geopolitycznej i gospodarczej ,jak najkorzystniejszej dla polski Rozwój ,do tego należy dodac dawno wykreślone slowo -POSTEP_ zagraza i nteresom krajów Zachodu
    Wietrza,ze czas gdy Polske traktowali jako złoże eksploatacyjne mija i kura która znosiła im złote jaka będzie teraz w naszym kórniku O obawach Pana putina ,nie wspomnę ,bo dobrze pamięta pana prezydenta Kaczynskiego z Jego stosunkiem do Rosji
    Zycze nowemu rządowi pomyslnosci w realizacji ambitnych, służących społeczeństwu celów. Mysle ,ze nie przeszkodzą w tym ani medialni szczekacze ,a ni oppozycja i wrogie nam z tytułu konkurencji gospodarczej państewka Zachodu . POZDRAWIAM_ ADAM

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.