Soft Power

Wysłuchiwanie gróźb terrorystów po zamachach to skandal!

 Po dramatycznych wydarzeniach w Paryżu i innych miastach Francji, których pamięć jeszcze jest świeża, nastąpiło to, o co zawsze chodzi terrorystom – jedna z organizacji, jeden z krajowych odłamów Al-Qaidy przyznał się do zamachów i wygłosił pogadankę za pomocą filmiku wideo, adresowaną do całego zachodniego świata. W pogadance jest wyjaśnienie i pochwala „błogosławionej” bitwy o Paryż, wychwalenie zamachowców i ich męczeńskiej śmierci, przestroga przed kolejnymi bluźnierstwami Zachodu, które oczywiście doprowadzą do jego zguby, albowiem karząca ręka męczenników dosięgnie każdego winnego na Zachodzie i w ogóle wszędzie.

Jest oczywistym, że w dzisiejszym czasie nie da się w pełni filtrować mediów, żeby tego typu komunikaty się nie pokazywały, jednakże zastanówmy się nad jedną rzeczą – jaki jest cel, takiego skwitowania zamachu terrorystycznego, bez znaczenia, czy rzeczywiście dana organizacja stoi za przeprowadzeniem tych wydarzeń, czy jedynie medialnie sobie przywłaszczyła „sukces”.

Problem jest złożony, albowiem tego typu komunikaty mają zawsze co najmniej cztery grupy odbiorców. Po pierwsze chodzi o opinię publiczną na Zachodzie – o wywarcie odpowiedniego wrażenia, przestraszenie ludzi i wskazanie nieuchronności związku przyczyno-skutkowego pomiędzy czynem a karą. Po drugie chodzi o władze państw zachodnich, w tym w szczególności władze państwa poszkodowanego, które mają z tego typu komunikatu zrozumieć, że terroryści mają stałe możliwości działania i samym faktem ujawnienia swojej tożsamości – rzucają wrogiemu rządowi wyzwanie. Po trzecie – niesłychanie istotną grupą adresatów jest opinia publiczna w krajach muzułmańskich, w tym oczywiście Muzułmanie na Zachodzie. Tutaj dochodzi do przekazu adekwatnego do percepcji odbiorców i zgodnego z ich kulturowymi oczekiwaniami, trzeba bowiem pamiętać że dla wielu Muzułmanów – „kara” jaka spotkała bluźnierców jest uzasadniona. Jednakże jest to nic innego jak „moralność Kalego”, albowiem chodzi o uzasadnienie związku przyczynowo-skutkowego, którego nie ma a zarazem pokazanie potęgi organizacji broniącej “godności oblicza Boga” w specyficznym rozumieniu tych ludzi. Po czwarte, chyba najważniejszym audytorium komunikatów jest bezpośrednie zaplecze danej organizacji terrorystycznej, która dany komunikat ogłasza publicznie. Powody są oczywiste, tutaj musi się coś wewnętrznego dziać, że żądza sukcesu na taką skalę przysłoniła strach przed zemstą pokrzywdzonego państwa, które akurat – jak Francja posiada siły i środki umożliwiające dokonanie aktu zemsty i to w sposób zdecydowanie nieosiągalny dla zawsze uderzających punktowo terrorystów.

Najlepiej, gdyby takie nagrania nie były w ogóle pokazywane (to nie ma nic wspólnego z wolnością słowa i swobodą wypowiedzi), a nawet jak zostały już pokazane, to należy je ośmieszyć i rozegrać, poprzez pokazanie sfabrykowanych przez specjalne komórki wiadomo jakich organizacji – takich samych nagrań, ale podszywających się pod inne organizacje terrorystyczne, tak żeby zasiać pomiędzy nimi chaos i wrażenie konkurencji. W ten prosty sposób odbiera się terrorystom siłę ich medialnego przekazu – pokazując wszystkim czterem kręgom interesariuszy zakreślonym powyżej, że coś jest nie tak w przekazie. Mówiąc wprost, że ktoś kłamie. Oczywiście jest to strategia ryzykowna, albowiem może skłonić terrorystów do dalszych akcji, jednakże – chodzi o to, żeby zaczęli popełniać błędy i wzajemnie się podejrzewać o wszystko o co tylko się da. Wówczas – jeżeli po zamachu zgłosi się cztery lub pięciu pretendentów do miana „organizatora”, całość zostanie ośmieszona. Przeciwnik ośmieszony, to przeciwnik zdenerwowany, to znaczy zdolny z większym prawdopodobieństwem niż standardowe do popełniania błędów. O to, przecież chodzi, a ci ludzie przeważnie mają bardzo rozbudowane poczucie honoru i utrata twarzy w ich kulturze ciągnie się przez pokolenie.

Do tego muszą dojść profilowane działania służb specjalnych, których wymowa będzie jednoznaczna, ale nie będzie dało się ich inicjowania powiązać z aktywnością tychże służb. Mechanizm totalnego chaosu jest bowiem banalny – jeżeli mamy do czynienia w jakiejś populacji z grupą ludzi, którzy podkładają bomby i potem szczycą się tym na filmach wideo masowo umieszczanych w Internecie, to przecież nic wielkiego się nie stanie – jak zacznie dziać się więcej „zdarzeń” a w Internecie pojawi się więcej filmów – oskarżających kolejne “psy” o zdradę lub co jest przecież największą obelgą o współpracę z wiadomo kim. Siejąc totalny chaos można bardzo wiele osiągnąć, a że istnieje prawdopodobieństwo, że być może będą ofiary? No, cóż ofiary już są. Zawsze jak jest wojna – są ofiary, nic się na to nie da poradzić. Uwaga to nie jest nic nadzwyczajnego, tak postąpiły służby specjalne pewnego zagrożonego inwazją sąsiadów na Bliskich Wschodzie kraju z terrorystami, którzy przeniknęli do kraju z nim graniczącego – wybuchła tam wojna domowa, w której nawet czasami walczący nie mogli się w pełni zorientować co do tego – o co walczą i przeciwko komu. Był to majstersztyk, nie ma lepszego stanu niż żeby nasi wrogowie zaczęli się sami zwalczać nawzajem.

Wnioski: nie można dać się terrorystom zdominować, albowiem to wywoła radykalizację nastrojów społecznych i za dwa lub trzy lata będziemy mieli „krucjatę”. Trzeba grać, tak jak przeciwnik pozwala – używając jego metod i adresując je do tych społeczności, które stanowią dla niego zaplecze i osie odniesienia. Należy przechwycić inicjatywę i stopniowo, powoli – siać chaos, zapominając o moralności i szczytnych ideach, albowiem przeciwnik jest przeciętnie na poziomie moralności Kalego. Uwaga nie chodzi o to, żeby się zniżać do jego poziomu – my mamy to zrobić z troski i głębokiego współczucia, albowiem jest to jedyny sposób, żeby tamci ludzie zrozumieli, że robiąc krzywdę innym – wyrządzają zło. Sprowadzając to do języka marketingu – trzeba zacząć mówić do terrorystów i środowisk ich popierających ich własnym językiem, który pozwoli im dobrze zrozumieć skalę wyzwania, którego się podjęli. W tym wszystkim, trzeba jeszcze pamiętać, że ten kto jest dzisiaj terrorystą, jutro może być spokojnym sprzedawcą pieczywa.

One Comment

  1. inicjator_wzrostu

    Bezczelność i tyle.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.