Cytaty, Ogólna

Wyleczyć kraj z niektórych chorób?

 Jakie mamy szczęście! Jacy jesteśmy szczęśliwi, chociaż nie do końca zdajemy sobie z tego – o my niewdzięczni sprawę. Mamy bowiem władzę, która jak się okazuje – się o nas maluczkich troszczy i chce parafrazując jednego z wysokich przedstawicieli nowego reżimu – wyleczyć kraj z niektórych chorób (dla idiotów oburzających się na słowo reżim warto polecić sprawdzenie jego pochodzenia z j. francuskiego zanim zaczną pluć jadem, że się rząd Najjaśniejszej obraża jak wiadomo demokratyczny i z mandatem od suwerena). Jakie my mamy szczęście! Tylko czy jesteśmy godni tego, żeby nasza władza podejmowała wysiłek wyleczenia całego kraju?

Jakie to mogą być choroby, na które tak niesłychanie słusznie zwraca uwagę nasza jedynie słuszna władza? Co takiego może trapić na raz cały kraj? Ewentualnie być miejscowo tak niesłychanie groźne, że nasza władza musiałaby interweniować? Oj my biedni, oj my malutcy! Co to z nami będzie? Po prostu strach się bać! Z przerażenia na samą świadomość, że te choroby trawią naszą tkankę społeczną człowiekowi się odechciewa w ogóle czegokolwiek, poza oczywiście uczestniczeniem w jedynie słusznych miesięcznicach.

Może więc chodzi o wirus gendera? To jest zdecydowanie podejrzana sprawa rozprzestrzeniana prawie na pewno przez nieprawomyślne zachowania seksualne i drogą in vitro! Tutaj na pewno nasza władza ma wiele do zrobienia, tak żeby tropić, niszczyć, wypalać do gołej kości – rozpalonym żelazem i greckim ogniem! Zalewać smołą i obrzucać pierzem – potem na stos, tak dokładnie – wszelkie szczepy gendera na stos, bo tylko stos może zmyć z nas Polaków uznających za jedynie słuszne tradycyjne wartości – hańbę genderyzmu. Jednak gender nie byłby genderem, jakby się go dało łatwo wykorzenić i tutaj nasza jedynie słuszna władza nie będzie miała łatwo – to szatańskie nasienie zalęgło się już nawet na niektórych uniwersytetach! To jest coś niesamowitego jak wielką pracę trzeba wykonać, żeby pozbyć się zagrożenia. Na pewno będą potrzebni sojusznicy i centralne sterowanie, można aktywizować aktyw społeczno-narodowy, a za jego pomocą w ministerstwie walki z genderem dopiero stworzyć strategię zwalczania gendera i żyć z tego wspaniale na wzór IPN-u całymi tabunami badaczy!

Może nie podoba się władzy feminizm? Zdecydowanie wojujące feministki nie są zwolenniczkami obecnie panującej nam jedynie słusznej i od dawna oczekiwanej władzy. To nie ulega żadnej wątpliwości. Natomiast to, że czynią one zamęt w głowach kobiet i odrywają je od ich ulubionych prac domowych to są smutne fakty z którymi musimy sobie jakoś poradzić. Nie może być tak, żeby prawdziwe polskie kobiety ulegały presji jakichś podejrzanych środowisk, wyznających wartości sprzeczne z naszą tradycją, tożsamością i kulturą. Nie ma na to publicznego przyzwolenia i nie będzie, właśnie suweren dał władzę takiej opcji, która jest zobligowana sprawę definitywnie raz na zawsze załatwić.

Może problemem są ekologowie? O tak, z pewnością – nawet jak wiadomo jest wśród nich „putinowska V-ta kolumna”, która stosując metody eko-terroryzmu sprowadza na nasz kraj zagrożenie pojawienia się zielonych ludzików. Z tym nie ma żartów, tym powinny się natychmiast zająć określone służby, a figurantów monitorować i stopniowo eliminować z życia społecznego jako elementy niepewne, wrogie społeczeństwu i wręcz niemożliwe do resocjalizacji. Szczególnie niebezpieczni są ci, którzy są również wegetarianami – to już wyjątkowo podejrzane typy, albowiem tacy obywatele są szczególnie podejrzani jeżeli nie jedzą mięsa a szczególnie wieprzowiny. Tutaj nasuwają się sami państwo wiecie jakie podejrzenia i przypuszczenia na tle religijno-cywilizacyjnym, ale póki co jeszcze nie jest celowym o tym pisać wprost. Zawsze jednak takie osoby należy traktować w sposób podejrzany i częstować smażonym boczkiem!

Wreszcie doszukaliśmy się – pozostają nam cykliści, tak to jest zdecydowanie grupa podejrzana i niebezpieczna, a przez swoją niezależną mobilność wyjątkowo wyrafinowana i roszczeniowa. Nie dość, że nie płacą akcyzy i podatków od niezużywanego paliwa, to jeszcze domagają się dróg i stojaków dla rowerów, jakbyśmy byli jakąś Holandią lub innym ciepłym krajem, w którym błoto pośniegowe nie zalega czasami do kwietnia obficie na hałdach przy ulicach i drogach. Ta grupa społeczna w sposób wręcz chorobliwy domaga się swoich przywilejów i przez to jest natarczywa w sposób niemożliwy do zaakceptowania. Państwo nie może ulegać dyktatowi małej i agresywnej mniejszości, która uczyniła zachowania komunikacyjne sposobem na życie, wręcz religią!

Można skutecznie wynaleźć jeszcze wiele innych subkultur społecznych, wyrażających inne niż tradycyjne, polskie wartości. To przez nich nasz kraj jest chory i to dobrze, że nasza władza wzięła na siebie ciężar walki z tym złem! Być może my nie, może nawet nie nasze dzieci, ale dzieci naszych dzieci będą dorastać w zdrowym narodowo-patriotycznym środowisku społecznym, nie narażone na zło gender, głaskanie przez feministki ewentualnie rozjechanie przez pana na rowerze, mówiącego podejrzanie dużo o ekologii. Słuszną linię ma nasza władza!

7 komentarzy

  1. Rozpoczynamy narodowe polowanie na wegetarian, cyklistów i wszelkiej maści odszczepieńców!

  2. PAN minister Witold,zapomniał wymienić jeszcze internautów i smakoszy pierogów!

  3. Władza jak nie pójdzie drogą Czech czy Serbii nigdy sobie nie poradzi ze złodziejami itp. i tyle panie Krakauer i Vlodyk.

  4. Mykoła,akurat twój leader złodziei nie wymienił,a jako uczeń USA był za nalotami na Serbie,a p.Prezydent Zeman to jego wróg bo szanuje Rosję,a ty oprócz PIS to kogo szanujesz? Jasiu się w grobie przewraca!

  5. Waszczykowskigate i realpolitik. http://www.mysl-polska.pl/744

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.