Społeczeństwo

Wykształciuch czyli obywatel gorszego sortu w państwie prawych i sprawiedliwych

 [Uwaga poniższy artykuł to model politologiczny – informacja na końcu]. Smutny jest los wykształciucha w państwie prawych i sprawiedliwych. Wykształciuch musi się pogodzić z faktem, że jest obywatelem gorszego sortu, nie ma pełni praw obywatelskich, w zasadzie w ogóle prawa obywatelskie są nieco inaczej definiowane niż w państwie wykształciuchów i generalnie nie bardzo można w tym układzie przykładać wagę do pojęć, gdyż często mają nieco inne znaczenia.

Dla wielu wykształciuchów popierających stary reżim jest wielkim szokiem to, że Naród tzn. suweren w składzie wszyscy Polacy prawi i sprawiedliwi (minus: wykształciuchy, Polacy gorszego sortu, Komuniści i złodzieje, inni zdrajcy) powierzył władzę prawicowej opozycji. Czyniąc to tak niesłychanie skutecznie, że ta nie musi paktować z nikim poza swojego biało-czerwonego obozu. Chociaż powszechnie wiadomo już, że w Sejmie są ludzie zdolni do zawarcia takiej koalicji, która na pewno dawałaby większy komfort rządzenia, jednak nie daje to możliwości sięgnięcia po próg konstytucyjny, więc prawdopodobnie nie jest warte Zachodu dla rządzących, bo musieliby się dzielić tym co zdobyli.

Jeszcze większy szok pojawia się jak przeciętny wykształciuch zorientuje się, że ma także niezłomnego prezydenta! To jest dopiero fenomen, władza jest prawa i sprawiedliwa prawie na wszystkich poziomach odniesienia, włącznie z prezydentem państwa – premier, prezydent, parlament – wszystko w rękach jednej formacji partyjnej i jej partii afiliowanych. Czegoś takiego w Polsce nie było od czasów nieboszczki PZPR.

Okazuje się, że łącznie wystarczyło około 19% głosującej części Narodu, czyli jak wiadomo suwerena, żeby przekazać władzę komu trzeba. W zasadzie cudem jest to, że do tej pory rządziły ekipy różnej maści wykształciuchów, może nie powinniśmy mówić o okupacji, ale nie były to dobre czasy dla naszej Ojczyzny. Teraz nadszedł czas dobrej zmiany, która niestety nie może się dokonać, ponieważ wykształciuchy i Polacy gorszego sortu wszelkiej maści zabarykadowały się w czymś z czego uczyniono trzecią izbę parlamentu, gdzie ludzie zarabiający nie wiadomo dlaczego po około dwadzieścia tysięcy i jeżdżący na wycieczki do Komunistów w Chinach uczynili z kawałka zapisanego papieru, który na lata zniewolił Naród jako dziedzictwo postkomunistów i innej maści wykształciuchów z układu – świętość. Tak być nie może, to nie jest ani prawe, ani sprawiedliwe – i władza dołoży wszelkich starań, żeby nie było problemów z jakąś tam Konstytucją, której aktywnym obrońcą jak wiadomo jest prezydent w państwie.

Uświadomienie sobie tych wszystkich nowych zależności, a zarazem możliwości przed jakimi stoi dzisiaj nasze państwo musi upokorzyć wykształciucha. Tak, żeby przypadkiem nie czuł się Polakiem normalnego lub lepszego sortu! Na takie samopoczucie nie może być zgody i tej zgody nigdy nie będzie. Zwłaszcza po tym co przeżyli wszyscy prawi i sprawiedliwi ludzie etosu i niezłomni (chociaż najnowsza wersja wykładni mówi, że niezłomny może być tylko jeden), musieli przeżywać przez ostatnie osiem długich lat ciemnej, neoliberalnej i zakłamanej nocy. Jeszcze niedawno zaprzańcy, zdrajcy i jak wynika z niektórych tytułów prasy prawicowej (bo to pod wpływem jej lektury powstał ten tekst) także oficerów Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej – poruszali się swobodnie w budynkach pełnych największych tajemnic sojuszu wojskowego do którego należymy jako państwo! Czy potraficie sobie państwo wyobrazić ten skandal? Nic dziwnego, że najważniejsze funkcje w aparacie wiadomo jakim i służącym wiadomo czemu, trzeba było obsadzić młodym prawym i sprawiedliwym aktywem, który być może jeszcze w części nie zaznał czym jest kobieta i jak się broni pracy magisterskiej, jednakże już jest najwłaściwszy do pełnienia funkcji najbardziej fundamentalnych dla bezpieczeństwa nas wszystkich. Na marginesie można przywołać wspaniałą instytucję dziewic konsekrowanych, które to również mogą stanowić fantastyczny zasób kadrowy – zwłaszcza że prawa i sprawiedliwa ława jest wyjątkowo jakaś wąska i krótka.

Teraz wykształciuch, który już wie i rozumie że jest Polakiem gorszego sortu zna swoje miejsce. Akceptuje nawet podatek pogłówny, którym prawdopodobnie ma być haracz powszechny na media narodowe. Bez sprzeciwu i nawet wyrażania wątpliwości. Rolą wykształciucha jest płacić wszelkie podatki, daniny i ciężary publiczne – po czym może skorzystać ze swojego prawa i siedzieć cicho. Wszelkie próby upomnienia się publicznie lub indywidualnie o coś więcej niż prawo i sprawiedliwość, to nic innego jak służenie dawnemu reżimowi, tym tłustym kotom, którzy ośmiorniczkami wypychali sobie dołeczki policzkowe – za publiczne pieniądze (w czasie pracy)! Nie będzie na takie antypaństwowe i wymierzone w Naród działania zgody, ani nawet tolerancji. Czeka nas dobra zmiana, być może niektórzy nawet dostaną po pięć stów na drugie i następne dziecko. Więc proszę nie narzekać, nie buntować się, bo to suweren zdecydował, a jednostka lub nawet kilka tysięcy jednostek, to nie jest suweren. To wiadomo – prowokacja, a raczej jej nieudolna próba, ponieważ jedynie słuszna, a zarazem niezłomna władza, władzy drugi raz takim wysiłkiem zdobytej – prawdopodobnie już dobrowolnie nie odda.

Nie będzie kolejnych wyborów, a nawet jak będą, to będą przeprowadzane już w nowej rzeczywistości, w taki sposób że nie zdadzą się żadne protesty, żadne knowania (zapewne z Ruskimi lub wysługiwanie się Niemcom). Władza doskonale rozumie co musi chronić i szanowni państwo – ona jest w stanie to ochronić, żeby być władzą, przecież dla naszego dobra. Czeka nas wiele ciekawych wydarzeń, a nawet ze względu na skrajną nieodpowiedzialność w wyrażaniu polityki zagranicznej w zasadzie na wszystkich kierunkach w regionie także i osamotnienie, jako państwa które jest problemem dla samego siebie i dla otoczenia. To bardzo niebezpieczne, jeżeli ma się w zasadzie trudne sąsiedztwo i bardziej wrogów niż partnerów, czy zwykłych sąsiadów za granicami. Cała sytuacja może doprowadzić do tego, że ktoś może chcieć przeprowadzić u nas reset, przy czym inspiracja może przyjść z każdej strony, a samo wykonawstwo z jednego z tradycyjnych kierunków zagrożeń. Niestety tego nowa władza nie jest w stanie nie tylko zrozumieć, ale przede wszystkim w ogóle nie jest w stanie myśleć tymi kategoriami na tym poziomie odniesienia. Wszystko się może zdarzyć, tymczasem Wykształciuch czyli obywatel gorszego sortu w państwie prawych i sprawiedliwych jest nikim i niczym, za niedługo nawet nie będzie mógł zabrać głosu.

Ps. Uwaga artykuł stanowi model politologiczny oparty na elementach z polskiego życia politycznego, stąd możliwe jest podobieństwo nazw używanych w tekście z np. nazwami własnymi organizacji politycznych itp. Wszelkiego tego typu podobieństwa są niezamierzone i nie mają na celu stworzenia żadnych kontekstowych odwołań – wynikają z przymiotnikowego charakteru nazw niektórych podmiotów. 

5 komentarzy

  1. Panie K. pisze pan ” premier, prezydent, parlament – wszystko w rękach jednej formacji partyjnej i jej partii afiliowanych. Czegoś takiego w Polsce nie było od czasów nieboszczki PZPR.” Po co stosować aż tak odległe w czasie
    analogie, wszak można odnieść się do “tu i teraz”, ot
    choćby całkiem współczesny “obóz postomuszy” ,obsiedli
    dosłownie wszystko, z jakim skutkiem(pokazały następne wybory) to wątek na oddzielny temat. Podaję konfiguracje: Kwaśniewski -Oleksy,Kwaśniewski – Miller itp. A ówczesna skala poparcia
    w 2003r. dla SLD – wprost porażała…czy choćby nieco
    wcześniejsza strona pisowskiego medalu Komorowski –
    – Tusk, czy Kopacz. Oczywiście w wymienionych układach
    zdecydowana przewaga partii rządzących w ławach
    poselskich – niebotyczne czterdzieści kilka procent SLD w 2003r.ONI “wypiepszyli” co tylko mogli,(tak,jakoś – słuczilo’s, głównie “szarego zagubionego człowieka”, własny elektorat)
    za wyjątkiem zegara i właśnie DLATEGO dostali kopniaka
    od Narodu – moim zdaniem zasłużenie.Miejmy nadzieję
    że nie podniosą się już NIGDY.Tak naprawdę to nie była lewica, myślę że już po 80′ PZPR to była generalnie przechowalnia przyszłych karierowiczów
    czy kapitalistów, kształconych na Zachodzie, w USA,
    pod potrzeby agencji wywiadowczych i “tamtego biznesu” – TUTAJ!
    Myślę że w aktualnym układzie zmiany dokonywane będą
    szybko i skutecznie dla dobra Narodu. Amen!
    🙂

  2. Autor pisze “Artykuł stanowi model politologiczny na elementach z polskiego życia politycznego…”. Ja ironicznie, chociaż z godnie z prawdą, zamienił bym tą końcówkę na “…elementach z rosyjskiego lub białoruskiego życia politycznego”.

    SZANOWNY PANIE SZANUJEMY PANA ZDANIE, ALE BARDZO PAN SIĘ MYLI – PROSZĘ POCZYTAĆ W OBIEKTYWNYCH ŹRÓDŁACH WARTO MIEĆ OGLĄD SYTUACJI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  3. Za każdą zmianą na ulice węgierskich miast wychodzili przeciwnicy polityki Viktora Orbana. Demonstracje gromadziły wielotysięczne tłumy, które – w ostrych hasłach – domagały się wstrzymania uchwalanych przez Fidesz zmian. Na czele demonstracji zawsze stawali ludzie kojarzeni z odsuniętą chwile wcześniej od władzy liberalno-lewacką “elitą”. W kontrolowanych przez siebie mediach wyli niczym zarzynane świnie (przepraszam za to porównanie, ale nie znam lepiej opisującego tę sytuację), a los Węgier porównywali do losu Niemiec, kiedy władzę przejmował Adolf Hitler…

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02716-Orban-zmagal-sie-z-protestami-przez-8-miesiecy.htm

  4. Ale Orban postawił na współpracę z Rosją i odpuścił Ukrainę

  5. Autor to ma świetne poczucie humoru…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.