Wykazujemy cechy republiki bananowej (ziemniaczanej)?

fot. red.

Wykazujemy cechy republiki bananowej (ziemniaczanej)? Nasz największy „sojusznik” spotyka się z naszym (niestety) tytularnym przywódcą na korytarzu. O działaniach strategicznych rzutujących na nasze bezpieczeństwo i podważających 15 lat polityki zagranicznej dowiadujemy się z mediów. Ambasada „sojusznika” czuje się upoważniona, żeby pouczać nasz kraj o tym czym jest demokracja. Średniego stopnia pracownik Ambasady ma czelność wysyłać list do Marszałka Sejmu RP, upominający go o skutkach aktów prawnych planowanych do przyjęcia w Sejmie RP. W końcu dowiadujemy się, że przedstawiciele Ambasady naszego największego „sojusznika” byli bezpośrednio zainteresowani w procesie przyznania koncesji na nadawanie telewizji polskojęzycznej, w Polsce, której właścicielem jest ich gigant medialny.

To wszystko to są cechy republiki bananowej, a w naszym przypadku ziemniaczanej. Nie traktuje się w taki sposób ludzi i państwa, które uznaje się za sojusznika, ponieważ nie prowadzi się działań, które są na jego stratę. Nawet jeżeli ma się własne interesy, to się je uzgadnia i działa się w zgodzie z tymi uzgodnieniami. To, co obserwujemy to jest coś nieprzeciętnego, czego nie było wobec naszego kraju, nawet w czasach radzieckiej dominacji. Wówczas nasza lokalna władza miała doskonale świadomość na co i na ile może sobie pozwolić, więc nie było problemu. Jednak jeżeli chodzi o serwilizm, to teraz mamy do czynienia z „robieniem łaski”, wówczas „robiło się misia na lotnisku”.

Jeżeli nasza władza chce jakoś przekazać „sojusznikowi”, żeby za bardzo nie mieszał się w nasze sprawy wewnętrzne i przynajmniej nie robił tego w sposób bezczelny, to powinna zdecydować się na coś więcej, niż naburmuszenie. Mamy poważne interesy i poważne związki z naszym „sojusznikiem”, który po prostu nie uwzględnia obowiązujących traktatów i umów. Dalej robimy łaskę budując bazę w Redzikowie, nadal chcemy kupić F-35, ciągle chcemy kupować jeden z najdroższych gazów LNG w naszej galaktyce. Dlaczego ciągle brniemy w sytuacje, w których jesteśmy krajem – dawcą, krajem który płaci, także krwią naszych Żołnierzy. Byliśmy na bezsensownych wojnach w Iraku i w Afganistanie, co w zamian za to dostaliśmy Nord Stream i Nord Stream 2? To oczywiście potrzebne inwestycje dla Europy i jej przyszłości energetycznej. Jednak, zdaje się że nasze władze apelowały do największego „sojusznika” o pomoc no i pozostawiono nas samych. Nowy władca naszego „sojusznika” znalazł tylko chwilę dla naszego (niestety) Prezydenta w hallu, przy okazji innych spotkań. Naprawdę bądźmy realistami i pragmatykami, „robienie łaski” nie jest sposobem na prowadzenie polityki, zwłaszcza wobec kraju, który naprawdę ma tutaj u nas poważne interesy.

W istocie bowiem, to Polska jest bardziej potrzebna swojemu największemu „sojusznikowi”, niż tenże „sojusznik” Polsce. Wynika to z geopolityki. Wystarczy popatrzeć na mapę. Otóż – nagromadzenie w Polsce odpowiedniego potencjału i wsparcie naszego kraju w sposób polityczny, ekonomiczny i militarny, w stopniu pozwalającym nam na skłonienie sąsiadów, do refleksji przed ewentualną chęcią zmiany status quo – blokuje kontakty Unii Europejskiej z Federacją Rosyjską, czyniąc je mniej efektywnymi. Zwłaszcza, jeżeli do tej układanki doda się jeszcze Ukrainę. Wówczas naprawdę można skutecznie odciąć Rosję od Europy, poza problemem wspomnianej komunikacji morskiej i podmorskiej – istniejącym już gazociągiem. Żeby było jeszcze ciekawiej, dotyczy to również możliwości komunikacji Europy z Chinami, poprzez drogi lądowe. Oczywiście można i przez Turcję i Bałkany, jednak to już jest inny układ geopolityczny, uwzględniający – albo Iran, albo kraje Morza Kaspijskiego, a tam może być naprawdę różnie. Jedynym bezpiecznym sposobem transferu, alternatywnym dla szlaków morskich, zdominowanych przez US Navy i jej sojuszników, jest korytarz lądowy przez Rosję, Białoruś i Polskę. Nie ma bezpieczniejszej, lepszej, wygodniejszej i tańszej drogi lądowej do Europy, no może przez Ukrainę z wykorzystaniem LHS, szerokie tory docierają na Śląsk, a stamtąd to już naprawdę jest rzut kamieniem na Zachód, dzięki całkiem dobrej infrastrukturze, pamiętającej jeszcze austriackiego Kanclerza Rzeszy Niemieckiej.

W naszym interesie jest prowadzenie polityki niezależnej i wolnej. To znaczy takiej, w której los naszego kraju, nie będzie zależał od tego, jak się nam wydaje, że się widzi „robienie przez nas łaski”, przez ludzi, którzy mają nas za mniej, niż jesteśmy sobie wyobrazić. Po tylu latach beznadziejnej miłości do naszego największego „sojusznika”, czas najwyższy żądać „dowodu miłości” wzajemnej. Jednak proszę nie mieć złudzeń, złudzenia jednak to podstawa naszej polityki. W tej chwili wykazujemy cechy republiki bananowej (ziemniaczanej). Można od nas chcieć czegokolwiek, w tym pełnego podporządkowania i bezmyślnego oddania. Jednak dla nas nie ma nic w zamian, co najwyżej błyskotki, za które trzeba zapłacić w prawdziwym pieniądzu i bardzo dużo.

14 komentarzy do “Wykazujemy cechy republiki bananowej (ziemniaczanej)?

  • 7 lipca 2021 o 05:26
    Permalink

    Gorzki ale prawdziwy tekst.

    No i konkluzja o charakterze uprawianej od lat polityki Nadwiślańskiego Macondo: “złudzenia jednak to podstawa naszej polityki”.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 7 lipca 2021 o 07:32
      Permalink

      Zyszczy nam i spuści nam – jakoś tam będzie kaj szlachta na koń wsiędzie!

      Odpowiedz
  • 7 lipca 2021 o 09:23
    Permalink

    No dobrze, robienie łaski robieniem łaski, jest wiele krajów robiących łaskę. My jednak jesteśmy wyjątkowi, bo wkładamy sami sobie dodatkowo wibrator w tupę. Bo jak nazwać dźwięki zachwytu nad “sojusznikiem” w Tefałpe i innych Tefałenach?

    …i to z chińskimi bateryjkami. Dobrze, że są w środku i ich nie widać.

    Odpowiedz
  • 7 lipca 2021 o 10:33
    Permalink

    Szanowni @Krzyku i @Miecławie – ws. tego linka o “odzieży menstruacyjnej dla mężczyzn” i zupełnego liberalnego szaleństwa Zachodu.

    Rok 2030 . Idę ciemną ulicą ( brak energii) . Raptem patrol politgramoty świeci mi ( lub Wam ) latarką w twarz .

    – pada rozkaz – OSOBO ( to ważne, bo nie różnicuje płci ) – czy macie na sobie bieliznę menstruacyjną ?
    – nie mam – odpowiadam
    – dlaczego ? Pytają, czyżbyście byli faszystą i manifestowali coś w ten sposób?
    – bo jestem po menopauzie – odpowiadam
    – noo…. zobaczymy . Świecą latarką w twarz .
    – może to i prawda – odpowiadają . Wydajecie się osobo starą . Ale pamiętajcie , w razie czego konieczne zaświadczenie lekarskie . Inaczej grzywna !
    – jeszcze jedno , z netu wiemy , że macie wnuczka , tak ?
    – tak , odpowiadam .
    – a powiedzcie, czy był na obowiązkowych zajęciach z penetracji analnej w swoim przedszkolu , przecież to stary chłop – 5 lat , chyba chcecie żeby mógł wybrać sobie płeć !

    Takie dystopie bywały w filmach . Ale to IDZIE ku nam !

    Odpowiedz
    • 7 lipca 2021 o 20:30
      Permalink

      @fly

      Mogłeś się wytłumaczyć, że w razie czego używasz pieluchomajtek. 🙂

      Odpowiedz
  • 7 lipca 2021 o 10:57
    Permalink

    No jest naprawdę nieźle jeszcze nie ma wody i jest gorąco! Super – taki środkowy Sahel z końca lat 70tych XX wieku 🙂

    Odpowiedz
    • 7 lipca 2021 o 21:59
      Permalink

      Black Gorilla Gimme Dat Banana 1977 https://www.youtube.com/watch?v=a2fKwfF_INo Wszystko się zgadza prócz ‘drobnego szczegółu” , zamierzeniem moim była wersja studyjna, co niniejszym prezentuję.
      Soczyste brzmienie disco drugiej połowy 70″… El Pasador – Amada Mia Amore Mio https://www.youtube.com/watch?v=BkNLIsUAJs0 ………..w tamtym czasie te i podobne disco (muza) ryczało ile pary w głośnikach w leśnej głuszy (tak!Tak!) na poligonie . Nie przypominam sobie puszczanej piosenki z kd-l , taki prozachodni sznyt obowiązywał w LWP ,z-ca d-cy d/s. pol. też kiwał się niczym ‘na kadiszu”, no bo jak to mówią (w przypadku “politycznego”) zawsze koszula bliższa ciału.. itd. i jak TO (system) mogło trwać? 🙂

      Musisz to wiedzieć (1147) Uprzejmie donoszę Wam jacy są politycy i co knują 😉
      https://www.youtube.com/watch?v=08OdUeJoS9g

      Jak TO jest w Rosji z “tymi sprawami”? Содомиты-глобалисты спешат. Через пару недель без куаркода Вы не войдете в магазин. Спим дальше. https://www.youtube.com/watch?v=snhj8v-uEDk

      Odpowiedz
      • 8 lipca 2021 o 07:15
        Permalink

        @krzyk58
        “.. taki prozachodni sznyt obowiązywał w LWP ,z-ca d-cy d/s. pol. też kiwał się niczym ‘na kadiszu”, no bo jak to mówią (w przypadku “politycznego”) zawsze koszula bliższa ciału.. itd. i jak TO (system) mogło trwać?”
        – no właśnie, jak taki system mógł trwać? Prostacy ci odpowiedzą propagandowo, że to był najweselszy barak w obozie i socjalizm/komunizm na niby. 🙂

        Ale fakty są takie, że to była tzw. wolność, której dziś już nie uświadczysz, bo na poligonach w tamtym czasie puszczano też rosyjską muzykę, przynajmniej u mnie gdy ja służyłem. Teraz już takiej wolności nie masz. Chyba sobie nie wyobrażasz, że dziś na poligonie w wolnej chwili żołnierzom puszczą rosyjską muzykę, nawet nikt z żołnierzy się nie odważy na taki krok, bo zaraz miałby dyscyplinarkę. Nie to co kiedyś, gdy oficer polityczny przymykał oczy albo sam chętnie słuchał muzyki zachodniej bo niby fajna i wpada w ucho.

        Problem w tym, że ta kadra oficerów politycznych, jak patrzę z perspektywy dzisiejszej mojej wiedzy, były durna do kwadratu, zdolna tylko do wykonywania rozkazów, ale mało myśląca. U mnie np. oficer polityczny nie miał specjalnego polotu i nie kumał nawet, że z muzyką może iść rozmiękczanie systemu, a o memetyce kulturowej nie miał pojęcia.
        Owszem, skoro już tej muzyki słuchano, należało przekaz kulturowy równoważyć i czymś inteligentnie niwelować zachodnie wpływy, no ale już wtedy w latach 70-tych wcale o tym nie myślano, bo to była prawdziwa wolność i swoboda. A LATO Z RADIEM, na które każdy czekał było wtedy na fali mody. No i nawet jeszcze istnieje ten “przeżytek” PRL-u. 🙂
        https://latozradiem.pl/?new=1&
        Ale to już nie to samo, nie cieszy jak kiedyś, gdy naród jest sfrustrowany kapitalizmem i muzyka nie cieszy i duszy nie koi.

        Cóż można powiedzieć? Chyba tylko powtórzyć za Abramowskim, że jeżeli naród nie przejdzie przemiany moralnej to system socjalistyczny się nie utrzyma i komunizm nie ukształtuje. Poprzez memetykę kulturową i religię skutecznie zablokowano w Polsce przemianę moralną narodu i zachód doskonale to rozegrał oraz wykorzystał istniejące ograniczenia poznawcze do swoich nikczemnych celów w imperialnych podbojach.
        Teraz już tak Polaków nie cieszy ta zachodnia muzyka, gdy muszą zapie*dalać ostro na własne utrzymanie w interesie kapitału.
        Eta wsio i jest pozamiatane.

        Odpowiedz
        • 8 lipca 2021 o 12:35
          Permalink

          @Miecław.
          TOSZ napisałem wyraźnie w moim przypadku że nie spotkałem się z piosenką z krajów demokracji ludowej, o rosyjskiej nawet nie wspominam!! 🙂
          A piszę o “zajęciach k.o. (kulturalno-oświatowe) w drugiej połowie lat 70′ (za Gierka” ,jak to mówi się kolokwialnie). Nie wyobrażam sobie że oficer k.o. i prowadzący program muzyczno-rozrywkowy
          zdecydowałby się na puszczenie “ruskich czy innych obozowych piosenek”, a były całkiem wpadające w ucho. Za moich czasów w LWP królowała muzyka anglosaska i włoskie “italo-disco”. AMEN
          “U mnie np. oficer polityczny nie miał specjalnego polotu i nie kumał nawet, że z muzyką może iść rozmiękczanie systemu, a o memetyce kulturowej nie miał pojęcia.”
          W tamtym czasie nikt nie miał pojęcia że na zachodzie opracowano metody długofalowego przenikania
          na podświadomość młodego pokolenia “urabianie od wewnątrz”. To działało i działa patrz:
          Rosja, Białoruś, ci co przyjechali do np. Polski są już straceni dla tamtych krajów, ja to obserwuję na kanałach YT (fascynacja Polską i Zachodem), podobnie zachowywali się Polacy w latach 70 i 80′ po wyjeździe na Zachód czy do USA … To naprawdę działa!

          Wojna hybrydowa wymierzona w NAS. Wykład w przesmyku suwalskim
          https://www.youtube.com/watch?v=-wq93jEfNoA&t=1066s

          Odpowiedz
  • 7 lipca 2021 o 17:17
    Permalink

    Kluczowym stwierdzeniem, którego nie mogą pojąć “elyty” polskie, jest to Autora , że “sojusznik jest mniej potrzebny Polsce, niż Polska sojusznikowi” . Ale durnie od 30 lat nie mogą tego pojąć!
    Jankesom jesteśmy potrzebni ( jak Ukraina) do gryzienia Rosji po łydkach . Ponadto kupujemy drogie żelastwo wojenne, na co Ukraina ( vvvvv raczej ) nie ma kasy .

    Odpowiedz
  • 7 lipca 2021 o 20:57
    Permalink

    Już mi się nawet nie chce komentować, bo się powtarzam.
    Tylko nowe młode pokolenia, ale nie zmanierowane zachodem mogą coś zmienić, ale czy im pozwolą i zechcą, albo inaczej, czy jest taka młodzież, która mogłaby zastąpić styropian, skoro większości Polakom liberalna, prawicowa i lewacka propaganda mendialna wyprała mózgi? Zaś rzekoma inteligencja na Uniwerkach nadal nie może odnaleźć swojej inteligencji? 🙂

    Ale z przekorą miło się czyta, np. ostatni felieton Romanowskiego w aktualnym Przeglądzie pt. “Szczujnia”, gdzie prof. stwierdza bez ogródek, że: “Nie przypominam sobie, by w podobny sposób był Uniwersytet Jagielloński kiedykolwiek traktowany w PRL. Ba, nie przypominam sobie takich połajanek wobec żadnej ówczesnej uczelni” itd. nie chce mi się cytować.

    A to dopiero początek profesorze, o takie polskie walczyliście, więc dalej będzie jeszcze gorsze dno, jeżeli nie zaczniecie myśleć i nie zweryfikujecie swoich prozachodnich stanowisk, które zniszczyły demokrację socjalistyczną, kulawą co prawda, ale merytokratyczną, co da się też wyczytać z tego felietonu. No dobrze Romanowski się lekko przebudził, a gdzie reszta profesury krakowskiej i nie tylko?

    Problem jednak w tym, że pozbierać Polaków w przyzwoity system wartości będzie obecnie niezwykle trudno, a wręcz niemożliwe po takim upadku kultury i implementacji wtórnego analfabetyzmu przez zachodnią antykulturę. Po wojnie w Polsce było dużo analfabetów, ale to byli z reguły ludzie pracowici, uczciwi i przyzwoici, chociaż ubezwłasnowolnieni przez religię. Dało się jednak z nimi zbudować całkiem przyzwoity system sprawiedliwości społecznej, bo oni wierzyli i wiedzieli, że mądrzejszych trzeba słuchać (babcia mi to powtarzała, jak mantrę). Więc słuchali przedwojennej lewicowej inteligencji (często ci ideowcy społeczni, byli pochodzenia szlacheckiego) i budowali nowy lepszy świat dla siebie.
    A dziś? Każdy głupiec i wtórny analfabeta chce rządzić i uznaje, że ma patent na mądrość. Więc gdzie taki idzie, ano do polityki. Nie dziwmy się więc, że zostaliśmy republiką bananową.

    „Bóg nie ma głupcom za złe, że się nie uczą, lecz ma za złe mądrym, że nie uczą głupców” – Ali ibn Abi Talib.

    Odpowiedz
    • 8 lipca 2021 o 09:04
      Permalink

      Panie @Miecławie

      Jeden z naszych czytelników tutaj jest sbardzo mądrym człowiekiem, obserwuję zachowanie innych wobec niego na żywo. Z braku wiedzy, zamiast się od niego uczyć, to wolą być wk***** na niego. Zwłaszcza, że lubi się tą wiedzą dzielić, a krytyka otoczenia przychodzi mu z trudem.

      Dziś taki człowiek postrzegany jest jako zarozumiały. Ja sobie odświeżyłem znaczenie tej cechy charakteru. Człowiek o tej cesze musi swą wiedzę połączyć raczej z pogardą wobec innych i wówczas wyczerpuje definicję. Tak więc widać też u tych średnio bystrych braki w odróżnianiu pewnych spraw. Pewnych, ważnych i podstawowych. Myślę jednak, że pogarda dla mądrych, to efekt pierwotnego wstydu. Po tej reakcji właśnie poznać kto jest najbardziej świadom swoich braków, niemniej głupiec nie wyciągnie wniosków i dalej będzie bawił się w krytykę połączoną z wyśmiewaniem. Osobiście również nie wierzę w zmiany na lepsze. Zakopujemy dzisiaj wiedzę, i nie tylko w przenośni, dosłownie również. Dlatego na nagrobkach już od wczesnych lat 90-tych powinniśmy rysować książki, a nie krzyżyki.

      pozdrawiam

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.