Wojskowość

Trzeba wyciągać wnioski i szybko działać nie miejmy złudzeń po Żyrinowskim

Wypowiedź pana Władimira Żyrinowskiego jest niezmiernie szkodliwa i nie jest przypadkowa. Generalnie pan Władimir Żyrinowski pokazał nam jak może wyglądać schemat rosyjskiego myślenia i w konsekwencji działania. Nic na to nie możemy poradzić, taka jest rzeczywistość. Możemy próbować w jakiejś mierze antycypować potencjalne rosyjskie zagrożenie, tak żeby Rosji nie opłacało się ryzykować ataku jądrowego na Polskę. Nie oszukujmy się bowiem, ten człowiek – aktywny rosyjski polityk zapowiedział możliwość zupełnego zniszczenia Polski. Temu służy jedna broń, którą Rosja posiada w arsenale – broń jądrowa.

Z wypowiedzi pana Żyrinowskiego wynika chęć pełnego zniszczenia naszego państwa oraz idea ataku wyprzedzającego. Oznacza to użycie taktycznej broni jądrowej na masową skalę w pierwszym uderzeniu – wyprzedzającym. W naszych realiach, po salwie Iskanderów z Kaliningradu nie bylibyśmy w stanie się podnieść – zniszczeniu uległyby największe miasta na północy kraju, całość państwa zostałaby sparaliżowana. Byłby to dramat i być może nasz biologiczny a w konsekwencji polityczny koniec.

Czy możemy się obronić przed rosyjską agresją, w formule napadu rakietowego znienacka? Można pomyśleć o rozwiązaniach antyrakietowych, gdzie połączeniu uległyby technologie antyrakietowe wszystkich dostępnych rodzajów tj. przeciw rakiety średniego i dalekiego zasięgu (Patriot PAC-3), przeciw rakiety bliskiego zasięgu (koncepcja Iron Dome), nowoczesne systemy artyleryjskie zdolne do strącenia pocisku w ostatniej fazie lotu, lasery. Niestety są to zabawki przerażająco drogie, charakteryzuje je defensywny charakter, chociaż i na taki Rosjanie są przeczuleni (bo nie tak się umawiali z Zachodem).

Jesteśmy w naprawdę trudnej sytuacji, Zachód nas nie będzie chciał dozbroić żeby nie drażnić Rosji, poza tym chyba nie do końca nam ufa po partactwie wschodnim, a na zakupy ultranowoczesnego uzbrojenia – w ilościach niezbędnych do osłony kraju – nas po prostu nie jest stać. Samodzielne opracowanie takich technologii to co najmniej 20 a optymalnie 30 lat ciężkich prac, olbrzymich nakładów i potężne ryzyko technologiczne, którego nie mamy jak unieść.

W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że w przypadku konfliktu Zachodu z Federacją Rosyjską możemy stać się ofiarą broni jądrowej (i nie tylko) jako środkiem pierwszej napaści – niszczącej natowską infrastrukturę militarną na naszym terytorium. Po prostu wynika to z chłodnej analizy sytuacji, nie mamy żadnej możliwości się obronić przed rosyjskimi rakietami, a przecież oni mają nie tylko rakiety krótkiego zasięgu!

Ponieważ nie możemy mieć złudzeń po tej wypowiedzi pana Żyrinowskiego – trzeba wykorzystać możliwości odstraszania ofensywnego, to znaczy – uwaga – myślimy hipotetycznie – Federacja Rosyjska pozycjonująca się już – w przyszłości – jako wróg uzurpujący sobie prawo do atomowego zniszczenia Polski – musiałaby się liczyć z naszą odpowiedzią. Podobnie Zachód, musiałby się liczyć z tym, że bylibyśmy w stanie odpowiedzieć na rosyjską agresję jądrową w sposób istotny. Przez co, bardziej musiałoby im zależeć na konwencjonalnym wzmocnieniu naszej obrony.

Nie ma bowiem lepszej i bardziej efektywnej możliwości zapewnienia sobie ochrony przed możliwością użycia przez przeciwnika ofensywnej broni masowego rażenia – niż własna broń masowego rażenia. Tylko i wyłącznie posiadając środki adekwatnej odpowiedzi na możliwą – jak widzimy po tej wypowiedzi pana Żyrinowskiego – anonsowaną agresję połączoną z uderzeniem wyprzedzającym – możemy zapewnić sobie szansę na refleksję u przeciwnika. Przynajmniej sprowadzającą konflikt do poziomu konwencjonalnego, a to już jest bardzo wiele.

Potrzebujemy trzy elementy: po pierwsze własne krajowe instalacje rozpoznania i informowania o użyciu przez nieprzyjaciela wobec nas zaawansowanej broni rakietowej. To jesteśmy w stanie wyprodukować sami, nawet bez wsparcia zachodniego – w zasadzie od ręki, a w ciągu roku lub dwóch możemy posiadać gotowy system ostrzegania. Po drugie trzeba stworzyć arsenał odstraszania. Nie mamy czasu, możliwości i pieniędzy, a poza tym samo ogłoszenie przez nasz kraj programu zbrojeń jądrowych mogłoby spowodować zmianę sytuacji strategicznej – więc zamysł opracowania broni jądrowej trzeba odłożyć. Jedyną bronią jaką możemy opracować i to nawet w tajemnicy i to także poza granicami kraju – jest zaawansowana broń biologiczna, w tym w szczególności nadzwyczajnie groźne samoreplikujące się syntetyczne wirusy bojowe. To jest jedyna rzecz, jaką jesteśmy w stanie przeciwstawić się ewentualnej rosyjskiej agresji jądrowej w sposób gwarantujący – poprzedzającą refleksję u takich panów jak Żyrinowski. Jest oczywistym, że opracowanie takiej broni wymaga odpowiedniego przygotowania społeczeństwa do przetrwania ataku nieprzyjaciela, czy też ewentualnie własnej pomyłki. Wymusza to stosunkowo drogi program szczepień ochronnych oraz budowę i dostosowania schronień ludzkich do warunków przetrwania przed penetracją bronią biologiczną. To jest możliwe, ale niestety musielibyśmy się pogodzić z jakimś poziomem strat własnych w razie niepowodzenia. Tak się składa jednak, że nasz rząd ma wspaniałą tradycję w liczeniu się ze stratami – więc nie ma problemu! Po trzecie potrzebne są środki przenoszenia tego typu uzbrojenia. W przypadku Federacji Rosyjskiej jest poważny problem ponieważ posiada ona doskonały i chyba najlepszy na świecie system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej kraju. W razie konfliktu należy się spodziewać dodatkowego wzmocnienia tego systemu w zachodniej części Rosji. W praktyce czyni to – prawie niemożliwym dotarcie nad główne cele powierzchniowe z głowicą zawierającą wirusa, rażenie wojska przy granicy możemy osiągnąć przy pomocy zwykłej artylerii. Mocną stroną broni biologicznej jest to, że wcale nie potrzeba wielkich rakiet do jej przenoszenia, ponieważ w przypadku zaawansowanych samoreplikujących się wirusów bojowych mówimy o kapsule wielkości dużej tabletki! Taka dawka samoreplikatora może zapewnić porażenie w zasadzie dowolnej populacji, fauny, flory – po prostu to jest żywy organizm, który jeżeli ma warunki to się mnoży mniej więcej jak drożdże (duże uproszczenie). Jeżeli nie ma warunków – czeka w uśpieniu. Więc jest to broń niesłychanie trudna do wykrycia i zniszczenia a prawie niemożliwa do przeciwdziałania. W zachodnich mediach mówi się o “wirusie końca świata”, a samoreplikator z syntetycznym kodem byłby czymś jeszcze gorszym. Przy czym, trzeba pamiętać że byłaby to broń ostateczna, albowiem wirus zmutowany mógłby być groźny także dla nas, albowiem po prostu możemy nie zdążyć ze szczepionką lub część populacji może szczepionki nie przyjąć. Jednakże warto byłoby to wykorzystać i zamienić w naszą przewagę, w tym znaczeniu, że potrzebujemy nowoczesnych technologii – umożliwiających miniaturyzację, robotyzację i automatyzację środków przenoszenia. Po prostu jeżeli wyślemy 1000 dronów bojowych wielkości kaczki i 1000 dronów wielkości wróbla – zdolnych osiągnąć wyznaczone cele przedostając się np. przez górne warstwy atmosfery – możemy mieć pewność, że chociaż statystyczna część z nich je osiągnie, kończąc życie biologiczne na dominującej części obszarów Federacji Rosyjskiej. Przeciwko takiej broni na nic nie pomogą im ich skomplikowane systemy obrony. Trzeba jednak zmienić filozofię myślenia o broni i środkach jej przenoszenia oraz zgodzić się na ponoszenie ryzyka. Pisaliśmy o tym problemie już wiele razy.

Całość takiego programu to kwestia kilku miliardów dolarów rocznie oraz około 3-4 może 7 lat prób. Przy czym uwaga nie mamy gwarancji, że przeciwnik nie opracuje w międzyczasie broni antycypującej, więc potrzebna jest cała gama środków przenoszenia uzbrojenia, w tym konwencjonalne środki jak pociski rakietowe. Opracowanie własnych rakiet i zakup pocisków manewrujących najwyższej klasy nie może być problemem. Ten nieudolny i psujący ten kraj rząd mógłby zrobić chociażby tyle, żeby rozmowy o zakupie pocisków manewrujących przenoszonych przez F-16 już dawno zakończyć i kupić ich solidny zapas.

Jeżeli powyższe kogoś oburza, zwłaszcza naszych rosyjskich przyjaciół, niech napiszą miłe listy do pana Żyrinowskiego, żeby łaskawie powstrzymał swoje – jak najbardziej zrozumiałe emocje i nie groził swoim słabszym i po prostu bezbronnym (póki co) sąsiadom. Bowiem jeszcze Rosjanie mają po tej stronie chociaż kilku przyjaciół! A nie przyczyniał się do wyrugowania jakichkolwiek szans na obiektywizację wizerunku Rosji i komentowania rozsądnego przekazu jej władz na zachodzie. Co prawda wypowiedź pana Żyrinowskiego należy traktować jako emocjonalne ostrzeżenie – biorąc poprawkę na styl jego wypowiedzi, ale jest to wypowiedź która w odbiorze zwykłych ludzi znacznie utrudni wszelkie wysiłki pana ministra Ławrowa, czy też nawet samego pana prezydenta Putina na jakikolwiek sensowny dialog. Ludzie będą się już tylko bać.

Przecież to ostrzeżenie jest podszyte groźbą totalnego zniszczenia – oczywiście, że bronią jądrową, no bo czym Żyrinowski zamierza zniszczyć Polskę i kraje bałtyckie? Dżemem? Nie miejmy żadnych proszę państwa, ale to naprawdę żadnych złudzeń. Rosjanie nie mają tyle dżemu, ale głowic jądrowych mają pod dostatkiem. Dlatego jeszcze raz – żadnych złudzeń, co do możliwych zwrotów w polityce naszych rosyjskich przyjaciół. Po tej szkodliwej groźbie – która padła w tym konkretnym kontekście politycznym i strategicznym – widać, że tylko i wyłącznie dysponując możliwością użycia siły możemy się zabezpieczyć przez jądrowym atakiem, albowiem nie mamy żadnej gwarancji, że jutro na Kremlu zamiast pragmatycznego i kochającego zwierzęta Władimira Putina nie zasiądzie chcący zamienić nasz kraj w szklaną pustynię Władimir Żyrinowski.

Kwestie polityczne zagadnienia poruszono w trzeciej części dzisiejszego cyklu pt. “Po ostrzeżeniu Żyrinowskiego niezbędna jest adekwatna polityczna odpowiedź“.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

25 komentarzy

  1. Tekst szokujaco mocny i prawdziwy. Te wiejskie glupki co pisaly ze jestescie obroncami putina lub homonormatywni co nazwali was pozytecznymi idiotami nie dorastaja do cienia waszych odchodow…. Z pozdrowieniami ze szwecji

  2. OJ, oj oj… zcyżby OP(autor tego tekstu, jak na razie) staje się miejscem głoszącym te same brednie, co inne “media głównego nurtu”? Cóż to za “rosyjska agresja”, “broń biologiczna”,”jądrowa”….? Jakie rozważania…..Czy aż tak pan Żyrinowski przestraszył? Już to wszystko było- kilkanaście lat temu wszyscy latali przestraszeni wypowiedziami Żyrinowskiego, i jakoś wszyscy się mają całkiem dobrze. A co do tego ( Jeżeli powyższe kogoś oburza, zwłaszcza naszych rosyjskich przyjaciół, niech napiszą miłe listy do pana Żyrinowskiego, żeby łaskawie powstrzymał swoje – jak najbardziej zrozumiałe emocje i nie groził swoim słabszym i po prostu bezbronnym (póki co) sąsiadom. Bowiem jeszcze Rosjanie mają po tej stronie chociaż kilku przyjaciół!)- trzeba będzie, to się napisze! A przyjaciół ma- i, o dziwo, te milliardy, wydane przez Zachód na rozwał Rosji(demokracji na Ukrainie), jakoś dziwnym trafem podnieśli duch i patriotyzm Rosjan( i nie tylko)!

  3. Chyba pani wiktoria ma problemy z j.polskim albo lubi jak ktos jej grozi… Wypowiedz zyrynowskiego to szowinizm i grozba zabicia wszystkich polakow wiec bez pie….nia…

    • Chyba “de de” ma problemy z pamięcią, proszę zajrzeć do internetu i przeczytać ile tam rusofobii.

    • Aha,” nasłano” na mnie taki komentarz… A wiec- do dede(du du..a też niezle brzmi):Owszem, może i mam problemy z j. polskim, ponieważ przyswajam go na “własną rękę”, natomiast ze zrozumieniem onego, proszę wierzyć, NIE MAM żadnego kłopotu(chyba że Krakauer użyje zbyt mądrego i zawiłego- wtedy uzupełniam braki ze słownika).To po- pierwsze, a po- drugie, z j. rosyjskim tym bardziej nie odczuwam, żeby miała jakieś braki, więc potrafię zrozumieć i odczytać przekaz który p. Żyrinowski próbował donieś tą wypowiedzią. Gdyby de de był(była) bardzie zaznajomiony (na) z “twórczością” tego polityka, to takiego przerażenia ta wypowiedż nie wywołała.

  4. I jeszcze jedno-kto od kilku miesięcy nazywa Rosję agresorem, wylewa tony bredni upokarzających Rosję, tworzy potwora z tego kraju i jego mieszkańców???Kto pierwszy wołał o pomoc militarną do Zachodu, kiedy Rosja wołała na cały Świat nie wtrącać się do konfliktu na Ukrainie, nie podsycać agresji…. rozwiązać to pokojowo…i t. d. Może od tego warto zacząć???!!!Ile jeszcze Rosja musi to wszystko znosić?!Czemu się dziwić, że daje TAKĄ odpowiedź w postaci ( na razie ) sankcji i Żyrinowskiego… Gdyby przyszło Polskim politykom oszczekiwać to co zostało wypowiedziane w stronę Rosji, podejrzewam, że na nic już by czasu nie mieli. ROSJA NIE ATAKUJE- ROSJA SIĘ BRONI!!!Proszę to pamiętać, pisząc swoje sarkastyczne artykuły (czuję niesmak właśnie po tym).Tracę nadzieję, że w tym kraju komuś jeszcze zależy na PRAWDZIE.

    • Pani Wiktoria ma moje pełne poparcie( myślę ze
      nie tylko moje). Żyrynowski słynie z ciętego
      i zarazem dosadnego języka, nie “używa”
      salonowo – dyplomatycznej nowomowy.Jest szczery
      (aż do bóló);)Może posłuchajmy – co ma do powiedzenia
      “w temacie’ p.Zyrynowski, przedstawiciel rosyjskiej
      racji stanu( nie polskiej czy pribałtyki). Powtarzam
      rosyjskiej i w sytuacji totalnego ZAGROŻENIA
      państwowości ,suwerenności, integralności…

      https://www.youtube.com/watch?v=ml7JmNuzGz4

    • Wiktorio, też tak uważam Rosja nie atakuje, Rosja się BRONI i tak uważam od samego początku konfliktu na Ukrainie, począwszy od pomarańczowej rewolucji. Wcześniej próbowano zrobić zamieszanie w Białorusi, Polska też była zaangażowana, nie wyszło, to uruchomiono Ukrainę, Polska znów jest zaangażowana. Kto poniesie największe straty jeżeli konflikt wyleje się poza Ukrainę (oby do tego nie doszło), przecież wiadomo, że Polska.

  5. Szanowna pani zaden z wicemarszalkow polskiego sejmu nie mowil ze rosji nieeeeet lub o spalonej rosji i trzeciej wojnie. Prosze znac miare! To grozba bezposrednia grozenie zabiciem nas ! Prosze idiotycznie nie porownywac wypowiedzi waznego polityka nuklearnego imperium z belkotem w sieci w znacznej mierze sterowanym chyba wie pani przez kogo. To jest zbyt prymitywne i po prostu smieszne. Jak rosjanie chca nas pozabijac to mamy prawo sie bronic

    • De de( jakoś nie szanowany przeze mnie),to,że żaden z wicemarszałków polskiego sejmu nie nawoływał do 3 wojny Światowej i zetrzeć Rosji w proszek wprost, to nie oznacza ,ze nie nawoływał do tego wprost( swoją prowadzona polityką doprowadziły do tego,że zwykli obywatele mówią o tym bezpośrednio, czego byłam świadkiem, co mnie wprawiło w osłupienie. Otóż, pewna zupełnie nieznajoma kobietka(lat 50-55, może wiek tu nie ma nic do rzeczy), mimochodem rzuciła:” Trzeba zrzucić na tę Rosję jakaś bombę i załatwić to raz i na zawsze!” Powiem, że było to zimą, kiedy ten słynny Majdan dopiero się rozkręcał….Wyobrażam jakie chore pomysły mogły by się zrodzić do tej pory w takich głowach, skoro ta agonia rusofobska wciąż nabiera obrotów.I to niby JA nie znam miary?!Brawo, de de, bardziej tępego i idiotycznego komentarza na łamach OP do tej pory nie czytałam! Trzymaj tak dalej, to szybcie cię szlag trafi i sedrduszko ze strachu pęknie, zanim Rosjanie zdołają coś poczynić w tym kierunku. Zapisz sobie na czole- ROSJANIE WOJNY NIE WSZCZYNAJĄ, ROSJANIE TE WOJNY KOŃCZĄ! A żeby się tak nie bać tego imperium nuklearnego( a propos:poczytaj sobie, kto i kogo najczęściej bambardował…..Список стран, которые США бомбили после Второй мировой войны China 1945-46
      Korea 1950-53
      China 1950-53
      Guatemala 1954
      Indonesia 1958
      Cuba 1959-60
      Guatemala 1960
      Belgian Congo 1964
      Guatemala 1964
      Dominican Republic 1965-66
      Peru 1965
      Laos 1964-73
      Vietnam 1961-73
      Cambodia 1969-70
      Guatemala 1967-69
      Lebanon 1982-84
      Grenada 1983-84
      Libya 1986
      El Salvador 1981-92
      Nicaragua 1981-90
      Libya 1986
      Iran 1987-88
      Libya 1989
      Panama 1989-90
      Iraq 1991-2002
      Kuwait 1991
      Somalia 1992-94
      Croatia 1994 (of Serbs at Krajina)
      Bosnia 1995
      Iran 1998 (airliner)
      Sudan 1998
      Afghanistan 1998
      Yugoslavia 1999
      Afghanistan 2001-02) może warto nie rozważać nad konstruowaniem broni B, jądrowej, a pracować nad poprawą stosunków z Rosjanami, próbować naprawić to partactwo wschodnie, pozbyć się stereotypów i rusofobii??? Może warto pomyśleć jak NIE DRAŻNIĆ tego nuklearnego sąsiada, tym bardziej ze nikogo nie zaczepia, ON tylko chce, żeby NIKT( a tym bardziej wasal amerykański) nie narzucał jemu swojej woli i nie wpieprz….. się w jego SUWERENNE sprawy! Na razie tyle.

      • Popieram! Myślę, że de de “wydedekuje” drogą
        analizy właściwe proporcje zagrożeń i strony
        ciągle “na bakier’ z POKOJEM – MIREM.

  6. Wierny_Czytelnik

    Sam pomysł w swojej prostocie jest genialny, głównie dlatego ponieważ broń B. można opracować w pełnej tajemnicy – w jednym laboratorium w zespole około 200 naukowców. Testy to co innego. Drony to nie problem, kwestia budowy zaawansowanych latawców z odpowiednim układem sterowania i zwolnienia ładunku – po dotarciu do górnych warstw atmosfery po prostu taki dron upuszczałby kapsułkę nad terytorium wroga i PO TEMACIE. tylko koszty byłyby większe, mniej więcej takie jak opracowanie kilku zaawansowanych leków na raka – około 40-60 mld USD mówie z badaniami klinicznymi, no i oczywiście szczepionką bo hodowanie takiego wirusa wymaga ciągłego opracowywania antidotum – jeżeli nadaża się za jego mutacją i udaje się ją przewidywać można zaryzykować jak się ma nóż na gardle. jeżeli nie lepiej nie bawić się w Boga… czy może raczej w szatana. Ale pomysł oceniam jako realistyczny.

  7. #Autor – po przeczytaniu tego tekstu, kilka osób już nie ma wątpliwości, że ma pan zaskakująco dużo wiedzy na pewne niesłychanie delikatne tematy. Nie uważa pan, że lepiej jest milczeć? Proszę to przemyśleć. Najlepszego.

  8. do komentarza.

    Ktoś musiał wylać kubeł zimnej wody, na rozpalone
    totalnym rusofobizmem…głowy “giermków atlantyckich”.
    Pewnie gotujących się do “długiego marszu’.

  9. Jeszcze jedno zdanko do “de de”- otóż krąży po necie taka oto “obserwacja” na temat dzisiejszych wydarzeń:” Lubi sobie Europa raz na sto lat się zjednoczyć i dostać wpierd…l od Rosji”. Czyż nie tak? Obawiam się że Rosjanie tym razem zatrzymają się dopiero w Waszyngtonie. Czy jakoś tak…

  10. Jeżeli powyższe kogoś oburza, zwłaszcza naszych rosyjskich przyjaciół, niech napiszą miłe listy do pana Żyrinowskiego, żeby łaskawie powstrzymał swoje – jak najbardziej zrozumiałe emocje i nie groził swoim słabszym i po prostu bezbronnym (póki co) sąsiadom. No cóż, może tacy mistrzowie pióra niech w imieniu całego narodu Polskiego napiszą do p. Żyrinowskiego i przeproszą za swój nieudolny rząd, może wtedy p. Żyrinowski(niewyparzona gęba) się zlituje i nie zetrze Polski z oblicza Ziemi. A tak na serio- to ja wierzę w rozwagę i mądrość rosyjskiego rządu(czego nie mogę powiedzieć o amerykańskich politykach- czego wart tej przestarzały, kontuzjowany waszyngtoński jastrząb….). A Rosjanie … mogą wrócić tam, skąd tu przybyli(jakby co), ja na przykład, już od dawna spoglądam w stronę Krymu… Teraz, kiedy powrócił pod skrzydła Rosji, ten pomysł wydaje się jeszcze bardziej ponętny. Tym bardziej, ze za chwilę mogę przejść z rangi “matki” w rangę “rodzic 1 lub 2″(z czym się nigdy nie zgodzę!), i jacyś faceci, poprzebierane w spódnice i różne tam zboczeńcy będą mi narzucać kiedy i jak uczyć moje dzieci seksu….Za co będę okrzyknięta nietolerancyjnym obywatelem(dobrze i to, bo w krajach bałtyckich to w ogóle rosyjskojęzyczni mają status “nie obywatele”.

    • Pełna zgoda…a co do bycia “nie- obywatelem”,
      no cóż takie są PRAWDZIWE standardy i uroki
      zachodniej demokracji EUROPEJSKIEJ, a już
      w szczególności w stosunku do Słowian, nas
      Polaków też “to’ czeka(los Indian), jeśli
      nie skorzystamy z “dobrobytu” zachodniej
      cywilizacji kulturowej może “to” potrwa nieco dłużej…rozpłyniemy się w “tyglu” cywilizacyjno –
      kulturowym. “Homo europeikus”,piewcy amerykanizmu.
      to już nie (kulturowi),Sarmaci,Polacy “synowie Lecha”.
      A co z tymi “płynącymi pod prąd”” Skansen,rezerwat
      “opieka i reedukacja’, aż do “zaniku”, ewentualnie
      zmiana postaw na “społecznie pożądane”, do zaakceptowania.Zaparcie się “samego siebie’.
      Czarno widzę? Pewnikiem “urodzony pesymista”, albo…
      wariat , wizjoner(niepotrzebne skreślić).

      Pozdrawiam

  11. Artykuł jest mistrzostwem pióra, widać w nim dokładne lustrzane odbicie retoryki Żyrynowskiego. Istotnie przy stanie dzisiejszej biotechnologii i zaawansowanej chemii z “głupiego” fluoru można wychodować takie świństwo że trzy razy ziemia wyzdycha i będzie jałowa – to jest banalne, więc nie jestesmy w pełni bezbronni jednak jest to tak jak przyznaje sam autor broń końca świata. Na tym polega problem z bronia biologiczną, że jest zupełnie nie przewidywalna. Nie da się zaprogramować wirusa na replikowanie się np. tylko przez 30 dni. Przestawi się chromosom i będzie 333333 dni i co wtedy? Najlepsze byłoby zaawansowane białko – modyfikujące DNA, przed tym można się obronić “szczepieniem” jeżeli zna się działanie wirusa i blokuje odpowiednie wejścia do łańcucha DNA natomiast wszystko inne po prostu się rozpada – oczywiście w zależności od tego czy byłoby to celowane w ludzkie DNA czy np. w rośliny. W przypadku człowieka byłby to proces szybkiego starzenia się jakiejś części organizmu połączony z paraliżem przez porażenie OUN. Facet za ten pomysł powinien dostać milion złotych jaki jest przeznaczony jutro na paliwo dla czołgów na defiladę i … ochronę, ponieważ ludzi zdolnych do takiego planowania rzeczywiście spotykają jak pisze sam autor w innym tekście – spontaniczne samobójstwa. A co do drona nie wypowiadam się bo znam się na medycynie a nie robotach, ale już chyba można takie kupić na Ebayu 🙂

    • Śmieszne-że-straszne

      To jest w istocie tak śmieszne że aż straszne. Niby kto w Polsce miałby podjąć takie decyzje? Ci durnie? Prędzej się potrujemy salmonellą z lodów niż będziemy w stanie cokolwiek sami opracować wedle zarysowanego schematu. W tym kraju przy tych nieudacznikach jest to nie tylko nie mozliwe, ale po prostu by wszystko ukradli! Najnormalniej w świecie – zarżnęli kasę – a po pięciu latach dziennikarze znaleźliby w fabryce dwie bańki ze skwaszonym mlekiem i samoczynnie wyhodowaną pleśnią. Dobranoc państwu.

  12. Brzuch mnie rozbolał ze śmiechu. POPROSZĘ WIĘCEJ TAKICH TEKSTÓW! Ciekawi mnie ile osób się zorientowało, że autor drze sobie łachę z czytelników? Dobrze że zaproponował drony-wróble, ja bym zaproponował drony-ślimaki z kamerkami na skorupach i drony dżdżownice! Ha ha ha ha Nie ma to jak dawka zdrowego śmiechu z rana.

  13. Witam, przyznaję że myślałem o “ptakach głuptakach” ale wówczas wszyscy by się od razu zorientowali jaka jest istota tekstu. Pozdrawiam serdecznie w świąteczny dzień! k.

  14. С юго-востока Украины на Кубань и в Адыгею мигрируют тысячи цапель
    – О какой-то аномалии говорить пока рано, – поделился своими соображениями с «КП» председатель совета Адыгейской республиканской организации охотников Сергей Бельский. – Но количество птиц действительно резко увеличилось. Причем, за весьма короткие сроки. На днях я видел целые косяки цапель над Майкопом, хотя над городом они практически никогда не летают – сторонятся людей.

    http://www.kp.ru/daily/26269/3147575

  15. Myślałem, panie Krakauer, że z pana jest lepszy orzeł, ale po lekturze tego artykułu widać, że jednak – zwykła wrona…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.