Wybudujmy dół narodowej chwały/narodowego czegokolwiek

Wybudujmy dół narodowej chwały/narodowego czegokolwiek. Tanio, szybko, solidnie – przy pomocy koparki. Oczywiście na Placu Zbawiciela w Warszawie – pod tą słynną tęczą, która ogniskuje w sobie tyle niezdrowych emocji i nadziei zarazem. Nasz dół narodowej chwały/narodowego czegokolwiek byłby wspaniałą równowagą dla „tejże” instalacji artystycznej!

Oczywiście dół powinien być głęboki, szeroki, taki co najmniej jak tęcza – tylko odwrócony w drugą stronę. Na dół powinny prowadzić schodki – dwie wersje – wersja szybkiej porażki – pod dużym nachyleniem na wprost po krawędzi dołu oraz wersja – standardowa – po której można byłoby schodzić dookoła – bezpiecznie, z barierkami i w zgodzie ze wszystkimi normami prawa budowlanego i wymaganymi dla obiektów użyteczności publicznej.

Na samym dole możemy umiejscowić wykuty w granicie tron (i ołtarz bo zawsze może się przydać). Duży, oczywiście w kształcie znanego symbolu dominującego w naszej przestrzeni publicznej, odpowiednio zaopatrzony np. w husarskie skrzydła? Może nawet szyszak – pod których chroniłaby się głowa szczęśliwca, zajmującego należne mu miejsce w dole? To instalacja artystyczna, więc na pewno twórcy zrodziliby jakieś koncepcje. W ostateczności można wrzucić tam głaz lub żeby nie było problemu z jego wiezieniem przez warszawę – odlać z betonu na miejscu przy użyciu pompy coś podobnego do głazu. Szczegóły nie mają znaczenia – liczy się tabliczka z opisem – ona musi być “wszystkomająca”.

Bezcenne byłoby, żeby widok z dołu rozpościerał się na tęczę – a za pomocą luster na inny narodowy sukces, czyli oczywiście stadion. Dla uproszczenia można zgodzić się na telewizor LCD i system kamer. Oczywiście chodzi o transmisję „z dołu” na stadion – jak mąż sprawiedliwy będzie przemawiał a np. upoważnieni funkcjonariusze wiadomo jakiej organizacji będą celebrować to, co mają w zwyczaju.

Gdyby ktoś jeszcze miał jakieś wątpliwości – nasz dół narodowej chwały – byłby uwspółcześnioną alegorią tradycyjnych kopców, które Słowianie zwykli budować, nasz dół natomiast miałby nad kopcami tą przewagę, że można byłoby w nim pochować – męża sprawiedliwego, po prostu zasypując dół, spychaczami. Prosto, szybko, solidnie. W istocie byłoby to lepsze nawet od piramidy! Po 1000 latach taki krok do przodu w funeralistyce narodowej!

Jeżeli zapytacie państwo po co nam ten dół? Czy, aby nie przesadzamy – no jak to? Przecież “chwała”, a oni dół/cokolwiek zamiast kopca? Proszę państwa – ekologia! Po prostu ekologia i urbanistyka! Wyobrażacie sobie państwo ilość problemów z sypaniem kopca w centrum stolicy? Przecież nawet pomimo zmian w prawie i tak byłoby niemożliwe lub nielegalne! A dół – można wykopać dla niepoznaki, że to niby remont kanalizacji. W ostateczności może mieć podwójne zastosowanie jako stacja metra – w przyszłości, przykryć szkłem hartowanym i jeżeli tylko udałoby się nam opanować trudną sztukę pompowania wody – dół byłby po prostu cudem architektury. No dobrze, dla świętego spokoju – można go nazywać np. eko-kopcem, albo odwróconym kopcem – jakkolwiek, liczy się przecież idea i tabliczka z opisem.

No, ale dlaczego akurat dół? Czegokolwiek! Mimo wszystko, przy pełni wyobraźni – to się jednak negatywnie kojarzy, jeszcze w tym zestawieniu z tęczą – zaczyna to pachnieć co najmniej profanacją o ile nie szarganiem narodowych wartości i oczywiście praw bożych, ale to już wiadomo od pewnego czasu – to nie nowość. Pachnie na kilometr profanacją – czegokolwiek! Też wymyślili! Jednak odpowiedź na to pytanie jest banalna, po prostu jaki kraj – taka zima, taka kolej, taka reforma emerytalna, itd. Nie będziemy parafrazować klasyków, po prostu szanowni państwo – jaka chwała – taki dół. Takie cokolwiek!

Oczywiście chodzi o to, żeby dół służył narodowej zadumie i refleksji – w końcu kultura i oddziaływanie poprzez sztukę – nad powodami naszych narodowych nieszczęść, tak żeby osoby przez niego przechodzące mogły zastanowić się nad przyczynami, źródłami i skutkami różnych decyzji w historii naszej państwowości. Dół powinien umożliwić nabranie właściwej perspektywy do przebiegu narodowej i państwowej historii – trzeba pamiętać, że w naszym przypadku te dwie kategorie nie są jednoznaczne. Naszą instalacją twórczą – moglibyśmy je pięknie rozdzielić – pokazując to przy pomocy schodów.

Schodząc na dół widz – czy też uczestnik tej instalacji powinien doświadczyć wrażeń umoralniających, wyczulających na detale – pokazujące co jest ważnego i jak łatwo można zepsuć wielkie i ważne rzeczy. Wracając na górę – tenże sam uczestnik powinien móc doświadczyć jak niesłychanie trudno było odbudować Polskę, jaki to był gigantyczny wysiłek i ile nas kosztował – głównie myślenia, bo krew niestety w części i to tych najbardziej dramatycznych przypadków polała się na marne. W istocie bowiem chodzi o docenienie przewagi rozumu nad wiarą w myśleniu państwowym. Niestety w sprawach ziemskich tego rozumu nam brakuję, bo wierzyć to sobie możemy – wszyscy razem lub każdy z osobna. Wiarą nie udaje się nikomu mniej więcej od 2000 lat wypełnić misek, a przynajmniej jak dotychczas nie udało się nam opanować tej umiejętności.

Właśnie o zrozumienie tego ostatniego faktu – w pewnym frywolnym uproszczeniu tutaj chodzi. Na pewno natomiast – nie powinniśmy budować łuków triumfalnych! Gloria Victis! Gloria Victis! Nie patrzmy selektywnie na własną historię, to ciąg wydarzeń i przypadków, których wypadkową właśnie mamy przed sobą. To już było! Miała być cała aleja triumfu w stolicy – zakończona świątynią, na która budżet dalej płaci.

Zresztą jeżeli już mielibyśmy stworzyć coś kompromisowego – nawet czcząc niekwestionowane zwycięstwo, to ufundujmy – cokolwiek – np. nowe hospicjum lub poprawmy standard obsługi w jakimś DPS. Myślmy praktycznie! Cokolwiek myślmy! Myślenie ma kolosalną przyszłość!

ps. W następnym odcinku będzie o propozycji pomnika myśli polskiej (zaginionej/wymarłej)

2 myśli na temat “Wybudujmy dół narodowej chwały/narodowego czegokolwiek

  • 20 sierpnia 2014 o 06:19
    Permalink

    Popieram pomysł wykopania DOŁU NARODOWEGO BIADOLENIA i wiecznego użalania się nad sobą!

    Odpowiedz
  • 20 sierpnia 2014 o 22:48
    Permalink

    Ha ha ha dziekuje za duza dawke smiechu!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.