Społeczeństwo

Wtryskiwacz tatusia

 Polacy nie różnią się, tak po prostu, poglądami, co mogłoby upodabniać ich do innych narodów, a także umożliwiać twórczą pracę nad ich – tych poglądów – ucieraniem. Polacy są śmiertelnie skłóceni, co sprawia, że jakakolwiek rzeczowa wymiana zdań między nimi jest niemożliwa. Na szczęście humoresek nikomu rozsądnemu nie przychodzi do głowy komentować – równie dobrze można by wpisać swoje uwagi pod „Jak redagowałem dziennik w Tennesse” – ani o humoreski się obrażać, ale to oczywiście tylko dygresja. Inna sprawa, że w Polsce zajść mogą oba takie przypadki, nawet równocześnie.

Pominę fora polityczne, tam bowiem strach wejść w nieco droższym ubraniu na grzbiecie. Myślicie zapewne, że trudno o mniejsze budzące emocje forum, niż to, na którym rozmawiają o samochodach ich wielbiciele? Nic bardziej błędnego. Niedawno śledziłem pasjonującą dyskusję internetową na temat kształtu nowego samochodu, zresztą jak wszystkie – zagranicznego – i bodajże użytych do produkcji deski rozdzielczej plastików. Ale co ja się będę wysilał, ja zacytuję:

Hmm, a nie pomyslales o tym, by miec pretensje do formy twojej mamusi i wtryskiwacza twojego tatusia, ze sie nie postarali zmajstrowac cos normalnego, pasujacego do pieknego, otaczajacego ich swiata, a nie zrobic cos tak paskudnego jak ty?” odpowiada plasticisfantastic na nieśmiałą sugestię Hmm, że plastiki w recenzowanym samochodzie są dalekie od doskonałości.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać: “Zapytalbym czy na zywo tez jestes takim kozakiem, ale byloby to pytanie pozbawione sensu. Ja wiem, ze nie. Ty to wiesz. I wie każdy kto trafia na taki tekst. Wiec pluj sobie dalej robaczku” – ripostuje Hmm, wycierając zaplute oblicze higieniczną chusteczką.

Myślicie, że to zamknęło dyskusję i wyrafinowani znawcy samochodowego designu wrócili do meritum? Skąd…

Zawsze mozesz sprawdzic. Tylko zaloz pampersa, bo nie lubie widoku posikanych duzych chlopcow, moj ty stylisto wnetrz samochodowych, znawco form wtryskarskich i autorytecie jakosci plastiku” – proponuje robaczek plasticisfantastic.

Co na to Hmm? Nie pozostaje dłużny: “plasticisfantastic, wiesz, ze nie moge i to daje ci internetowa pewnosc siebie. Zreszta gdybym mial lac kazdego glupka jakiego w zyciu spotkalem, to pewnie siedzialbym juz w pudle” – strzela celnie z przyklęku i idzie sobie zaparzyć kawę.

Tymczasem plasticisfantastic nawet nie czeka aż rozmówca wróci, liżąc rany, tylko wyprowadza kolejny cios: “Po pierwsze, gdybys bil kazdego widzianego glupka, to mialbys wszystkie lustra w domu rozbite, lapki pociete, a tata doope by ci skroil paskiem. Po drugie, nie siedzial bys w pudle a lezal w nim – szesc stop pod powierznia. Glupki tak koncza. A odlales sie juz Hmm do formy?”

I tak do końca dyskusji, aż do miejsca na nowe wpisy, z którego nie skorzystałem, bo nie znam się aż tak dobrze na deskach i plastikach. A samochód? Samochód i tak produkowany jest w USA, zaś dyskutujący o nim panowie zobaczyli go, obaj, wyłącznie na zdjęciach ilustrujących artykuł i to, zdaje się, przed chwilą. Poza tym nigdy go sobie nie kupią. Ich pracodawcy i nasi animatorzy życia społecznego już o to zadbali.

Czy w tej sytuacji możliwe jest zaprojektowanie choćby jednego polskiego samochodu, by ten dumnie pomykał po 150 kilometrach naszych dwupasmowych dróg, zwanych ku pokrzepieniu serc autostradami? O ile dobrze pamiętam ostatni całkowicie polski samochód to był towarowy żuk, a może była to osobowa nysa… Nic to. Polak wie, że przyjechać po dziewczynę samochodem x (w miejsce x wstawiamy dowolną markę) to byłby totalny obciach i wstyd przed całą wsią. Nie jest za to dla Polaka wstydem i obciachem, że do wyboru ma wyłącznie marki zaprojektowane i wyprodukowane przez inne narody. Ani lepsze, ani mądrzejsze od nas. Może tylko łatwiej się ze sobą porozumiewające przy pomocy swoich, jakże sprawnych, języków.

Może więc, gdy już wszyscy opanujemy angielszczyznę…

6 komentarzy

  1. “Polacy są śmier­tel­nie skłó­ceni, co spra­wia, że jaka­kol­wiek rze­czowa wymiana zdań mię­dzy nimi jest nie­moż­liwa.”

    Oczywiscie tak jest. Jest to efektem absolutnego braku zdolnosci przywodczych i elementarnych kwalifikacji przez politykow.
    Zadne wymogi kwalifikacyjne nie dotycza politykow. Od soltysa do premiera i prezydenta. Polak nie rozroznia miedzy elektrykiem i ekonomista. Miedzy historykiem i ekonomista. Nie ma pozytywnych przykladow, nie ma pomyslow, nie ma motywacji. Dyktatury w partiach politycznych sa glowna przyczyna tej beznadziejnosci.

    • a kogo lub czego to jest wina? Palmirów? Powstania? edukacji komunistycznej przez 45 lat ? przecież chyba nie zaborców !!! a może kościoła ?
      pozdrawiam, Marta z Tarnowa

      • Brak elementarnych zdolnosci przywodczych politykow.
        Brak edukacji, brak ambicji. Politycy sa odpowiedzailni za stan kraju i obywateli. Nikt inny tylko politycy.

        D…..a wladza wychowuje narod w taki sposob aby na tle tego narodu wygladac inteligentnie.

  2. Bismarck powiedział że jak się chce wykończyć polaków to trzeba im pozwolić się samemu rzadzić

  3. Axiom1, to co Pan proponuje?
    Jakąś rewolucję, a potem utylizację polityków?
    A może wymienić CAŁY NARÓD, bo może stanowi według Pana zbiór PRZYPADKOWYCH osób?
    Przecież ci wszyscy historycy i jeden elektryk zostali przecież wybrani.
    Dyktatury w partiach są dlatego, że pozwalają działającym w nich MIERNOTOM na zachowanie ustalonej pozycji dziobania.
    Skąd Pan pisze i czy prowadzi Pan jakiś własny biznes, że tak Pan się wymądrza? Chyba dawno nie był Pan Polsce. Tu już coraz mniej zależy od polityków, zwłaszcza jak się człowiek nie boi roboty.

    • To wlasnie przyklad polskiego …….u. Juz sie ‘czytelnik’ awanturuje, juz wyzywa juz spekuluje. Ale na temat komentatora, a nie na temat komentarza.

      Moja teoria jest taka; debilna wladza wychowuje narod w taki sposob aby na ich tle wygladac inteligentnie.

      Dlatego jest w szkolach religia a nie ma lekcji uzywania mozgu. Nie ma etyki ani znaczacych sie przedmiotow jak podstawy ekonomi i demokracji. Dlatego sa zdolnosci do awantur i klotni i o byle g….

      Pierwszym krokeim w kierunku normalizacji a nawet ocalenia cywilizacji w Polsce musi byc kwalifikacyjny wymog na wszystkich publicznych stanowoskach. Od soltysa do prezydenta. Bojkotowac wszelkie wybory dopoki tak sie nie stanie. Gdy inteligentni ludze zaczna rzadzic tem nieszczsnym krajem wiele problemow zniknie.

      I ‘czytemiku’ chyba nic nie czytasz albo nie rozumiesz co czytasz. Polski wyborca nikogo nie wybiera.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.