Wszyscy zapomnieli o referendum pana Komorowskiego?

graf.redWszyscy zapomnieli o referendum pana Komorowskiego? Bardzo dobrze żeby tak było, ponieważ to referendum jest po prostu zupełnie niepotrzebną porażką, prawdziwym dowodem stanu percepcji byłego już na szczęście pana prezydenta – jego rzeczywistym – niechcianym i szkodliwym dziedzictwem. Jest to zarazem jedyny przypadek, w którym szkodliwość polityka w sensie państwowym bezpośrednio wykracza poza jego kadencje.

Wielka szkoda, że pan Duda nie podjął próby – zrobienia czegoś z tym referendum, albowiem jest ono po prostu niepotrzebne i nic z niego nie wynika. Naiwność, płytkość albo niedookreślenie pytań jest po prostu skandalem – dowodem na psucie państwa przez pana Komorowskiego, albowiem przedmiot tego referendum z wyjątkiem kwestii JOW – nie jest materią konstytucyjną, przy czym pytanie o JOW jest tak skandalicznie nieostre, że można z niego wywnioskować, o co chodzi. Ponieważ wersji Jednomandatowych Okręgów Wyborczych jest, co najmniej kilka, a o które tutaj chodzi – tego nie wiadomo. Samo mówienie, że chodzi o ideę – jest obroną złej sprawy.

Patrząc na to referendum z perspektywy społeczeństwa, to jest kpina ze strony klasy politycznej – po prostu z nas zażartowano, może nawet obrażono nas i to na nasz koszt. Normalnie apelowalibyśmy do państwa o udział i głosowanie zgodnie z sumieniem, pełni szacunku dla indywidualnych decyzji naszych szanownych czytelniczek i czytelników. Jednak w tym przypadku, jako społeczeństwo powinniśmy dać odpór głupocie psującej nasze państwo – nie bójmy się tego powiedzieć – oderwaniu od realiów polityków, bo to była decyzja nieprzemyślana, nie potrzebujemy takiego referendum.

Dlaczego nie ma referendum, czy jesteś za przyjmowaniem imigrantów? Czy jesteś za zrównoważeniem budżetu i polityką zaciskania pasa przez np. 20 lat? Dlaczego nie ma poważnych pytań o państwo, rzeczywiście nakazujących społeczeństwu wybierać z istotnych opcji politycznych – drogę dalszego biegu spraw wspólnych spraw państwowych? Nie ma takich pytań, ponieważ establishment nie powierzy społeczeństwu nawet odrobiny realnej władzy. Podobnie jest z projektowanym referendum pana Dudy, gdzie tylko jedno pytanie o wiek emerytalny ma sens, ale budzi wątpliwości konstytucyjne – proszę pamiętać, jest równość płci, nie można zróżnicować wieku emerytalnego a jego obniżenie rodzi pytania o to, kto za to i z czego zapłaci?

Dlatego proszę rozważyć, czy nie iść demonstracyjnie na to referendum, nie ma w tym nic złego, mówił o tym kiedyś sam pan premier Tusk – jak chodziło o referendum odwołujące panią Gronkiewicz-Waltz. Jeżeli nie będzie odpowiedniego progu, nie będzie skutków tego referendum. Tym lepiej dla Polski, tym lepiej dla nas wszystkich, szkoda tylko tych zmarnowanych pieniędzy, ale zapiszmy je na konto generalnej porażki prezydentury pana Komorowskiego.

Można tylko rozważyć, czy potrzebujemy JOW-ów (Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?), dwa pozostałe pytania nie mają sensu i są po prostu obraźliwe dla obywateli. (Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa? Oraz: Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?) Jeżeli władza nie wie, czy administracja skarbowa powinna być przyjazna dla podatników, ewentualnie jak rozwiązywać tak szczegółową kwestię jak utrzymanie systemu partyjnego, to taka władza nigdy nie powinna być władzą!

Tyle w temacie, co do meritum zdecydujecie państwo sami, można tylko życzyć odpowiedzialnej decyzji, a jeżeli przychylicie się do stwierdzenia, że to referendum to kpina z demokracji i społeczeństwa, to warto zastanowić się, czy jest sens brać udział w tym niechcianym dziedzictwie pana Komorowskiego?

***

BEZWZGLĘDNIE NALEŻY PAMIĘTAĆ O tzw. CISZY  REFERENDALNEJ:

Państwowa Komisja Wyborcza informuje, że „cisza referendalna” rozpoczyna się w piątek 4 września 2015 r. o godz. 24.00 i będzie trwała do zakończenia głosowania.

Jednocześnie, w związku z pytaniami, Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśnia, że w okresie, o którym mowa, niedopuszczalne jest:

  • informowanie o frekwencji w trakcie głosowania;
  • zachęcanie lub zniechęcanie do wzięcia udziału w głosowaniu;
  • informowanie o genezie referendum, w tym dyskusja nad jednomandatowymi okręgami wyborczymi; należy podkreślić, że stosownie do art. 58 ustawy o referendum ogólnokrajowym kampanią referendalną nie jest jedynie przekazywanie przez organy władzy państwowej, w tym przez organ zarządzający referendum, informacji mających na celu przedstawianie i wyjaśnianie treści pytań lub zaproponowanych wariantów rozwiązań oraz udzielanie odpowiedzi na pytania obywateli dotyczące referendum;
  • komentowanie oraz wydawanie ocen dotyczących liczby osób, które wzięły udział w głosowaniu, gdyż może to zostać uznane za zachęcanie lub zniechęcanie do udziału w referendum;
  • prezentowanie wypowiedzi, w tym archiwalnych, osób opowiadających się za udziałem w referendum lub nawołujących do niebrania udziału w referendum.

Zakazy wynikające z powołanych wyżej przepisów nie ograniczają jednakże prawa dziennikarzy do relacjonowania odbywających się w okresie ciszy referendalnej wydarzeń kulturalnych, sportowych, czy religijnych, nawet jeżeli uczestniczyć w nich będą osoby bezpośrednio zainteresowane wynikiem referendum, w tym osoby reprezentujące podmioty biorące udział w kampanii referendalnej. Dopuszczalne jest także relacjonowanie przez media innych wydarzeń społecznych, gospodarczych, i innych niezwiązanych z referendum. Jednakże w relacjach tych nie może być żadnych odniesień do przeprowadzanego referendum.

W okresie tzw. ciszy referendalnej dopuszczalne jest natomiast:

  • informowanie o liczbie osób, która musi wziąć udział w referendum, aby było ono ważne;
  • informowanie o przebiegu głosowania, w tym o przypadkach naruszenia tzw. ciszy referendalnej;
  • informowanie o treści pytań referendalnych (bez dodatkowego komentarza);
  • prezentowanie zdjęć lokali referendalnych (bez dodatkowego komentarza);
  • prezentowanie osób biorących udział w głosowaniu, w tym osób bezpośrednio zaangażowanych w kampanię referendalną (bez dodatkowego komentarza).

Ponadto należy zaznaczyć, że emitowanie w trakcie ciszy referendalnej rozmów z ekspertami i publicystami o idei referendum lub dyskusji o jednomandatowych okręgach wyborczych, może być uznane za naruszenie tzw. ciszy referendalnej. Należy bowiem raz jeszcze zwrócić uwagę na treść powołanego wyżej art. 58 ustawy o referendum ogólnokrajowym, zgodnie z którym, kampanią referendalną nie jest jedynie przekazywanie przez organy władzy państwowej, w tym przez organ zarządzający referendum, informacji mających na celu przedstawianie i wyjaśnianie treści pytań lub zaproponowanych wariantów rozwiązań oraz udzielanie odpowiedzi na pytania obywateli dotyczące referendum.

Należy jednakże szczególnie podkreślić, że jest to jedynie niewiążąca opinia Komisji, gdyż naruszenie zakazu prowadzenia agitacji referendalnej w okresie ciszy referendalnej stanowi wykroczenie, a naruszenie zakazu podawania do publicznej wiadomości wyników badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań głosujących w referendum i przewidywanych wyników referendum lub sondaży przeprowadzonych w dniu głosowania — występek. Zatem ocena czy w danym przypadku doszło do naruszenia tego zakazu nie będzie należała do Państwowej Komisji Wyborczej, lecz do organów ścigania i sądów.” [Źródło: PKW]

Państwowa Komisja Wyborcza przypomina, że naruszenie zakazu prowadzenia agitacji referendalnej w okresie ciszy referendalnej stanowi wykroczenie, a naruszenie zakazu podawania do publicznej wiadomości wyników badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań głosujących w referendum i przewidywanych wyników referendum – występek. Zatem ocena czy w danym przypadku doszło do naruszenia tego zakazu nie będzie należała do Państwowej Komisji Wyborczej, lecz do organów ścigania i sądów. Dlatego też, wszystkie przypadki naruszenia ciszy referendalnej należy zgłaszać Policji.” [Źródło: PKW].

W szczególności prosimy pamiętać o tzw. ciszy referendalnej na naszym portalu – prosimy, żeby najlepiej o tym temacie milczeć.

3 myśli na temat “Wszyscy zapomnieli o referendum pana Komorowskiego?

  • 4 września 2015 o 12:08
    Permalink

    Ja nie idę, nie ma sensu uczestniczyć w huc-pie

    Odpowiedz
  • 4 września 2015 o 12:28
    Permalink

    Z jednej strony 100 “baniek” na to poszło z naszych kieszeni więc nie pójście to brak szacunku nie tyle do tych co je zarządzili ile do własnej kieszeni. A jak już się pójdzie to w zasadzie można zrobić co się chce prócz odpowiadania na pytania a których napisałem i na OP i np. tu: http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/prezydent-andrzej-duda-to-niccol-di-bernardo-dei-machiavelli-polskiej-polityki,74304#
    Może chodźmy wszyscy żeby widzieli że los Ojczyzny wcale nie jest dla nas bez znaczenia ale zaznaczmy wszystkie TAK i wszystkie NIE oraz dopiszmy pytanie do “nich” o treści: “JAJA SOBIE ROBICIE?!”

    Odpowiedz
  • 4 września 2015 o 17:20
    Permalink

    Miniony i słusznie prezydent, chcąc się przypodobać wyborcom stwierdził, no to zrobimy referendum. Skoro już ma być referendum to PiS chciało dopisać bodajże 3 pytania, na co usłyszeli od pana Komorowskiego, że dopisać to się można do wycieczki, zwróćmy uwagę na język jakim posługują się wybrańcy/słudzy narodu. Okazało się, że dwa pytania w ramach dopisania są nie konstytucyjne, natomiast pytanie o finansowanie partii z budżetu bez sensu, gdyż referendum kosztuje 100 milionów PLN, natomiast dofinansowanie około 60 milionów PLN. Jednak UWAGA, jest tu pewna manipulacja, pan Duda chciał połączyć referendum z jesiennymi wyborami do parlamentu. Czy pytania określone jako niekonstytucyjne są rzeczywiście niekonstytucyjne?, dlaczego polskie społeczeństwo nie może rozstrzygać, do kogo mają należeć lasy w Polsce?. Kpiną jest traktowanie społeczeństwa i tu się zgadzam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.