Religia i państwo

Wszyscy pływamy w zupie Kościoła dominującego

 Można narzekać na Kościół dominujący, można rwać włosy z głowy biorąc pod uwagę światopogląd i prezentowane poglądy niektórych hierarchów. Można, a nawet trzeba być silnie przerażonym stanem intelektualnym niektórych oficjalnych przedstawicieli tej instytucji w jego strukturach lokalnych. Można zadawać pytania o kwestie obyczajowe, albowiem to nie jest już żadna tajemnica, że pewna część hierarchów ma z nimi problem, skrzywdzono wielu ludzi. Co więcej, można narzekać na pozycję Kościoła dominującego, obecność jego przedstawicieli przy okazji różnych zdarzeń publicznych itp. Jakbyśmy chcieli, możemy nawet poszukać trudnych elementów w doktrynie, które nieszczególnie są spójne, zwłaszcza z postępowaniem niektórych z oficjalnych przedstawicieli. Dodatkowo, to taka specyfika naszego kraju, można mieć duże znaki zapytania – względem niektórych struktur poziomych Kościoła dominującego, ponieważ ich sukces ekonomiczny po prostu poraża. Zwłaszcza rodziny osób starszych, które muszą je ratować finansowo, po tym jak przeszarżowały ze wsparciem dla pewnych instytucji, a nawet upadającego przemysłu.
Bezwzględnie Kościół dominujący zapewnia pewien ład społeczny, oparty o powszechnie uznawane normy, wynikające z jego nauczania. Są one bardzo głęboko zawarte w porządku prawnym. Również zwyczaj, niesłychanie ważny w naszym kraju, jest głęboko oparty na nauce moralnej Kościoła dominującego, jak również obyczajowość również. W różnych częściach kraju wygląda to różnie, jednak nawet inne odłamy religii dominującej w głównym zakresie są kompatybilne. To bardzo wiele ułatwia i upraszcza funkcjonowanie wszystkiego. Chociaż dla niektórych grup społecznych, opartych np. na wyróżniku nieheteronormatywnego życia seksualnego – może to być bardzo trudne. Ponieważ moralność Kościoła dominującego jest fundamentem konserwatywnych postaw społecznych, politycznych i w ogóle cywilizacyjnych w naszym kraju.
Nawet krytycy Kościoła dominującego i jego miejsca w państwie, działają w ramach systemu jaki tworzą normy kulturowe i prawne, wywodzące się z nauczania i generalnego wpływu tej instytucji. To bardzo utrudnia jakąkolwiek krytykę, ponieważ bez względu na to, co się zrobi i jak ustawi się krytykę, zawsze posługujemy się elementami będącymi częścią większej układanki. Negacja Kościoła Dominującego, jego miejsca w państwie i roli społecznej jest dzisiaj po prostu niemożliwa. Nie da się tego zrobić, głównie z tego względu, że nie ma alternatywy. Model społeczeństwa laickiego, który od lat jest impudowany społeczeństwom zachodnim, skończył się zderzeniom z inną-kulturą. Społeczeństwa zachodnie pozbawione kośćca moralnego wywodzonego z wiary, okazały się naiwne, słabe i w istocie bezbronne wobec retoryki afirmacji agresywnych inno-kulturowych mniejszości. Co więcej, ludzie pozbawieni wzorców moralnych pozwalają się rządzić sprytnej klice technokratów, którzy jedyne co gwarantują to pewien pozom konsumpcjonizmu. Bezpieczeństwa już nie są w stanie zapewnić. To prawdziwa porażka i upadek społeczeństw Zachodu.
Pod pewnymi względami sytuacja w Polsce jest podobna do sytuacji w Rosji, nasza odmiana chrześcijaństwa zachodniego, jest na tyle inna i po prostu różni się od modeli w Europie Zachodniej, nie mówiąc nawet o Ameryce Południowej, że śmiało możemy mówić o pewnej autonomii funkcjonalnej Kościoła dominującego w Polsce. To bardzo upodobnia nas do Prawosławia, które jest jak wiadomo oryginalną częścią chrześcijaństwa – to Kościół Zachodni dokonał schizmy w 1054r., (takie są fakty historyczne).
Nie można wykluczyć, że za tą autonomią funkcjonalną Kościoła dominującego w Polsce, pójdą dalsze kroki, nieco oddalające nas od jego zachodniego centrum. Należy mieć na uwadze, że hierarchowie rywalizują ze sobą, to nie jest instytucja monolityczna. Niektórzy na poziomie regionalnych przedstawicielstw po prostu się nienawidzą. Można o tym przeczytać w gazetach, to nie są tajemnice. Jeżeli doszłoby do rozprzężenia w centrum tej instytucji, to nie można wykluczyć prawdopodobieństwa, że peryferia, a jesteśmy peryferium i nie można mieć co do tego wątpliwości – mogą iść w pełniejszą samodzielność. To będzie proces, który będzie trwał latami i będzie prowadzony małym i kroczkami, jednak jest bardzo prawdopodobny.
Czy pójdzie za tym laicyzacja naszego państwa? Na pewno będzie to wymagało przewartościowania na scenie politycznej, ponieważ w obecnym jej kształcie mamy do czynienia z dużym zapotrzebowaniem na Kościół i jego retorykę. Sojusz tronu z ołtarzem w naszym kraju trwa, chociaż raz się zdarzyło, że władca poćwiartował Biskupa…

20 komentarzy

  1. Bardzo głęboka i pełna powagi analiza stanu i usytuowania KK w naszym Państwie. Gratulacje.

  2. Bardzo mądrze to napisano. Czeka nas jakiś przełom, ale wszystko zostanie tak jak było…

  3. Jednym z największych “kapitalistów” jest K.K.Porównanie K.K z Kościołem Prawosławnym w Rosji jest z wielu względów nieuprawnione.Wystarczy zobaczyć jaki protest społeczny powstał przy próbie oddania Isakiewskogo Soboru w Pitrze Cerkwi.!

  4. Właśnie tak nas załatwili sku….

  5. Dziękuję. To bardzo istotny artykuł,doprawdy nie wiem którą frazę
    należy ‘oprawić w ramki’. ..poprawność,lewactwo,”ducha czasów” chore skrzywienia narosłe w KK
    po II tzw..soborze, trzeba zdecydowanie odrzucić wraz z
    “niektórymi” hierarchami i ich wizją na miejsce KK we współczesnym świecie.
    “Negacja Kościoła Dominującego, jego miejsca w państwie i roli społecznej jest dzisiaj po prostu niemożliwa. Nie da się tego zrobić, głównie z tego względu, że nie ma alternatywy. Model społeczeństwa laickiego, który od lat jest impudowany społeczeństwom zachodnim, skończył się zderzeniom z inną-kulturą. Społeczeństwa zachodnie pozbawione kośćca moralnego wywodzonego z wiary, okazały się naiwne, słabe i w istocie bezbronne wobec retoryki afirmacji agresywnych inno-kulturowych mniejszości. Co więcej, ludzie pozbawieni wzorców moralnych pozwalają się rządzić sprytnej klice technokratów, którzy jedyne co gwarantują to pewien pozom konsumpcjonizmu. Bezpieczeństwa już nie są w stanie zapewnić. To prawdziwa porażka i upadek społeczeństw Zachodu.”

    • A ja to proponuję oprawić w ramki, czyli pamięć o kulturze Słowian zniszczonej krzyżem, ogniem i mieczem.
      – Kronikarz biskupa Ottona Mistelbacha w „Żywocie św. Ottona” pisał u schyłku XI w. jak to Szczecinianie mieli oświadczyć temuż biskupowi, iż „Pośród chrześcijan pełno jest złodziei i rabusiów, oraz tych, których (za ich przestępstwa) pozbawiono stóp i oczu; znajdują się tam wszelkie typy przestępstw oraz kar, a jeden chrześcijanin przeklina drugiego. Niech taka religia będzie daleko od nas!”. Biografowie Ottona byli zadziwieni gościnnością i kulturą Słowian nadbałtyckich. Źródło: C.H. Robinson, D.D. – The life of Otto, Apostle of Pomerania 1060-1139, New York 1920, s. 69.
      – W Kronice Helmolda z XII wieku znajdujemy taki opis jednego z plemion słowiańskich: „Chociaż nienawiść imienia Chrystusowego i ognisko zabobonów większe było u Ranów niż u wszystkich [innych] Słowian, odznaczali się jednak wielu wrodzonymi zaletami. Cechowała ich w wysokim stopniu gościnność, okazują też należny szacunek rodzicom. Nie spotka się również u nich nigdy ani ubogich, ani żebraków; skoro bowiem ktoś u nich staje się niedołężny wskutek choroby lub starości, porucza się go spadkobiercy, który winien go otaczać najtroskliwszą opieką. Albowiem gościnność i troska o rodziców uchodzą u Słowian za pierwsze cnoty. Poza tym ziemia Rugian obfituje w owoce, ryby i dziczyznę. Stolica owego kraju zowie się Arkona”. Źródło: J. Matuszewski (tłum) – Helmolda Kronika Słowian, PWN, Warszawa 1974, s. 410-411. Lata okupacji zrobiły swoje i wysoka kultura społeczna została zniszczona.

      • A czy doczytałeś się Miecławie w tych cytowanych rozlicznych źródłach, że owi Słowianie sprzedawali w niewolę również swoje dzieci? Ten proceder był niebagatelnym źródłem ich dochodu w tej “barterowej” wymianie . No cóż wszystko ma swoje blaski i cienie. Nie zawsze jest/było tak jak chcielibyśmy to teraz widzieć. Trzeba jednak brać poprawę na to, że to co wówczas uchodziło za cnotę, dziś jest przestępstwem i odwrotnie. Chociaż z tym odwrotnie to się dzisiaj bardzo zrelatywizowało i relatywizuje coraz bardziej.
        Pozdrawiam

      • Hmm!…………………….owi Słowianie sprzedawali w niewolę również swoje dzieci?……………………………… Fanaberie Lecha……………………………..
        …………i nic o “urodzonych” handlarzach niewolników??
        Panie Lechu ?! Jestem doprawdy mocno rozczarowany pańską percepcją postrzegania, (po tichońku liczyłem na więcej).
        http://velesovkrug.ru/sobyitiya/3-iyulya-den-pobedyi-knyazya-svyatoslava-nad-hazarskim-kaga.html
        Ps. Trzy dni temu minęła kolejna rocznica pogromu “handlarzy…
        niewolników’ przez SŁOWIAN….w co pan gra? Pozdrawiam

      • Иван Вишневский. Цирк: новые хазары из Уркаганата радуются разгрому древних хазар
        https://www.youtube.com/watch?v=CY8DR7Mdt04

  6. ffff bbb nnnn to trzy największe plagi ludzkości. Połączenie polskiej wersji cggggggggggpotą daje epidemiczną zarazę, syfa, cholery, dżumy i Alzheimera. Nie ma na to terapii. Wydawało się, że 45 lat Polski Ludowej może trochę pomóc. Była to jednak tylko hibernacja. Ale wielu wspomina ją czule.

  7. Ten kościół na fotografii to tzw Arka, wybudowana w latach 70 tych w socjalistycznym mieście Nowej Huty. Piękna architektura, w środku pusta.

  8. Zachód popełnił jeden najważniejszy błąd – pozwolił na wolność religijną innokulturowym nie zmuszając ich do integracji i do ateizacji. Ale praprzyczyną upadku nie jest brak religii, tylko interesy oligarchii kapitalistycznej, która liczy tylko zyski a nie dba o rozwój człowieczeństwa. Jest zainteresowana rzeszą konsumentów i wykonawców ich woli, a nie społeczeństwem wyzwolonym, inteligentnym na wyższym poziomie rozwoju, bo to zagrażałoby ich interesom i panowaniu nad światem. Religia jest dla nich użyteczna w Polsce, Rosji i wszędzie na świecie, aby trzymać ludzi w ograniczeniach poznawczych, jako ślepo posłusznych doktrynie wykonawców woli panujących, tak samo jak użyteczne są dla nich wszelkiego rodzaju lewackie wypaczenia na zachodzie odciągające ludzi od prawdziwego rozwoju intelektualnego. Religia nie jest ostoją moralności, gdyby tak było, to 2000 lat panowania kk powinno stworzyć idealne społeczeństwo, a tak się nie stało. Religia gwarantuje za to rozwój fanatyzmu ze skutkami ze średniowiecza, czyli niewolnictwem, torturami, sądami bożymi itd.
    Tym felietonem Krakauer zanegowałeś setki lat walki światłych ludzi o humanizm i wyzwolenie się spod władzy teologicznych doktryn. Co ciekawe prekursorami humanizmu byli sami Polscy duchowni, innych być nie mogło bo kościół dominujący uniemożliwiał edukację i wyzwolenie się ludzkości do poziomu człowieczeństwa. Sprawował sądy dominialne nad chłopami w swoich dobrach, handlował chłopami jak bydłem.
    – Chyba jednym z pierwszych takim prekursorem racjonalnego naukowego myślenia, który już w XV wieku rozpoczął walkę o uniezależnienie nauki od teologii, był – Grzegorz z Sanoka (1406-1477)– występował przeciwko monopolowi teologii w polityce, naukach, etyce i wychowaniu. Potępiał tych, którzy nie posługują się własnym sądem, lecz idą na oślep za innymi oraz tych którzy prawa fizyczne starają się przystosować do teologii chrześcijańskiej. Pisał: „Dziwię się bardzo bezmyślności tych, którzy starają się przystosować badania przyrodnicze do teologii chrześcijańskiej. W religii bardzo wiele rzeczy opiera się wyłącznie na wierze bez żadnego udziału rozumu. – Najbardziej bezwstydni są ci, którzy nie posługują się własnym rozumem, lecz idą na oślep za innymi”. Był zwolennikiem materialistycznej filozofii Epikura i Lukrecjusza oraz pionierem humanizmu.
    Źródła: Biografia napisana w latach 1475-1477: F. Kallimach, Życie i obyczaje Grzegorza z Sanoka, Łódź 1994. Zob. inne: A. Nowicki, Grzegorz z Sanoka, PWN, Warszawa 1958; S. Tworek, Spory o Grzegorza z Sanoka, w: 500-lecie Grzegorza z Sanoka, A. Krawczyk, A. Nowicki (red.), UMCS, Lublin 1979.
    – Inna sprawa, że nasz katolicyzm jest przesiąknięty słowiańską kulturą bliską prawdziwemu chrześcijaństwu, dlatego się tak różnimy od zachodu i byliśmy stosunkowo tolerancyjnym krajem w średniowieczu, dzięki naszym genom. Gdyby kościół w Polsce zrezygnował z usług na rzecz kapitału i polityki, a starał się prowadzić nauczanie moralności i rozwoju duchowego według np. duchowego przewodnika prawdziwego chrześcijanina “O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempisa, Polacy mogliby się podźwignąć z upadku kulturowego i ekonomicznego. Niestety tak się nie stanie, bo na lekcjach religii nauczane są same dogmaty zamykające myślenie i doskonalenie osobowości. Moi uczniowie po lekcjach religii są zdegustowani, a gdy im wskazuję powyższą książeczkę to nie mają o niej zielonego pojęcia.

    • … nie zmuszając ich do integracji i do ateizacji. … 🙂 Miecław,
      doskonale rozumiesz że “projekt’ nie zadziałał NAWET we wczesnym stadium ZSRR. Ludzie radzieccy zdecydowanie odrzucali chore
      ateistyczne wizje Jemieliana Jarosławskiego,prawdziwe nazwisko -Miniej Izrailewicz Gubelman 🙂 ……………..Na Zachodzie, tam gdzie
      jest twarde jądro lewactwa, prawie udało się,tyle jak w ‘tym kawale” operacja udała się tyle że pacjent(społeczeństwo) już nie przeżyło…

      • Pisałem już kiedyś, że mamy swoisty etap przejściowy w ewolucji na wyższy poziom świadomości, czy się uda przejść do niego i go osiągnąć tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że za religią idzie fanatyzm i totalne zniewolenie człowieka, cofnięcie go w rozwoju kulturowym, czy chcemy tego? Gdyby nie kapitalizm zachodni i wojna gospodarcza wydana ZSRR przez zachód projekt nowego człowieka oświeconego mógłby po dziesiątkach lat wypalić, bo w genach zaprogramowany byłby nowy kod kulturowy. Stalin trochę zelżył system, żeby przywrócić równowagę społeczną przed grożącymi wypaczeniami. Gdyby byli godni naśladowcy to nie wiadomo jakby się to dalej potoczyło, może nie nastąpił by upadek i do rozmiękczenia systemu by nie doszło. Przez imperializm zachodni i religię onych, która głęboko zryła naszą genetykę zmieniając kod kulturowy w ciągu 1000 lat, trudno jest w ciągu tych 70 lat ZSRR, a wręcz z biologiczno-ewolucyjnego punktu widzenia niemożliwe jest, wykształcenie nowego kodu kulturowego na tyle utrwalonego, aby był odporny na prymitywne atawistyczne zachowania, zwłaszcza, że tak naprawdę jesteśmy ludzkimi zwierzętami, człowieczeństwo zaś osiągamy poprzez kulturę. I o tą kulturę wszystko się rozbija, jeżeli ona jest zdominowana przez religię rodzi wypaczenia, fanatyzm itd, podobnie jeżeli jest zdominowana przez piętnowane przez ciebie lewackie wypaczenia. W jednym i drugim przypadku człowiek zatraca kosmocentryczną równowagę społeczną. Przecież doskonale wiesz i nie raz to piętnowałeś, że przez kk mamy teraz system zniewolenia. Pisałeś kiedyś, że gdyby kościół połączył siły z władzą PRL to byśmy mieli super państwo. Faktycznie tak mogłoby być, gdyby kk był chrześcijański faktycznie i stosował się ściśle do nauk Jezusa, a nie wybierał sojusz z kapitalistycznym tronem. Wielu księży z tego powodu porzuca stan kapłański, gdy już zda sobie sprawę z oszustwa ideologicznego, z reguły są to idealiści. Reszta tkwi w tym fałszu, bo jest im wygodnie albo jako nie przygotowani do życia na wolnym rynku pracy ze strachu przed społeczną rzeczywistością tkwią w systemie. Mam znajomego księdza, młodszy kolega z dzieciństwa, który przez matkę trafił do seminarium i już pozostał. Gdy po latach przypadkowo się spotkaliśmy wiedząc jakie mam poglądy wyjawił, że zabrakło mu odwagi na porzucenie tego stanu. Dlaczego mu się przestało podobać, długo by opowiadać.
        – Trzeba jednak stwierdzić, że po rewolucji francuskiej już nic nie jest takie same i nastąpił moim zdaniem trwały odwrót od religijnego zniewolenia. Stan ten będzie się utrwalał, mimo religijnych kontrrewolucji. Tak więc uważam, że na zachodzie nie jest stracona szansa, muszą być tylko bardziej zdeterminowani, aby pozbyć się fanatyków i zmusić pozostałą część do powstania z kolan i podniesienia czoła na poziom człowieczeństwa, wtedy jakoś się wszystko ułoży. Oczywiście to nie będzie już ta sama Europa. Tymczasem wykorzystajmy religię w Polsce do zapewnienia bezpieczeństwa, ale trzymajmy kk pod butem, aby nam nie przywrócił średniowiecza. Dlatego zdrowa krytyka kk, aby mu przywrócić prawdziwie chrześcijańskie oblicze jest potrzebna, tak samo jak promowanie kosmocentrycznej filozofii życia, aby wyzwolić ludzkość od epidemii narzuconej nam religii. Może znasz, ale polecem – http://www.rodzimawiara.org.pl/ksiaznica/artykuly/247-dwa-swiatopoglady.html
        http://www.rodzimawiara.org.pl/ksiaznica/artykuly/218-etyka-i-wartosci-rodzimej-wiary.html

  9. Oto powaga i kultura duchowa kk.
    http://1.bp.blogspot.com/-M9stMcoDbHM/UTHZ9TUeG2I/AAAAAAAABAw/2-98D1dZA0M/s1600/swiecenie-kanalizacji.jpg
    Smutne do jakiego poziomu prowadzi religia! Ale jeszcze groźniejszy jest fanatyzm: https://www.youtube.com/watch?v=9MdZKOZwg9I

  10. Powtórzę za klasykami: “religia jest opium dla ludu” udręczonego i wykorzystywanego właśnie przez kapitał i szamanów, utrzymującego ów lud w stanie świadomości nie pozwalającym na wyzwolenie się z narkotycznego transu. Ewolucja biegnie wolno. Ewolucja świadomości na szczęście jest nieco szybsza od biologicznej. Poza tym ewolucja świadomości przyspiesza w tempie geometrycznym. W skali historycznej nieodległy jest czas, gdy religia w życiu jednostki nie będzie odgrywać żadnego znaczenia. Również społeczeństwo już wówczas Świata, będzie organizować się wokół zupełnie świeckiej ideologii. Religia będzie już wówczas historią, tak jak dzisiaj wierzenia politeistyczne czy mono… itd.
    Pozdrawiam.

  11. Panie Lechu, załóżmy że “owemu ludowi” WYBITNIE nie zależy
    na wyrwaniu (się) z ” narkotycznego transu” – czego w ‘podświadomości jest pan świadomy’ , i tu zachodzi pytanie
    co dalej? Drążone tematy jako żywo przypominają niesławne czasy
    Jemieliana Jarosławskiego,właściwe nazwisko: Miniej Izrailewicz Gubelman. Amen.

    Panie Lechu Polska jest tylko(na szczęście) formalnie, częścią
    lewackiego, zlaicyzowanego zachodu. Tak naprawdę My Polacy
    jesteśmy (jeszcze nieświadomi) częścią Ruskiego,chrześcijańskiego Mira… Bądź Pozdrowiony.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.