Polityka

Wspólnymi siłami pokonamy Otwarte Fundusze Emerytalne!

 Hurra! Yupii! Yupii! Naród z wdzięczności za pozbawienie go problemu Otwartych Funduszy Emerytalnych chciałby wyściskać pana premiera! Ale się nam porobiło! Rząd się zreflektował, że inny rząd – dodajmy z panem Jerzym Buzkiem, jako premierem a panem Marianem Krzaklewskim, jako sterującym z tylnego fotela wmanewrował skrajnie wynędzniałe polskie społeczeństwo w marzenia o emeryturach kapitałowych – zarabianych na giełdzie! W międzyczasie jak prawie już doszło do pierwszych wypłat emerytur i rząd oraz społeczeństwo usłyszeli, na jakich rynkowych zasadach się to ma odbywać, to nasz umiłowany rząd zreflektował się, że bezpieczniej będzie tą kapitalistyczną hydrę po prostu samemu uśmiercić niż pozwolić rozkwitnąć opozycji na odkodowaniu tego oszustwa, złodziejstwa, kłamstwa i pompowania długu publicznego.

Premier z marsową miną zapowiedział, że coś w tej sprawie konstruktywnego zaproponują – późną wiosną, czyli pod koniec maja ewentualnie na przełomie maja i czerwca, a to bardzo, blisko więc możemy z wielką ciekawością oczekiwać, co pan premier zaproponuje. Możemy się tylko domyślać, że będzie to mniejsza lub większa próba zawłaszczenia pieniędzy wydatkowanych przez OFE na obligacje. Teoretycznie to doskonały pomysł, albowiem pomoże oddłużyć państwo na znaczną kwotę (około 100 mld zł), gdyż OFE kupowały od państwa obligacje za pieniądze otrzymywane od ZUS-u, czyli w ostatecznym rozrachunku – państwo zapożyczało się m.in. u OFE, żeby móc wypłacić OFE należne składki a zarazem zapełnić dziurę finansową w ZUS, – czyli wypłat dotychczasowych emerytur. Stąd też pomysł, żeby to de facto znacjonalizować nie jest zły, jednakże powstają dwa pytania – pierwsze, kogo należy po staropolsku nadziać na pal i drzeć z niego pasy – za to, do czego dopuścił pod względem powierzenia publicznych pieniędzy w zarządzanie na kilka procent rocznie w zamian za nic – bez żadnego ryzyka zachodnim inwestorom? Po prostu należy wskazać winnego (zmienić Konstytucję i Kodeks karny – niech w tej kwestii działa wstecz), albowiem mówimy o około 15 mld zł z tytułu kosztów zarządzania za nic. No i drugie pytanie, – co z ludźmi? Przecież konta emerytalne w OFE mają właścicieli – to obywatele Polscy, którzy byli przez państwo ustawą przymuszani do płacenia tych horrendalnych składek i związanych z nimi kosztów zarządzania. Czy ich się po prostu wywłaszczy? Może nazwijmy to wprost – będzie to dodatkowy przymusowy podatek, nałożony jednakże dodatkowo po latach na całość zdeponowanych na tych specjalnych kontach kwot. Przecież nic się złego nie wydarzyło – nie było wojny, nikt nam znowu nie zabrał 40 % terytorium – podobno tu była zielona, przepraszam szczawiowa wyspa. Dlaczego zatem mielibyśmy zabierać obywatelom polskim ich własność – wypracowaną w ciągu ostatnich lat – tak udanej neoliberalnej transformacji? Czy ktoś może to w jakikolwiek sposób uzasadnić?

Oczywiście wiadomo, że nie ma pieniędzy i nie jesteśmy w stanie nikogo spłacić, jednakże może się do tego przyznajmy! Jest, bowiem oczywistym, że żeby to spłacić państwo musiałoby nas opodatkować. Wizja spłacania samemu sobie długu jest naprawdę czystym kretynizmem, na który mogłyby wpaść tylko nasze elity. W tym kontekście pomysł przymusowego opodatkowania wkładów w OFE na 99,999% wydaje się jak najbardziej uzasadniony. Jednakże wraz z takim manewrem nasze państwo ponownie bierze pełną odpowiedzialność za nasze przyszłe emerytury.

Będzie cudownie, naprawdę będzie wspaniale – emerytury pod palmami, bezpieczna i pogodna starość – kłamstwa, złodziejstwo, szwindle, jawny bandytyzm i to dokonany w biały dzień na ubogim narodzie! Podkreślmy od razu – nie jest to wina pana Tuska, on nie ma obecnie wyjścia, rzeczywiście dalsze utrzymywanie istniejącego systemu zakładającego samo zadłużanie się państwa na cele przyszłych – niepewnych emerytur nie gwarantuje niczego. Pozostawienie funduszy, jako kwiatka do kożucha poprzez skierowanie całości ich aktywności na rynki akcji to mimo wszystko jakieś rozwiązanie, jednakże nie powinno się odbierać ludziom już zdeponowanej w OFE własności. Trzeba to przeboleć, zacisnąć żeby i jak trzeba – niestety ograniczyć wysokość emerytur i innych świadczeń obecnie uprawnionym. Nie ma wyjścia. Inaczej z reformy wyjdzie po prostu totalne złodziejstwo i to jest mało powiedziane, żeby winnego zamieszania nadziać na pal i drzeć z niego pasy (po zmianie Konstytucji i Kodeksu karnego)! Tych winnych jest, co najmniej kilku!

Tymczasem wspólnymi siłami pokonamy Otwarte Fundusze Emerytalne, ładnie nam spadnie wskaźnik zadłużenia publicznego – rząd będzie mógł dalej pożyczać. To dobre wiadomości, albowiem będzie pożyczać głównie na wypłaty dotychczasowych emerytur – tym szczęśliwcom, co je mają.

Jeszcze Polska nie zginęła…

Ps. Mamy kandydatów na pale i na pasy, ale z czystej i nieskrywanej nienawiści do tych ludzi nie wymienimy ich w tym kontekście, ponieważ ręce świerzbią! Warto jedynie pamiętać, że polityczną odpowiedzialność za wprowadzenie tej nieszczęsnej reformy ponoszą panowie Buzek, Krzaklewski i Balcerowicz. Tutaj uwaga – to nie jest jednoznaczne z winą za jej ostateczny kształt, albowiem tego nie można przesądzić w ostateczności, gdyż kolejne rządy nie wywiązały się z części swoich obowiązków przewidzianych tamtą reformą. No, ale może właśnie, dlatego ci panowie są winni, ponieważ reformy po prostu nie dokończyli? Oceni ich społeczeństwo na głodowych emeryturkach.

One Comment

  1. Bardzo dobry i mocny artykuł. OFE zainicjowane przez guru Balcerowicza, wprowadzone przez Buzka sterowanego przez Krzaklewskiego doprowadziły do ruiny budżet Polski, im wcześniej Polska wycofa się z tego rujnującego budżet pomysłu, tym będzie to korzystniejsze dla budżetu. Odnoszę jednak wrażenie, że rządzący Polską zupełnie nie mają tego zamiaru lub zwyczajnie się boją /bo będzie awantura jak powiedział premier Tusk/. Zmiana zasad funkcjonowania OFE nie wymaga zmiany Konstytucji ponieważ to tylko ustawa.
    Co jeszcze wymyśliły kolejne rządy w ciągu ostatnich 23 lat a o czym nie wie społeczeństwo? zielone karty niekoniecznie pomogą.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.