Wrogowie pragmatyzmu nawzajem się wyniszczają – i bardzo dobrze – tylko co potem?

To, co obserwujemy obecnie w naszym kraju to dowód na to, że scenariusz każdej rewolucji jest taki sam. Zjada ona własne dzieci, a koło historii toczy się i niezwykle ciężko jest zmienić kierunek jego obrotów. Wrogowie pragmatyzmu nawzajem się wyniszczają. Rządzący przeprowadzają swoje zmiany ustawowe, o których można powiedzieć że naruszają Konstytucję, zmieniając ustrój państwa w sposób funkcjonalny. Jednakże mamy pełną świadomość, że nie da się zmienić tego systemu inaczej, ponieważ zawiera on takie zabezpieczenia, które powodują, że działając zgodnie z zasadami, nie da się ruszyć filarów. Co więcej, w ogóle nie podlega dyskusji, że system sądownictwa wymagał reformy, ten kto słuchał słów pana Ministra Sprawiedliwości, może mieć pewien ogólny ogląd sytuacji. Hańbą jest to, że Sady w Polsce po 1989 roku, nie były w stanie zdjąć immunitetu z Sędziów okresu stalinowskiego, co do których jest stwierdzone przez IPN, że wydawali zbrodnicze wyroki śmierci! Tacy ludzie żyją do dzisiaj, biorą wysokie uposażenie, co więcej to członkowie rodzin przedstawicieli rządzącej nami elity, w tym osób z samego świecznika np. brat ojca wszelkiego zła w naszych mediach, żyje sobie komfortowo i bezpiecznie niedaleko za morzem! Rodziny ofiar tych oprawców mają prawo do zemsty, po prostu do zemsty – ponieważ zamordowano im Ojców, Matki! Jak można było tego nie rozliczyć przez 27 lat transformacji? Chociaż zaocznie! Oddać sprawiedliwość moralną! Jednak to było niemożliwe.

Wiele innych rzeczy było niemożliwych. Niemożliwe było przyznanie sprawiedliwości zadłużonym we Frankach Konfederacji Szwajcarskiej, chociaż nie ma dzisiaj prawnych wątpliwości, że co najmniej duża część umów, które podpisywali ma istotne wady prawne, żeby nie powiedzieć więcej.

Najgorszą sprawą było jednak to, jak w Sądach są traktowani zwykli szarzy ludzie, którzy nie mają pieniędzy i nie jest ich stać na mających znajomości prawników. Może porozmawiamy sobie o szansach zwykłych konsumentów w zderzeniu przed Sądem z wielką korporacją? Jest o tym bardzo wiele w Internecie, skany wyroków, ludzie opowiadają w mediach społecznościowych co ich spotkało i jak ich potraktowano. O przypadkach skazywania ludzi, którzy zjedli batonik za 60-kilka groszy, czy też zabrakło im na dwie raty za telewizor – nie ma co wspominać. Powszechne poczucie sprawiedliwości jest funkcją zaufania do systemu, który wymierza sprawiedliwość, dzisiaj to zaufanie jest bardziej niż naruszone. Nie mówimy o sferze marginesu społecznego, który bardzo często ma problemy przez styl życia, jednakże odbieranie ludziom dzieci z powodu biedy można nazwać tylko w jeden sposób, to [tutaj bardzo mocne słowo]. W ściganiu biedaków za długi i odbieraniu dzieci biednym rodzicom nasze Sądy są silne, ale już w np. stwierdzeniu że pewien magnat finansowy kupił za jedną trzecią ceny jedne z największych zakładów chemicznych w kraju – to nie dają rady.

Właśnie to musi się zmienić. Nawet jeżeli się nie zmieni, bo nie da się wymienić wszystkich Sędziów, to przynajmniej zmienione zostaną fundamenty i jak należy mieć nadzieję, system będzie się inaczej domykał.

Opozycja ma częściową rację twierdząc, że rządzący łamią Konstytucję i zmieniają ustrój państwa, poprzez zmianę ustroju i organizacji Sądownictwa. Forma wprowadzanych zmian dyskwalifikuje cały proces, chodzi o to, że te same cele można próbować osiągnąć innymi metodami. Każdy, kto chociaż w części rozumie politykę, ma pełną świadomość, że mamy do czynienia z jakimś nadzwyczajnym pośpiechem. Rządzący przyśpieszyli ze zmianami, a jeżeli następne będą media prywatne i organizacje pozarządowe, to trzeba się zapytać o to, czy jeszcze będą w Polsce wolne wybory? Przecież jest oczywistością to, że to wszystko ma jakiś cel – i jest nim zachowanie władzy nad Polską przez kolejne lata. Nic innego dla tych ludzi się nie liczy, co jest zresztą zupełnie racjonalne i nie można ich racjonalności krytykować. Ponieważ będąc na ich miejscu, po tym jak się tak daleko zabrnęło, trzeba byłoby dalej prowadzić tę grę.

Niepokojące są sygnały jakie dochodzą z Unii Europejskiej i USA. Jeżeli rzeczywiście mieliby na nas nałożyć sankcję, to będzie tym lepiej im gorzej. Ponieważ społeczeństwo zobaczy, że to dokładnie taki sam mechanizm z jakim mieliśmy do czynienia w okresie PRL – jak USA i Zachód nałożyły na nas sankcje, ale domagały się spłaty długów, w konsekwencji pogrążając nas w długach, biedzie i wpędzając w nędze. Jeżeli teraz również tego doświadczymy, to tylko potwierdzi fakty, które przemilczano i przekłamano dla zniszczenia wizerunku PRL-u. Opozycja porównując obecny stan państwa do minionego okresu, tylko pokazuje jak bardzo elity kłamały i dalej kłamią, oczywiście z wyjątkiem nielicznych wyjątków.

Tutaj już nie ma dobrego wyjścia. PiS odrzucił drogę porozumienia, a opozycja wcale nie ma zamiaru iść na kompromis. Ludzie wyszli na ulice – tysiące zwykłych obywateli i obywatelek, którzy mają swoje życiowe sprawy, ale po pracy idą demonstrować pod Sądami. Jest oczywistością, że zgodnie z logiką przemocy, teraz władza wyprowadzi na ulice swoich zwolenników. Jeżeli dojdzie do konfrontacji, czy to przy okazji kolejnej miesięcznicy, czy też jakichś dużych specjalnych demonstracji, to sytuacja może przestać być kontrolowana. Po, co to nam? Co to nam da? Jest szansa, że pan Andrzej Duda – Prezydent Rzeczypospolitej zachowa się inaczej, niż tego się wszyscy spodziewają. Przede wszystkim może skorzystać z Trybunału Konstytucyjnego, to sposób na przynajmniej częściowe powstrzymanie niekonstytucyjnych zmian i przede wszystkich – rozwodnienie odpowiedzialności. Jeżeli pan Duda podpisze te ustawy, to trzeba się zapytać kto i za co dał mu dyplom magistra prawa, nie mówiąc już nawet o doktoracie? Wiadomo z ust jego rzecznika, że ma pewne zastrzeżenia do jednej z ustaw. Zobaczymy, czy są one na tyle silne, żeby powstrzymać te działania.

Rządzący muszą zrozumieć, że właśnie legitymizują przemoc, działanie poza prawem. Opozycja powinna zmienić formy protestu – płakanie za Sądami nie interesuje większości społeczeństwa. Zwłaszcza, że trudno jest być wobec Sadów bezkrytycznym – przy całym szacunku do tysięcy uczciwych i obiektywnych Sędziów. W tej chwili należy dążyć za wszelką cenę do wcześniejszych wyborów, tak żeby były walidowane jeszcze przez ten stary skład Sądu Najwyższego, albo jakoś rozszerzony o przedstawicieli PiS? Trudno to sobie wyobrazić, jednak na pewno byłoby to lepsze, niż skrócenie kadencji – o której Konstytucja mówi wprost, że trwa sześć lat. To naprawdę trudna sprawa, gdyby pan Prezydent był hydraulikiem, czy elektrykiem – jak pan Wałęsa, można byłoby zrozumieć, że np. kieruje się emocjami i podpowiedziami prawników jemu doradzających. Jednak nasz Prezydent, to nauczyciel akademicki, z bardzo dużym doświadczeniem i osiągnięciami naukowymi – naprawdę wybitny prawnik, doskonale znający prawo, a Konstytucję i całe jej otoczenie prawne mający w jednym palcu! Dlatego trzeba od niego wymagać więcej. O panu Ministrze Sprawiedliwości nie będziemy się wypowiadać, chociaż trzeba przyznać, że jego argumentacja w Senacie była wyjątkowo spójna. Chodzi o to, żeby wszyscy krytycy obozu rządzącego, przynajmniej zapoznali się z argumentami. Formalnie intencje mają szczytne. Jednak zachowują się jak nosorożec w składzie porcelany…

Więc wrogowie pragmatyzmu nawzajem się wyniszczają, to bardzo dobrze. Niech ci, którzy wymordowali lewicę – obecnie sami się wykończą swoimi rękami. Tylko jest problem co potem? Proszę zwrócić uwagę, że nie ma w kraju siły politycznej zdolnej do przejęcia poparcia, czy raczej sprzeciwu wobec dobrej zmiany. Zresztą, tak naprawdę dramat opozycji polega na tym, że żyjemy w realiach tego samego elektoratu. Opozycja mnoży się przez podział, a rządzący po prostu robią swoje. Ludzie nawet jakby chcieli głosować przeciwko PiS – to zagłosują w sposób zdefragmentowany, a to spowoduje, że ich głosy się rozpłyną pomiędzy partiami. Nie trzeba przypominać na kogo będzie działać nasza ordynacja wyborcza.

Szkoda, że to się dzieje w taki sposób. Strony sporu politycznego powinny się porozumieć, nie jest potrzebne kryterium uliczne. Psujemy swój wizerunek, zaraz to odczujemy na wartości Złotego. Nie ma potrzeby przesadzać, ponieważ nawet jakbyśmy podzielili się na pół, to tylko na tym stracimy – żadna, ze stron nie będzie szczęśliwsza. Te podziały mają wielkiego reżysera i on nie jest jednym z nas. Proszę się zastanowić – kto zyskuje najbardziej na tym, że Polacy tracą, Polskę tracą?

Co po zderzeniu tych sił? Co potem? Ktoś ma jakiś scenariusz? Zamordyzm i Sanacja 2.0? Może jeszcze nasz dom się nie pali, ale już rozkopano ogródek… Opamiętajmy się wszyscy, dajmy sobie na wstrzymanie na jakieś pół roku, potem usiądźmy i porozmawiajmy jak na nowo ułożyć ten kraj. Przy czym będzie ultra ciekawe, jak to rządzący zdecydowaliby się na przyśpieszone wybory! To zaskoczyłoby wszystkich, a przy rozczłonkowaniu opozycji, która zanim ułoży wspólne listy po prostu się pozarzyna – PiS bez problemu powinien wziąć większość konstytucyjną. Właśnie, to może być „potem”. Proszę nigdy nie lekceważyć zmysłu politycznego pana prezesa, on wie co robi i jak widać, robi to bardzo skutecznie. Może sposoby ma mało wyrafinowane, jednak liczy się skutek, a ten jest realizowany stopniowo i konsekwentnie.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj].

27 myśli na temat “Wrogowie pragmatyzmu nawzajem się wyniszczają – i bardzo dobrze – tylko co potem?

  • 23 lipca 2017 o 05:31
    Permalink

    Rozumiem uwagę autora jako wezwanie do lewicy na odtworzenie się – niestety to się nie dzieje, słabeusze z SLD stoją razem z Platformą i Nowoczesną na protestach a Razem macha swoimi flagami w kolorze biskupich szat liturgicznych….

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 05:44
    Permalink

    Politycy proszę państwa nie myślą kategoriami dobra wspólnego, tylko kategoriami dobra indytiwudalnego i co najwyżej swojego loga politycznego, a dla nich konsforntacja będzie ok.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 06:11
    Permalink

    Nie będzie żadnego co potem, chodzi o to że potem będzie podział i będzie krwawo. Własnie do tego dąży ta elita, oni są gotowi poświęcić nasze życie dla swoich dążeń. Skurwysy..y

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 06:26
    Permalink

    kryterium uliczne już przesądziło o sytuacji, jak PiS wyprowadzi swoich muminów zwiezie ich autokarami do Warszawy – konsekwencje będa szokujące. Trzeba to powstrzymać. Idziemy drogą Ukrainy, zagranica steruje protestami.

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2017 o 12:53
      Permalink

      @szKODnik… zastanawiam sie dlaczego jednego Mateusza przymkneli i cicho sza a tu niejaki M. Kijowski ( oh ! jak niezwykle wrecz pasujace nazwisko, nieprawdaz ? ), ktory placony i sterowany od momentu zwyciestwa PiS-su z zagranicy wystepuje codziennie we wszyszkich , lacznie z brazyliska TV programach telewizyjnych, glownie w duzych dawkach w TV niemieckich, skad plyna pieniadze, do okrasy ma rozhukany tlum bab i chlopow, ktorzy wxpowiadaja sie do niemieckich mikrofonow, ze walcza o demokracje i UE i ze walczyli z papiezem o demojrscje a teraz demokracje chca zniszczyc…ten rozwydrzony i wrzeszczacy tlum wcale nie jest przekonywajacy i wogole bardzo zle swiadczy o Polsce, inteligetni ludzie pytali mnie czy ci demonstranci w Warszawie nie musza pracowac, czy ich pracodawcy placa im za to, ze oni od tygodni i miesiecy strajkuja …. ten Kijowski rozwali za pieniadze z Fundacji Konrada Adenauera caly porzadek i PiS bedzie jeszcze radykalniejszy, niech Kijowski wyjedzie do Niemiec i pracuje dla Fundacji K.Adenauer’a …..poniewaz jest takie parcie z zewnatrz, PiS jest taki nieodparty…te uszminkowane do niemieckich kamer TV babiszony, pracownicy sadow i sedziny nie maja za grosz godnosci i widac , ze to grubymi nicmi szyte i ze walcza dla wlasnych przywilejow i mamony, jak sie mowi “dla wlasnego koryta”, ktore PiS chce im od wrzesczacych mord odciagnac… Czy to wypada w pelnym makijazu przed niemieckimi kamerami TV rzucac scierwem i rzygami na Polske ???

      Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 07:32
    Permalink

    Rozsądny i zrównoważony tekst.

    A co do Prezydenta Andrzeja Dudy: teraz jest dla Niego czas próby.

    Może zmienić, całkowicie zmienić bieg wielu spraw.

    W najgorszym przypadku za 3 lata wróci na Uczelnię …

    Inaczej wejdziemy w bardzo niestabilne Macondo.

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2017 o 13:53
      Permalink

      ……………Czas czytać stare książki, by znaleźć w nich opisy mechanizmów tylko pozornie „nowych” i obserwować dokładnie naszego prezydenta,

      — czy ważniejsza jest dla niego rodzina, — czy… wielka rodzina, czyli ojczyzna……………………………..

      …………oto jest pytanie……………………………..

      Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 07:53
    Permalink

    Cholerę nie leczy się dzumą.Od słusznej diagnozy dotyczącej sądownictwa do zasosowania leczenia daleka droga!Operacja się udała p.Ziobro, pacjent zmarł!

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 08:21
    Permalink

    Za samo mówienie o sankcjach wobec Polski powinniśmy się na nich wypiąć, bezczelne hu.e będą na nas nakładać sanckje, niemcy mają długą tradycję w prześladowaniu nas. My im nie mówimy że nie mają przyjmować islamistów niech sobie przyjmą 100 mln-ów dlaczego oni nam mówiąc co mamy robić i jak mamy żyć?

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 08:26
    Permalink

    Autor jak zwykle płacze nad rozlanym mlekiem, dramatyzuje i ubarwia. Lewica w Polsce nie została zamordowana a sprzedała się za dolary w latach 80tych 20w. Jej baze zezarla globalizacja i automatyzacja produkcji nie dająca szans na odrodzenie. Co do pisreformy sądów to trudno znaleźć w niej coś co dotyka kogokolwiek poza gronem osobiście zainteresowanych i ich rodzin – choć to w Polsce bardzo duża grupa ludzi i niejedną demonstrację mogą obsadzic. Tak naprawdę to reforma jest powierzchownie delikatna, a powinna sięgać dużo glebiej, uwzględnić czynnik społeczny w wyrokowaniu – powszechne wybory sędziów i lawy przysięgłych.

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2017 o 12:34
      Permalink

      Świetnie ujęta diagnoza stanu ‘lewicy” i mocno kulejącej ślepej
      ‘ cioci’ Temidy…odczucia Polaka – to nie w naszym interesie funkcjonował tyle dziesięcioleci ten cyrk
      na kółkach zwany wymiarem “sprawiedliwości”……….

      Odpowiedz
    • 23 lipca 2017 o 13:07
      Permalink

      @jakub….przeprowadzona analize i tezy komentarza @jakub popieram w calej, absolutnie w calej rozciaglosci.. wybor sedziow w wyborach powszechnych i tylko na 1 kadencje, lawy przysieglych, ich czlonkowie takze winni byc wybierani w wyborach powszechnych i tylko na 1 kandencje a o uwzglednieniu czynnika spolecznego w wyrokowaniu wogole nie wspominajac, bez niego nie ma demokracji i rownosci dla obywateli i bez niego orzkanie sadow zawsze jest atawistyczne i wsteczne i przydziela prawo tym, ktorzy sa uprzywilejowani swoja przynelaznoscia klasowa ! ! !
      Czy komentator @jakub jest prawnikiem ? Pozdrowienia….

      Odpowiedz
      • 24 lipca 2017 o 07:24
        Permalink

        Niestety, współczesna wschodnioeuropejska (i nie tylko) demokracja jest w istocie systemem oligarchicznym udekorowanym tak byśmy wierzyli że żyjemy w systemie ochlokratycznym. Sprawujący nad nami władzę oligarchowie mają jednak pewne ograniczenia wynikające z formalnego przynajmniej stosowania wzorca Montesquieu. Faktycznie formalne władze ustawodawcza i wykonawcza podporządkowane są zupełnie niedemokratycznej władzy partyjnej. Ta jednak miała wciąż pewne ograniczenia w nieposłuszeństwie sądów zastawiających się swoimi procedurami i instancyjnością. Celem reformy jest uzyskanie kontroli kadrowej i uległości sądów wobec władz partyjnych. Taki stan jest groźny dla nas wszystkich jako obywateli bowiem nasze prawa człowieka i obywatela zawierzone zostają jednej tylko niedemokratycznie zarządzanej instytucji. Już dzisiaj zdyscyplinowani posłowie głosują ustawy bez ich wcześniejszego przeczytania. Co będą robić zdyscyplinowania sędziowie? Mieliśmy w już swojej historii dobrą zmianę w latach 1926-39. Zdarzało się że sejm obradował pod presją wojska a niesforni parlamentarzyści więzieni byli w twierdzy brzeskiej. Zwykli obywatele trafiali na tortury w Berezie Kartuskiej bez wyroku a nawet bez winy. Premier Składkowski w informacji dla sejmu podawał liczby zastrzelonych przez policję: Składkowskiego, w roku 1932 zastrzelono 141 osób , 1933 r. – 145 , 1934 r. – 118 , 1935 r. – 143 , 1936 r. – 157, 1937 r. – 114 . Głodowe protesty rozwiązywano z sanacyjną finezją przy użyciu broni maszynowej i pacyfikacji całych wsi. W rezultacie państwo polskie upadło a naród poszedł na rzeź. W odpowiedzi na sugestie powoływania urzędów (w tym sądowych) w drodze powszechnych głosowań przytoczę słowa “demokraty” Hermanna Göringa: “Oczywiście, zwykli ludzie nie chcą wojny, (…) ale w końcu to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi, niezależnie, czy jest to demokracja, faszystowska dyktatura, parlament czy dyktatura komunistyczna. (…) Mając głos czy go nie mając, ludzie zawsze mogą być podporządkowani przywódcom. To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju”. Wagę zaś powszechnego głosowania wyborach tak opisał w 2010 roku i premier Bawarii Horst Seehofer: ““Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci co się ich wybiera nie mają nic do decydowania”. Nie były to słowa ani odkrywcze ani odosobnione, bo potwierdzał wcześniejsze oceny Benjamin Disraeli (premier Imperium Brytyjskiego) i przedstawicieli rodziny Rockefellerów. Dzisiejsze obserwacje potwierdzają w pełni te poglądy. Nie zapominajmy przy tym że W wyborach 5 marca 1933 NSDAP otrzymała 44% głosów.

        Odpowiedz
        • 24 lipca 2017 o 09:01
          Permalink

          Bardzo interesujące zestawienie szokujących faktów i opinii Pozorovatel przedstawil, jednak nie bardzo rozumiem jaka role odegrala w nich wladza sadownicza. Przeciez ofiary sanacji byly zabijane i wiezione w wiekszosci bez sadu , przez administracje rzadowa i najuczciwszy nawet sad by ich nie uratowal. Uczciwosc sadu i jego prospolecznosc jest potrzebna by sie przeciwstawic oligarchatowi lokalnemu, ktory z jakiegos powodu dziala wbrew polityce panstwa, a nie temu ktory jest suwerenem danego panstwa. Ten z zalozenia jest poza wszelka odpowiedzialnoscia i tylko od jego widzimisię zależy jakie ułoży swoim poddanym zycie.

          Odpowiedz
      • 24 lipca 2017 o 11:38
        Permalink

        W naszej tradycji byli ławnicy i uważam że w wielu wypadkach ta instytucja znakomicie się sprawdzała. Wprowadzali oni do orzecznictwa element ludowego poczucia sprawiedliwości, mieli nawet możliwość przegłosowania w wyrokowaniu zawodowego sędziego przewodniczącego. Mieli ogromną przewagę nad ławą przysięgłych. Otóż ławnicy w wyborach kwalifikowanych pełnili swoje funkcje często przez wiele lat. Nabierali w tym czasie umiejętności analizy akt i oceny dowodów, poznawali prawo procesowe i materialne. Wzbogacali wiedzę sędziego zawodowego o znajomość zjawisk społecznych, praktyki administracyjnej i praktyki środowiska pracy. No ale to było w czasach kiedy proceduralnym obowiązkiem sądu było zbadanie prawdy materialnej również w postępowaniu cywilnym. To nie wybór sędziów że dzisiaj nie maja tej pomocy i presji, że w miejsce prawdy materialnej wyrokują w oparciu o fikcję prawną. Tak władza ustawodawcza postanowiła w imieniu “suwerena” a rzeczą sądu jest orzekać w zgodzie z ustawami. Tak na zakończenie sentencja Tacyta: “Im bardziej państwo zepsute, tym więcej w nim ustaw”.

        Odpowiedz
        • 25 lipca 2017 o 00:31
          Permalink

          @Pozorovatel & @jakub. ……. sam komentator @Pozorovatel podnosi, ze lawnicy w sadownictwi forsuja prycypia demokracji, uwzgledniaja spoleczne aspekty w wyrokowaniu, takze ulomnosci ustrojowe i kierowanirm sie w orzecznictwie fikcja prawna zawsze broniaca kapital i klasy pisiadajace musza ulec przemianom w strone udemokratycznienia, wybor sedziow i lawnikow w powszechnych wyborach uwazam za contidio sine qua non, a obecne zmiany sa jeszcze bardzo niesmiale ale od czegos trzeba zaczac…co do tragicznych wypaczen ustrojowych mialy i niestety maja w historii ludzkisci zawsze miejsce, sa przyczynkiem do wojen i rewolucji i mi sie z uwagi na historie swiata i ludzi wlosy “staja mi deba” mimo tego uwazam, ze fornalne przeslanki ustrojowe jak tu : powszechne wybory sedziow i lawnikow na tylko 1 kadrncje uwazam za niezbedne, to minimum jakie musi byc wypelnine…. niestety i w Usa i w Niemczech np. staniwiska sedziow to wielka “fucha” i otrzymuja ja posiadacze odpowiednich legitymacji partyjnych….w Niemczech w sadach, w ministetstwach, we wszystkich instytucjach sa tzw. urzednicy polityczni obsadzani po kazdych wyborach tacy ” owocowi insprktorzy” ale z wielka wladza…. ja generalnie nie popieram systemu partyjnego sa alternatywy ale tlum zawsze laczy sue w partie by wywierac presje i miec “wladze” i co za tym idzie “koryto”.. co do sadownictwa jeszcze to system skandynawski instytucji ombudsmana ( instytucji a nie uzywaniu tej nazwy na “psci bzdzi ‘ ) jest prekursowski i uwzglednia zwielelokrotniony elemen
          spoleczny w wyrokowaniu….w tym kierunki winnien isc rozwoj sadonictwa.. .w obliczu panujacej wszechobecnie neoliberalnej wscieklizny wszystko ulega wypaczeniom i walki klas przybraly wysoko na sile, w Polsce dokladaja sie krwawiace rany transformacji ustrojowej z nowym “jasnie panstwem” , ktore swoich “ukradzionych ” ogolowi przywilejow klasowych nie chce bez rozlewu krwi oddac…..wstetnictwo spoleczne o ok. 200 lat zarysowuje swoje nikczemne oblicze…

          Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 08:36
    Permalink

    Sanacja 2.0 jest bardzo prawdopodobna. Będzie Nowa Bereza, pierwszymi więźniami będą: Piskorski (już siedzi niech mi ktoś powie za co?), Krakauer jak go rano wywleką z domu i redaktor naczelny Obserwatorapolitycznego… To tylko kwestia czasu zrobią piękną pokazówkę.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 08:58
    Permalink

    Podpalają nasz kraj i mamy się temu przyglądać z zewnątrz > Chcą wojny będą ją mieli. Wojna domowa i wojna obronna w obronie Polski sa nieuniknione po interwencji Zachodu i Ukraińców jako sił pokojowych OBWE… tak nas załatwią, albo więc będziemy razem i będziemy silni albo nas rozprowadzą. Wybór jest nasz.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 09:30
    Permalink

    Rozumiem że podporządkowanie sądów potrzebom i interesom partyjnych funkcjonariuszy uzdrowi sytuację. Sądy bowiem związane sztywnymi procedurami i szczegółowymi regulacjami prawa materialnego rozstrzygały powoli i często niezgodnie z ludowym poczuciem sprawiedliwości. Partyjny sekretarz będzie elastyczny u udzieli sądowi wskazówek stosownych do aktualnych potrzeb. Martwi mnie tylko że takie rozwiązania też i u nas wypróbowano. Nie sprawdziły się.

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2017 o 13:42
      Permalink

      @Pozorovatel.. odsylam Pana do zamieszczonego powyzej komentarza @jakub. …komentator @Pozorovatel nie jest prawnikiem….to czym obecnie jest sadownictwo w Polsce, takze gdzie inndziej jest karykatura i parsyflagem…wbudowane w system blokady mozna tylko radykalnie obalic, za takie przemiany ludzie podczas rewolucji francuskiej szli na szafot..nie wiem, czy mozna bardziej konformistycznie przeprowadzic taka reforme sadownictwa, ktora jak trafnie @jakub stwierdzil jest za delikatna i za cienka, bez powszechnych wyborow sedziow i lawnikow i to na 1kadencje oraz bez uwzglednienia czynnika spolecznego w wyrokowaniu zmiany beda niewystatczajace….sedzia to funkcja panstwowa na 1 kadencje a nie zawod, by taka funkcje na 1 kadencje moc piastowac trzeba byc z wyksztalcenia prawnikiem po obowuazujacych studiach uniwersyteckich , co nie obowiazuje lawnikow, takze wybranych na 1 kadencje lub lisowanych publicznie z list urzedow ewidencji ludnosci….basta z samowola feudalow i kk oraz sprzedawczykostwu za pieniadze z Niemiec czy od wujka zza wody….

      Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 09:32
    Permalink

    ktoś nam chyba szykuje reset wewnętrzny

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 10:23
    Permalink

    Autor pisze: Więc wrogowie pragmatyzmu nawzajem się wyniszczają, to bardzo dobrze. Niech ci, którzy wymordowali lewicę – obecnie sami się wykończą swoimi rękami. Tylko jest problem co potem? Proszę zwrócić uwagę, że nie ma w kraju siły politycznej zdolnej do przejęcia poparcia, czy raczej sprzeciwu wobec dobrej zmiany. Zresztą, tak naprawdę dramat opozycji polega na tym, że żyjemy w realiach tego samego elektoratu.”
    Więc tylko pozostaje problem co potem? Na placu boju pozostały wyłącznie zdegenerowane elity postsolidarnościowe, mocna grupa oligarchów solidarnościowych, polskojęzyczne media i zdemoralizowany kościół. Tak zwane elity intelektualne, które według statystyk czytają tylko trzy strony maszynopisu rocznie zajęte są zdobywaniem forsy i szpanowaniem. Przyszłość narodu, młodzież; część aktywna opanowana przez ONR lub wszechpolaków, reszta to ofiary korpo, piwa i seksu.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 12:09
    Permalink

    Cały artykuł jest powierzchowny i populistyczny.
    1. Sadownictwo jest zawodem zamkniętym w całym cywilizowanym świecie (USA, WB, Kanada, Australia, Francja itp)

    2. Wpływ niektórych zawodów na życie społeczne jest tak duży że wybór kandydatów na sędziów czy chirurgów jest niezwykle staranny, często o wyniku wyboru oprócz formalnych kwalifikacji, decydują geny.

    3 Zawsze to strona rządowa ma inicjatywę sprawczą , i tak jeśli strona rządowa określa Sąd Najwyższy gronem kolesiów, to znaczy że nie są to propaństwowi patrioci lecz stado warchołów.

    4. Zarówno ci z PO jak i z PIS są siebie warci, niegdysiejsi koledzy, w przeszłości niejednokrotnie w jeden kibel rżnęli, i nie nadają się do sprawowania jakiejkolwiek władzy. Ci z PO ograniczyli się do wykonywania zaleceń EU, bowiem nie stać ich było na jakiekolwiek inicjatywę ustawodawczą, natomiast ci z PIS czego się nie dotkną to spieprzą bo też nie potrafią inaczej, wybór pomiędzy nimi to wybór pomiędzy dżumą i cholerą.

    5.Pan Kaczyński ma silny motyw do zemsty bowiem to państwo polskie w krytycznym momencie nie potrafiło obronić pierwszego obywatela Najjaśniejszej Rzeczy Pospolitej, jej prezydenta. Rzeczowego dochodzenia w tej sprawie nie było, nie ma i nie będzie bo trzeba by karać swoich i to po obu stronach politycznej barykady.Katastrofa smoleńska jest kwintesencją indolencji całej elity ||| RP.

    Ratunku upatruje w jak najszybszym odsunięciu POPIS od jakiegokolwiek wpływu na los państwa, tych ludzi należy wymienić chociażby na ludzi Kukiza.
    Czarno to widzę

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2017 o 15:03
      Permalink

      Dom,rzetelna analiza i prawidłowe wnioski. Trudno w tej sytuacji być optymistą, ale “po żyjemy zobaczymy”Pozdro.

      Odpowiedz
  • 23 lipca 2017 o 12:11
    Permalink

    Szary Polak w sądzie podświadomie czuje że jest otoczony urzędowo
    obcymi ,nieprzyjaznymi osobnikami, niejednokrotnie Marsjańskiego
    pochodzenia – ONY, niczym w 50′ pogardzają Polakami…….
    Nadzieja w PiSie (ZIOBRO) że pozamiata TEN poprawny burdel samych swoich…

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2017 o 14:39
      Permalink

      I powsadza swoich.Krzyku jeśli myślisz że będą to aniołki z poręczenia Boga Ziobro ,to życzę zdrowia bo o rozum za późno.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.