Wojna o mendia (tu nie ma błędu) czyli zapłacimy!

fot. red.

Wojna o mendia (tu nie ma błędu) rozpoczęta od podchodów. Grupa Posłów, zaczyna rozpoznanie harcując z projektem, zakazującym zaangażowania kapitałowego w media w Polsce, jeżeli jest to kapitał z poza Unii Europejskiej. Uwaga, sama idea jest bardzo dobra, jednak – co najważniejsze – lex retro non agit, czyli ustawa powinna uznać istniejące stosunki własnościowe. Wówczas generalnie byłoby w porządku, zwłaszcza jakby rozbudować możliwości odwoławcze i wyjątki, zgodnie z obowiązującym prawem unijnym. Co więcej całość jako taka, powinna być przeprowadzana jako propozycja właściwego Ministra, właśnie w kontekście dostosowywania prawa do regulacji unijnych i z odpowiednim czasem, pozwalającym firmom niezainteresowanym prowadzeniem działalności w Polsce na sprzedaż aktywów np. dla państwa.

Bezwzględnie trzeba się zgodzić z oczywistością, że ten kto ma media, ten ma dostęp do ludzkiej percepcji – możliwość jej kształtowania i docierania do ludzi. Dlatego, jest niesłychanie ważnym, kto ma prawo do nadawania sygnału telewizyjnego na masową skalę. Uwaga, to nie jest naruszenie wolności słowa. Chodzi o częstotliwości, to musi być odpowiednio zarządzane, tak żeby był porządek w eterze, np. pasma wojskowe i do łączności państwowej (straże, inspekcje, administracja), muszą być chronione. Właśnie dlatego przydzielanie koncepcji z dodaniem do określonej częstotliwości musi być zarządzane przez państwo.

W sieciach kablowych jest już nieco inaczej, tutaj nie powinno być regulacji negatywnych, w tym znaczeniu że emitować sygnał powinien każdy kto np. przestrzega obowiązującego w Polsce prawa. Nie powinno być absolutnie żadnych przeszkód poza kwestiami generalnymi. Podobnie w internecie, ale to w praktyce funkcjonuje, bo zablokowanie największych serwisów oferujących rozrywkę jest w zasadzie niesłychanie ograniczone, żeby nie powiedzieć, że niemożliwe.

Oczywiście każda stacja telewizyjna może nadawać z innego kraju Unii Europejskiej, a my mamy obowiązek udostępnić prawa dziennikarzy na naszym terytorium. Więc chociażby dlatego, takie regulacje W OGÓLE NIE MAJĄ SENSU. Jednak jeżeli się je robi, to powinno się je robić w sposób inteligentny i celowy. To, co przedstawiono wygląda na wrzutkę medialną, mającą przyćmić powrót pana Tuska do krajowej polityki, jednak jest to sprawa tak strategicznie ważna, że właśnie przez takie harcownictwo polityczne, można to wprowadzić do publicznego obrotu.

Niedawno Stany Zjednoczone za pośrednictwem dyplomaty niskiego rzędu pozwoliły sobie na upomnienie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej w przedmiocie planowanego ustawodawstwa (zmiany w KPA). Dzisiaj słyszymy, że jest planowana zmiana w prawie, która będzie dotyczyć w praktyce głównie wielkiej amerykańskiej inwestycji w media w Polsce. Trochę głupia sprawa, bo nie bardzo mamy możliwości, żeby przeprowadzać wymianę ciosów z imperium, którego jesteśmy de facto lennikiem.

Wnioski z sytuacji są dwa. Po pierwsze media powinny być generalnie krajowe. Nie powinno być dopuszczonej obcej narracji do głównego nurtu narracyjnego w kraju. Dotyczy to wszelkich mediów, także gazet i portali elektronicznych. Niestety w tym zakresie mamy również matkę całego zła w polskiej publicystyce, być może to nieszczęście utuczone na mieniu przejętym od państwa w końcu sczeźnie?

Po drugie i to jest zdecydowanie ważniejsze – ta sprawa, będzie wykorzystywana jako bęben poprzez który można w nas bić. Zachód ma inne podejście do własności, niż my. Oni mają ciągłość posiadania, dziedziczenia. Tutaj 70 lat historii, to wszystko na co można mniej więcej liczyć. Właśnie z tego powodu, trzeba umiejętnie podejść do problemu, nie można dostarczać tamtym ludziom powodów do uważania nas za dziwolągów, którzy chcą komuś coś zabrać. Ochrona praw nabytych, powinna dotyczyć – także, tych wszystkich którzy już w Polsce zainwestowali. Nie można zrobić wyłomu w zasadzie generalnej, bo to się na nas zemści po wielokroć. Najpierw teraz stracimy płacąc komuś krocie za przejęcie jego majątku, później – każdy, kto u nas zainwestuje zastanowi się pięć razy – czy warto. A kapitał, to my będziemy importować jeszcze przez 50 lat, taki jest los ofiar neoliberalizmu, którzy chcieli budować kapitalizm bez kapitału… Proszę pamiętać – zapłacimy, oj zapłacimy…

5 komentarzy do “Wojna o mendia (tu nie ma błędu) czyli zapłacimy!

  • 10 lipca 2021 o 08:17
    Permalink

    Dokładnie tak będzie, zapłacimy guigantyczne odszkodowanie co PIS zrobi z radością – bo jemu chodzi o eliminacje telewizji bnapędzającej opozycje i amerykanie to rozumieją mają w d. to czuy tu jest tyelewizja czy żremy kamienie – zarobią dużo kasy i będą się z frajerów i łaskorobów śmiać

    Odpowiedz
  • 10 lipca 2021 o 15:20
    Permalink

    https://marucha.wordpress.com/2021/07/09/usa-eksportuja-komunizm/ 🙂

    Реакция ПОЛЬСКИХ НАЦИОНАЛИСТОВ на КОНСУЛЬСТВО США В ВАРШАВЕ. ЗМАГАРЫ ИЛИ ЗМАРЫГИ? https://www.youtube.com/watch?v=1Sq24hw3o9s&t=6s 🙂

    “OCKNIJCIE SIĘ DOPÓKI NIE JEST ZA PÓZNO! Aleksander Łukaszenko zwraca się do sąsiadów, do Polaków! https://www.youtube.com/watch?v=jGxd2NdbiIs

    Aj-Da! Mołodiec Александр Григорьевич Лукашенко! Ajjjjj!

    Musisz to wiedzieć (1149) Zadłużą nas maksymalnie tylko po to, żeby dokopać Rosji
    https://www.youtube.com/watch?v=3B8Gz0ygqNI&t=2s

    Odpowiedz
  • 10 lipca 2021 o 15:57
    Permalink

    Kolejny obszar do przegranej, jak liczne Powstania (za wyjątkiem Wielkopolskiego!).

    Po latach dzieci będą się uczyć w szkołach, jak to Rząd Dobrej Zmiany usiłował wybić się na Niepodległość MEDIALNĄ, ale poległ …

    Mamy akurat historyczną chwilę i 500-tną rocznicę zawieszenia Dzwonu Zygmunta, może to stąd takie WZMOŻENIE.

    A Nadwiślańskie Macondo – jak na razie – trwa.

    Odpowiedz
  • 10 lipca 2021 o 22:20
    Permalink

    “Daj mi MEDIA, a z każdego narodu zrobię stado świń…” Kto i w jakim kontekście użył tego sformułowania? Nikt z wpływowych nie lubi odwoływać się do naśladownictwa, co wcale nie znaczy że
    TO już nie ma miejsca. Duraczą! I to jak (perfidnie) duraczą!! 🙂

    Odpowiedz
    • 11 lipca 2021 o 09:56
      Permalink

      @krzyk58

      Prawda prawdziwa. Władzom PRL zarzucają uprawianie propagandy sukcesu, gdy faktycznie ten sukces w postępie cywilizacyjnym i gospodarce osiągnięto, zaś kulturę kształtowano w taki sposób, aby z narodu nie zrobić stada świń, a doskonalić go w duchu socjalizmu i humanizmu, dlatego obowiązywała wtedy cenzura na głupotę przede wszystkim. Wyprowadzono naród na prostą z postfeudalnej mentalności i życia, ale oczywiście okupant religijny czuwał, aby naród zbytnio nie uwierzył w “propagandę sukcesu socjalizmu”. Tak więc wymyślono i obśmiewano tzw. Homo sovieticusa, nie pojmując, że tkwią w niewoli mentalnej i idealnie zarzucane cechy pasują do Homo catolicusa.

      Proszę porównać sobie charakterystykę mentalności Homo sovieticusa ze znaną chyba wszystkim mentalnością Polakatolika ubezwłasnowolnionego przez dominujący Kościół. Wyjdzie więc Homo catolicus, ale nie prawdziwy chrześcijanin.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_sovieticus
      Te bzdury upowszechniał ks. Józef Tischner i aż się dziwię, że w PRL nie znalazł się żaden intelekt na poziomie, aby to obśmiać i porównać z totalitaryzmem Kościoła.
      Nie siedzę dokładnie w tym temacie więc nie wiem, czy ktoś w ogóle polemizował z jego retoryką opartą na fałszu i manipulacji, niskich instynktach i wrogim odniesieniu do systemu społecznego, który był wręcz wzorowany na nauce społecznej Jezusa.

      Mam postulat dla mądrej inteligencji, niech ktoś scharakteryzuje dobrze mentalność człowieka ubezwłasnowolnionego religijnie przez dominujący Kościół i opisze to na Wikipedii. Niech się tam wreszcie pojawi hasło Homo catolicus, który np. broni pedofilii w sutannach wbrew rozsądkowi i który nie nabył mentalności prawdziwego chrześcijanina. Dla znawców tematu i socjologów czy psychologów religii nie powinno takie opracowanie stanowić żadnego problemu. Można się wzorować na koncepcji Polakatolika Stachniuka.

      “Prezydent Rosji Władimir Putin porównał komunizm z chrześcijaństwem, a pomieszczenie w mauzoleum Władimira Lenina z czcią relikwii świętych.
      „Może powiem teraz coś, co komuś może się nie spodobać, ale powiem to, co myślę. Po pierwsze, wiara zawsze nam towarzyszyła, wzmacniała, gdy nasz kraj, nasz naród przeżywał szczególnie trudne czasy. Było kilka bardzo trudnych bezbożnych lat, kiedy niszczono kapłanów, burzono kościoły, ale w tym samym czasie tworzono nową religię. Komunistyczna ideologia jest bardzo podobna do chrześcijaństwa, w rzeczywistości — wolność, równość, braterstwo, sprawiedliwość — to wszystko znajdziemy w Piśmie Świętym, to wszystko tam jest. A kodeks architekta komunizmu? To sublimacja, to po prostu taki prymitywny fragment z Biblii, nic nowego nie wymyślili” — powiedział Putin w wywiadzie dla filmu „Valaam”, którego fragment został pokazany w programie „Wiadomości tygodnia” na kanale telewizyjnym „Rosja 1”.
      (…)
      „W rzeczywistości nic nowego ówczesna władza nie wymyśliła, po prostu dostosowała pod swoją ideologię to, co ludzkość już dawno wynalazła” — dodał rosyjski przywódca.
      https://pl.sputniknews.com/swiat/201801147109829-sputnik-putin-chrzescijanstwo-mauzoleum-komunizm/

      Natomiast co do dzisiejszej propagandy, to jest ona tysiąc razy gorsza od tej PRL-owskiej.
      Bo co teraz robi “jaśnie państwo” z lokajami? Swoją propagandą podzieliło naród, zniszczyło międzyludzkie więzi, kapitalizm dobił naród moralnie i zjeżdżamy na dno kulturowe. Kiedy osiągniemy poziom stada świń? To będzie już za późno na odwrócenie trendów i ratunek dla narodu.
      Zaś obecna cenzura redakcyjna jest gorsza niż tamta z okresu PRL-u.

      Jesteśmy w trakcie tworzenia, przez rządzącą partię PIS (i jej „nadrząd” w USA) NOWEJ POLSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ, krakowski filozof i historyk, Bronisław Łagowski opisał niedawno w następujący sposób („Przegląd” nr 11/2018, s. 13-14):
      „Jej celem jest nadanie Polsce „tożsamości antykomunistycznej”. Jak to się robi? Zacznijmy od końca: degraduje się nie żyjących generałów, a następnie plan przewiduje degradacje wszystkich oficerów wojska polskiego z czasów PRL … zmienia się nazwy ulic, które mogły by się kojarzyć z poprzednią „tożsamością”, niszczy pomniki przypominające wielką wojnę, zawiera sojusze z siłami, które były nam wrogie w czasie wojny, a dziś są dumne ze zbrodni jakie popełniły (chodzi o Ukraińską Powstańczą Armię – UPA) … Strach budzi nadrzeczywisty wymiar tych dążeń, gdzie prawda i fałsz, dobro i zło, szlachetność i podłość, symbole i rzeczy zostały ze sobą zmieszane rzekomo w w celu osiągnięcia nadzwyczajnego, wprost niebiańskiego dobra, jakim jest „zdobycie władzy nad polską duszą”, aby uczynić z niej duszę antykomunistyczną. O ten cel warto się bić … także krzywdzić ryczałtem i w nastroju amoku Polaków, którzy odtworzyli to państwo i odbudowali miasta po największej wojnie, jaka się przez Polskę przetoczyła. Przyjść w 1989 na gotowe i ogłosić, że zastało się zgliszcza – oto bezczelność PO-PIS jakiej staliniści mogliby pozazdrościć.”

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.