Wojna o Internet

fot. red.

Wojna o Internet trwa, rozpoczęły ją Stany Zjednoczone w osobie samego pana Donalda Trumpa, sugerującego, że może zakazać oferowania usługi „Tik Tok” na terenie Stanów Zjednoczonych. Za tym poszła lawina nawoływania do czyszczenia amerykańskiego Internetu z chińskich aplikacji i uznawanych za niebezpieczne urządzeń sieciowych. Problem dotyczy już zatem nie tylko osławionej problematyki 5G, ale również portali oferujących przetworzony chłam dla mas.

To samo w sobie jest bardzo symptomatyczne, bo oto widzimy, że kapitał jednak ma narodowość i ma znaczenie – kto pociąga za sznurki. Przy czym na usprawiedliwienie hipokryzji władz Stanów Zjednoczonych, trzeba przyznać, że ich spółki internetowe oferujące różnego rodzaju media społecznościowe – nie mogą swobodnie działać w Chinach. Warto pamiętać, że same się na takie ograniczenia zgodziły za pewną opłatą, tak dostosowując technologię, że rząd Chin mógł filtrować treści w Internecie dla swoich obywateli już wiele lat temu. Co więcej – normalny użytkownik z poza Chin, nie jest w stanie – bez kontroli dostać się do ich sieci. Cały ruch jest monitorowany i może być blokowany, to wielki chiński mur w Internecie.

Podpisanie przez pana Trumpa rozporządzenia, które zakazuje amerykańskim obywatelom i podmiotom gospodarczym, wchodzenia w relacje z podmiotem będącym właścicielem aplikacji „Tik Tok” – firma ByteDance, to moment przełomu w światowym Internecie, co więcej – to będzie jedna z kluczowych dat w historii świata. Za 45 dni od podpisania rozporządzenia, nie będzie można prowadzić biznesu z tym podmiotem w USA, chyba że jego amerykańska część będzie sprzedana – jednej z amerykańskiej firm.

Oto zderzenie dwóch mocarstw w świecie cyfrowym a la carte! Prawdziwa wojna o Internet. Pan Trump uważa, że ta aplikacja może być wykorzystywana jako narzędzie dezinformacji w interesie Komunistycznej Partii Chin i chodzi o bezpieczeństwo amerykańskich obywateli i kraju.

„Tik Tok” został niedawno zakazany w Indiach, gdzie po konflikcie granicznym zablokowano kilkadziesiąt chińskich aplikacji i podjęto inne, bardzo liczne i istotne – ze względu na wielkość hinduskiego rynku sankcje. Stany Zjednoczone decydując się na takie działanie pokazują, że mają już pełną świadomość, że przestały dominować w technologiach informatycznych. Nie są już wszechwładni – mogli odciąć jedną z wielkich firm technologicznych z Chin od usług swojego globalnego lidera wyszukiwania w sieci, ale to już za późno – nic się nie stało chińskiej potędze, którą stać na opracowanie własnego oprogramowania na własne potrzeby. Nawet w modelu zatrudnienia deweloperów na całym świecie! Jeszcze to nie jest skala jaką oferuję sklep z klasycznymi aplikacjami Android, jednak na pewno tutaj nie będzie łatwego zduszenia konkurencji. Chińczycy mają technologię, mają moce produkcyjne, mają sieć dystrybucji i co jest ważne – a chyba nawet najważniejsze, mają własne marki, które np. w segmencie osobistej elektroniki użytkowej, są znane już globalnie!

Realia są brutalne – jeżeli się w technologiach informatycznych nie inwestuje, nie jest się numerem 1, to bardzo szybko – będzie się numerem n+1. Proszę zobaczyć, gdzie są wielkie firmy, które rządziły w Internecie w 2000 roku? To było całkiem niedawno! Nie ma ich prawie wcale – zostały zmarginalizowane lub przejęte przez gigantów, którzy potrafili połączyć swoje know-how, z wiedzą informatyczną i dać ludziom to, czego chcieli. W tym kontekście amerykańskie korporacje technologiczne mające góry pieniędzy w gotówce lub w aktywach o wysokiej płynności nieco się zagubiły. Sukces jaki odniosły był zbyt duży, a tu wraz z głosem nowego pokolenia, zaczęła zyskiwać nowa aplikacja, która może nie jest szczególnie nazwijmy to – wartościowa w sensie cywilizacyjnym, jednak pozwala ludziom na to co lubią, czyli na publikowanie i oglądanie krótkich filmów.

Chiny mogą na to odpowiedzieć tylko w jeden sposób – odcinając się od Stanów Zjednoczonych informatycznie. Wiele nie stracą, ponieważ mają w zasadzie bezkarny sektor piractwa informatycznego, wsparty potężnymi działami inżynierii wstecznej. Zanim Zachód będzie w stanie zastąpić chińską elektronikę, swoją – minie dość dużo czasu, a wszystko będzie drożej.

19 thoughts on “Wojna o Internet

  • 8 sierpnia 2020 o 07:21
    Permalink

    Zagadnienie jest proste chodzi o to żeby tylko USA zbierały dane a nie Chiny.

    Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 07:39
    Permalink

    „Świadoma i inteligentna manipulacja zorganizowanymi nawykami i opiniami mas jest ważnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidzialnym mechanizmem społeczeństwa, stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą naszym krajem. Ludzie są rządzeni, ich umysły ukształtowane, ich gusta ukształtowane, ich pomysły zasugerowane, głównie przez ludzi, o których nigdy nie słyszeli. Jest to logiczny wynik sposobu, w jaki zorganizowane jest nasze demokratyczne społeczeństwo. W ten sposób musi współpracować ogromna liczba ludzi . W prawie każdym akcie naszego codziennego życia jesteśmy zdominowani przez stosunkowo niewielką liczbę osób, które rozumieją procesy psychiczne i wzorce społeczne mas. To oni pociągają za kable, które kontrolują publiczny umysł ”.[12]
    https://www.unz.com/lromanoff/the-anger-campaign-against-china/
    ===============

    Polecam…….

    Internetowe portale mają dwie ważne cechy:

    -umożliwiają generowanie kolosalnych przepływów finansowych z krajów w których są popularne do central firm. Dotychczas przepływy te były jednokierunkowe- do USA.
    W miarę wzrostu konkurencji Chin, ulegają odwróceniu, na co nie może pozwolić sobie państwo o chronicznym deficycie budżetowym.

    -kontrolowanie aplikacji umozliwia kontrolowanie treści tam zamieszczonych.
    Cenzura treści staje się w przypadku Google czy Facebooka faktem.
    Dane zebrane przez aplikacje sa cennym źródłem dla analiz big data.
    Takie dane będące poza kontrolą służb zachodu, są niebezpieczne.
    Analizować je będą wrogowie……

    Dotychczas, kontrolę nad “chmurą” danych sprawowały zachodnie firmy.
    Wschodnia kontrola będzie robiła dokładnie to, co zachodnia.
    Szpiegować, analizować, wpływać na odbiór społeczny, manipulować społeczeństwami.

    Mamy wojnę gospodarczą, informacyjną, narracyjną, o kontrolę nad populacją Ziemi, trwającą od dziesięcioleci.

    Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 08:31
    Permalink

    Dziś bezprecedensowa kampania propagandowa odstrasza nas wszystkich jak króliki. Nie mamy kwestionować codziennego potoku anty-chińskiej retoryki, która szybko prześciga nurt antyrosyjskiej retoryki. Wszystko, co chińskie jest złe, anatema, zagrożenie: Wuhan … Huawei. Jakie to zagmatwane, gdy mówi to „nasz” najbardziej znieważony przywódca.

    Obecna faza tej kampanii rozpoczęła się nie od Trumpa, ale od Baracka Obamy, który w 2011 roku poleciał do Australii, aby zadeklarować największe nagromadzenie sił morskich USA w regionie Azji i Pacyfiku od czasów drugiej wojny światowej. Nagle Chiny stały się „zagrożeniem”. Oczywiście to był nonsens. Zagrożony był niekwestionowany psychopatyczny pogląd Ameryki na siebie jako o najbogatszy, odnoszący największe sukcesy, najbardziej „niezbędny” naród.
    https://www.rt.com/op-ed/497096-john-pilger-hiroshima-china-us/
    ============

    Przygotowania trwają……

    Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 09:47
    Permalink

    No i wspaniale. Wreszcie widzimy jak wielki brat robi bokami, bo ma odpowiednią konkurencję. Mogli nie niszczyć komunizmu na świecie tylko go przyjąć w dawnej wersji i budować systemy sprawiedliwości społecznej na świecie. Zabrakło zachodnim imperialistom inteligencji społecznej to teraz mają giganta, który gra takimi kartami jak oni sami. Wreszcie zachodnia oligarchia nie może spać spokojnie. No i o to chodzi. Karma wraca.

    A tak na marginesie, to każdy kraj musi dbać o zachowanie swojej unikalnej kultury i bronić się wszelkimi sposobami przed zachodnim i anglosaskim imperializmem kulturowym. Przed ich planowaną władzą na światem.

    Odpowiedz
    • 8 sierpnia 2020 o 23:43
      Permalink

      @Mieclaw
      Niedawno, w kontekście, już nie pamiętam czego, snułem podobne rozważania dotyczące sieci www i dominacji poszczególnych państw w internecie (“konstrukcja” samej sieci, t.j. np.: lokalizacja 0.0.0.0 itd.)
      Już nie pamiętam, czy nadmieniłem tam o Rosji i jej “zabezpieczeniu” swojego Narodu przed USmanami (ich inwiligacja i totalna kontrola)…
      – trzeba chylić czoła przed ich mądrymi i dojrzałymi przywódcami…
      Rosjanie, nie dość, iż uruchomili swoją produkcję glownych komponentów służących do budowania prostych komputerów (czipy, procesory, itd. to istotne rzeczy, szczególnie przy produkcji zautomatyzowanej broni itp.), to dopracowali specjalne systemy operacyjne dla głównych sprzętów użytkowych (PC, laptop, tablet, smartfon)
      OS (system operacyjny) bazuje na uniksie (popularny już Linux), a nazywa się “Astra” (testowałem go osobiście i powiem, że jest znakomicie dopracowany). Szkoda tylko, że nie działa w pełni w naszym, t.j. “zachodnim sektorze”…
      System jest tak “zmanipulowany”, ze, gdy tylko jest taka potrzeba, “służby” nie mają żadnego problemu z zablokowaniem dostępu z “zewnątrz” (np. USmanskie NSA, czy inne pozarosyjskie agencje)
      System nie dość, że darmowy, to w pełni pokrywa zapotrzebowanie na wszelakie oprogramowanie (bazuje na Debianie, który oferuje ok. 60 tysięcy programów, a samych użytkowych to ok. 20 tysięcy)

      Oczywiście, prywatnie, Windows że swoimi “szpiegowskimi dziurami” nie jest zabroniony, ale w urzędach i wszystkich innych newralgicznych instytucjach używa się Astry. Tak samo każdy może używać tego OSa prywatnie. W ten sposób Rosja nie dość, że chroni swoje tajemnice, to i zarazem kulturę i swoich obywateli…
      Podobnie ma się rzecz w Chinach, z tym, że system dla “ogółu” nazywa się Deepin (też Linux)…
      – ten system w pełni funkcjonuje również u nas…

      Ps.
      A co się tyczy ewentualnych zarzutów, że takie “kontrolowanie” jest “niedemokratyczne” czy coś w tym stylu, to powiem Państwu, że proszę się nie łudzić …
      – W CYFROWYM SWIECIE NIE MA DEMOKRACJI I WOLNOSCI !!!

      Każdy Państwa krok (w sieci) jest ściśle skontrolowany i informacja pozostanie na zawsze…

      Jedyną rzeczą, którą warto rozważyć, to to, czy informacje te powinny dostać się w “ręce” Preriowych pastuchów, Skośnookich, czy też zostać we własnym “gnieździe”…
      – dlatego decyzję Rosjan uważam za sluszne i wspaniałe…

      Odpowiedz
      • 9 sierpnia 2020 o 09:26
        Permalink

        @Dojrzały ..

        Oczywiście ja też popieram rozwiązania rosyjskie i chińskie, wręcz zazdroszczę im tych rozwiązań, które przydałyby się Polsce, aby zachodni imperialiści nie mogli robić żadnego profilowania społecznego przydatnego im do prowadzenia polityki manipulacji świadomością narodu. Pomijam już użycie systemów jako narzędzi szpiegowskich.

        Kiedyś się zastanawiałem, czy wykończenie u nas firmy Optimusa i Kluski nie miało drugiego dna, a sprawy gospodarcze to rzecz wtórna lub nawet prowokacja. Kiedyś dość dużo czytałem wypowiedzi na ten temat i wydaje się, że specjalnie zostali wpuszczeni w maliny, aby ich zniszczyć. A na bazie tej firmy mogłyby w przyszłości powstawać nasze własne narzędzia informatyczne chroniące nasz kraj przed zagraniczną ingerencją. Aż dziw, że nasze służby specjalne nie otoczyły odpowiednią opieką tej firmy rokującej nadzieje na rozwój. Robili przecież naprawdę dobre komputery.

        Pozdrawiam

        Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 13:48
    Permalink

    „Zachód”, a my razem z nim, postawiliśmy się w sytuacji zależnej. Niczym żebrak stojący pod kościolem i oczekujący na datki.

    Odpowiedz
    • 8 sierpnia 2020 o 19:40
      Permalink

      Dawniej na wsi pokolenia przedwojenne operowały takim terminem “pójść na dziady”, “zostać dziadem” i bardzo się tego bały. ŻEBRAKÓW NAZYWANO DZIADAMI.
      Dlatego tamte pokolenia socjalizm i Polskę Ludową traktowały poważnie, jak zbawienie. Taki miałem przekaz rodzinny.
      Obserwując obecny nasz stan gospodarki można więc stwierdzić, że dzięki polityce styropianu i wspomagającego ich Kościoła, Polacy zostali dziadami we własnym kraju.

      Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 15:40
    Permalink

    Za 45 dni od podpisania rozporządzenia, będzie można prowadzić biznes z tym podmiotem w swiecie oprocz USA. To moment przełomu w światowym Internecie, co więcej – to będzie jedna z kluczowych dat w historii świata.To pokaze, ze rozporządzenie prezydenta USA mozna ignorowac bezkarnie, a swiat bedzie sie smial, jak zawsze.
    https://www.youtube.com/watch?v=AyaQjhxoeH4

    autor napisal (…)
    Podpisanie przez pana Trumpa rozporządzenia, które zakazuje amerykańskim obywatelom i podmiotom gospodarczym, wchodzenia w relacje z podmiotem będącym właścicielem aplikacji „Tik Tok” – firma ByteDance, to moment przełomu w światowym Internecie, co więcej – to będzie jedna z kluczowych dat w historii świata. Za 45 dni od podpisania rozporządzenia, nie będzie można prowadzić biznesu z tym podmiotem w USA, chyba że jego amerykańska część będzie sprzedana – jednej z amerykańskiej firm.

    Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 20:52
    Permalink

    No cóż. Chińskie kompanie toczą proces z ameryckimi o kradzież patentów. To znaczy że Amis kradną patenty chińskie. A większość czytelników tego portalu mysli odwrotnie.
    Po prostu potęga techno amerycka upada.

    Odpowiedz
  • 8 sierpnia 2020 o 21:58
    Permalink

    W Polsce nie dzieje się nic ważnego, oprócz narastającego maseczkowego obłędu ministra Szumowskiego, który podobno chce teraz zakazać wesel. Bo ludzie potem ciężko chorują bezobjawowo.

    Tęczowe bydło awanturuje się jak zwykle… A Kinga Rusin założyła za małe majtki.
    Aha, i jeszcze 70-80% Polaków pragnie, by nakazywano noszenie namordników. Gorsze toto, niż kundle, bo te – jeśli tylko mogą – zrywają kagańce.

    Podpisano: “gajowymarucha”.

    Odpowiedz
  • 9 sierpnia 2020 o 21:00
    Permalink

    «…jak czarne można nazwać – białym, a białe różowym itd.»

    Przypomina bardzo znaną filozofię, prostą jak drut – „dobrze jest wtedy, gdy Kali ukraść krowę.”

    Tak na marginesie, nie można być jednocześnie wschodnią flanką, strategicznym partnerem, ukochaną żoną w haremie Wuja Sama i nie uznawać LGBT+++++.

    Jak to się mówi – albo zdejmij krzyż, albo załóż majtki.

    W 2022 Polska będzie przewodniczyła OBWE.
    Żmerinka, Kołomyja, Berdyczów i Glewacha * zamarły w oczekiwaniu na cud.
    Rosja drży.
    Na Krymie panika.
    Donbas szyje białe flagi.

    A gdy by tak poprosić Ekscelencję sekretarza generalnego ONZ, aby ponownie zadzwonił do towarzysza / pana Prezydenta RP.

    Odpowiedz
    • 9 sierpnia 2020 o 23:53
      Permalink

      @Kamczatka

      A to dobre. W samo sedno:
      “Tak na marginesie, nie można być jednocześnie wschodnią flanką, strategicznym partnerem, ukochaną żoną w haremie Wuja Sama i nie uznawać LGBT+++++.

      Jak to się mówi – albo zdejmij krzyż, albo załóż majtki.”

      Ależ mi poprawiłeś humor na noc. 🙂

      Nasz @krzyk58 to pewnie ma majtki w krzyżyki. 🙂 Takie modne z PRL-u jeszcze. 🙂 Bo on nie zdejmuje ani krzyża, ani majtek w tym swoim zakonie. 🙂

      Odpowiedz
      • 10 sierpnia 2020 o 12:26
        Permalink

        Miecławie….. cóż w tym miejscu mógłbym dodać tytułem wyjaśnienia? Może TO że opadają mi nie tylko
        “rence” z powodu twojego przyciężkiego toku rozumowania, “wszystko” zawarłem w poście “9 sierpnia 2020 o 19:51”., czemu dał wyraz w poście wyżej kom. Kamczatka. Spokojnie i aż tak nie podniecaj się, BO, zaiste – naprawdę, nie masz ŻADNYCH przesłanek, do okazywania miastu i światu aż takiej ekstazy…
        🤔 Po prostu nie chwytasz przesłania Kamczatki – TO nie na twój um, TO wyższa liga… dla bardziej
        zaawansowanych. 🙂

        Odpowiedz
        • 10 sierpnia 2020 o 17:22
          Permalink

          @krzyk58

          Faktycznie trudno odnaleźć się w twojej porąbanej rzeczywistości, tu i duży …um może nie wystarczyć. Z paranoją się nie wygra, a walka na argumenty jest bezskuteczna. Prawica już tak ma, to stan bez rozumu i nic nie poradzimy. Trzeba pokornie czekać na skutki ewolucji. 🙂

          Odpowiedz
    • 10 sierpnia 2020 o 08:06
      Permalink

      Powyższy komentarz jest napisany dla innego artykułu.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.