Władza się zatroskała Marynarką Wojenną cz.1

fot. red. MSPO 2017

Władza się zatroskała Marynarką Wojenną. Ubaw na całego, bo się okazało że już nie mamy floty, a konkretnie że to, co z niej jeszcze pozostało nie ma żadnej wartości bojowej, nie byłoby w stanie obronić się samo – poza zdolnościami do zwalczania zagrożeń minowych, ale te okręty bez osłony nie zrobią nic w morzu same.

Obraz naszej Marynarki Wojennej jest mniej więcej taki, jaki jest obraz naszego państwa, z tą różnicą że zmiany negatywne tam przyśpieszyły. Mamy stare okręty odziedziczone po PRL-u, mamy stare okręty pozyskane od USA – zwane nie bez powodu – falochronowcami, bo tylko do tego się nadają. Mamy pojedyncze nowoczesne jednostki, w tym niewykorzystany potencjał korwety, którą poprzednia władza chciała złomować – skończyła jako motorówka. Flota podwodna składa się w istocie z jednego okrętu podwodnego odziedziczonego po PRL, który gdyby był modernizowany i prawidłowo serwisowany – byłby nadal groźną bronią. Poza tym, w istocie nie mamy niczego. Cała nasza flota służy generalnie podtrzymywaniu etatów w Marynarce Wojennej, generalnie wydanie rozkazu Marynarzom do pójścia w bój na tych starych okrętach, jest równoznaczne z nakazaniem im popełnienia samobójstwa.

Niestety nie mamy trzech  bardzo ważnych komponentów uzbrojenia morskiego, które są bardzo potrzebne. Pierwszym jest komponent lotniczy: lotnictwo morskie z prawdziwego zdarzenia – dysponujące zdolnościami uderzeniowymi. Chodzi o to, żebyśmy mieli samoloty, które pozwolą nam na obronę własnej floty i atakowanie floty cudzej oraz – jego instalacji nadbrzeżnych i podwodnych (w naszym kontekście to kwestia strategiczna). O śmigłowcach nawet nie trzeba wspominać, zwłaszcza tych do zwalczania okrętów podwodnych przeciwnika. Bez tego w ogóle nie ma mowy o żadnej Marynarce Wojennej na serio, zwłaszcza z takimi potencjalnymi przeciwnikami z jakimi my mamy do czynienia. Drugim jest komponent wyspecjalizowanej siły żywej: bardzo potrzebnym komponentem byłaby specjalistyczna formacja, którą można nazwać „piechotą morską” zdolna do przeprowadzania desantów morskich – na bliskim dystansie i co jest jeszcze ważniejsze – do przeciwdziałania im. Chodzi o to, żeby Marynarka Wojenna miała własne oddziały, wyspecjalizowane w zwalczaniu – uwaga – sił specjalnych potencjalnych przeciwników. Ponieważ w naszym wydaniu, przynajmniej ze strony jednego z przeciwników, takie zagrożenie będzie jednym z kluczowych. Trzecim komponentem jest ochrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa z prawdziwego zdarzenia.

Powinniśmy mieć Marynarkę Wojenną zdolną do zablokowania ruchu na południowym Bałtyku, co więcej – także, do pełnienia ograniczonych misji z dala od naszych granic. Pierwsze wyzwanie strategiczne to kwintesencja istnienia naszego państwa w ogóle, a drugie ma wymiar ekonomiczny. Chodzi o to, że jeżeli chcemy mieć zdywersyfikowane dostawy surowców energetycznych i na nich polegać, po zerwaniu współpracy z Federacją Rosyjską, to musimy posiadać możliwości przynajmniej punktowego oddziaływania na zagrożenia jakie mogą się pojawić na interesujących nas szlakach żeglugowych.

Bałtyk jest specyficznym akwenem, bardzo trudnym do operowania dla Marynarki Wojennej, ponieważ jest mały, płytki i zamknięty. To wymusza stosowanie odpowiedniej strategii i wyposażenie Sił Zbrojnych w siły i środki, właściwe dla takiego akwenu. Doświadczenia przedwojenne wskazują, że najlepszym okrętem na Bałtyk jest samolot. Jeżeli tak było w okresie samolotów śmigłowo-tłokowych, to obecnie w dobie dronów mających własną inteligencję i zdolnych do działania w rojach – jest to jeszcze bardziej aktualne. Nie można zapominać o okrętach podwodnych, one są niezbędne dla nas, to jest być albo nie być – w ogóle – całych naszych zdolności morskich. To okręt podwodny jest najlepszym zabezpieczeniem własnej floty, przed okrętem podwodnym nieprzyjaciela.

Potrzebujemy pewnego niekonwencjonalnego sposobu myślenia, który byłby w stanie skłonić wojskowych i wymusić na politykach – nowoczesność, pójdzie do przodu. Można to nazywać ucieczką do przodu, ale technologia wojskowa, w tym w zakresie walki na morzu tak szybko się zmienia, że lada moment nawet nasze najnowsze okręty, mogą stracić swój potencjał ofensywny. Zresztą, przy przeciwniku mającym broń hipersoniczną, to w ogóle najdelikatniej mówiąc, trudno jest walczyć jak równy z równym.

Zapraszamy na 2-gą część felietonu.

19 thoughts on “Władza się zatroskała Marynarką Wojenną cz.1

  • 25 marca 2021 o 08:08
    Permalink

    Ale zapewne kapelan na etacie w marynarce wojennej to jest, bo nie wiem?
    Jak jest, to wystarczy za całe uzbrojenie. Przecież już próby z blokadami różańcowymi na granicach się odbyły, bodajże kilka lat temu, więc nie ma się co martwić, jesteśmy bezpieczni i odporni podobnie jak na Covida.

    Takie są efekty i skutki rządów styropianu oraz lewicy burżuazyjnej po 1989 roku.
    A lody kręcą aż miło wg onetu:
    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/przychodzi-cierzan-do-blaszczaka-czyli-jak-upadl-projekt-miecznik/79zrss6,79cfc278
    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/jak-pgz-utopila-marynarke-wojenna-i-polskie-stocznie/0g1ty8y,79cfc278
    https://pl.sputniknews.com/polska/2021022213875841-polska-marynarka-wojenna-dostanie-nowy-okret/

    Jak u Barei w filmach, tyle tylko, że kiedyś kręcił je inteligent bez inteligencji dla debili, teraz już nikt by się nie śmiał ze stanu polskich problemów. “Jaśnie państwo” post-sanacyjne doprowadzi razem z Kościołem Polskę do upadku, jak we wrześniu 1939 r. Może ktoś kiedyś napisze porządną analizę tej zdrady i oszustwa tysiąclecia, aby przynajmniej historycznie to szemrane obajtkowe towarzystwo rozliczyć i napiętnować w podręcznikach do historii.
    https://demotywatory.pl/5062568/Daniel-Obajtek-wzmacnia-kapital-i-zasoby-Polski-Dobrze
    https://demotywatory.pl/5062367/Miejmy-nadzieje-ze-gangusy-z-ktorymi-robil-interesy-szef-NIK
    https://demotywatory.pl/5062468/Dwie-spolki-ktorych-wspolwlascicielem-jest-wiceminister
    https://demotywatory.pl/5061488/Nie-ma-co-sie-oburzac-w-koncu-pan-Obajtek-jest-rybakiem
    https://demotywatory.pl/5061471/To-chyba-ci-slynni-zalozyciele-grupy-zawodowej-Szlachta
    https://demotywatory.pl/5062154/Niezwykle-mocne-slowa-znanego-aktora-Lukasza-Simlata-Malo-kto

    Odpowiedz
    • 25 marca 2021 o 22:12
      Permalink

      @Miecław. “Ale zapewne kapelan na etacie w marynarce wojennej to jest, bo nie wiem?”
      Pisałem tobie o potrzebie wiary w okopach na kanwie filmu o panfiłowcach, no bo kto by chciał umierać (nadstawiać głowę) za coś nieokreślonego, bezbożnego? W okopach nie ma ateistów! Najwięksi ateusze
      w sytuacjach nadzwyczajnych zwykle wzywają imienia p.Boga, nadaremnie zresztą! 🙂 Może juto coś
      spłodzę n/t. wraz z odnośnikami jako mam we zwyczaju, zapewne na przykładzie rosyjskim …paka! 🙂

      Odpowiedz
    • 26 marca 2021 o 08:56
      Permalink

      @krzyk58

      Komuniści w walce z faszyzmem umierali za wolność, za naród, za przyszłość dla swoich potomków, bez boga na ustach. I to komuniści pokonali faszyzm mimo, że się nie odwoływali do boga, a faszyści szli na wojnę z bogiem na ustach odprawiani przez kapelanów i w imię tego okrutnego boga zgładzili prawie 6 mln Polaków, nie licząc większej jeszcze liczby Rosjan. Dziękuję więc za retorykę boską w wojsku. Bo może okazać się nadzwyczaj fałszywa i nieskuteczna.
      W zlaicyzowanym społeczeństwie należy przyjąć inną filozofię walki o naród i państwo. Kapelani to anachronizm, przeżytek i w konsekwencji patologia.

      Tylko tchórze walczą w imieniu boga i z bogiem na ustach. To dla podbudowania morale tchórzy są potrzebni kapelani w okopach. Prawdziwi bohaterowie nie potrzebują boga, aby walczyć w słusznej sprawie.

      Radzieckim żołnierzom na frontach II wojny światowej więcej dała filozofia walki w imieniu swojej ojczyzny i narodu, za Matuszkę Rosję, niż retoryka popów, która praktycznie w skali Armii Czerwonej była nie zauważalna. Pomijam już fakt, że wielu szło umierać za Stalina, swojego oswobodziciela spod feudalnej władzy, spod bata bojara i popa, za to aby jego rodzina nadal mogła godnie żyć pod władzą radziecką, a nie w pokłonie i na kolanach służyć panom i plebanom.
      A zdrajcy, tchórze i moralne dno poszło pod sztandary do Własowa.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Rosyjska_Armia_Wyzwole%C5%84cza

      No i jeszcze są tacy, co chcą z nich zrobić bohaterów, jak u nas z przeklętych przez lud.
      https://pl.sputniknews.com/swiat/2020043012341277-Sputnik-praga-novotny-pomnik-zolnierzy-generala-wlasowa/

      Odpowiedz
      • 26 marca 2021 o 20:22
        Permalink

        @Miecław. “Komuniści w walce …………..” BRED! Rossjańscy(komuniści) po napaści tow. Hitlera na ZSRR lamentowali ile wlezie (giewałt) ile to problemów .. BO, trzeba jakoś spakować dobra, rodzinę, a i to wszystko wysłać w słoneczne, bezpieczne miejsca, np. do Ałma-Aty, i w końcu samemu pojechać tam gdzie można normalnie żyć… tyle problemów przysporzyła :”ta napaść”, ajjjjjjjj! A ‘u was” – RUSKICH, wszystko jasne i proste, jest konieczność dziejowa – bierzecie, karabin w łapy i idziecie bronić rodiny! 🙂

        “W zlaicyzowanym społeczeństwie należy …” BRED! Z’laicyzowane TO Zachód i USA. Polska, Rosja,
        i jeszcze niektóre landy Europy Środkowo-Wschodniej – MY WYZNAJEMY chrześcijańskie wartości,
        konflikt,spór MY-Rosja jest w rzeczy samej pozorny ! Sztucznie nakręcany przez kosmopolitów liberałów i komunistów. Opowiem o cudzie.Chyba prawdziwym bo zaistniałym na oczach wielu a jego główny bohater do dziś jest żywym świadectwem tego cudu.
        Rzecz się miała podczas drugiej czeczeńskiej kampanii https://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_czecze%C5%84ska.Żołnierze z grupy pewnego generała (FSB) złapali groźnego wahhabickiego “ducha” którego od pewnego czasu poszukiwali.A że w nieodległej przeszłości ów islamista dał się federalnym potężnie we znaki to kiedy został schwytany ci niczego sobie nie żałowali i śmiertelnie go pobili.I kiedy tak leżał na ziemi powoli konając podszedł do niego wspomniany generał ze słowami w rodzaju “no i w końcu doigrałeś się bydlaku”. Jego (generała) uwagę zwróciły niebywały spokój w oczach umierającego.Tak wnikliwie się mu przyglądał aż ranny spojrzał na niego i zapytał;”ja walczę za Allaha a w imię czego walczysz ty? jakiego porządku bronisz?” Generał nic nie odpowiedział odwrócił się na pięcie i poszedł do pobliskiej kawiarni aby przy filiżance kawy poczekać aż tamten ostatecznie wyzionie ducha.Ale kiedy tak siedział sam sobie zaczął zadawać pytania;kogo bronię? nocnych klubów i stojące przy szosach prostytutki? za kogo bez wahania oddałbym życie? za złodziejskich polityków? za państwo nie warte funta kłaków? gdzie są wartości za które warto walczyć i umierać?
        Z zamyślenia wyrwał go hałas i odgłosy zamieszania.Okazało się że ów umierający człowiek znalazł w sobie jeszcze tyle energii że wykorzystując nieuwagę jednego z żołnierzy wyrwał my automat,położył trupem i ranił kilku wojaków,wczołgał się do samochodu i już już miał odjechać kiedy ostatecznie dosięgła go kula wystrzelona przez generała.
        Ten epizod był dla generała szokiem.Mimo doświadczenia bojowego po raz pierwszy zobaczył że człowiek kierujący się względami duchowymi wbrew materii zdolny jest do rzeczy wręcz niemożliwych.
        I właśnie w tamtej chwili zdał sobie sprawę że przecież w jego cywilizacyjnym kręgu,choć mocno zapomniane ale też są pewne pryncypia duchowe które przez stulecia były dla ludzi wsparciem i oparciem.Od tamtego momentu jako gorliwy chrześcijanin stał się rzecznikiem prawosławia w armii, A ta przypowieść wedle narracji (euroazjaty *) A. Dugina.

        https://www.youtube.com/watch?v=rQI2T2etgLE

        Полк Кадырова обратился к Путину https://www.youtube.com/watch?v=EYWS085GkLs BÓG jest WIELKI, w każdym innym przypadku Miecławie trzymasz sztamę z ateistyczną “oświeconą” – spedaloną” , lewicową dziczą z Zachodu i USA.
        ……….zaczął zadawać pytania;kogo bronię? nocnych klubów i stojące przy szosach prostytutki? za kogo bez wahania oddałbym życie? za złodziejskich polityków? za państwo nie warte funta kłaków? gdzie są wartości za które warto walczyć i umierać? Takij postawił sobie wopros , zaś tobie proponuję przejmujące piosenki Czeczenki z pochodzenia Lizy Umarowej słucham
        od wielu lat , “ślepyj garomonist” jest w porządku, łapie za duszę, (o ile jest na właściwym miejscu) tak jaki i druga i kolejne L. Umarowej. . Лиза Умарова. Вставай, Россия! https://www.youtube.com/watch?v=bOu6uhCmOWo&t=53s Odsłuchaj sobie: Лиза Умарова – Слепой гармонист.
        https://www.youtube.com/watch?v=ZZ-Lc9INrNM

        Wypadałoby mieć bodaj mgliste wyobrażenie o tym czym jest euroazjatyzm.
        “to symbioza między Zachodem i Wschodem.Braterstwo Prawosławia,Islamu i Buddyzmu.Wielki sojusz Lasu i Stepu.Aleksander Newski zwyciężający agresorów.Modernizacja.Skok w przyszłość.Ojczyzna-Matka.Wielkie Imperium.Odrodzenie Rosji-EuroAzji” (masz wszystko w roliku).
        https://www.youtube.com/watch?v=l3Z0LhgybMU&t=0s
        Euroazjatyzm to ideologia mająca długie tradycje a Dugin jest jej kontynuatorem. https://pl.wikipedia.org/wiki/Eurazjatyzm
        Najbardziej znanym klasykiem euroazjatyzmu jest (nieżyjący już) Lew Gumilow.Jedyny autentyczny (bo nie inspirowany Andropowem) dysydent okresu ZSRR. https://en.wikipedia.org/wiki/Lev_Gumilyov
        Z powodów wyznawanych i głoszonych twórczość Lwa Gumilowa do dziś jest w Polsce przemilczana.
        Tradycyjnie za prekursora euroazjatyzmu uważa się św. Aleksandra Newskiego który postawiony przed cywilizacyjnym wyborem czy zjednoczyć się: z Zachodem przeciw Wschodowi (Ordzie) czy ze Wschodem przeciwko Zachodowi (krzyżactwo) wybrał drugą opcję.
        Zaś jego krewniak Danił Halickij kniaź Rusi Halickiej postawiony przed identycznym wyborem postawił na sojusz z Zachodem i Ruś Halicka jako podmiot polityczny na zawsze przestała istnieć! 🙂
        Należy też wiedzieć że prócz teoretyka Dugina istnieją formacje które starają się wcielić w życie idee auroazjatyzmu.To przede wszystkim Partia Narodowych Bolszewików przeistoczona w Inną Rosję a następnie ewoluując w partię “Za Prawdę” którą polecam szczególnej uwadze (np.Prilepin, Starikow…) Ty, poniał? Goowno tam … 🙂
        Paka …

        Odpowiedz
        • 26 marca 2021 o 21:56
          Permalink

          @krzyk58

          No cóż mogę ci tylko współczuć tego stanu religijnego zaczadzenia, służącego okupantom i imperialistom zachodnim. 🙂

          A ten Czeczen umierający za Allaha pewnie jeszcze sądził, że w niebie czekają na niego 72 dziewice, dlatego tak ożył? 🙂
          https://demotywatory.pl/4826758/No-nie-ja-juz-tego-nie-wytrzymam–Kolejny-arabski
          https://demotywatory.pl/4778663/Do-czego-to-zdolny-jest-facet-kiedy-obieca-mu-sie-72-dziewice

          Generał zaś okazał się słabym na umyśle, skoro nie był w stanie prawidłowo ocenić za kogo i w interesie kogo walczy. Umieranie za boga, w imieniu boga, czy religii, to nic innego jak umieranie w interesie władzy kapłanów.
          https://demotywatory.pl/4933250/Kandydat-na-prezydenta-USA-Joe-Biden-obiecuje-ze-jesli-wygra

          Jakaś tam dekadencka kultura to zwykle margines każdego społeczeństwa, faktycznie niegodny aby za niego umierać. Jednak w tle jest naród, normalny naród, który jest zawsze większością i z dekadencją nie ma nic wspólnego, także na zachodzie, tym ateistycznym zachodzie.

          Także zejdź chłopie na ziemię i zacznij myśleć. Na szczęście jest co raz mniej chętnych do umierania za czyjeś interesy, m.in. dzięki oświeceniu i zwiększonej świadomości. Dzięki temu władcy psychopaci będą w przyszłości mieli mniejsze możliwości wywoływania wojen.
          Obrona ojczyzny zawsze jest jedynym słusznym celem i motywem działania, ale ta ojczyzna faktycznie musi zapewniać egalitaryzm, czyli byt na poziomie, dlatego tylu czerwonoarmistów poświęcało swe życie za ojczyznę, bez boskiej inspiracji.

          Przeciwieństwem tego jest polski wrzesień, gdzie nawet z bogiem na ustach obrona będzie mało skuteczna, bo lud za panów już walczyć nie chce. Wide wrzesień 1939 i masa dezercji, bo wielu zmobilizowanym było wszystko jedno jakiemu panu będą musieli służyć.
          Nie mam czasu ci cytować, ale kapelani we wrześniu 39. nie wykazali się bohaterstwem. Mam gdzieś źródła opisujące ich stan załamania nerwowego, podobnie jak “jaśnie pańskich” oficerów. A przecież wojsko w II RP także kapelanami stało, a potem się okazało, że morale żołnierzy i samych kapelanów pozostawia wiele do życzenia.

          Także nie tędy droga (nie poprzez religię) do osiągnięcia bezpieczeństwa kraju i sukcesów w jego obronie.

          Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 08:15
    Permalink

    Mówcie co chcecie, ale to PiS wziął się za modernizację armii, za wolno i bez pomysłu ale jednak sięwzięli. Poprzednicy nic zupełnie nic wyprzedawali majątek armii i dawali się na nim uwłaszczać swoim przydupasom.

    Odpowiedz
    • 25 marca 2021 o 09:48
      Permalink

      W ciągu ostatnich 30 lat modernizował armię jedynie Miller z SLD. To wtedy zakupiono F-16, CASY, licencje na Rosomaki i nowoczesne korwety, oraz sprowadzono pierwszą partię Leopardów. Bez tych zakupów – a pieniędzy miał dużo mniej niż obecnie – bylibyśmy dzisiaj zupełnie w czarnej d….

      To co robi PiS, to pompowanie pieniędzy w MON i PGZ, które są w stanie zmarnować/przejeść każde pieniądze. A jak już coś MON kupuje, to tak aby kupić jak najmniej za jak największe pieniądze. Można się tylko domyślać powodów…

      Odpowiedz
      • 25 marca 2021 o 21:33
        Permalink

        @Niechodzący … Miller (i Kwaśniewski)? A, aaa to ci (post)komuniści od imperialistycznych wojen?
        Przypominam sobie jak po agresji na Irak dzielili skórę na niedźwiedziu: strefy wpływów, pola
        naftowe, odbudowa, panienki irackie w jasyr.Jak wyszło ?Tak jak zawsze, tzn. “nijak”! 🙂
        ‘ Sojusznicy” wydymali.
        Ergo: Wczoraj minęła kolejna rocznica agresji na Jugosławię, widzę znowu agresywną rękę (post)komunistów pospołu: różowych i czerwonych, bezbożnej lewicy laickiej.

        Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 14:57
    Permalink

    Niejaki Krakauer , rzekł kiedyś mądrze, że najlepszą marynarką wojenną dla Polski jest LOTNICTWO ! Piszę dużymi aby parę osób zrozumiało .
    Tylko samoloty szturmowe typu A 10 ( wszak jesteśmy w NATO ) są zdolne cokolwiek zrobić . Reszta to KOMPROMITACJA wrześniowa (1939 ) kiedy zbyt duży na Bałtyk ORP Orzeł uchodził na szerokie wody . Bałtyk to KAŁUŻA ! Pragnienia FLOTY to pragnienia onanisty ws. BABY !
    Jeszcze lepsze JAJA to tzw. Flota Pińska . Zamiast lotnictwa robili kanonierki słodkowodne . Wynik – wrzesień 1939 był ciepły i suchy i to g…. NIC NIE DAŁO ! Osadzono je na mieliznach !
    Ale, UWAGA , marynarze pińscy pięknie prezentowali się na ROCZNICACH i PARADACH ! Wuj w zupę ! Tak jak teraz !

    Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 15:04
    Permalink

    Patrz Krakauerze, jak to NIEKTÓRZY, mądrzy ludzie pamiętają Twoje mądre słowa ! Z jednostek nawodnych JEDYNIE okręty rozminowania . Onanistom z marynarki już DZIĘKUJEMY !

    Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 15:12
    Permalink

    Inaczej będzie jak zwykle, rzesza ludzi będzie WISIEĆ na naszych podatkach bezproduktywnie . I potem, taki “Admirał Czernicki” ( czy jakoś tak ) przewiezie milion litrów ( rechot ) wody dla floty NATO na morzu Śródziemnym . Uwiąd fiuta !

    Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 15:18
    Permalink

    Podawanie w małych jednostkach zawsze zachwyca idiotów . Tona wody to 1000 litrów . Milion litrów to 1000 x 1000 = TYSIĄC TON . Straszne ilości !

    Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 20:47
    Permalink

    Ale ten ponton z miniaturki zwalnia nawet od czytania artykułu 🙂

    Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 21:00
    Permalink

    Mamy ORP Kormorana. Uzbrojenie to działko 23 mm nazwane nawet głupio “Wróbel”. 23 mm, Kciuk tyle ma.

    Odpowiedz
  • 25 marca 2021 o 22:30
    Permalink

    @ Grzegorzu, i wystarczy ! Jako pogrożenie np. obcym STATKOM, nie OKRĘTOM. Resztę załatwia lotnictwo szturmowe . Były SU 22 bazowane na wybrzeżu. Jeszcze latają .Typowe szturmowce typu A 10 byłyby niezastąpione na Bałtyk .
    Ale , ale – tych parę okrętów rozminowania, parę patrolowych nie potrzebuje np. ADMIRAŁA ! A to przy naszym zamiłowaniu do szarż wojskowych jest niedopuszczalne ! Never !
    Mamy chyba najwyższy stopień ZAOFICERZENIA armii na świecie . Nawiązując do obsesji @Miecława – Sławoj Leszek G. ma stopień generała dywizji , bodaj .

    Odpowiedz
    • 26 marca 2021 o 08:20
      Permalink

      @fly.

      “A to przy naszym zamiłowaniu do szarż wojskowych…”
      Naszym? TO mały pikuś…. słyszał co nieco o wysypie ” riażenich” gienierałow & oficjery? Swego czasu to była (i jest!) prawdziwa plaga, mam na myśli zamiłowanie (u laików) do ‘mundiru” obwieszonego blaszkami. Zainteresowani płacili całkiem poważne pieniądze za urzędową nostryfikację i możliwość “legalnego” poruszania się w oficerskiej, najlepiej – generalskiej formie, pułkownik , z pewną taką niechęcią też ujdzie … 🤣

      Odpowiedz
    • 26 marca 2021 o 08:33
      Permalink

      @fly

      No widzisz, czyżby z tych moich “obsesji” wynikała prawda prawdziwa? 🙂
      Nadawanie stopni oficerskich praktycznie z czapy kapelanom jest dyshonorem dla oficerów, którzy muszą spełniać określone wymagania i zdawać egzaminy. Ale parcie klechów na apanaże i zaszczyty jest przerażające. W ten sposób niszczą morale wojska i usiłują nim sterować, jako oficerowie z drugiego szeregu. Tajemnicą poliszynela jest, że awanse są uzależnione od cichej aprobaty kapelana.
      Jeżeli już mielibyśmy mieć kapelanów w wojsku, to bez żadnych wojskowych stopni. Księdzu wystarczyć powinna kiecka do sprawowania duchowej posługi wśród żołnierzy. Na honor musi sobie taki zasłużyć i zapracować uczciwością i dobrą posługą duchową, a nie formalnie przyznanym stopniem oficerskim.
      Patologia goni więc w wojsku patologię.
      A Sławoj Leszek G. powinien stracić ten stopnień, za swoje “zasługi” na wiadomym polu ukrywania patologii w Kościele. Ordery i medale także. Za picie też. 🙂
      Oni zniszczyli powagę munduru i honor oficera WP.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.