Polityka

Wina Tuska, piwo Kaczyńskiego

Whisky_tasting_glass By Atom Supplies LTD trading as Master of Malt CC BY-SA 2.0, Wiki Commons

Brexit to wina Tuska. Podobno nawet incognito głosował za Brexitem, co by oznaczało ,że oprócz niemieckiego „po dziadku”, ma jeszcze brytyjskie obywatelstwo.

Cóż trzymając się nieco bardziej rzeczywistości to można przyznać, że partia Tuska była w tej samej grupie Ludowych Demokratów hołubiącej Torysowski punkt widzenia na gospodarkę i wspólną Europe. Do czasu jak drogi umiarkowanych (?) europejskich liberałów i Torysów rozeszły się w 2009 roku. Wtedy europejski sojusz z Torysami zawarło Prawo i (prawdopodobnie) Sprawiedliwość. A walczący z Europą delegaci UKIP wylądowali we frakcji wolności. Wtedy okazało się co tak naprawdę miał na myśli Erich Fromm pisząc ucieczkę od wolności. Od UKIP-u rozum uciekł już dawno, wolność poczuła się nieco zdezorientowana.

W Polsce mało się wszyscy interesujemy parlamentem Europejskim. Chyba że ktoś tam chrapie, śpiewa lub rozwiesza prześcieradła z napisami. Ewentualnie gdy posłowie w czasie wolnym wjadą wózkiem golfowym do morza.

A szkoda. Może przydałaby się wiedza o tym, że PiS-owi europarlamentarzyści, kiedy akurat nie odpoczywali, byli najlepszymi przyjaciółmi Torysów. Choć tak naprawdę w skrytości duszy marzyli o posłach z UKIP. Również w 2013, gdy Cameron obiecał referendum w sprawie uczestnictwa Brytanii w Unii. Zarówno wtedy, jak i później, brytyjskie sondaże pokazywały, że wynik referendum to będzie niewielkie ale jednak zwycięstwo izolacjonistów. Pardon, Prawdziwych Patriotów. Brytyjskich, albo raczej angielskich.

Czemu PiS twierdził, że PPB to najlepsi przyjaciele Polski tego zapewne nikt się nie dowie, bo PPB jak wiadomo z historii są co najwyżej swoimi własnymi przyjaciółmi. Być może łączyła ich wspólna niechęć do wszystkiego.

Stąd teraz desperacki atak dzielnych żołnierzy Prezesa na Tuska. Za brexit. Reakcja z przeniesieniem agresji jest dosyć typowa dla PiS. Odrobinę zrozumiała, bo przecież obwołani najlepszymi przyjaciółmi Prawdziwych Polskich Patriotów, Prawdziwi Patrioci Brytyjscy olali swoich wielbicieli.

Europejska Partia Ludowa do której należy i niemiecka CDU/CSU Angeli Merkel i polska PO (teraz nie wiadomo dokładnie czyja) hodowała sobie Brexit na swoim europejskim łonie od czasu Margaret Thatcher, „Zardzewiałej Lejdi”. Teraz, gdy cel został osiągnięty, przynajmniej w referendum, bo bałagan po nim trwa w najlepsze, Ludowi Chadecy, tak jak i Prawo i Sprawiedliwość mogą się czuć nieco oszukani.

Nasi posłowie spod znaku PiS zapewne nie tak się umawiali z Torysami choć może tak się wydawało, że się umawiają, bo słabo znają angielski a jeszcze słabiej Torysów. Wiedzieliby, że dżentelmeni dotrzymują słowa tylko jeśli wyda się im to korzystne.

W Londynie trwa bałagan po referendum, zwłaszcza, że Londyn wolałby zostać w UE, niż w Anglii. Może Londyn ogłosi się stolicą Szkocji i też wyjdzie z Brytanii, a stolicą nie całkiem zjednoczonego królestwa zostanie Brighton ulubiona, podobno, miejscowość „Zardzewiałej Lejdi”?

Część Brytyjczyków do tej pory jest w szoku a część nie bardzo wie skąd mają wyjść i dlaczego. Duża część będzie w szoku gdy się okaże, że Brytania faktycznie opuści Unię.

Brytyjscy naukowcy desperują, bo jak się okazuje niedobra Unia finansowała znaczą część badań naukowych, staży i konferencji. No, ale kto by słuchał naukowców. Brytania w tym względzie bardzo przypomina nasza ojczyznę.

Choć pojawiają się głosy, że skoro referendum nie miało mocy stanowiącej, to nowy szef Torysów powie: „wiecie żartowaliśmy, zostajemy”. Dopiero będzie wesoło.

Jest też propozycja by Brytania przyłączyła się do Islandii choć nie wiadomo, co na to by odpowiedziała Brytyjska Rodzina Królewska. No i bankierzy, bo tych w Islandii czasem zamykają. No cóż, żyjemy w ciekawych czasach. Niestety.

Zamiast winem Tuska upijemy się whisky, szybko póki jeszcze jest bez cła.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.