Willkommenskultur tötet!

graf. red.Kultura powitań, kultura gościnności – zabija! Takie wpisy można znaleźć w niemieckich mediach społecznościowych, przedrukowują je również wydania internetowe największych niemieckich gazet. Horror trwa – społeczeństwa zachodniej Europy się budzą z jakieś niezrozumiałej nieświadomości.

Najnowsza seria morderstw i aktów terroru dokonywanych przez osoby inno-kulturowe, w tym przez nielegalnych imigrantów, to dokładnie to, czego się można było spodziewać i przed czym rozsądni ludzie przestrzegali. Przykład Izraela jest jednoznaczny, tam śrubokręt może być narzędziem zbrodni, a w inno-kulturowej rodzinie, jeden z 12 synów i 5 córek – jak zostanie męczennikiem, to tylko dla chwały rodziny. Powszechnie wiadomo, że rodziny morderców są wynagradzane przez organizacje terrorystyczne – dużymi pieniędzmi, sąd one pochodzą łatwo można się domyślić, nie trzeba być analitykiem wywiadu. Źródła są te same, tak jak pieniądze i broń dla wojny domowej w Syrii, bogate kraje Zatoki Perskiej realizują własne cele polityczne, militarne i cywilizacyjne. Czy nikt nie odważy się zapytać, dlaczego o wiele bogatsze kraje od nas, tożsame kulturowo z tymi ludźmi – NIE PRZYJMUJĄ UCHODŹCÓW? Wręcz przeciwnie, nawet uchodźcy nie chcą się do nich udawać, ponieważ boją się przymusu i przemocy? Natomiast przynoszą ze sobą tą przemoc do Europy. Czy to nikogo już nie dziwi?

To, co stało się w małym miasteczku we Francji, gdzie bestialscy mordercy z zimną krwią zarżnęli – nazywajmy rzeczy po imieniu – Księdza w podeszłym wieku i Zakonnice – to już jest naprawdę wojna cywilizacji. Takie cele się wybiera, to nie są przypadki, zaatakowano tak, żeby dać przesłanie – póki, co kulturowej większości – proszę bardzo, jesteśmy tak silni, że możemy poświęcić dwóch naszych, żeby zasiać w was strach, przerażenie i zwątpienie. Inne podejście do dogmatu życia, brak miłosierdzia, traktowanie Chrześcijan i ludzi Zachodu, jako podludzi, (co wynika z interpretacji tekstów religijnych i religijno-prawnych tej innej-kultury), którzy mają przyjąć narzucony kod kulturowy albo pogodzić się ze śmiercią, to są fundamenty innej kultury w praktyce. Uwaga – nie ma znaczenia, co jest deklarowane, liczy się to, co się dzieje, – co widzimy, czego możemy doświadczyć. W ciągu dwóch tygodni dochodzi w jednym kraju do trzech ujawnionych masowych mordów – najpierw ciężarówką w tłum, potem nożem na kobiety, w tym 8-latkę, bo były niewłaściwie ubrane, a teraz zarzyna się ludzi w Kościele. TO JEST WOJNA – PROSZĘ NIE MIEĆ WĄTPLIWOŚCI.

Dla dobra ogółu nie ma innego sposobu na zapewnienie bezpieczeństwa niż okresowe izolowanie inno-kulturowej mniejszości. Można i należy to zrobić, zanim nie będzie za późno, albowiem jakoś nie słychać, żeby ludzie innej-kultury potępiali mordercę Księdza, albo 8-latki, czy też człowieka z ciężarówki. Owszem odcinają się, jako wspólnoty, natomiast media społecznościowe kipią z radości, że oto właśnie dokonały się kolejne akty sprawiedliwości czy czegoś tam, dowolnie określanego. Oczywiście nie wszyscy inno-kulturowi tak się zachowują, jednakże znaczna ich część zachowuje się w sposób przyzwalający na tego typu mordowanie. Tylko przymus państwowy może przywrócić normalność. Inno-kulturowa mniejszość stanowi zaplecze i źródło rekrutacji dla terrorystów i morderców, dlaczego państwa to tolerują? Przecież kolejnym aktem odsłony tego dramatu będzie odpowiedź radykałów ze strony większości, później pogromy, podpalenia, przepędzenia. Zawsze tak było w historii i teraz, też tak będzie. To tylko kwestia narastania gniewu. Izolowanie inno-kulturowej społeczności jest sposobem na to, żeby uchronić ją przed odpowiedzią większości społeczeństwa, a zarazem sposobem na ochronę społeczeństwa przed złem, jakie rodzi się wśród tych ludzi. Natomiast wszystkich inno-kulturowych imigrantów, bez względu na pokrewieństwo i inne powody dotychczas humanitarne powinno się po prostu wydalić do kraju pochodzenia, albo także izolować w miejscach odosobnienia. Wystarczy już dowodów na to, że stanowią zagrożenie. Oczywiście jak uda się ograniczyć skalę radykalizacji, sytuacja powinna wrócić do normalności, dlatego właśnie trzeba liczyć na współpracę inno-kulturowych wspólnot. Jakieś metody nadzoru być muszą, żyjemy w XXI wieku, są elektroniczne metody nadzoru i inwigilacji, na które każdy, kto będzie zakwalifikowany do źródeł ryzyka w ramach populacji powinien się zgodzić, jeżeli nie powinien być na poważnie izolowany lub relegowany. Ponieważ to jest wojna, jesteśmy na niej zabijani, w imię innej kultury i jej religii. Tylko proszę nie próbować wciskać nikomu kitu, że to, co się dzieje nie ma nic wspólnego z religią, a sprawcy nie są jej wyznawcami. Na to inno-kulturowi intelektualiści i liderzy społeczności mieli czas przez ostatnie dwa lub trzy lata, żeby przygotować swoje wspólnoty do ostracyzmu wobec sprawców. Czegoś takiego nie ma, pokazały to nastroje dzieci z inno-kulturowych rodzin w belgijskich szkołach i w mediach społecznościowych po zamachach w Brukseli, potem w Paryżu. Czym innym jest marsz, a czym innym jest codzienność, tutaj się o tą codzienność rozchodzi.

Państwo nie może pozwolić na to, żeby doszło do rzezi. Zabijania już wystarczy – jedynym sposobem jest tak jak na wojnie, kontrola nad populacją podejrzewaną o sympatyzowanie z wrogiem, czy też wspieranie jego działań. Jutro mordercą może być każdy, kto przełoży sobie swój inno-kulturowy kod na język zabijania. Ofiarą może być każdy inny, w tym także osoby inne-kulturowo, albowiem nie jest tajemnicą, że wśród tych ludzi są podziały i się masowo zabijają i szczerze nienawidzą wedle podziałów religijnych.

Planując działanie humanitarnie, można je przeprowadzić zgodnie z prawem i ze wsparciem ze strony inno-kulturowej społeczności. Później, jak zmienią się nastroje polityczne i dojdzie do radykalizacji większości, – to inna kulturowa mniejszość będzie systemowo prześladowana, a państwa i społeczeństwa będą głuche. Nie można dać pożywki radykałom z żadnej ze stron. Okresowa izolacja za pomocą środków elektronicznego dozoru – na pewno ułatwiłaby zapewnienie bezpieczeństwa.

W Niemczech zaczęło się to, czego się bano od dawna. Ludzie wychodzą ze środków komunikacji zbiorowej lub odsuwają się od osób innych-kulturowo. To już wyraźnie widać, wystarczy poczytać w niemieckich mediach społecznościowych, są setki filmów, mówimy o stygmatyzacji, ponieważ ludzie się boją. Naprawdę nie trzeba być analitykiem wywiadu, żeby wiedzieć, jakie będą kolejne akty tego dramatu.

Czasami opłaca się przeprowadzić działania być może bolesne i dokuczliwe, ale po to, żeby zminimalizować prawdopodobieństwo jeszcze większego zagrożenia. Wszystko w interesie obywateli i w zgodzie z prawem. Inną drogę tj. śmierć za śmierć pokazała nam już nie raz historia. To nie może się powtórzyć, jednak społeczeństwa miejskie – muszą się chronić przed zagrożeniami, które są w stanie rozbić ich struktury od wewnątrz. Naprawdę nie trzeba wiele, żeby się zmieniły zachowania konsumpcyjne milionów ludzi, co będzie wówczas?

12 myśli na temat “Willkommenskultur tötet!

  • 27 lipca 2016 o 05:08
    Permalink

    Autor słusznie pisze: “Tylko przymus państwowy może przywrócić normalność.”

    Tylko że ten “przymus państwowy” realizują LUDZIE, wychowywani od lat w kulturze fałszywej poprawności politycznej i uwielbienia dla promowania różnorodności, w tym słynnego MULTI-KULTI.

    Terrorystów są w stanie “przymusić” funkcjonariusze państwa, nie mający skrupułów, bezwzględni i skuteczni.

    Państwo ma im dać narzędzia i ochronę prawną, gdyby były wątpliwości, czy przypadkiem nie naruszyli prawa.

    Tylko ci funkcjonariusze państwa muszą być INACZEJ ukształtowani, co wymaga czasu – a tego akurat brak.

    Odpowiedz
  • 27 lipca 2016 o 05:33
    Permalink

    To już jest tylko kwestią czasu, kiedy Niemcy się obudzą. Będzie dokładnie tak, czyli stygmatyzacja elektroniczna, wykluczenie społeczne, potem getta, jeszcze więcej krwi w końcu inno-kulturowi znikną jako zagrożenie. Nie jeden raz już tak było w historii a tak przerazonych Niemców jak dzisiaj to jeszcze nie widziałem – sąsiadka, która ze mną nie rozmawiała przez całe życie (bo wie że jestem Polakiem) – nic poza ogólnymi grzecznościami, zapytała się czy może jeździć ze mną do pracy bo wie, że pracujemy w tej samej części Dortmundu (a mieszkamy na przedmieściach), o ile do tej pory chodziła na autobus w którym klimatyzacja, mało ludzi – wszyscy się znają, ale od czasu jak zaczeli nim jeździć “kanaki” to już nie chce i robi prawo jazdy. takie czasy nastały w Rzeszy. Przekleństwo i nieszczęście ta Merkel.

    Odpowiedz
  • 27 lipca 2016 o 09:23
    Permalink

    To jest zastanawiające, że oni przez tyle lat nie widzieli, że hodują raka na własnym ciele?

    Odpowiedz
  • 27 lipca 2016 o 09:48
    Permalink

    Napisano: “to już jest naprawdę wojna cywilizacji.”
    To żadna wojna cywilizacji! Wpierw zobaczcie zdjęcia zniszczonych miast Syrii, Iraku, Libii i Afganistanu. Policzcie zabitych, rannych i wypędzonych. Zniszczono im państwa, domy, rodziny i życie. Kto? Mają prawo do zemsty i i odwetu. Czy jest o nich słowo na histerycznej imprezie ŚDM?

    PROSZE PANA PRZECIEŻ POWSZECHNIE WIADOMO ŻE DO TYCH KRAJÓW NIESIONO DEMOKRACJĘ ALBO WALCZONO Z KOMUNIZMEM, NO CO PAN OPOWIADA – NO WIE PAN CO! PROSZĘ SIĘ MIARKOWAĆ, BO JESZCZE JAKIŚ DRON WEŹMIE PANA NA CEL, OCZYWIŚCIE PRZYPADKOWO. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 27 lipca 2016 o 12:24
      Permalink

      STRCHY NA LACHY !!!PROSZE RÓWNIEŻ SIĘ MIARKOWAĆ BO TAKI SAM DRON MOŻE I PANA “web.józefie” NAMIERZYC …

      SZANOWNY PANIE DZIĘKUJĘ ZA OSTRZEŻENIE – ZAPEWNIAM ŻE NAMIERZAJĄ NAS JUŻ NIE TYLKO DRONY 🙂 ROZUMIEM ŻE MUSI MIEĆ PAN OSTATNIE ZDANIE, MNIE JEST WSZYSTKO JEDNO – CIESZĘ SIĘ POGODĄ, A LUDZIE SWOJE WIEDZĄ. WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 27 lipca 2016 o 21:11
        Permalink

        JA PANA DO NICH NIE ZALICZAM I TYM RÓŻNIE SIE OD TYCH WSZYSTKICH KLAKIERÓW “OP”…

        Odpowiedz
    • 27 lipca 2016 o 12:50
      Permalink

      TAK, Wojciechu masz rację ,Gdzie przyczyna tam i skutki!A p. Józefa ze względu na pokrętność wypowiedzi żaden dron nie straszny! Pozdrawiam obu panów!

      Odpowiedz
    • 28 lipca 2016 o 17:05
      Permalink

      @Wojciech
      Analize i wywod popieram, od zawsze mysle, ze po takim traktowaniu winny wszystko wywalic” tu w powietrze…myslalam i mysle to musi przysc…to takie okropne, nawet przedwczoraj mowili o tym we francuskiej TV i w “arte”TV, wogole po raz pierwszy. .. ze to kolonializm i zniszczenie idace z “zachodu “, polityka….wojna “ras”, jaka “zachod” zaaplikowal tym innym….taka ilustracja: Egipt latami kloci sir z Niemcami o wydanie Egiptowi ukradzionego posagu Nefretete, ukradzionych im dokladnie ukradzionych im mumi itd., itd cale muzea we Francji i w W.Brytanii pelne sa ukradzionxvh tym narodom bogactw…..a tematu ropy naftowej, gazu i innych bogactw nawet nie bede tu otwierac….
      WEB.JOZ. tez swietnie ” ujal” temat …..no wlasnie … …

      Odpowiedz
  • 27 lipca 2016 o 10:35
    Permalink

    Sprawa zaczęła robić się bardzo poważna, jeszcze kilka zamachów i nawet Front Narodowy będziemy we Francji uważać za liberałów o proeuropejskim nastawieniu.

    Odpowiedz
  • 27 lipca 2016 o 15:00
    Permalink

    Sami są sobie winni. Jak się karmi żmiję własną piersią, to nie można mieć pretensji, że kąsa

    Odpowiedz
  • 27 lipca 2016 o 23:30
    Permalink

    Powolutku demegrafia zrobi
    swoje inni kulturowo beda sie
    powiekszac az kiedys zrobia swoje
    prawa.
    Niestety to cena ktora prowadzi do nikad.Staniemy sie za kilkadzisiat lat zdominowanie.
    Nic sie narazie nie zapowiada lepiej.
    Elity eu po prostu
    nie rozumieja powagi sytuacji i
    co moze byc poczatkiem czegos co moze nas spotkac najgorszego..

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2016 o 16:39
    Permalink

    Jestem oczywiście wstrząśnięty morderstwami dotykającymi państwa Zachodu. Ale zgadzam się z opinią Wojciecha. To co uczyniono Arabom musiało wywołać reakcję. Ostatecznie szerzenie wiary katolickiej na świecie kosztowało, wg różnych wyliczeń, około 700 mln. istnień ludzkich. Dokonano prawdziwego holokaustu. Zniszczono wiele kultur. W imię czego pytam? Również katolicy/konkwistadorzy i nie tylko oni, bo i jezuici etc, mordowali kapłanów innych wiar przy ich ołtarzach. Nihil novi sub sole! Poza tym z pamięci przytoczę cytat z przemowy papieża Franciszka: “wszystkie religie świata dążą do pokoju!”.
    A na koniec słowa Chrystusa: “kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem” …ponieważ nikt nie rzucił – Jezus rzekł “I ja na ciebie wyroku nie wydaję. Idź, a odtąd już nie grzesz”. I co Wy na to katolicy?
    Nie religie są zbrodnicze. Zbrodnicze są fanatyzmy. Nie tylko religijne zresztą!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.