Ekonomia

Wielkim plusem prawicy jest to że umie się odnieść do gospodarki

 Wielkim plusem prawicy jest to, że umie się odnieść do gospodarki i robi to skutecznie. Mniejsza z tym, na ile przy tym korzysta z dobrej koniunktury, a na ile się zna na rzeczy. Liczy się skutek, a skutki jak na tą chwilę są pozytywne. Rośnie nam PKB, przynajmniej ma rosnąc wedle prognoz wielu instytucji badających to zjawisko. Dodajmy instytucji zagranicznych, które robią to dla całego świata w sposób profesjonalny.

Budżet ma teoretyczną nadwyżkę, rośnie ściągalność podatków, rząd ma więcej nowych pomysłów na to jak zmniejszyć szarą strefę i co najważniejsze – bierze się głównie za największych i najsilniejszych graczy. Mamy wzrost gospodarczy napędzany co prawda głównie konsumpcją, bo inwestycje zostały przytłumione. Jednak to i tak funkcjonuje, zwłaszcza że rośnie eksport, a jego struktura jest stabilna. 

Do tego wszystkiego jeszcze rząd realizuje olbrzymie programy socjalne! Jak również stale deklaruje duże pieniądze na wojsko. Nie brakuje także pieniędzy na wcześniejsze emerytury, na które zgłaszają się kolejne uprzywilejowane roczniki. Brzmi sielankowo.

Ostatnio słyszymy w Sejmie z ust jednego z wiceministrów wypowiedź, wedle której rząd myśli o wprowadzeniu Euro. Jest to szokująca wiadomość, ponieważ doskonale pamiętamy jak jeszcze niedawno PiS i kandydat na Prezydenta z ramienia tej partii – straszyli ludzi drożyzną po przyjęciu unijnej waluty. Była to przerażająca i populistyczna propaganda, ale skuteczna. Ponieważ ludzie jak słyszą drożyzna, to się boją. Taka zmiana retoryki jest wyjątkowo obiecująca i należy mieć nadzieję, że coś się w tym kierunku zmieni. 

Dobrze się dzieje jeżeli chodzi o podatki bezpośrednie od osób fizycznych. Zwiększenie kwoty wolnej od podatku, zwiększenie pensji minimalnej, chociaż słyszeliśmy, że się nie da! Wprowadzenie stawki godzinowej (nadal 3 Euro za godzinę!!!) – to działania mające poważne znaczenie dla społeczeństwa. W naszych realiach bez sztywnych uregulowań rynku pracy, pracobiorcy nie mają szans z pracodawcami. Państwo musi równoważyć ich interesy, zarazem pamiętając, że mamy do czynienia z silną przewagą pracodawcy. Hańba jaką było uelastycznienie czasu pracy wprowadzone do Kodeksu Pracy przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe to obraza dla Polaków, to musi być zmienione. Nie można traktować ludzi jak zasobu z gumy, który ma się dostosowywać do woli pracodawcy – bez wynagrodzenia! Usunięcie tych regulacji nabiera nowego sensu w kontekście zapewnienia wolnych niedziel dla pracowników handlu. 

Niestety nie ma pomysłu na górnictwo, a energetyka jakoś tak cichaczem mówi o węglu, o elektrowniach atomowych. Tylko energetyka odnawialna nie ma szczęścia. To, co w tej kwestii uczyniono w prawie, jest skandalem. Wiele inwestycji zbudowanych za ciężkie pieniądze, często pożyczane – jest dzisiaj utopionych. Zahamowano w Polsce rozwój energetyki odnawialnej, z konieczności wiatrowej na lata. O hydroenergetyce w ogóle się nie mówi. Kwestia energetyki prosumenckiej, budowania inteligentnych sieci zasilania, magazynów energii – to kosmos. Jest gazoport, może będzie rozbudowany, co jest koniecznością jeżeli mamy nie przedłużać kontraktu z Rosją. Być może będzie drugi gazoport, zbudowany w oparciu o nieco inną technologię. Tylko gaz jest drogi i będzie droższy. Rosja sprzedawała Polsce gaz tak drogo, że dywersyfikacja jest uzasadnioną koniecznością. tylko, że w wyniku działań będziemy płacić drożej, ale Gazprom na nas nie zarobi. 

Wielką niewykorzystaną szansą dla Polski jest produkcja biopaliw. Nie da się zrozumieć dlaczego, w kraju rolniczym, mającym olbrzymie niewykorzystane możliwości produkcji rolnej, nie jesteśmy w stanie produkować estrów? Przy naszych możliwościach, wykorzystując to, co mamy. Bez najmniejszego wysiłku moglibyśmy zapewnić sobie około 30% paliw płynnych, zastępujących paliwo do silników wysokoprężnych. Tyle mniej moglibyśmy importować, tyle pieniędzy krążyłoby w gospodarce. Mielibyśmy rzeczywistą niezależność energetyczną. Tymczasem zaczynamy na dużą skalę importować węgiel, głównie z Rosji.

Jak wspomniano rośnie eksport, w niektórych przypadkach np. produktów spożywczych, widać, że nie do końca o to chodzi. Jeżeli eksportujemy tyle masła, że jego cena rośnie o 100% to już nie ma żartów. Dlaczego nie produkujemy więcej? W ogóle do rolnictwa nie mamy szczęścia, to wielka zmarnowana szansa. To jak potraktowano rolników, przy wybijaniu ich hodowli na północnym-wschodzie kraju w związku z podejrzeniem o chorobę – woła o pomstę do nieba. Oczywiście media o tym milczą, politycy nic nie mówią, a rolnicy muszą płacić kolejne raty kredytów – tylko z czego jak chlewnie są puste?

To wszystko będzie jakoś funkcjonować, do czasu, aż nie pojawi się inflacja, albo nie wzrosną stopy procentowe ze względu na osłabienie naszej waluty. Proszę pamiętać, że odsetki od długu dewizowego płacimy w Złotówkach, które są wymieniane na walutę. Oznacza to, że nawet jak oprocentowanie nie rośnie, a tanieje Złotówka, to trzeba więcej Złotówek na pokrycie zobowiązań. Dług denominowany w obcej walucie jest wielkim problemem i wielkim niebezpieczeństwem. Powinniśmy zrobić wszystko, co tylko w naszej mocy, żeby dług dewizowy spłacić, ewentualnie przewalutować na walutę krajową. Dalsze zadłużanie kraju w walutach obcych powinno być prowadzone, tylko w ilościach śladowych, żeby mieć otwarty dostęp do rynków i być w notowaniach. Natomiast rząd powinien pożyczać tylko w walucie krajowej. To do czego doprowadzono, to poważny problem i wielki skandal. Jesteśmy w poważnym niebezpieczeństwie. Można powiedzieć więcej – dobra zmiana jest w niebezpieczeństwie, ponieważ użycie broni ekonomicznej przez Zachód, może pogrzebać naszą ekonomię jak za bardzo będziemy podskakiwać. To tylko kwestia czasu.

Ważne jest, żebyśmy teraz nie przegrali negocjacji z Unią w sprawie pracowników delegowanych. Jeżeli Francja tego chce, trzeba iść na ustępstwa – tylko w zamian żądać prawa do opodatkowania kapitału w ramach Unii. Jeżeli likwidujemy swobodę przemieszczania się i prawa do pracy pracowników, to koniecznością jest ograniczenie swobody przemieszczania się kapitałów. Niech francuskie i niemieckie supermarkety płacą podatki w Polsce! Zawsze musi być coś za coś.

Miejmy nadzieję, że dobra passa rządu jeżeli chodzi o gospodarkę będzie trwać. Pamiętajmy jednak, że nasz wzrost wcale nie jest taki duży, jak by mógł być. Natomiast zadłużenie niepokojąco rośnie. 

8 komentarzy

  1. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY

    rolnictwo upośledzono, żeby rozbroić poważną część bazy społecznej ludowców. Liberałowie wolą rolników na garnuszku pomocowym, niż produkujących na rynek na zasadach globalnych.

  2. Ten pomysł z równoległym opodatkowaniem kapitału, obok zgody na regulacje “pracy delegowanej” – jest bardzo dobry.

    Gdyby jeszcze udało się rządzącym zmusić zagraniczne korporacje do płacenia podatku NETTO w Polsce, to byłby wielki krok dla zmniejszenia wpływu Zachodniego kolonializmu na nasze życie.

    Projekt opodatkowania nieruchomości wielkich korporacji w Polsce w wysokości 0,5% ich wartości – jest krokiem we właściwym kierunku.

    Tylko że to dotknie też polską mega-własność, a za wszystko i tak zapłacą zwykli polscy konsumenci.

    Co do wolnych od handlu niedziel, to zrobiłbym wyjątek dla kramów i budek przykościelnych, gdzie kupujący musieliby okazać IMIENNE zaświadczenia od proboszczów, o uczestnictwie w niedzielnej Mszy Świętej.

    Oczywiście, wystawianych nie za darmo, no bo administracja kosztuje …

    Amen w naszym Macondo.

  3. Tak, to zadziwiające – wcześniej Zyta Gilowska, teraz Morawiecki. To zadziwiające że Kaczyński oddaje gospodarkę neoliberałom?

  4. Zawsze mieli szczescie do koniunktury i to cała tajemnica sukcesu. O PiS i PO zadłużają kraj bez umiaru.

  5. Ostatnie zdanie jest kluczowe

  6. Rozsądne i umiarkowane oceniene Pisu

  7. Autor: plusem prawicy jest to, że umie się odnieść do gospodarki i robi to skutecznie – dla kogo skutecznie ?
    Wprowadzenie euro w Polsce, uczyni z nas Grecję, choć nie wiem czy już nie jesteśmy?. Euro ma status zbliżony do dolara, zatem chodzi o to jak rozłożyć długi na kolejne państwa UE.
    Skoro mamy dobrą passę to dlaczego rośnie nam zadłużenie.
    Mam nadzieję, że Autor zakpił sobie tym tekstem, przynajmniej tak odebrałam.

  8. Oby PiS naprawił swoje styropianowe błędy oraz zlikwidował w jakimś stopniu i ograniczył skutki patologicznej transformacji. Czas aby zrozumieli co wyrządzili swoim rodakom instalując kapitalizm w Polsce. Może jest jakaś szansa budowy tzw. trzeciej drogi, zwłaszcza, że chyba socjalizmu się nie wyrzekają, gdyż w preambule do ustawy powołującej do życia Narodowy Instytut Wolności odnoszą się wprost też do socjalizmu. Szczególnie chodzi o ten fragment: “Państwo polskie wspiera wolnościowe i chrześcijańskie ideały obywateli i społeczności lokalnych, obejmujące tradycję polskiej inteligencji, tradycje niepodległościową, narodową, religijną, socjalistyczną oraz tradycję ruchu ludowego, dostrzegając w nich kontynuację wielowiekowych tradycji Rzeczypospolitej Polskiej i tym samym chroniąc bogate dziedzictwo wspólnoty jej wolnych obywateli”. Ale pomijają wartości państwa świeckiego, więc jest to instalacja państwa wyznaniowego połączonego z państwem opiekuńczym.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.