Wielkie projekty infrastrukturalne są potrzebne nawet jeżeli nie mają sensu ekonomicznego (cz.2) Przekop Mierzei Wiślanej

fot. red.

Przekop Mierzei Wiślanej – budowa kanału morskiego

Przekop Mierzei Wiślanej, a w istocie budowa kanału morskiego to bardzo poważna inwestycja infrastrukturalna, której nasze państwo w swojej historii nie podjęło się chyba nigdy. Polska zawsze była odwrócona „plecami” do morza, dlatego bardzo dobrze, że się coś dzieje w tym zakresie na Pomorzu. Inwestycja ma jednak istotne aspekty ekologiczne i polityczne, których nie można pominąć.

Przede wszystkim trzeba być w tym temacie jednoznacznym – ta inwestycja, to nowa jakość, pozwalająca na budowę zdolności pełnomorskich dla portu w Elblągu, jeżeli jeszcze pogłębi się i będzie się utrzymywać tor wodny na wodach Zalewu Wiślanego, bo przecież nic poważniejszego nie zbliży się do Elbląga, jeżeli miałoby zaryć w piach! Trzeba o tym pamiętać w ocenie ekonomiczno-funkcjonalnej tej inwestycji Średnia głębokość Zalewu to 2,7 m, a to dla statków pełnomorskich mniej, niż minimum. Na początek, należy się spodziewać ruchu jachtowego, a to samo w sobie może być bardzo ważnym aspektem gospodarczym dla regionu.

Elbląg raczej nie będzie nowym Rotterdamem, nie należy się spodziewać eksplozji gospodarczej, jednak pewne znaczenie nowego portu może być istotne gospodarczo dla regionu.

Z punktu widzenia ekologicznego, ta inwestycja i planowany wzrost ruchu wodnego na terenie Zalewu, jak i same prace związane z przekopem – to wielka degradacja środowiska. Wiele razy zwracały na to uwagę liczne organizacje ekologiczne, jak również swoje obawy wyrażali sąsiedzi rosyjscy. Nikt tego nie chciał słuchać, więc w efekcie mamy taką oto sytuację, że pokazujemy swoją hipokryzję. Krytykowaliśmy Nord Stream i Nord Stream 2 – jako zagrożenie dla ekologii Bałtyku, a sami w ogóle nie dopuszczamy dyskusji do omawiania kwestii środowiskowych związanych z czymś tak niesamowicie unikalnym jak przyroda rejonu Zalewu Wiślanego!

Na pewno trzeba będzie obserwować to, jaki skutek przyniesie nam ta inwestycja. Byłoby wskazanym, żeby rząd wydał nieco pieniędzy na ochronę środowiska, jak również monitorowanie zmian w jego stanie, które spowoduje otwarcie się Zalewu na Bałtyk.

Militarnie ta inwestycja nie ma żadnego znaczenia, może pomóc w pewnym przerzucaniu wojsk drogą wodną w warunkach przygotowania do konfliktu, bo po prostu zwiększają się możliwości logistyczne, ale z punktu widzenia obronnego – to także problem, bo oto powstaje infrastruktura, której trzeba bronić, bo jej zajęcie przez nieprzyjaciela miałoby istotne znaczenie propagandowe.

Niestety ta inwestycja ma także istotny wymiar polityczno-propagandowy. Jest wymierzona we współpracę z Rosją, która doskonale układała się lokalnie, w czasach swobody ruchu granicznego. Wystarczyło wówczas zrobić kolejny krok i proponować poszerzanie współpracy – na swobodę ruchu i skutecznie domagać się jego praktycznego udrożnienia. Jednakże wybraliśmy drogę odcięcia się od Kaliningradu i blokowania naturalnych dyfuzji w tym regionie. Przekop Mierzei jest w tym wymiarze wydarzeniem symbolicznym, bo pokazuje że odcinamy się od naszych rosyjskich sąsiadów – nie podejmujemy współpracy i już nam na niej nie zależy. To poważna sprawa, bo jakkolwiek sam przekop Mierzei nie ma z punktu widzenia Rosji – żadnego, naprawdę najmniejszego znaczenia, to jako symbol naszej rusofobii nadaje się znajomicie. Oto Polska – odcina się od jakichkolwiek prób porozumienia i po prostu pokazuje, że nie zależy jej na żadnej współpracy. Przecież można było się porozumieć w sprawie tranzytu lądowego i powietrznego z Białorusi, w zamian za swobodę żeglugi?

Reasumując tą część rozważań poświęconą budowie kanału łączącego Zalew Wiślany z wodami Zatoki Gdańskiej, widać że to projekt w istocie polityczny, z pewnymi – sztucznie dodawanymi wątkami ekonomicznymi. Jeżeli nie będzie pogłębiany i utrzymywany tor wodny, to w ogóle nie ma co mówić o żadnym znaczeniu ekonomicznym Elbląga. Na pewno jednak, będzie rosło jego znaczenie dla żeglugi turystyczno-wypoczynkowej, to bez wątpienia ważna sprawa i należy w tym wymiarze się z tego cieszyć – jak również właśnie takie będzie główne przeznaczenie korzyści z tej inwestycji. Militarnie ta inwestycja ma pewne znaczenie dla logistyki wojskowej, jednak nie ma żadnego znaczenia dla poprawy obronności państwa, aczkolwiek na pewno jako obiekt, będzie to naturalna linia obronna w tym rejonie (chociaż sama idea obrony liniowej we współczesnej wojnie, to śmiertelnie szkodliwa fikcja).

Zapraszamy w najbliższych dniach na trzecią część felietonu poświęconą zagadnieniu jakie stanowi Polska Fundacja Narodowa.

14 myśli na temat “Wielkie projekty infrastrukturalne są potrzebne nawet jeżeli nie mają sensu ekonomicznego (cz.2) Przekop Mierzei Wiślanej

  • 4 czerwca 2020 o 05:24
    Permalink

    Istotna fraza: “ta inwestycja ma także istotny wymiar polityczno-propagandowy. Jest wymierzona we współpracę z Rosją”.

    Reszta się nie liczy.

    Zyskają żeglarze i kajakarze (bardziej, bo tam jest PŁYTKO!).

    Szkoda ekologii, ale WOLA PREZESA jest święta.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 09:41
    Permalink

    Chcemy więcej przekopów! Przekopmy się przez wielkopolskę, żeby Czechy miały dostep do morza!

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 10:20
    Permalink

    Kiedyś mówiło się o budowie “Polskiej Doliny Krzemowej”, a później o budowie “Polskiej Doliny Lotniczej” i to byłyby inwestycje na miarę XXI wieku. Niestety nic z tego nie wyszło, swoją drogą ciekawe kto nam zabronił?
    Obecnie mówimy o budowie kanału żeglugowego, czyli inwestycji na miarę … XIX wieku.

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 11:18
    Permalink

    Obserrwartor polityczny służy jako PISOWSKA tuba propagandowa!

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 12:19
    Permalink

    Kanał o głębokości 5 m, daje dostęp do Elbląga statkom o nośności do 1000 DWT.
    Czyli, żegluga kabotażowa.
    Coroczny koszt pogłebiania, to kilkadziesiąt milionów.
    Sensu ekonomicznego więc brak, ale liczy się polityczny.

    Znacznie większy sens ma budowa kanału Odra- Dunaj.
    Czy Wisła- Dniestr.

    Pisanie o XIX wiecznym przeżytku jest błędem.
    Transport wodny jest zdecydowanie tańszy niż samochodowy, bardziej ekologiczny, mniej energochłonny.
    Patrz- Europa Zachodnia.
    Tyle że takie inwestycje są bardzo długofalowe i kosztowne.

    Jeszcze jednym plusem może być podłączenie się do WODY.
    Niedługo w wyniku stepowienia i zmian klimatycznych, wodę będziemy musieli sprowadzać, albo odsalać.

    Odpowiedz
    • 4 czerwca 2020 o 18:43
      Permalink

      @wmw
      Transport wodny ma może jakiś sens, acz w dobie gdy liczy się czas raczej coraz mniejszy, tylko na największych rzekach, takich jak Ren, Dunaj czy Wołga.
      Ani skanalizowana Odra, a tym bardziej Wisła, którą już obecnie można przejść w wielu miejscach w kaloszach, do transportu wodnego się nie nadają przez większą część roku. Ale załóżmy, że już te kanały Odra-Dunaj, czy Wisła-Dniestr/Dniepr żeśmy wybudowali – no to co będziemy nimi spławiać? Może węgiel? Raczej odpada, bo nasz jest drogi i kiepskiej jakości. A może palety drewniane? Te raczej przewozi się TIR-ami. A może jabłka? Ale kto je kupi? Masz jakieś inne propozycje?

      Odpowiedz
      • 5 czerwca 2020 o 06:39
        Permalink

        Przez Polskę idzie tranzyt dóbr ze wschodu i zachodu.
        To tam produkuje się masę towarową.
        Część z niej zamiast koleją czy drogami, można skierować na wodne szlaki.
        Pod warunkiem, że będą…..
        Towary takie jak zboża, rudy, inna masówka, nie są uzależnione od szybkości dostaw.
        Jedna barka, to co najmniej40-60 TIRów mniej na drodze, jeden skład kolejowy.

        Odpowiedz
        • 5 czerwca 2020 o 10:41
          Permalink

          Pod warunkiem, że mielibyśmy wielkie rzeki i to płynące równoleżnikowo. A mamy statystycznie najmniej wody w Europie, a nasze rzeki latem to przysłowiowe siurniki i żadne zaklinanie rzeczywistości, oraz powszechne modły w intencji tego nie zmienią. Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się inwestowanie w modernizację i rozwój kolejnictwa.

          Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 16:40
    Permalink

    Ten przekop Mierzei Wiślanej to super biznes, ale tak dobrze zakamuflowany, że nawet nikt nie wie (poza hegemonem) o co chodzi. 🙂
    Średnia głębokość Zalewu Wiślanego to 1,7 m, więc co za statki lub okręty mają tam pływać?
    Przekop planuje się o głębokości 5 m, a wielkość statków, to: 100x20x4 metry (długość x szerokość x głębokość). W przyszłości pojawi się jeszcze potrzeba budowy jakiegoś toru wodnego, żeby to miało jakikolwiek sens.
    Jeszcze w ubiegłym roku koszty podskoczyły do 2 mld. PLN (a startowano z kwotą 0,88 mld.). Z każdym rokiem będzie więcej (kosztów, oczywiście), a potem jeszcze dojdą coroczne koszty utrzymania toru – worek bez dna. Dlaczego zatem?
    Na ubiegłorocznym 7. Kongresie Morskim (Szczecin, 5-6.09.2019), przedstawicielka ministra z MGMiŻŚ twierdziła, że obecnie po zalewie mogą pływać kutry wojskowe polskie i rosyjskie, a inne już nie – to rzeczywiście wielka strata, i trzeba udostępnić zalew jednostkom hegemona i NATO, żeby powstał nowy punkt zapalny i było ciekawiej. 🙂
    Ponadto, do Elbląga, gdzie mają stacjonować Amerykanie, musi przecież docierać odpowiednie zaopatrzenie w sprzęt, np. okrętami desantowymi, bo porty trójmiejskie są “zbyt publiczne”.
    Jak Prusacy skończyli swoje “Drang nach Osten”, to znaleźli godnych kontynuatorów. Tylko jaka ma być przyszłość tubylców? Jak im się dobrze namiesza w głowach i pokaże wroga u bram, to z radością się zgodzą nawet na własną anihilację. Do tego celu potrzeba jedynie zależnych polityków i propagandy.

    SZANOWNY PANIE – PROSIMY O OSTROŻNOŚĆ W FORMUŁOWANIU WYPOWIEDZI, PRZYDAŁOBY SIĘ ŹRÓDŁO, CHYBA ŻE PAN SAM TO SŁYSZAŁ? WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 19:53
    Permalink

    Nie żebym się czepiał, ale styropian jakoś nie ma szczęścia do inwestycji po 1989 roku. Od 31 lat, od wygrania wyborów w senacie 4 czerwca 1989 r. (dziś taka piękna rocznica) wszystko co było do spieprzenia to spieprzyli. Czyli oby się nie okazało, że z tym nowym kanałem jest tak jak z lotniskiem w Radomiu:
    https://demotywatory.pl/4785039/2460-zl-tyle-Port-Lotniczy-Radom-doplaca-do-kazdego-pasazera
    https://demotywatory.pl/4839993/Uszczypnijcie-mnie
    https://demotywatory.pl/4841869/Lotnisko-w-Radomiu-jak-skarbonka-bez-dna-Prosi-o-kolejne
    https://demotywatory.pl/4866866/Lotnisko-w-Radomiu-oglasza-upadlosc
    https://demotywatory.pl/4867544/Lotnisko-w-Radomiu-mimo-ze-oglosilo-upadlosc
    https://demotywatory.pl/4884527/Za-127-mln-zl-Przedsiebiorstwo-Panstwowe-Porty-Lotnicze-kupilo
    https://demotywatory.pl/4937784/Najpierw-miedzynarodowe-lotnisko-w-Radomiu-No-a-potem
    https://demotywatory.pl/4826899/Jesli-czujesz-sie-bezuzyteczny-
    https://demotywatory.pl/4739154/Lotnisko-w-Radomiu
    https://demotywatory.pl/4715146/Lotnisko-w-Radomiu-przyjmuje-tlumy-pierwszych-wracajacych-po
    https://demotywatory.pl/4719465/17-mld-zl-kosztowal-dworzec-w-Lodzi-Lotnisko-w-Radomiu

    Odpowiedz
  • 4 czerwca 2020 o 23:02
    Permalink

    Tradycyjnie nasza ojczyzna była, położoną po środku Europy, czarną dziurą którą dało się ominąć tylko morzami. To dlatego naszych przodków dosięgnęła “łaska rozbiorów”. Czemuż byśmy mieli ten status dzisiaj zmieniać? Wszak szkodzenie sąsiadom to sacrum naszego prometeizmu. Tylko w czyim interesie? Nie zapominajmy jednak że naszą siłą jest jedynie fantazmat utylitarnej użyteczności wobec chwiejącego się mocarstwa znanego z immanentnej nielojalności.

    Odpowiedz
    • 5 czerwca 2020 o 09:58
      Permalink

      Polacy w całej swej masie chcieliby robić dobre interesy z sąsiadami ze wschodu i zachodu. Problem w tym, że nie mają wyjścia bo rolą ustanowionych namiestników ze styropianu jest lokajstwo wobec szatanów zjednoczonych, czym spłacają dług wdzięczności za pomoc materialną w rozwaleniu PRL-u i przejęciu władzy w III RP. Niestety “jaśnie państwo” i ich lokajstwo oraz okupacyjna religia już tak mają, że zawsze w historii bardziej służyli swoim partykularnym i obcym interesom, a nigdy nie działali dla dobra własnego narodu. Historia się właśnie powtarza na naszych oczach i z naszych Polaków wymuszonym udziałem.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.