Wielki smutek na Wschodzie

Jeszcze kilka dni polskiej miłości do Ukrainy i zamienimy flagę na złoto-błękitną, no bo Majdan to się chyba wydarzył w Warszawie, albo Kijów jest stolicą Polski? Jeżeli nawet nie to na pewno jest stolicą naszych serc! Przynajmniej tych z nas, którzy oglądają zakłamane do szpiku kości i ostatnich kawałków kabli mediów mainstreamowych, które zrobiły z tego wspaniałego zrywu Ukraińców – wystąpienie antyrosyjskie.

Jednakże przydałby się taki Majdan w Polsce, skierowany przeciwko naszej elicie i temu jak podzieliła ona kraj pomiędzy siebie, nie pozostawiając zwykłym ludziom dużo więcej niż akurat tyle, żeby mogli wegetować.

Ciekawe, co zrobiłaby nasza elita? Jakich argumentów – używano by przeciwko wystąpieniu ludowemu o charakterze wiecu, które uznałoby, że ma prawo decydować za rząd, za parlament i za cały Naród?

Jak wyglądałyby przemówienia naszych zakochanych w Ukrainie polityków, gdyby polski Majdan domagał się ich odejścia ze sceny politycznej, – jako skorumpowanych swoimi porażkami nieudaczników!

W końcu, co byśmy słyszeli w mediach, gdyby grupy neonazistów oraz cała masa kibiców piłkarskich – nie tylko walczyła na naszym Majdanie z Policją, ale np. w sposób zorganizowany – dochodziłoby do blokowania dróg w różnych częściach kraju celem ściągania haraczy lub zabawy w wyszukiwanie „tituszek”?

Naprawdę największym szokiem jest to, że w relacjach z Majdanu – nie było słowa o tym, jakie Majdan ma cele, czego się domaga i w jaki sposób koordynuje swoje działania – skoro nawet wygwizdywał czołowych polityków opozycyjnych! Tak naprawdę przecież nikogo od początku nie interesowało, po co Ukraińcy z takim poświęceniem przez praktycznie cztery miesiące stoją tysiącami na Majdanie, śpiąc na mrozie i narażając własne życie. Powiedział to nawet pan Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej i to w sposób tak bezpośredni, że powinno to przejść do historii – otóż korupcja na Ukrainie przybrała rozmiary niezrozumiałe NAWET z rosyjskiej perspektywy. Jeżeli mówi to Władimir Putin, to proszę mu zaufać – na pewno wie, co mówi. Właśnie o to walczył lud Ukrainy, jednakże to prawie zupełnie nie interesowało zachodnich dziennikarzy. Majdanowi nadano łatkę antyrosyjskości, wielkiej narodowej mobilizacji Ukraińców, przywołując słowa jednego z jej byłych Prezydentów – Ukraina to nie Rosja.

Wyobraźmy sobie podobne działanie w Warszawie, gdzie sprzeciwiający się poszerzaniu integracji z Unią Europejską – krzyczeliby, że Polska to nie Unia Europejska, albo jeszcze bardziej dosadnie, że Polska to nie Niemcy. Co wówczas? Nazwalibyśmy ich jak zwykle tych, co mają inne zdanie – moherami? A jeżeli mieliby głowy ogolone na łyso to telewizja nie transmitowałaby, żeby przypadkiem społeczeństwo nie dowiedziało się, że ma miejsce narastające przebudzenie narodowe w Polsce?

Jeżeli przypomnimy sobie kłamstwa – potworne, niemające odniesienia do rzeczywistości kłamstwa, jakimi karmiły nas media przy okazji propagandy zachęcającej nasze społeczeństwo do poparcia interwencji zbrojnej w Iraku – i odniesiemy tamte figury retoryczne do dzisiejszych komunikatów z Ukrainy – po prostu trzeba wyłączyć telewizor.

Polska zmarnowała wówczas wielką szansę, żeby być z boku wydarzeń które doprowadziły do nieszczęścia i dramatu, który w Iraku trwa do dzisiaj. Podobnie dzieje się obecnie – niezwykle naiwnie podchodzimy do aktualnej historii politycznej – bezwzględnie manipulowani przez media i wsłuchani w polityków, którzy z różnych pobudek realizują swoją misję genetycznie zakodowaną misję szkodzenia Rosji za wszelką cenę.

To wszystko jest podwójnie smutne. Z jednej strony mamy fantastyczny Naród Ukrainy, który zrobił o wiele więcej niż kiedykolwiek odważył się zrobić jakikolwiek inny Naród dla swojej wolności, widać jak ten wspaniały zryw jest zmanipulowany i odwraca się ostrze społecznego oburzenia od rzeczywistych sprawców ukraińskiej niedoli, ryzykując nawet skonfliktowanie i wojnę z Federacją Rosyjską, żeby tylko chronić te złodziejskie pijawki! Z drugiej mamy paranoję festiwalu rusofobii, tak jakby rosyjscy czołgiści czyścili już gąsienice swoich czołgów w Atlantyku, a cała Europa była okupowana przez „siły samoobrony mieszkańców Krymu”.

To wszystko jest przerażające tym bardziej dlatego, ponieważ bardzo szybko na Ukrainie okażę się, że „niewidzialna ręka” domaga się kolejnych wyrzeczeń od tergo umęczonego Narodu, a cena gazu jest taka jak dla „wolnej” Polski. Potem trzeba będzie tym rozczarowanym biedą, restrukturyzacją i transformacją Ukraińcom spojrzeć w twarz. Zawiedzeni zachodem w jakiejś formie wyciągną rękę do Rosji, jednakże jej władze będą wówczas za wszelką cenę chronić swój kraj przed skutkiem formalnych i niewypowiedzianych sankcji, kto wówczas da miliardy Ukrainie? Rosjanie mają sobie odejmować od ust – żeby na Ukrainie oligarchowie mogli czerpać całymi garściami z majątku swojego Narodu i wsparcia Rosji – bez żadnej kontroli i konsekwencji, a jak znowu będzie widmo bankructwa to „niewidzialna ręka” zrobi kolejny Majdan? To, co neoliberalna globalizacja i lokalni kacykowie zrobili z Ukrainą zadziwia nawet Władimira Putina – to musi dać światu do myślenia, a przynajmniej powinno skierować uwagę na właściwe źródła problemów i konfliktów na Ukrainie, które mają charakter klasowy a nie narodowy, nienawiść do Rosji i Rosjan właśnie próbuje się – niestety chyba z zatrważającym skutkiem Ukraińcom wmówić…

W tym wszystkim najważniejsze jest to, żeby nie kierować emocji przeciwko narodom. Nie ma żadnych wątpliwości, że w tym wszystkim najbardziej cierpi Ukraina i jej narody. Tam ludzie dzisiaj naprawdę boją się jutra. Mają prawa się bać, zwłaszcza jak są rosyjsko-języczni… Zachód, w tym przede wszystkim Polacy muszą sobie uświadomić, że sąsiedztwo – wielkich bratnich Narodów Wschodu to nasz największy kapitał i szansa, z której przy odrobinie uczciwości i ludzkiego podejścia – z pożytkiem dla wielkiej rodziny Narodów słowiańskich moglibyśmy korzystać. Nie ma powodu bać się sąsiada, jeżeli umie się z nim rozmawiać i nawzajem nie ma się uprzedzeń napędzanych przez obcą propagandę. Kiedyś uświadomimy sobie powszechnie to, co się stało i jak bardzo byliśmy zmanipulowani, jak bardzo SKRZYWDZILIŚMY Rosjan i jak niezmiernie pomogliśmy Zachodowi okłamać i wykorzystać Ukraińców. Naprawdę tym ludziom trzeba będzie spojrzeć w twarz… Jakie dziedzictwo relacji zostawimy naszym dzieciom? Po wszystkim zostanie tylko smutek…

10 thoughts on “Wielki smutek na Wschodzie

  • 6 marca 2014 o 09:23
    Permalink

    Cały artykuł mógłby zawierać tylko to jedno zdanie: “źródła problemów i konfliktów na Ukrainie, które mają charakter klasowy a nie narodowy”.

    Odpowiedz
  • 6 marca 2014 o 12:56
    Permalink

    W Polsce solidarnościowej powinnśmy powrócić do hasła
    “TV ŁŻE”, to co było w telewizji po 13.12.1981r.
    to mały pikuś, z indoktrynacją i manipulacją solidarnościową,
    “to” nie dotyczy tylko TV, pozostałe media łżą tak samo
    a może i bardziej.
    ONI myślą, że ciemny lud to “kupi”.

    Odpowiedz
  • 6 marca 2014 o 15:40
    Permalink

    Na Ukrainie był bunt społeczeństwa przeciwko rozwarstwieniu społecznemu. Politykierstwo i to międzynarodowe w sposób jakżeż nachalny i prymitywny chce to przedstawić to jako bunt przeciwko FR a zwłaszcza przeciwko Prezydentowi Putinowi. Tak nachalnej propagandy to ja nie pamiętam.

    Odpowiedz
    • 6 marca 2014 o 18:30
      Permalink

      I dzięki “słusznemu buntowi” społeczeństwa, jakie siły
      przechwyciły “ster” w Kijowie?
      Może zapytam – “skąd my to znamy”? Tzn.w Polsce
      lat osiemdziesiątych…
      Kto i gdzie pociąga za “sznurki”… wiadomo…

      Odpowiedz
  • 6 marca 2014 o 21:45
    Permalink

    Według was aligator to też jaszczurka tyle że ciut większa. Otóż nie to podły i niebezpieczny gad którego trzeba się bać jak nie masz broni w ręku. Jak wyciągniesz doń dłoń to ci jaaaą upierdoli… i to tyczy się Moskali. Nie ma co się cieszyć że bydle wyczyści twoje gówno bo prędzej czy później upier..li cie w dupę! Ukraińcy o tym właśnie się przekonali i oby wasze dzieci i wnuki nie musiały.

    DZIĘKUJEMY ZA KOMENTARZ – ALE ŚMIAŁO MAMY TYDZIEŃ BEZ CENZURY – PROSZĘ ŁADOWAĆ TYLE JADU ILE PAN PANI ZAPRAGNIE! Webmaster Józef

    Odpowiedz
    • 6 marca 2014 o 22:17
      Permalink

      Najmocniej przepraszam niemniej jednak opinie o gołąbku pokoju Putinie mnie irytują . Będę kropkował.

      Odpowiedz
      • 6 marca 2014 o 22:32
        Permalink

        ŚMIAŁO PROSZĘ SOBIE POZWALAĆ – MAMY TYDZIEŃ BEZ CENZURY – DO PRZYSZŁEGO PIĄTKU ŁADUJECIE CO WAM śLINA NA PALCE PRZYNIESIE! Webmaster Józef

        Odpowiedz
  • 7 marca 2014 o 14:26
    Permalink

    Jest na forum(nieliczne) grono “światłych Europejczyków” a może nawet i intern… tzn. kosmopolitów
    cechą charakterystyczną “ich” jest notoryczne
    obrażanie adwersarzy, tzw. tolerancyjni Europejczycy,”są tolerancyjni”
    pod warunkiem że wszyscy MUSZĄ śpiewać w ich chórze.
    Biada nie popierającym “jedynie słusznego kierunku”.
    Europejski Komsomoł i “stachanowcy” nurtu euroatlantyckiego “w pieriod”.

    Odpowiedz
  • 13 marca 2014 o 03:40
    Permalink

    Aby zrozumieć jak funkcjonuje Rosja
    trzeba tam być.Rosjanie ok 80% społeczeństwa to ludzie post sowieccy o demokracji i krajach tak zwanego zachodu wiedzą bardzo mało.Większość z nich nigdy nie była za granicą,a ci których stać na wyjazdy wakacyjne (głównie Egipt i Turcja ,Hiszpania )to ludzie na szczycie systemu łapówkarsko oligarchiczno reżimowego.
    Tak zwana klasa średnia jeśli chce tam prowadzić interesy to w100% musi się dostosować do systemu łapówek.Mam znajomych w wielu miastach Rosji :jednego oficera FSB jego szwagra który jest milicjantem w GAI ,kilku lekarzy ,nayczycieli,i Rosjan prowadzących małe własne “byznesy”byłem tam kilka razy .

    Odpowiedz
  • 13 marca 2014 o 04:08
    Permalink

    Aby zrozumieć jak funkcjonuje Rosja
    trzeba tam być.Rosjanie ok 80% społeczeństwa to ludzie post sowieccy o demokracji i krajach tak zwanego zachodu wiedzą bardzo mało.Większość z nich nigdy nie była za granicą,a ci których stać na wyjazdy wakacyjne (głównie Egipt i Turcja ,Hiszpania )to ludzie na szczycie systemu łapówkarsko oligarchiczno reżimowego.
    Tak zwana klasa średnia jeśli chce tam prowadzić interesy to w100% musi się dostosować do systemu łapówek.Mam znajomych w wielu miastach Rosji :jednego oficera FSB jego szwagra który jest milicjantem w GAI ,kilku lekarzy ,nayczycieli,i Rosjan prowadzących małe własne “byznesy”byłem tam kilka razy .Ten skorumpowany system jest powszechnie akceptowany w Rosji a świadomych ułomności tej niby demokracji Rosjan jest bardzo mało .Ukraińcy z natomiast poprzez kontakty z zachodem (wyjazdy do pracy ,kontakt z diasporą ukraińską na świecie) chcą u siebie zmian z post sowieckiego systemu łapówkoweg na model demokracji europejskiej .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.