Więcej „około” smoleńskich rewelacji?

graf. red.Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z kolejnym przeciekiem z kręgów podległych prokuraturze do jednego z zagranicznych mediów w Polsce. Okazuje się bowiem, że jedna ze stacji telewizyjnych weszła w posiadanie informacji rzekomo przygotowanych przez biegłych dla potrzeb oceny kwestii związanych z lotem do Smoleńska przez prokuraturę.

Ujawnione informacje są tak kompromitujące, że lepiej aby okazały się nieprawdą, ponieważ to prawdziwy horror. Ze względu na bulwersującą skalę wymienionych w ujawnionych informacjach szczegółów, w ogóle nie ma mowy o ich powielaniu, ponieważ jeżeli to jest prawda, to powinna nie tylko wstrząsnąć państwem, ale więzienia należy zapewnić odpowiedzialnymi za tamte sprawy ludźmi, a nawet jak trzeba przeprowadzić degradację i odebrać prawa do emerytury. Wiadomości bowiem które upubliczniono, to nie tylko czysty kryminał – jeżeli okazałaby się prawdziwe, ale to wyraz totalnej kompromitacji struktur państwa i to przy samej władzy.

Można zapytać szerzej, jeżeli rzekomo taki był obraz patologii w jednej z najbardziej elitarnych jednostek wojskowych, to jak wygląda rzeczywisty stan pozostałej reszty naszej armii? Czy fałszowanie dokumentów i powierzanie sprzętu wojskowego kosztującego grube miliony – ludziom bez kwalifikacji to norma? Jeżeli bowiem – rzekomo – podkreślmy – to ma charakter czystej spekulacji – w jednym z najważniejszych pułków lotniczych były możliwe takie skandale o jakich możemy się dowiedzieć dzisiaj z mainstreamu medialnego, to zasadnym jest pytanie co się dzieje w tzw. szarych garnizonach? Co prawda „najciemniej jest pod latarnią”, jednakże jakie można mieć zaufanie do wojska, które nie potrafiło zapewnić bezpieczeństwa w czasie pokoju swojemu głównodowodzącemu?

Czy ludzie w mundurach zdają sobie sprawę z prostego faktu, że odpowiadają za bezpieczeństwo państwa? Mówiąc wprost – po to płaci się im wysokie jak na polskie warunki pensje, żeby byli w stanie nas obronić przed zagrożeniem. Jeżeli na podstawie swojej wiedzy mają świadomość, że potencjał jakim dysponują jest zbyt mały – MUSZĄ o tym głośno mówić. Nie brakuje wojskowych już w rezerwie, którzy często zabierają głos na temat patologii w armii. Jeden generał jak się odważył powiedzieć politykom publicznie prawdę nad trumną polskiego bohatera, który poległ w Afganistanie, to musiał złożyć mundur. Inni, jeżeli coś powiedzą co jest nie po myśli „systemu”, to może się nagle okazać, że prowadzili pojazd mechaniczny pod wpływem alkoholu lub coś innego równie „trudnego” w obronie z pozycji honoru reprezentowanej szarży. Dla wielu i tak było szokiem to, na co odważyli się niektórzy z emerytowanych wysokich dowódców wojskowych, mówiąc przed kamerami ile to dni zajmie rosyjskim czołgom dotarcie do Warszawy.

Ciekawe ile przecieków z postępowań „około” smoleńskich jeszcze nas czeka? W końcu jest właśnie kampania wyborcza, a zaraz za nią będzie kolejna kampania wyborcza, przerwa wakacyjna nikogo nie powinna uśpić. Tutaj nie ma przypadków, to wszystko co się dzieje, tj. publikacja fragmentów stenogramów, teraz kolejne przeciekające materiały – to są sterowane przez kogoś prowokacje. Oczywiście, te sprawy powinny być osobno zbadane przez prokuraturę i być może właściwe służby specjalne, ponieważ nawet nie ma po co udawać, że one nie służą pewnej narracji politycznej, której bardzo zależy na tym, żeby skompromitować instytucje państwa polskiego, a zarazem, żeby nadać niepożądany kierunek biegowi dyskusji publicznej przed samymi wyborami. To samo w sobie jest skandalem.

Ile jest takich kwestii jeszcze w Polsce? W ilu miejscach nasze państwo „istnieje tylko na papierze” i stanowi „kupę kamieni”? Czy to się nam podoba czy nie, ale trzeba się przeprosić z autorytetem pewnego „wielkiego” ministra, którego nazwisko nie padnie na naszym portalu, jednakże wychodzi na to, że miał proroczą rację. To przerażające i smutne, jeżeli to byłaby prawda. Miejmy nadzieję, że jesteśmy w błędzie i nasze obawy są niepotrzebne. Miejmy nadzieję!

Tymczasem pozostaje nam tylko czekać na kolejną „około” smoleńską rewelację, która sobie przecieknie…

7 komentarzy do “Więcej „około” smoleńskich rewelacji?

  • 17 kwietnia 2015 o 06:15
    Permalink

    Szkodliwość zagranicznych mediów na przykładzie informowania o katastrofie smoleńskiej jest jednoznaczna i nie wymaga dowodzenia. Tuby kłamstwa powinny stracić prawo do działania w Polsce! Polska dla polskich mediów z Polski!

    Odpowiedz
  • 17 kwietnia 2015 o 07:51
    Permalink

    Pragę zauważyć, iż rzekome rewelacje nie są żadnymi rewelacjami. Każdy kto przeczytał raport MAK i PKBWL doskonale wie o panującym bałaganie. Lotnictwo polskie było rozkładane od roku 1990 a w pewnym momencie negatywne zjawiska się po prostu skumulowały.

    Odpowiedz
  • 17 kwietnia 2015 o 07:54
    Permalink

    Pozwolę sobie zacytować swój własny komentarz opublikowany przed kilku laty na innym portalu. Czynię to bez satysfakcji ze stwierdzenia, że właśnie upubliczniane fakty w pełni potwierdzają moje tezy sprzed kilku lat.Ogarnia mnie gorycz gorycz, że kondycja naszej ojczyzny okazuje się taka przed jaką już przed paru laty przestrzegałem. Przytaczam więc swój dawny tekst:
    ‘To był zamach. Ale nie zrealizowany prymitywnie przy pomocy trotylu ugniatanego z nitrogliceryną na jednolitą pastę, czy rakiety własnoręcznie wystruganej przez xxxxx z jednego kawałka pnia brzozowego . Ten zamach przygotowywał liczny zespół . Zespół ludzi niejednokrotnie nieświadomych w czym uczestniczą. Oni latami “reformowali” systemy szkolenia, dyscypliny, kryteria awansowania, tolerowali nadużycia władzy, zawierzali wojska lotnicze opiece Matki Boskiej. Uczyli załogi że skończyła się “postjaruzelska” epoka wymagań: fachowości i dyscypliny. Główni organizatorzy zamachu to bracia Lech i Jarosław K. oraz Andrzej B.Oni to awansowali miernych ale wiernych, oni przyzwyczajali załogi lotne i naziemne do łamania regulaminów i procedur. Oni zlecali Amerykanom modernizacje rosyjskich samolotów nie uwzględniając zmian w dokumentacji i programach szkolenia. Oni zdecydowali o zaniechaniu szkoleń na symulatorach , o “mieszaniu” załóg tak aby nie nauczyły się ze sobą współpracować ani wytrenować umiejętności . Oni to awansowali nie fachowców , lecz kawalerzystów spadających z pasażerami na odwróconym ciągu po środku pasa startowego. Szczytowym osiągnięciem był lot do Gruzji, znany pod kryptonimem “zakrącaj na Tbilisi”, i wywalenie w jego wyniku mjr Pietruczuka i płk Pietrzaka, którzy mogli utrudnić przeprowadzenie zamachu. Sprawcy przećwiczyli wcześniej scenariusz strącając Iskrę 11 listopada 1998 i później Casę w Mirosławcu. Wtedy poczuli się gotowi i zrealizowali długo przygotowany zamach w Smoleńsku. Mało tego jeszcze dzisiaj mają czelność wmawiać opinii publicznej winę ludzi , którzy chcieli złu zapobiec. Aby urobić opinię publiczną trzeba było w tym celu zreformować oświatę zastępując religią nauki przyrodnicze. Trzeba było w szkole nauczać doktryny cudu , w miejsce logiki z łańcuchem przyczynowo-skutkowym. Trzeba było natrętną propagandą przekonywać Polaków o przyrodzonym złu drzemiącym w Rosjanach. O diabelskich korzeniach Putina. Mamy więc teraz efekt w postaci ponad 30% Polaków wierzących w rzadkie powietrze rozcieńczone helem, w bombę termobaryczną czy brzozową rakietę napełnioną trotylem z nitrogliceryną. Spointuję to nieco żartobliwą sentencją dawnych żołnierzy LWP: Chroń ojczyzny Panie Boże, bo pan Xxxxxxxx już nie może.’

    Odpowiedz
    • 17 kwietnia 2015 o 15:12
      Permalink

      Popieram wywod komentatora “@Pozorovatel” w calej rozciaglosci.
      Przed paroma dniami w moim komentarzu uzylam sformulowania, ze dla mnie od pierwszej chwili od dowiedzenia sie o tej katastrofie byli jasne , ze bieg wydarzen prowadzacy do katastrofy byl SPREPAROWANY, jak , opisuje “@Pozorovatel”.
      Uzupelniac teorie budowy panstwa i prawa chce nadmienic, ze ten wspanialomysny elektryk z nagroda Nobla chcial otrzymac w prezencie od matki boskiej czestochowskiej “druga Japonie”, jak na filmie wloskiego neorealizmu “Cud w Mediolanie”manna ma spadac z nieba jednoczesnie zabojczo niszczac caly dorobek materialny i intelektualny panstwa polskiego i cofajac go o przynajmniej 200lat w kazdej decydujacej o rozwoju dziedzinie, nawet plakietki z nazwami ulic np.Krakowskie Przedmiescie czy Nowy Swiat trzeba bylo mechanicznie zniszczyc, byla do tego specjalna pisemna instrukcja, ktora rozdawano w kosciolach by wszelakie “znamina panstwa komunistycznego” zniknely z zycia i “by Polska byla Polska. !!!!” , Zamiast ( w sensie terminu z psychologii i psychiatrii ) PROWADIC PROJEKCJE WLASNEGO KOMPLEKSU NIZSZOSCI na caly narod i panstwo trzeba byli juz dawno udac sie na leczenie i w drodze psychoalalizy poznac wlasna dusze a od panstwa i prawa trzymac sie na wieki z daleka i dac sie w drodze dialektycznego rozwoju panstw i spoleczenstw rizwijac Polsce i to wcale nie ze zlego punktu w jakim 1980 sie znajdowala, przez ONZ robic nacisk o przyjecie w mysl UMOW RZYMSKICH z 1957 roku do EWG /EUROPEJSKIEJ WSPOLNOTY GOSPODARCZEJ /, szanse z uwagi na podtawe prawna byly b.b.wysokie a a przemysl hutniczy z Niwa Huta i Huta Stalows Wola, zagkebiami wegla, przemyslem stoczniowym, chemicznym i nawozow sztucznych ( oba na b.wysokim poziomie ), przemyslu spozywczego (“Hortex”), tekstylnego (b.b.dobry poziom min. produkcja welen, zorzet, jedwabiu w Milanowku, takze do zastosowania go w przemsle, polskiego lnu i konopi, syntetycznych elan…..), na b.wysokim piziomie stajacy przemysl artystyczny /uzytkowy/luxusowy/ akcydensowy i …i ..i…
      Z parciem na ONZ mozna bylo osiagnac przyjecie do Miedz.Org.Handlowej ….ale po co zrobmy za pomica kosciola.pranie mozgow i masakre calego panstw, zeby “Polska byl Polska ” !!!!!

      Odpowiedz
  • 17 kwietnia 2015 o 18:56
    Permalink

    Będzie coraz więcej rewelacji już są oskarżenia o sfałszowanie stenogramów 🙂 Kocham ten kraj

    Odpowiedz
  • 17 kwietnia 2015 o 19:16
    Permalink

    Wiele o katastrofie lotniczej w Smoleńsku, cicho jakoby jej nie było o katastrofie lotniczej w Mirosławcu, prawdopodobnie obydwie katastrofy to… każdy dopowie sobie sam.

    Odpowiedz
  • 17 kwietnia 2015 o 22:14
    Permalink

    “jednakże wychodzi na to, że miał proroczą rację”.
    Rację? E! Proroczą? E!
    To wyłażą skutki dyletanctwa pampersów którzy w 89′
    “chycili” za ster z okrzykiem “teraz q..a MY!” Przeoramy
    mentalność i świadomość Polaków.
    A po “NAS”, choćby potop!
    Ps. Wiem, te słowa wypowiedział “ktoś” w okresie pózniejszym, co nie zmienia istoty problemu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.