Więcej mszy i meczy? Może więcej zdrowego rozsądku?

fot. red.

Więcej mszy? Nie można sobie wyobrazić, żebyśmy nie mogli modlić się w kościołach? Powoływanie się na wolność praktyk religijnych? W MOMENCIE STARTU ROZWOJU EPIDEMII? Czy ten fenomen w ogóle można wyjaśnić? W końcu jakimś cudem udzielono dyspensy od uczestnictwa w mszy, jednak wymuszenie tego na hierarchach trwało od wtorku do soboty!

Zdaje się że ziemski przywódca wspólnoty religijnej, którego krajowi przedstawiciele nie wyobrażają sobie, żeby nie mogli się modlić i chcą więcej mszy – sam już ich publicznie nie odprawia? Co więcej, zachęca swoich podwładnych we Włoszech, do nie generowania tłumu! Nie okno nad wielkim placem, ale biblioteka, gdzie siedzi kilku kleryków na wielkich krzesłach – metr od siebie!

Co zatem trzeba mieć w głowie i jakimi motywami się kierować, żeby w momencie wzrostu zagrożenia epidemiologicznego, w ogóle negocjować publiczne zgromadzenia? Zwłaszcza, że tragedia jaka rozgrywa się we Włoszech, jest widoczna na ekranach naszych telewizorów?

Uwaga, nikt tutaj nie neguje niczyich praw, ani w żadnej mierze nie naigrywa się z wiary i związanych z nią praktyk religijnych, z istoty natury rzeczy realizowanych wspólnie. Jeżeli jednak mamy do czynienia z zagrożeniem epidemiologicznym, to należy mieć świadomość, że generowanie zbiorowości – spotkania grupy ludzi, powoduje zagrożenie ich zdrowia i życia.

Problem z wirusem Covid-19 polega na tym, że nie wiemy kto jest chory, a kto nie jest jego nosicielem, ponieważ on przenosi się bezobjawowo. Co więcej, w początkowej fazie dla większości ludzi, jego skutki to jest zwykłe przeziębienie i powikłania okołogrypowe. Z tych względów, mówimy o ryzyku w swojej istocie losowym. Czyli mamy zbiorowość, mamy nasze społeczeństwo, które kontaktuje się wzajemnie ze sobą w różnych układach. Jeżeli w którymś z nich pojawia się osoba, która miała kontakt z nosicielem, natychmiast pojawia się ryzyko dalszego zarażania. W konsekwencji ilość zarażonych się zwiększa. Właśnie dlatego jest to tak niesamowicie niebezpieczne. Nie wiadomo od kogo i kiedy możemy się zarazić. Z tych względów najlepiej jest się izolować – najbardziej, jak tylko jesteśmy w stanie.

Jak nie mszy, to może więcej meczy? Drugim fenomenem, którego jesteśmy świadkami jest kreowanie stanu nadzwyczajnego jeżeli chodzi o wydarzenia masowe, zwłaszcza te powiązane ze sportem. Co musi się stać, żeby nie było meczu z tysiącami kibiców maszerujących przez miasto, dojeżdżających do miasta i z niego wracających – przeważnie środkami komunikacji masowej? Dodajmy, że te osoby jeszcze przeważnie są w bardzo dużym lub ekstremalnym ścisku i tłoku.

Czy naprawdę to, że w jakimś teatrze, stadionie lub szkole sztuk walki – nie ma klientów i będzie zamknięta, to jest problem rangi zasługującej na uwagę publiczną? Uwaga proszę to spróbować zrozumieć, to jest gospodarka wolnorynkowa, możesz – ale nie musisz prowadzić działalności gospodarczej. Nie masz obowiązku! Możesz! Jeżeli zmieniają się warunki, ponieważ jest wojna, epidemia lub koniec świata i zmniejsza się zapotrzebowanie na usługi układaczy kwiatów na weselach, piłkarzy, śpiewaków operowych i innych nie produkcyjnych zawodów, to czy ci, którzy wytwarzają cokolwiek wartościowego – na co jest zapotrzebowanie – mają się na nich składać?

Głupia sprawa, ale tak wygląda rzeczywistość. Gospodarka wolnorynkowa i funkcjonujące w jej warunkach społeczeństwo – muszą się dostosować do nowych warunków, a nie robić sobie krzywdę, utrzymując tych, którzy nie są produkcyjni. Oczywiście to oznacza zwolnienia, bankructwa, tragedie ludzkie i wielkie straty, ALE TAKA JEST LOGIKA KAPITALIZMU. To nie jest kwestia naszego wyboru, to jest kwestia tego, czy uznajemy zasady neoliberalnego kapitalizmu i się zmieniamy (dostosowujemy), czy wyciągamy rękę do państwa (do wszystkich)?

Jeżeli zdecydujemy się na to drugie rozwiązanie, to proszę nie wciskać nikomu kitu, że socjalizm był zły. Ponieważ to jest właśnie socjalizm! Możemy narzekać na PRL, możemy narzekać na jego ustrój, ale właśnie – wyciągając rękę do państwa, potwierdzamy że bliższa ciału koszula. Idea socjalizmu jest słuszniejsza, bardziej wyraża uczucia i oczekiwania ludzi. Kwestią wtórną jest to jak jest wcielana w życie, ale to już inna inszość.

Może więcej zdrowego rozsądku? Trzeba siedzieć w domu, a jak się wychodzi, to tylko jeżeli się MUSI. Uwaga – bezwzględnie należy słuchać poleceń władz publicznych. Nie ma żartów, proszę bezwzględnie i bez żadnych warunków wykonywać polecenia Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej. To nie jest czas, kiedy można bawić się w nasze klasyczne narzekanie na wszystko i zawsze. W tych dniach musimy się podporządkować, BO TO JEST W NASZYM INTERESIE.

24 thoughts on “Więcej mszy i meczy? Może więcej zdrowego rozsądku?

  • 16 marca 2020 o 05:18
    Permalink

    No niezłe, jak na czasy rozwijającej się “zarazy”.

    Apel też słuszny.

    Co do uczestnictwa w Mszach, to należy jeszcze zrekompensować parafiom brak składek z tacy.

    Może za 3-4 tygodnie, jak obostrzenia się zmniejszą – wierni powinni “dać na tacę” kilkakrotność zwykłej składki?

    Bo to jest jednak licząca się kwota w warunkach polskich parafii.

    Należy o tym pamiętać.

    Odpowiedz
    • 16 marca 2020 o 14:47
      Permalink

      Przypuszczam, że czarni dostaną pieniądze z kasy telewizji za transmisję mszy tak jak kluby za transmisję meczu. Wczoraj (niedziela) słyszałem w tv-szczujni jak prowadzący nabożeństwo kapłan modlił się za jakąś firmę. Czyli nie ma powodu, żeby nie sponsorować mszy. Ale dlaczego z naszych podatków?

      Odpowiedz
  • 16 marca 2020 o 05:50
    Permalink

    To zdanie:

    “Uwaga, nikt tutaj nie neguje niczyich praw, ani w żadnej mierze nie naigrywa się z wiary i związanych z nią praktyk religijnych, z istoty natury rzeczy realizowanych wspólnie.”

    …jest dowodem na strach przed kato-terroryzmem. Niby “coś tam powiem, ale najpierw uprzedzę, bo robię w gacie na myśl o posądzeniu o obrazę uczuć religijnych”.

    No nie, panie Krakauer. To trzeba mówić wprost. Ci ludzie oszaleli. Indoktrynacja ma miejsce już w każdym zakątku Polski. Od bardzo lokalnych zdarzeń jak objazd obrazu Matki Boskiej (przy jednoczesnym lansowaniu się grubasów źle się prowadzających) przy której wioska jedna po drugiej klęka na widok straży pożarnej eskortującej równie wypasionego busa, do tego specjalnie przygotowanego. Wychodzące z niego ciała chrystusa jednym gestem wydają polecenia straży pożarnej (jest nagranie, nie chce mi się szukać), przez kazania na mszy wyraźnie wskazujące na potępienie niewiernych (tych nagrań jest od cholery) aż po silne i szerokie pole rażenia jak wystąpienia Gądeckiego, Jędraszewskiego, Rydzyka, którzy sterują Polską i nawet się z tym nie kryją, albo zawierzenie prądu Matce Boskiej (minister energetyki), modlitwy o deszcze, czy zawierzenie wszystkich dosłownie spraw polskich także Matce Boskiej (marszałek Witek). No to gdzie my żyjemy? Czemu oni w tym Sejmie nie założą czarnych kiecek?

    Jesteśmy w fazie szczytu tej głupoty. Mnie akurat ona cieszy ponieważ z tygodnia na tydzień kler skutecznie zniechęca do siebie wiernych. Oni myślą, że budują Kościół nie widząc, że budują mur.

    Mimo wszystko, bez względu na grzeczność, wcale nie musi Pan przygotowywać czytelników przed pewnym osądem sytuacji. Bo czy wyobrażamy sobie takie zdanie:

    “Uwaga, nikt tutaj nie neguje niczyich praw, ani w żadnej mierze nie naigrywa się z braku wiary i związanych z nią praktyk, z istoty natury rzeczy realizowanych wspólnie.”

    pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 16 marca 2020 o 08:27
      Permalink

      Zdrowy rozsądek to właśnie więcej mszy…

      Odpowiedz
      • 16 marca 2020 o 11:09
        Permalink

        to raczej niezdrowa wiara

        Odpowiedz
    • 16 marca 2020 o 14:51
      Permalink

      Żyjemy w Polsce. Polska to nie jest kraj, który ma kościoły. To jest kościół, który ma kraj. A kraj, gdzie na każdym skrzyżowaniu stoi krzyż, ma prawo do najwęższych dróg w Europie. Przeto każdy poświęcony sztandar ma pierwszeństwo w dostępie do wiatru.

      Odpowiedz
  • 16 marca 2020 o 08:52
    Permalink

    Zawsze było tak że, jak trwoga to do Boga, tymczasem NIESTETY to już przeszłość! Księża i ich pryncypały mają TO w doopie, na zasadzie ratuj się kto może. Więc ja “sie pytam”
    jaki sens jest ‘chodzić do kościoła” wtedy gdy minie zagrożenie?
    Znam przyjemniejsze miejsca gdzie można ………..itd….
    I sze krenczy…? “Postempowy” KK karleje w oczach, na własne życzenie, tym razem w ramach “sojuszu z tronem”.

    Zagrożenia, których oficjalnie ‘nie ma” – gdyż (rzekomo) nie istnieją.

    Glifostat (zatruta żywność)

    Geoinżynieria pogodowa, klimatu (Chemitrals)

    Sieć 5G.

    No i TO coś co związane jest bezpośrednio z obecną “pandemią” -SZCZEPIENIA,
    globalne szczepienie rabów już w niedalekiej przyszłości.

    A TO jeszcze nie wszystkie możliwości przeprowadzenia totalnej depopulacji…

    Dieta, zastrzyki i nakazy będą wytwarzać od bardzo wczesnego wieku rodzaj charakteru i osobistych przekonań, które władze uznają za pożądane, tak aby każda krytyka władzy była psychologicznie niemożliwa (…) Stopniowo poprzez selektywną hodowlę, genetyczne różnice pomiędzy rządzącymi a rządzonymi wzrosną tak, aż staną się niemal różnymi gatunkami. Bunt plebsu stanie się na tyle niemożliwy, na ile niemożliwe jest zorganizowane powstanie owiec przeciwko praktyce jedzenia baraniny. [Bertrand Russell, Prawnuk Brytyjskiego Księcia Bedford Johna Russella, Wnuk Premiera Wielkiej Brytanii Lorda Russella, Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (Chatham House), “Wpływ nauki na społeczeństwo”, 1953]

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/wirusolog-prof-gut-wprost-smieje-z-paniki-i-maseczek-wirusowa-panika-to-kolejny-atak-na-nasza-wolnosc-2020-03

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/wirusolog-prof-gut-ludzkosc-juz-od-dawna-choruje-na-koronawirusa-i-jest-on-jednym-z-300-wirusow-grypowych-2020-03

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/rzad-dal-sobie-prawo-do-ograniczania-praw-i-wolnosci-obywateli-z-pominieciem-konstytucji-pod-pozorem-walki-z-koronawirusem-w-jakim-celu-2020-03

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/witold-gadowski-dzisiaj-strasza-koronawirusem-jutro-zaczipuja-nas-wszystkich-2020-03
    ———————————————————

    Lud złorzeczył Mojżeszowi. Co tam wolność – tęsknili za egipską niewolą, gdzieśmy zasiadali przed garnkami mięsa i jadali chleb do sytości! (Wj 16, 3). Niewiele się zmieniło od tego czasu. Dalej cenimy bardziej wygodę niż wolność. A nowoczesne technologie komunikacyjne oferują wprost niewiarygodne możliwości zniewolenia, które ochoczo przyjmujemy na własne życzenie……………………………………………………………………………….

    https://www.pch24.pl/zniewoleni-na-wlasne-zyczenie,74295,pch.html

    Odpowiedz
  • 16 marca 2020 o 10:10
    Permalink

    Moje uznanie za te słuszne tezy Panie Krakauer:
    “Głupia sprawa, ale tak wygląda rzeczywistość. Gospodarka wolnorynkowa i funkcjonujące w jej warunkach społeczeństwo – muszą się dostosować do nowych warunków, a nie robić sobie krzywdę, utrzymując tych, którzy nie są produkcyjni. Oczywiście to oznacza zwolnienia, bankructwa, tragedie ludzkie i wielkie straty, ALE TAKA JEST LOGIKA KAPITALIZMU. To nie jest kwestia naszego wyboru, to jest kwestia tego, czy uznajemy zasady neoliberalnego kapitalizmu i się zmieniamy (dostosowujemy), czy wyciągamy rękę do państwa (do wszystkich)?

    Jeżeli zdecydujemy się na to drugie rozwiązanie, to proszę nie wciskać nikomu kitu, że socjalizm był zły. Ponieważ to jest właśnie socjalizm! Możemy narzekać na PRL, możemy narzekać na jego ustrój, ale właśnie – wyciągając rękę do państwa, potwierdzamy że bliższa ciału koszula. Idea socjalizmu jest słuszniejsza, bardziej wyraża uczucia i oczekiwania ludzi. Kwestią wtórną jest to jak jest wcielana w życie, ale to już inna inszość.”

    Wreszcie życie powiedziało biznesowi sprawdzam. Bo dotychczas tylko słuchałem plucia na PRL ze strony biznesu, bo nie mogli podobno się bogacić, bo lewusy i partia żyli kosztem pracowitego społeczeństwa, za które się “wybrańcy” uznawali, itd.. A teraz proszę bardzo klasyka – straty należy nacjonalizować, czyli podatnicy mają płacić za to, aby oni pozostali bogatymi? A zyski prywatyzować! Oto jest prawdziwe oszustwo nowoczesnego systemu kapitalistycznego. Swoiście rozumiany socjalizm dla wybranych, tak jak i dla Kościoła żywiącego się z funduszu państwowego, który nawet nie produkuj wartości dodanej tylko rzesze zniewolonych umysłów.

    A co do mszy, @Grzegorzu ….. – świetna krytyka. Należy mocno postawić sprawę, aby Kościół przestał wreszcie niszczyć życie Polakom. Już czas, aby “kapłani” utrzymywali się z pracy własnych rąk i zamieszkali wśród ludu tworząc prawdziwy chrześcijański Kościół, a nie sektę żywiącą się ludzkimi tragediami.
    https://demotywatory.pl/4982166/Sala-samobojcow
    https://demotywatory.pl/4982215/Co-musi-sie-jeszcze-stac-aby-ludzie-zaczeli-myslec
    https://demotywatory.pl/4981654/Mamy-pandemie-a-ksiadz-z-Brzezin-wystosowuje-prosbe-o
    https://demotywatory.pl/4981756/Muzulmanski-teolog-ktory-twierdzil-ze-koronawirus-jest-kara-od

    A oto prawdziwe wypaczenia:
    Ja jako nauczyciel zarabiam dużo mniej, a uczę poważnych przedmiotów mających decydujący wpływ na rozwój intelektu młodzieży.
    https://demotywatory.pl/4982170/Gdyby-ktos-sie-zastanawial-ile-zarabiaja-ksieza-uczac-w-szkole-

    No i na koniec, brawo dla twórcy tego demota:
    https://demotywatory.pl/4981975/Zostan-w-domu

    Odpowiedz
  • 16 marca 2020 o 12:00
    Permalink

    Grzegorzu. Miecławie… i wy pozostali komuniści-ateiści – niby dlaczego mamy naigrywać
    się z Naszej Świętej Wiary Katolickiej, czy Prawowiernej? To taki skrót, jestem realistą, nikt zdrowy na umie, nie pójdzie składać chlebów pod ‘święty” dąb… a znać przeszłość należy!

    Вера вечна, Вера славна, наша Вера Православна! (от.Віктор Хоменко)
    https://www.youtube.com/watch?v=uPfg6GuTn2A To też oblicze Ukrainy, tej prawdziwej
    Ruskiej… pochodzenie owej pieśni: https://www.pravmir.ru/vera-vechna-vera-slavna-nasha-vera-pravoslavna/ Bezcennym byłoby widzieć (nietęgie) 🙂 miny naszych formułowych bezbożnych eurobolszewików.

    Умань: евреи возвращаются

    https://www.youtube.com/watch?v=D7VOewRR5Lk&t=191s

    Śmiejmy ‘sie” do woli 🤣 totalny odlot i egzotyka – no nie? A’propos, wjadą “ci sami”
    do Leżajska? Wszak mamy założone oficjalne szlabany… nieśmiało przypominam że ‘TO już jutro…” (!!!)
    i abarotno – 😂 mam taką cichą nadzieję iż wspólnie “pośmiejemy sie”, nieprawda’ż?
    Zapewniam, temat mocno jajcarski… 🙂 Wpisać w google: cadyk z… i w tym momencie
    wyskoczy imienna nazwa miejscowości “z cadykami w roli głównej”z co najmniej “pół Polski” 😏

    Ps. “…jest dowodem na strach przed kato-terroryzmem.” Czego boję się naprawdę i co puka do naszych drzwi? Otóż, ni mniej ni więcej jak LEWICOWY NAZIZM (FASZYZM), jak zwał tak zwał – ubrany w piórka polipoprawności . Brrr!

    Tradycyjne już polecam: https://bb-i.blog/

    Odpowiedz
    • 16 marca 2020 o 20:27
      Permalink

      @krzyk58.

      Nikt tu się nie śmieje, ani nie naigrywa z wiary jako takiej. Wiara to indywidualna sprawa każdego człowieka i nic nam do tego, byle nie szkodziła ona społeczeństwu jako całości i pojedynczym jednostkom. Bo znamy przecież przypadki wykorzystania naturalnej wiary człowieka w siły nadprzyrodzone przez różne sekty, którą jest także katolicyzm, nie mający nic wspólnego z chrześcijaństwem pierwotnym.

      Nie myl więc konstruktywnej krytyki kleru zachowującego się irracjonalnie w walce o utrzymanie władzy religijnej na rynku – z ośmieszaniem wiary, bo ani ja, ani @Grzegorz do wiary się nie odnosimy, co najwyżej ubolewamy nad naiwnością wiernych wykorzystywanych przez kler. Tyle w temacie zakonniku.:-)

      Zresztą największymi krytykami Kościoła w Polsce są ci, którzy jako idealiści i wierzący znaleźli się w szeregach kleru, by potem je porzucić zawiedzeni faktem, że tam ani boga prawdziwego, ani wiary nie odnaleźli. Za to spotkali się z totalnym upodleniem ludzkiej godności i osobami, które należałoby kwalifikować w kategoriach różnych aberracji i dewiacji psychicznych.
      Przykład:
      “– Polski katolicyzm, który nie ma nic wspólnego z religią, już dawno temu przestał być sposobem przeżywania mojej wiary. Stąd decyzja o odejściu z zakonu. Doszedłem do wniosku, że to już nie jest mój dom, a ostatnie lata tylko potwierdziły, że się nie myliłem. Dziś nie chcę mieć z tą instytucją nic wspólnego – mówi w rozmowie z Onetem teolog i antropolog kultury, prof. Stanisław Obirek.”

      I kolejna wypowiedź:
      “Stanisław Obirek w “Rezerwacji”: w polskim Kościele mamy do czynienia z rozwścieczoną sektą
      – Wszyscy biskupi, których znamy dzisiaj, to nominacje Karola Wojtyły. Jakość tych biskupów, to jest jego odpowiedzialność. To, że mierni, ale wierni teologowie nadają ton katolicyzmowi dzisiaj, to również jest dziedzictwo Jana Pawła II. (…) Złamał życie wielu znakomitym myślicielom i teologom, którzy są stygmatyzowani – mówi prof. dr hab. Stanisław Obirek w “Rezerwacji”. Teolog, historyk i antropolog kultury w dzieciństwie był molestowany przez dwóch księży. Mimo traumatycznych doświadczeń jako 20-latek postanowił wstąpić do zakonu. Odszedł z Kościoła po 30 latach. W rozmowie z Katarzyną Janowską mówi o powodach swojego wystąpienia.”

      Sądzę, że każdy katolik powinien tę książkę przeczytać, po to aby tworzyć na nowo prawdziwe chrześcijaństwo, jeżeli czuje potrzebę wiary w Boga, bo w Kościele nie znajdzie ani Boga, ani wiary:
      https://aros.pl/ksiazka/waska-sciezka-dlaczego-odszedlem-z-kosciola

      Prawosławie ze swoim poziomem niczym specjalnie nie odbiega od katolicyzmu, nie licząc formy i stylu rytuałów, które nijak się mają do systemu doskonalenia osobowości człowieka proponowanego przez Jezusa.
      Może czas najwyższy, abyś zaczął doskonalić swoja osobowość w oparciu o najlepszy duchowy przewodnik prawdziwego chrześcijanina. Polecam to wydanie PAX ze wstępem ks. Twardowskiego, które mam od początku jak tylko zostało wydane w latach 80-tych XX wieku:
      https://aros.pl/ksiazka/o-nasladowaniu-chrystusa-3

      Wstyd, aby ateista uczył cię Biblii i zasad chrześcijaństwa. 🙂

      Odpowiedz
      • 17 marca 2020 o 10:01
        Permalink

        Miecławie nasza troska nad kondycją KK wynika z ‘różnych” przesłanek, w twojej
        opinii autorytetem jest niejaki p. Obirek (Więcławski) i s-ka, piszesz idealista, ja uważam że materialista kunktator, natomiast z mojego punktu widzenia IDEALISTĄ jest
        arc. Lenga & nieliczne grono naprawdę zatroskanych stanem duchowym “naszego”
        modernistycznego, lewicującego eurokościoła w eurolandzie. TO jakiś ponury żart,
        w kierunku wiernych, ciągnący się od pięciu z górą dekad. Wyszło trochę lakonicznie,
        dlatego że “uciekła mi” myśl przewodnia przelana na monitor, sporządzona z myślą o tobie, ‘zatroskanego” stanem duchowym KK w Polsce i eurokołchozie. http://staraprawda.com/dlaczego-postepowcy-nienawidze-kosciola-katolickiego/

        Odpowiedz
        • 17 marca 2020 o 21:28
          Permalink

          @krzyk58.

          Kiedy zrozumiesz podstawową prawdę, że gdyby Kościół nie narzucał swoich dogmatów uważanych przez nich za jedynie słuszną prawdę, nikt by nie zawracał sobie głowy klerem i Kościołem oraz jego owieczkami. Tak jak tysiące różnych stowarzyszeń i organizacji grupuje swoich zwolenników i nikomu to nie przeszkadza, jeżeli nie zagrażają społeczeństwu, tak samo i każda religia, w tym katolicka nikomu by nie przeszkadzała. Problem pojawia się wtedy, gdy jak pisze słusznie Obirek, kler zaczyna się zachowywać jak rozwścieczona sekta i nakazywać ludziom niewierzącym jak mają żyć. Oni chyba nie zauważyli, że jest wolność i demokracja. To nie średniowiecze, gdzie na mocy nadanego sobie prawa sądzili wiernych za każde przewinienia. Albo się dostosują do nowych czasów i zainwestują w duchowość, w rozwój osobowości swoich owieczek, albo znikną po pewnym czasie.

          A stara prawda, inna od tej linkowanej, jest taka;
          „Religia jest systemem kontroli umysłu. Zamyka go w dogmatyczne ramy i steruje nim zgodnie z potrzebami kasty kapłanów oraz posiadaczy kapitału” – to moje.

          Odpowiedz
          • 18 marca 2020 o 07:58
            Permalink

            Ależ Miecławie, (w tym momencie żachnąłem się!) KK (w konkretnym przypadku)
            nic, nikomu nie narzuca, JA bynajmniej nie stwierdzam takiej o/presji na mojej
            skromnej osobie, w twoim przypadku być może zachodzą specyalne reguły ze strony specjalizujących się zakonów? Szutka. TO ‘sól sławiańskiej ziemi” pragnie ściślejszych związków z Panem nie tylko w Polsce (MY, tu jesteśmy taką wyspą w morzu kołchozowego bezbożnictwa i ateizacji), ale i za wschodnią rubieżą jest inaczej, wpisz sobie choćby frazy “крестный ход”, dodaj np. rok będziesz miał ‘świeżynę”.
            Była taka religia (świecka) która narzucała (się) i nie znosiła pytań i wątpliwości.
            Był to marksizm-leninizm! Zauważał TO i powoli odchodził od fałszywych dogmatów sam Stalin już w okolicach 1936 r.
            Bądź Pozdrowion oświecony (fałszywym światłem) Jewropejczyku… 😊

          • 18 marca 2020 o 17:26
            Permalink

            @krzyk58.

            Ależ, ależ marksizm, leninizm itd. nigdy nie powinien być utożsamiany z religią. To tylko system społeczny i ekonomiczny oparty na naukowych i humanitarnych podstawach, których za “chiny” (takie u nas powiedzenie) bezradni intelektualnie i religijnie ludzie nie mogą zrozumieć, bo nijak nie pasuje im do opisu świata, który utożsamiają z religią, więc umyślili sobie, że marksizm to też religia. Nic bardziej mylnego i błędnego.

            Gdyby tak było, to marksizm-leninizm utrzymałby system władzy nad “zagubionymi duszyczkami”, ale tak się nie stało, bo stawiał zbyt duże wymagania intelektualne w zakresie rozwoju osobowości i humanitarnego współistnienia jednostek ludzkich. Katolicyzm to najłatwiejsza religia na świecie, stąd jej sukcesy i zbrodnie dokonane na wielu narodach i kulturach. Jezus wymagał doskonalenia osobowości indywidualnej osób i społeczeństwa jako całości, katolicyzm nie kładzie na to nacisku zaspokajając wiernych frazesami o zbawieniu i płytkimi rytuałami, rozgrzeszając przy tym z grzechów do woli. Już dawno temu wielu myślicieli z samego Kościoła się wywodzących zauważyło ten problem i demoralizujący wpływ katolicyzmu na życie społeczne. Wielu już ci cytowałem, więc nie będę się powtarzał.

            @jerzyjj – zalinkował nam świetne bryki dla młodzieży na temat destrukcyjności katolicyzmu, może czas abyś odświeżył swoją wiedzę w temacie. Zerknij na dół i wysłuchaj, jest też druga część tego. Więc zapodaję, abyś nie opuścił i doskonalił swój ogląd religijnego świata przemocy i destrukcji:
            Cała Prawda o KOŚCIELE część 2! 10 Faktów | A To Ciekawe! #11
            https://www.youtube.com/watch?v=3EWJRXWMCnc

            Nie łącz mnie z jewropą. Ja Słowianin z dziada pradziada, także genetyczny, wszystko co na zachód od odry, to dla mnie obce.:-)
            Chyba nie przeczytałeś dzieł Stalina, skoro twierdzisz, że stał się religijny. Wręcz przeciwnie, podobnie jak prof. Obirek, po seminarium, stał się zaciętym wrogiem religii, ale podczas II wojny światowej zdając sobie sprawę z niskiego poziomu rozwoju intelektualnego wielu żołnierzy wykorzystał religię do celów wojennych. I bardzo dobrze. Potem dał kosza prawosławiu i dalej rozwijał komunizm.

            “Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań” – Tadeusz Kościuszko

            “Przekonania bez dowodów nie są cnotą, otwierają śluzy dla wszelkich form przesądów, uprzedzeń i szaleństwa” – filozof Walter Kauffman.

            Jeżeli już masz potrzebę wiary w Boga, to polecam takie racjonalne podejście, zresztą chyba nawet wynikające z nauki Jezusa:
            “Tak naprawdę Boga nie należy szukać poza sobą, bowiem on jest w nas, w naszej dobroci, miłości i poczuciu braterstwa”. Źródło: Etyka a rewolucja w: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924.
            Watykan, Kościół, kler – nie jest bogiem, ani tam, ani w nich go nie znajdziesz.
            Tak po naszemu po słowiańsku, prędzej doszukasz się boga w otaczającej nas przyrodzie, niż w tych zatęchłych murach kościołów wśród zepsutego i zdemoralizowanego kleru. Dla mnie jako Słowianina kontakt z “Bogiem” to nic innego jak obcowanie na co dzień z przyrodą, szacunek do niej, do jej praw.

            Także @kzryku58, po młodzieżowemu ci powiem – bujaj się z tymi twoimi chorymi teoriami i chęcią powrotu do ciemnoty i wstecznictwa. Jak nasza młodzież zrozumie, że kosmocentryzm jest jedyną alternatywą do przeżycia na tej ziemi, tej polskiej ziemi, to bardzo szybko w ciągu jednego pokolenia kler ze swoja wsteczną religią zostanie zmieciony na śmietnik historii.

          • 18 marca 2020 o 21:14
            Permalink

            “Ależ, ależ marksizm, leninizm itd. nigdy nie powinien być utożsamiany z religią..”
            A był. Były nawet tzw. czerwone kąciki, gdzie w miejsce świętych odwzorowanych
            na ikonach stawiano na piedestał nowych świętych marksistowskich no i podpalano kaganek napełniony oliwą co by rozjaśnić mroczne, ponure, zwykle brodate (i pejsate) oblicza (nowych świętych). 🙂

            …bo stawiał zbyt duże wymagania intelektualne .. skąd ty czerpiesz takie wydmuszki, już nie musisz składać ciągle nowych hołdów, wiemy że były plusy, były też minusy….
            ale moim zdaniem w temacie wymagań dobrze ujął p. Wołodin – kto zacz
            linkowałem, a “rolik” na pewno oglądałeś z roztargnieniem (rewolucyjnym)
            dlatego z przyjemnością zrobię bis – Володин: 8 марта придумали, чтобы женщины пахали, как мужчины! https://www.youtube.com/watch?v=QO0whqXrTxs To tylko jakieś sekundy Miecławie a sporo info.
            o minionym systemie

            “@jerzyjj – zalinkował nam… ? może wam! Mnie w TO nie mieszaj, ja skromnie
            pozostanę przy swoim- nie jestem eurolewakiem, czy takimże komunistą,
            agnostykiem, bezbożnikiem… jeśli już TO widzę siebie na “krestnym chodzie”
            np. w Odessie, czy nawet, o zgrozo!!) w Winnicy, na pewno nie na marszu
            lewicowych pederastów i eurokomunistów w Madrycie, Londynie czy NY,
            a to “sie porobiło” no nie? Nastąpiło przebiegunowanie, czy… ? 😁
            Jerzemu napisałem stosowną , obiektywną – ripostę składającą się z paru zdań,
            po namyśle anulowałem, niech chłopina cieszy się że ma jeszcze jaki-taki rozum,
            w kurniku uchodzić będzie za mędrca? Albo za podbierającego jaja… 🤣
            Przyznasz że jestem “stonowany” ….

            Nie wiem kim było Kaufmann (domyślam się), za to wiem kim był i na czyjej służbie niejaki Tadeusz K. kto zna prawdziwy życiorys tego nieszczęśnika, ten wie
            że TO marny autorytet. Coś jest na rzeczy w stwierdzeniu cesarzowej Katarzyny
            kiedy wyraziła swoje zadanie o Polakach podnoszących na piedestał swoich zdrajców…..
            Miecławie, twoja nienawiść do wszystkiego co drogie i bliskie sercu ok. 85 % Polaków sprawia ze na forum pewnej gazety lewicy laickiej robiłbyś za ‘motor
            postempu” w walce z parafiańszczyzną, wstecznictwem, , zaboboniarstwem,
            z czym walczą owi neofici (przechrzty) od czasów Kościuszki, ba jeszcze wcześniej “z pół wieku”, wraz z Sarmatyzmem skończyła się się Rzplita, Polacy zapatrzeni w zachodnich hochsztaplerów stali się niczym gęsi, zaczęli “gadać po francusku”.
            Miast kontuszy przyszła (?) moda na rajstopy i peruki i Polacy w przeciągu kilku dekad stoczyli się do poziomu clounów małpujących (obleśny) Zachód.

            Ciągle tkwimy w rewolucyjnym goownie….

            “Cesarz Justynian (527-565) nowelizuje prawo rzymskie. Wprowadza wiele ograniczeń dla Żydów, m.in. zakaz składania świadectwa w procesach przeciw chrześcijanom, bo żydzi są bez czci i wiary, żyją w obrzydzeniu duszy, podobnie jak obrzydliwy jest cały ich majątek. – Taką cenzurkę wystawiło im prawo rzymskie. Czyż można się dziwić, że jest ono przedmiotem ich wielowiekowej nienawiści?

            „Oto największa różnica między rzymskim a żydowskim prawem: pierwsze ochrania i dba o to, co jest i nadaje mu majestat porządku prawnego; drugie zna od początku nadzieję na nowy porządek rzeczy.” – Heinrich Kohn Die politische Idee des Judentums.

            W tym stwierdzeniu skupia się cała istota konfliktu pomiędzy światem chrześcijańskim a żydowskim. Jest to stosunek ewolucji do rewolucji. Z jednej strony mamy dążenie do obrony porządku prawnego, z drugiej – do rewolucji, nadzieję na nowy porządek. A po co on? Każdy taki nowy porządek, to krok ku realizacji mesjańskich celów Żydów tj. panowania nad światem. Pojawienie się koronawirusa to taki krok. Nie wiemy, jaki będzie ostateczny efekt jego działania, ale już widać, że to, co dzieje się na światowych giełdach, może doprowadzić do jeszcze większej koncentracji kapitału i restrykcji ograniczających ludzką inicjatywę i działalność drobnych firm. A ile będzie zgonów z powodu tego wirusa? Jakie będą działania rządów i jak zareagują na to ludzie? Czy to jest tylko próbny balon, mający na celu sprawdzenie w praktyce tego, co opracowano w laboratoriach i czy wszystko działa zgodnie z symulacjami komputerowymi? Czas pokaże.” “bb-i. blog”.
            Paka…

          • 19 marca 2020 o 00:10
            Permalink

            @krzyk58.

            O czym ty piszesz chłopie? Okazanie szacunku wobec ideowych przewodników, twórców określonych idei, które przyczyniły się do postępu ludzkości i wyjścia z ciemności wieków średnich, ze zniewolenia religijnego i feudalnego, nie można utożsamiać z religią, której podłożem zawsze jest wiara, jaka by ona nie była (pierwotna, czy obecna). W okazaniu szacunku Marksowi, Leninowi, Stalinowi, nie można się dopatrywać nawet elementarnej wiary w ich sprawcze siły. To nie religia. Tylko bałwany mogą tak myśleć i bałwanom bezradnym intelektualnie możesz taką ciemnotę wciskać.

            Skoro nie pasują ci cytowane prawdy, to może myśli Michała Bakunina przyjmiesz na klatę? 🙂
            „Religia zawsze broni silniejszych, uprzywilejowanych, na których spływa łaska i błogosławieństwo boże i którymi bóg się szczególnie opiekuje” – Michał Bakunin
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Bakunin
            Po pierwsze – nie po drodze mi z taką religią. Po drugie – mojej krytyki nie utożsamiaj z nienawiścią. Musisz rozróżnić subtelną, a czasami ostrą satyrę i krytykę kleru i polityki Kościoła operującą prawdami historycznymi i źródłowymi, od mowy nienawiści.

            A może opinię Lwa Tołstoja zaakceptujesz?
            „Zinstytucjonalizowane chrześcijaństwo stało się religią zdegenerowaną, zwyrodniałą, co objawia się poprzez rezygnację z wymogów etycznych i zastąpienie ich zewnętrznymi oznakami kultu”. – Lew Tołstoj.

            I ostatnia prawda:
            „W każdym kraju i czasie kapłan będzie wrogiem wolności”. – Thomas Jefferson.

    • 18 marca 2020 o 01:16
      Permalink

      CAŁA PRAWDA O KOŚCIELE !!! PRZECZYTAJ KONIECZNIE !!!
      “Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks, miłość wolną, piękną, pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich, którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa – czołowej przecież postaci kościoła – wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo – cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów. Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII. Co pół roku następny wspaniały film o JPII. Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był autorem. Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte relikwie, cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach, drzewach i na szybach w blokowych oknach. Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników, dzwonów i świątyń. Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod szczupakiem czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w Międzyzdrojach pełno młodych ludzi ubranych w koszulki z napisem Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych. Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego boga i wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i ustawodawstwa. Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna podejmować się tylko w obecności hierarchów kościoła. Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad prawem. Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się, że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Brrrrrr…………………skóra mi cierpnie. Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych.”

      Odpowiedz
  • 16 marca 2020 o 12:25
    Permalink

    Европейский налет культуры. Почему в России не будет паники?

    https://www.youtube.com/watch?v=zoCT66E7-GY

    Po raz kolejny zauważam że “ja nie jewropiejec” – ja normalnyj Ruski. BO, ‘to wszystko”,
    mam zwyczajnie w tyle… 😃
    Paka

    Odpowiedz
  • 16 marca 2020 o 13:20
    Permalink

    W tej chwili i sytuacji, wołanie o więcej mszy może być zasadne. Co do meczy, to trudno mi powiedzieć.
    Dlaczego?
    Bo właśnie jesteśmy świadkami tego, jak najpewniejsze na świecie (rating AAA) amerykańskie papiery skarbowe przemieniają się w papier toxxxxxxx. W obecnej sytuacji wirusowej jest to wprawdzie towar poszukiwany, ale jak koronowirus sobie pójdzie, to zostaniemy z tym papierem.
    Innymi słowy, kryzys finansowy w pełni, a szybkimi krokami zbliża się “mityczny” reset. Kiedy to nastąpi?
    Nie wiem, ale nie za długo. Na razie aktorzy sceny politycznej odciągają publikę od rzeczywistości finansowej, a czynią gusła nad rzeczywistością epidemiologiczną. W pewnym momencie prawda jednak wypłynie na wierzch, a aktorzy szybko z uciekną ze sceny, po drodze zabierając co się da, czyli jak zwykle.
    Po ciężkiej walce z wirusem, a jeszcze w otoczeniu stanu wyjątkowego, stopniowo będziemy się budzić w nowej rzeczywistości.
    Wtedy właśnie wołanie o więcej mszy będzie jak najbardziej zasadne.

    Odpowiedz
  • 16 marca 2020 o 18:46
    Permalink

    To wszystko jest niezwykłe, niesamowite i zupełnie odmienne od naszej rzeczywistości. Wiem jedno – jak pan krakauer napisał tekst żeby zrobić zapasy – zrobiłem i dzisiaj siedzę w domu wyluzowany…

    Odpowiedz
    • 16 marca 2020 o 20:09
      Permalink

      A co by się działo gdyby “pan krakauer- nie napisał”? 🙂
      Ludu nie należy czekać na wyrocznie, myśleć samodzielnie i wyciągać wnioski,
      zakładam że posiada pan “jakie-takie” doświadczenie życiowe, co jest związane
      ze zbliżaniem się do wieku Chrystusowego, kiedyś osiągnięcie wieku lat 35 dyskwalifikowało na amen z uczestnictwa w organizacjach młodzieżowych typu ZSMP, ZWM. BO, kiedyś kończy się oficjalna młodość… 🙂

      Odpowiedz
  • 18 marca 2020 o 01:42
    Permalink

    Jomo Kenyatta
    Kiedy przybyli do nas misjonarze, Afrykanie mieli ziemię, a przybysze Biblię.
    Uczyli nas, że podczas modlitwy powinniśmy mieć oczy zamknięte.
    Kiedy je otworzyliśmy, misjonarze mieli ziemię, a my Biblię.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.