Polityka

Wewnętrzne wybory w Platformie Obywatelskiej

 Jakkolwiek same technikalia polityki to nic innego jak temat zastępczy, jednakże czekające Platformę Obywatelska wybory wewnętrzne będą problemem dla Donalda Tuska, Platformy Obywatelskiej i niestety także Polski.

Gra toczy się o tzw. mniejsze zło, albowiem w przypadku rozpadu Platformy Obywatelskiej lub utracenia przez tą partię zdolności do zarządzania krajem do końca kadencji – staniemy nagle przed koniecznością wyłonienia następców, bez możliwości odpowiedniego rozliczenia dotychczasowych partaczy.

W interesie naszego państwa jest przegrana Platformy Obywatelskiej, jako obozu politycznego firmowanego przez konkretnych ludzi w normalnych regularnych wyborach (dla uspokojenia czytelników dodajmy, że każdej innej partii z obecnych obecnie w Sejmie też). Ci panowie i te panie powinny brać w dalszym ciągu odpowiedzialność za państwo, nie wchodzą w grę żadne wcześniejsze wybory, ani żaden rząd techniczny. Niech się to skończy, niech się to skompromituje, niech się to zawali pod ciężarem własnej nieudolności, dwulicowości i fikcji, jaką wytworzono przez lata koegzystencji z Prawem i Sprawiedliwością.

Z perspektywy Donalda Tuska – jego partia – Platforma Obywatelska jest tylko i wyłącznie partią władzy, co doskonale odzwierciedla jego rząd – bez osobowości politycznych poza Jarosławem Gowinem, no bo czy są tam jacyś inni politycy? Donald Tusk doskonale zdaje sobie sprawę, że przez ostatnie lata nieco zaniedbał kolegów z partii – prawdopodobnie uwierzył, że jest kanclerzem? Może nawet królem malowanym?

Doskonale to wiedział Grzegorz Schetyna, człowiek o nadzwyczajnych zdolnościach do prowadzenia negocjacji kuluarowych, współpracy politycznej, człowiek konsensusu, człowiek dialogu – lubiany przez ludzi, względnie młody (50 lat). Czekał sobie grzecznie przez długi okres czasu i nauczony przykładem pana Piechocińskiego przygotowuje się do brutusowania na zdrowym politycznym truchle Donalda Tuska!

Oczywiście zdolność do zasztyletowania „politycznego truchła” zależy tylko i wyłącznie od porozumienia pomiędzy panem Schetyną a panem Gowinem i zdolności ich wspólnego działania do przejęcia innych głosów. Poza tymi dwoma działaczami w Platformie Obywatelskiej nie ma żadnych innych ludzi zdolnych do bycia liderami! Czegokolwiek – nawet takiego typu ugrupowania ludzkiego jak Platforma Obywatelska! Jest oczywiście Donald Tusk, jednakże należy go już traktować tylko i wyłącznie w kategoriach zwierzyny politycznej!

To, że go upolują zależy tylko i wyłącznie od nich i ich zdolności do zjednywania sobie ludzi. Oczywiście stary lew – może zadawać śmiertelne ciosy – jest stale niebezpieczny i stado innych lwów nadal się go słucha. Od jego umiejętności i to raczej nie dyplomatycznych będzie zależało to, czy przetrwa, jednakże nie oszukujmy się – nie ma już wystarczającej siły, żeby poprzegryzać gardła swoim potencjalnym Brutusom, albowiem nie ma dokonań. Nie ma sukcesów w sferze realnej, to co wiemy z mainstreamu to jedynie czubek góry lodowej, skandali jest o wiele więcej, przekrętów, łapownictwa, nieudolności i całe morze marnotrawstwa.

Jest możliwe, że panowie Schetyna i Gowin zagrają właśnie na karcie nieudolności, jako symbolu niemocy Donalda Tuska do jakichkolwiek dalszych działań, ponieważ się po prostu nie sprawdził – na froncie, jaki wyznaczyła mu partia. Dlatego może wypełnić swoją ostatnią posługę, a raczej funkcję – służyć, jako ofiara, – czyli chłopiec do bicia – uosabiający wszystkie błędy i wszystko, co było złe w okresie jego epoki.

Jeżeli ten scenariusz się spełni to będzie niesłychanie śmiesznie. Warunkiem wszystko umożliwiającym jest dogadanie się, co do podziału wpływów i władzy pomiędzy panem Schetyną i panem Gowinem, tam nie ma już nikogo trzeciego – Platforma jest jałowa jak nasza prawicowo-liberalna inteligencja. Więc panowie protagoniści mają łatwą sprawę do zrobienia, bo wystarczy po prostu obalić tyrana, jednakże zawsze będzie to przyznaniem się do błędów. Jeżeli bowiem okazałoby się, że partia władzy na dwa lata przed wyborami wygłasza totalną samokrytykę usuwając lidera i prosi wyborców o nowe otwarcie i o zaufanie – to byłby albo majstersztyk, albo rzeczywista przemiana polityczna.

Języczkiem u wagi mogą być głosy prawicy, albowiem jeżeli udałoby się obwinić umierającego politycznie Tuska także o nieudolność w sprawie katastrofy smoleńskiej, a także – jakąś formułę dorozumianego braku sprzeciwu wobec biegu wypadków, które doprowadziły do tych dramatycznych wydarzeń – być może możliwa byłaby jakaś nawet koalicja z Prawem i Sprawiedliwością w rozumieniu planowanego niegdyś PO-PiS-u. Jednakże to bardziej by wchodziło w grę, gdyby większość wewnątrz Platformy zdobył pan Gowin, a na to się nie zanosi, albowiem dotychczasowi poplecznicy Tuska wybiorą Schetynę, gdyż łatwiej się z nim rozmawia. No chyba, że wcześniej Tusk, jako premier wyrzuci pana Gowina z pracy w rządzie, (na co stawiamy, – bo najprostsze rozwiązania są najlepsze), a pan Gowin się obrazi i odejdzie. Byleby tylko Platforma przestała zajmować się sama sobą!

Wewnętrzne wybory w Platformie Obywatelskiej to będzie rozgrywka pomiędzy panem Grzegorzem Schetyną, panem Jarosławem Gowinem i premierem Donaldem Tuskiem, tam nie ma innych liderów. Przynajmniej myślących.

Pożyjemy, zobaczymy – szkoda, że premier nie wywali przy okazji pana Sikorskiego, bo wówczas można by pomyśleć czy nie zacząć popierać tego rządu!

One Comment

  1. A co nas obchodzą wewnętrzne sprawy wodzowskiej Partii – PO?

    Rację ma tow. Miller: Platforma Obywatelska bez Donalda Tuska rozpadnie się.
    Takie są losy partii wodzowskich, z dworem i fraucymerem.
    Wszystko wskazuje na to, że obecny kryzys w PO obraca się akurat wokół tego FRAUCYMERU na dworze Donalda Tuska.

    Pan Premier chce zwiększenia praw mniejszości seksualnych, bo do tego sprowadzi się polityka uchylania drzwi przed ZWIĄZKAMI PARTNERSKIMI …
    Czyżby na dworze Pana Premiera zaczęto preferować osoby z mniejszości LBGT?
    Może jakiś COMING OUT przed nami?
    Żyjemy w ciekawych czasach i wszystko przed nami.
    Jedyna nadzieja w Jarosławie Gowinie.
    To nasza ostatnia nadzieja zachowania zdrowego rozsądku.
    Ostatnia nadzieja białych …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

three × 1 =