Polityka

Weto to szansa pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP na polityczne usamodzielnienie się

 Weto to szansa pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP na polityczne usamodzielnienie się. Prezydent ma pretekst dzięki błędowi w jednej z ustaw, który je dyskwalifikuje. Przede wszystkim sejmowe służby legislacyjne wyraźnie wskazały, że to są regulacje niezgodne z Konstytucją, Prezydent elektryk mógłby udawać że tego nie rozumie, ale doktor prawa nie może! Ponieważ nawet jeżeli uznaje kwestie polityczne, to musi również kierować się swoją wiedzą profesjonalną. Inaczej straci wiarygodność. Tak jak elektryk nie może połączyć przewodu fazowego z przewodem neutralnym, ponieważ spowoduje zwarcie, podobnie prawnik nie może bezkrytycznie podpisać się pod propozycjami zmian w sądownictwie. Nie da się tego zrobić bez konsekwencji.

Prawo i Sprawiedliwość ułatwiło sprawę panu Prezydentowi, ponieważ popełniono szereg błędów w całym procesie, przede wszystkim zaniedbano kwestię dialogu ze społeczeństwem. Polityka informacyjna leży i kwiczy, a nawet już sobie zdechła, ponieważ nie jest powiedziane, czy Polacy jeszcze w ogóle będą chcieli słuchać rządu!

Sprawa jest banalna – może nie podpisać, może przesłać do Trybunału Konstytucyjnego, lekko utrudniając, ale w praktyce umywając ręce, albo może podpisać. W pierwszym przypadku nie możemy być totalnie pewni, że to nie będzie ustawka. W drugim przypadku, ponieważ Trybunał już jest „swój”, działanie pana Prezydenta byłoby neutralne dla sprawy, jednak nie pobrudziłby sobie rąk. W trzecim przypadku po prostu zachowa się ze swoimi przekonaniami politycznymi i uwaga nie można mieć o to do niego żadnych pretensji, wręcz przeciwnie – niczego nigdy nie udawał, ani nie ukrywał. Wręcz przeciwnie jednoznacznie mówił w trakcie kampanii wyborczej i demonstrował jakie ma poglądy! Ludzie dokonali wyboru i trzeba to uszanować, mamy takiego a nie innego Prezydenta, a ten ma takie a nie inne poglądy. Poniesiemy wszyscy konsekwencje wyborów jakich dokonaliśmy jako społeczeństwo.

Teoretycznie pan Andrzej Duda ma przed sobą wspaniałą szanse, na zmianę sytuacji politycznej w Polsce. Co więcej, może się na trwałe zapisać w polityce, jako człowiek, który powstrzymał pana prezesa w jego triumfalnym marszu po władzę absolutną. Ponieważ właśnie o to w tym chodzi. Ponieważ pan Minister Sprawiedliwości chciał zbyt wiele, co w praktyce sprowadziłoby pana Prezydenta do rzeczywistej roli długopisu, to pan Prezydent po prostu musi się bronić w tej sytuacji. Jeżeli teraz odpuści, to w kolejnej ustawie po prostu rozkażą mu zatańczyć i zaśpiewać! Do tego to prowadzi i taka jest logika polityczna tego typu przepychanek.

Jest bardzo interesującym, czy pan Minister Sprawiedliwości ma pana Prezydenta za nikogo? Czy po prostu zrobił to, bo uważał za normalne – takie pominięcie Prezydenta i sprowadzenia jego urzędu do roli obsługi długopisu? Jeżeli to ten drugi wariant, a wiele na to wskazuje, to jest silnie przerażające.

Pan Andrzej Duda nic nie musi, poza tym że musi zareagować w sposób taki, jaki jest w interesie Polski. W tym przypadku jego interes jest tożsamy z interesem Rzeczypospolitej. Jeżeli pan Prezydent myślał o stworzeniu własnego zaplecza politycznego, które mogłoby go wspierać, w tym przeprowadzić mu kampanię wyborczą, to może to zrobić teraz. Będzie to oznaczać rozłam na prawicy, który nie musi być widoczny, o wiele ważniejsze jest właśnie to, czego nie będzie widać. Nie jest przecież tajemnicą, że pan prezes nie będzie wieczny. Można nawet powiedzieć przy całym szacunku, że ma już większość życia za sobą. Jeżeli ktoś myśli, że tam nie ma harców buldogów pod dywanem, tej ignoruje rzeczywistość. Wykorzystanie energii tych ludzi i zajęcie ich emocji, to bardzo skuteczny sposób na to, żeby zmodyfikować rzeczywistość na trwałe. Właśnie teraz może tego dokonać pan Duda, w sumie nie musi nic robić, wystarczy jedynie że będzie odpowiednio wysoko negocjował.

Sytuacja jest dynamiczna, Prezydent poprzez swojego rzecznika sygnalizował błędy w ustawie. To pokazuje, że to może być przygotowywanie gruntu pod zachowanie się „innego typu”, niż byśmy się wszyscy spodziewali. Wyraźnie widać, że „ktoś” usiłował przekombinować sytuację kosztem pana Prezydenta. Być może na naszych oczach zacznie się zupełnie nowy rozdział naszej polityki?

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj].

34 komentarze

  1. Bardzo trudna sytuacja….

  2. Choroszczyński

    Duda nie podpisze, nie ma cojones…

  3. Szczerze to mam to w dup.e. Jade do Finlandii

  4. nie podpisze

  5. Obserwator Toruński

    W interesie Dudy jest pokazać że Ziobro nim nie rządzi, ale na prezesa nie ma już siły. Ciekawe co o tym myśli pani Prezydentowa? Ciekawe czy jego córka się wstydzi taty? Fretka fredzia to już raczej boi się i wstydzi wychodzić do innych fretek

  6. On nie podisze jednej tej o SN inne skieruje do TK i podpisze

  7. Duda ma szansę jaka nienawidzacy prezesa ziobro podal mu na tacy

  8. Pan Duda może nie podpisać ustaw tzw sądowych, chociaż w czasie swojej kampanii wyborczej dużo obiecywał i mówił o reformie sądownictwa, chyba było by mu łatwiej podpisać przelew na banderowską upadlinę.
    Ostatnio uczestniczyłem w dwóch miastach na spotkaniach z Kresowiakami i doszedłem do smutnego wniosku, że Kresowianie w Polsce żyją jak Indianie w hameryce i jest to też zasługa naszego prezydenta.
    I jeszcze o kop. Wujek 16 grudnia 1981r. wydarzyła się tragedia, zginęło dziewięciu młodych górników w tym gronie był tylko jeden też młody Ślązak pochodzący z Mikołowa, pozostali wywodzili się z innych terenów Kraju i prawdopodobnie mogli być mieszkańcami jak pisał Referent Owocowy z domów tzw. Młodych Małżeństw i wg. Referenta żyło się im nie najgorzej jak pisał, co oni nie mieli, ci młodzi ludzie. Cały czas zastanawia mnie fakt, że podjęli tak tragiczną walkę z PRL-em, co ich do tego zmusiło przecież wg. słów referenta to był dla nich nie tylko awans zawodowy ale i społeczny. Czy można ten fakt połączyć z obecnymi demonstracjami młodych ludzi, którzy walczą o konstytucję, o wolność i Bóg wie co.

    • ……Serbia,Gruzja,Ukraina,nieudane próby na Białorusi i Rosji,kolorowe i kwiatowe
      rewolucje w Azji i Afryce,atak na Węgry teraz Polska…
      “spontaniczna” demokracja i prawaczłowiecze atakują. Tfu.

  9. Daj nam wszystkim dobry Boże – dobre rozwiązanie.

    Amen.

    Inaczej brniemy w Macondo.

  10. Czekamy na “sprawdzenie’.
    – czy jest Ojcem rodziny rodzin – Narodu,
    – czy tylko członkiem ‘swojej” rodziny (mężem swojej żony…)
    Dlatego liczę(gdzieś tam) że jednak podpisze….
    Jeśli nie podpisze ulegając presji “ulicy i zagranicy” postawi się
    w nieciekawym świetle……………………

    • Krzyku,czekam z utęsknieniem na twój komentarz,powtarzam na twój komentarz,związany z zapowiedzią Marionetki 2 razy NIE.Pozdro.

      • No, jestem! “Newsa” usłyszałem około 12′ z ust członka rodziny,
        wymieniliśmy się (zgodnymi) opiniami n.t. co było nieco dziwaczne, z uwagi na moje nie całkiem proPiSowskie sympatie. ‘Paka’ nie wiem
        co wyartykułować/spłodzić poczekam na stanowisko guru ‘gazety
        dla Polaków” wówczas dołączę do chóru, apologetów wynoszących ‘głowę rodziny’ pod niebiosa!…?? UN uratował “demokracje – i prawaczłowiecze”…………………..ACH ten ‘wstecznik” “prezes’……..
        “Czas czytać stare książki, by znaleźć w nich opisy mechanizmów tylko pozornie „nowych” i obserwować dokładnie naszego prezydenta,

        — czy ważniejsza jest dla niego rodzina, — czy… wielka rodzina, czyli ojczyzna”.
        Tak na poważnie ..odsyłam(ponownie) do: https://forumemjot.wordpress.com/2017/07/20/szwagier-prezydenta-35-wrog-wewnetrzny-i-staszic/

        https://forumemjot.wordpress.com/2017/07/24/bolek-drugi-andrzej-duda-zdrajca/

        https://forumemjot.wordpress.com/2017/07/24/pilne-sa-juz-pierwsze-owoce-dudy-uchwala-zarzadu-ssp-karnie-usuwa-sedziego-lukasza-piebiaka-zastepce-ziobry/

        https://forumemjot.wordpress.com/2017/07/23/chcemy-uchodzcow-nie-narodowcow-16-sto-punktowy-plan-sorosa-na-obalenie-rzadow-pisu-w-polsce/

        …………..i mógłbym tak kontynuować… q…wstwo coraz wyżej podnosi parszywy/zasyfiony łeb…wybacz mi Panie – słowa
        nienawistnika…chyba nigdy nie będę “demokratom prawoczłowieczym”, (CHYBA)pozostanę zacofanym ciemnogrodzianinem……i “dobrze” mi tak !!
        Ps. Już chyba nie muszę czekać na jutrzejsze instrukcje prasowe
        zamieszczone w gadzinówce – co mam myśleć, nieopatrznie wszystko powiedziałem, Michalkiewicz taki stan ‘euforii ‘interlokutora ocenia jako pełną szczerość:
        “z obfitości serca – usta mówią’ ………………………………………………….
        I Bogu niech będą dzięki, nieprawda’ż p. Miecławie… 🙂

      • Aleksander Jabłonowski – Kontrrewolucja Narodowa

        https://www.youtube.com/watch?v=Zg0Tao164Yg&t=317s

      • @krzyk58. Wyciągnę cię z dołka. Jako ateista w takiej chwili powiem razem z tobą “I Bogu niech będą dzięki”, jakiemukolwiek bogu, w zależności kto będąc wierzącą osobą jak sobie go wyobraża:-)
        Uwierz mi znam się na prawie i wiem jakie dzieją się tam złe rzeczy, ile jest tam nieudolności intelektualnej, ale również obciążenia i przepracowania, a także, jak wielu jest tam dobrych prawników. Dżumy nie leczy się cholerą, a zamach na sądy od strony administracyjnej bez odciążenia ich niepotrzebną pracą groził ryzykiem powrotu do bardzo złych praktyk, przy czym po cichu do wymiaru sprawiedliwości zakrada się prawo kościelne. Już widziałem wyroki, gdzie w uzasadnieniach sędziowie powołują się na biblię, smutne, bo zamiast rzeczowych argumentów, swoje racje budowano na cytatach z ewangelii. Co prawda był to tylko dodatek, ale to już się zaczyna. Już fanatycy religijni zacierali ręce, aby opanowywać kolejne obszary państwa.
        Jestem daleki od tolerowania wypaczeń prawactwa i lewactwa, ale to już było przegięcie.
        Jestem z tych osób, które wbrew pozorom potrafią docenić pozytywna rolę kościoła, ale kościoła myślącego, a nie fanatycznego i faszystowskiego. Może pamiętasz jak kilka lat temu czołowy przeciwnik ateistów ks. Oko uznający ateizm za chorobę, rozpoczął akcję protestacyjną przeciwko seksualizacji dzieci w szkołach, gdy zapoznałem się z listem protestacyjnym i materiałami rzekomo dydaktycznymi dla dzieci (pamiętam program w TV, gdzie dzieciom w materiałach na zachodzie prezentuje się różne wynaturzenia), to podpisałem ten list protestacyjny, mimo że z kościołem mi nie po drodze.
        Pozdrawiam i czas, abyś docenił prawa człowiecze, te prawdziwe nie wypaczone przez Sorosa pod szyldem fałszywej demokracji amerykańskiej.

  11. Andrzej podpisz!

  12. Nie ma co się czepiać pana Adriana. On nie ma głowy do takich rzeczy. Nie po to zresztą został tam postawiony. Wielu spośród nas czci pamięć Józefa Piłsudskiego, wielu uważa go za ojca restytucji państwa polskiego w 1918 roku. Pisał on do Stanisława Wojciechowskiego – prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej: “W sprawie honorowej postąpiłeś jak kacyk, który praw honoru nie szanuje i zapomina, że honor należy do ludzi personalnie, a nie urzędowo”. Słowami zaś (na próby protestu przeciwko zamachowi majowemu) : “Ty występujesz przeciwko mnie? Ty gromnico, ja cię zapaliłem i ja cię zgaszę”. Ja wierzę w słowa Hegla: “historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła”, choć i Marks mógł mieć rację że powtarza się jako farsa.

  13. Adrian podpisze, bo to wynika z jego mentalności, ograniczenia intelektualnego i zależności od prezesa. Interes państwa także na to wskazuje. Interesem państwa jest stoczenie się z PISem na samo dno i ponowna odbudowa jak po każdym powstaniu lub klęsce.

  14. Zgadzam się z red. Królem i mówię, że do Min. Ziobry to mu dużo niestety brakuje. Również przychylam się do wypowiedzi niektórych komentatorów, że jest on – prezydent MARIONETKA. Myślę, że będzie w przyszłości szukał poparcia w Berlinie a może wyjedzie jak lubieżnik zegarków na Ukrainę, tam go Poroszenko z chęcią chyba przyjmie i da mu obywatelstwo, a Polacy muszą pilnować aby nie zdążył przekazać żadnej złotówki nie mówiąc już o euro.

  15. Prezydent złożył jednak VETO, więc być może jest szansa na uratowanie Polski przed degeneracją feudalną sądownictwa. Był to kolejny zamach na wolność zmierzający do prawicowej dyktatury z rolą wiodącą kk. Przypomnę jak to było ze zniszczeniem słowiańskiego humanitarnego wymiaru sprawiedliwości w średniowiecznej Polsce.
    W art. 3 najstarszego zwodu PRAWA POLAKÓW w tzw. Księdze Elbląskiej z XIII wieku mamy zapis o sprawowaniu sądu na wiecu słowiańskim: „Także wiedzieć należy, że polski sędzia nie zwykł mieć ławników. Wszakże jeśli w czasie odbywania sądu widzi wokół siebie ludzi zdatnych, tych zaprasza do siebie i przedstawia im rzecz. A jeśli czyjeś zdanie wydaje mu się słuszne, wyrokuje według niego. Atoli gdy niczyje zdanie mu się nie podoba, wówczas wyrokuje zgodnie z swym mniemaniem, jak tylko może najsłuszniej”. (J. Matuszewski – Najstarszy Zwód Prawa Polskiego, PWN, Warszawa 1959, s. 154.) To było typowe sądownictwo ludowe sprawowane przez starszyznę plemienną i osoby godne zaufania w oparciu o prawo zwyczajowe. Proces był wtedy skargowy i kontradyktoryjny w dzisiejszym rozumieniu oraz oparty na zasadzie swobodnej oceny dowodów, aczkolwiek pod wpływem prawa kościelnego i niemieckiego wprowadzono tam ordalia, czyli sądy boże, których polscy sędziowie unikali jak tylko mogli.

    W przedmowie do tego najstarszego zwodu prawa polskiego autor podaje jego źródła: „Dawno temu, w starożytnych czasach, kiedy ludzie zaczęli toczyć spory i dopuszczać się bezprawia, rada mędrców utworzyła sądy, przy pomocy których wymuszano na każdym przestrzeganie zwyczajów; i przyciągnęli wielu ludzi przez to że okazywali pobłażanie”. (J. Matuszewski – Najstarszy Zwód Prawa Polskiego, PWN, Warszawa 1959, s. 144.) To również świadczy o głębokim humanitaryzmie ówczesnego słowiańskiego wymiaru sprawiedliwości, bo sędziowie byli „pobłażliwi”. Prawo Polskie wybrali sobie nawet Prusowie pod panowaniem krzyżackim, jako najbardziej humanitarne i im odpowiadające.

    Jak wszystko się zmieniło pod wpływem Niemczyzny i Kościoła wprowadzającego i sankcjonującego feudalizm w ówczesnej Polsce świadczy skreślony przez sędziego miejskiego krakowskiego Jana Kirsteina Cerasinusa (1507-1561), ponury obraz wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych XVI wieku: „W sposób nader dosadny pisze on o niedbalstwie i bezduszności sędziów, lekceważeniu przez nich życia i zdrowia ludzkiego, używaniu i nadużywaniu tortur, oraz szafowaniu wyrokami śmierci. Opisuje okrucieństwo katów i pachołków, którzy – przez nikogo nie kontrolowani – poddają biednych ludzi srogim i dowolnie przez siebie wymyślonym mękom, zmuszając swe ofiary do wyznawania win nie popełnionych”. (L. Pauli, Jan Kirstein Cerasinus (1507-1561). Krakowski prawnik doby odrodzenia. Studium z dziejów praw obcych i literatury prawniczej w Polsce, Zeszyty Naukowe UJ, Prace Prawnicze, Zeszyt nr 49, Kraków 1971, s. 42). A WSZYSTKO W IMIĘ BOGA WSZECHMOGĄCEGO, bo w imieniu boga te tortury stosowano i wyroki wydawano.

    Dodam jeszcze, że ten krakowski sędzia jako pierwszy w nowożytnej historii Europy, i jak się wydaje na świecie, wystąpił przeciwko stosowaniu tortur i to w XVI wieku, gdy na zachodzie płonęły dziesiątki tysięcy czarownic na katolickich stosach.
    Bulla papieża Innocentego VIII z 1484 roku nakazywała tępienie czarownic a pierwszą karę śmieci w procesie o czary wydał w 1511 r. sąd miejski w Waliszewie koło Poznania. W 1543 roku konstytucja sejmowa przekazała wszystkie tego rodzaju sprawy do kompetencji sądów duchownych, ale w praktyce było inaczej, a sądy w miastach specjalizowały się w sądzeniu oskarżonych o czary. (M. Borucki, Temida staropolska, Wyd. LSW, Warszawa 1979, s. 117-122.) Krytyka tych okrutnych procesów w Polsce, także ze strony duchownych pojawiła się wiek później, zaś dekrety asesorii koronnej z r. 1672 i 1713 zabraniały rozpoznawania spraw o czary sądom miejskim, dopóki nie rozpatrzy ich sąd duchowny. Ponadto reskrypt króla Augusta z dnia 9 stycznia 1745 roku zabraniał na terenie diecezji chełmińskiej sądom miejskim i wiejskim rozpoznawania spraw o „czarostwo”. (Z. Zdrójkowski, „Praktyka kryminalna” Jakuba Czechowicza, jej źródła i system na tle rozwoju współczesnego prawa karnego zachodniej Europy, Toruń 1949, s. 56.). NALEŻY WIĘC PAMIĘTAĆ, ŻE TO SĄDY DUCHOWNE STWIERDZAŁY HEREZJĘ, CO BYŁO RÓWNOZNACZNE Z WYDANIE WYROKU ŚMIERCI, KTÓRY NASTĘPNIE FORMALNIE ZATWIERDZAŁ SĄD MIEJSKI I STOS PŁONĄŁ.

    Taka powtórka z historii jest raczej niemożliwa, aczkolwiek jakaś jej wersja może się wydarzyć, gdy prawactwo opanuje wszystkie organy władzy. Wtedy być może wyroki będą ponownie wydawane w imieniu boga, skoro już w uzasadnieniu nowej ustawy zapisano, iż “nowy SN będzie od tego starego lepszy, dlatego, że będzie opierał swoje orzeczenia na fundamencie wartości chrześcijańskich”. Pozostaje pytanie, jakie wartości chrześcijańskie są odpowiedzialne za zbrodnie ludobójstwa w średniowieczu i aż do XVIII weku? Czy czasami nie te same? To jest niezwykle niebezpieczna retoryka. Zdobycze w zakresie praw i wolności człowieka nie powinny podlegać interpretacji religijnej, bo inaczej przyjdzie czas dyskryminacji, na początek inaczej myślących i innowierców, a potem to już poleci. Czas na myślenie Polacy. Akceptacja przez kościół tortur i niewolnictwa powinna raz na zawsze uzmysłowić ludziom, jakie zagrożenia płyną z fanatyzmu religijnego. Na koniec pytanie – co to ma wspólnego z prawdziwą wiarą i naukami Chrystusa? Otóż nic, to są prawdziwe wypaczenia prawdziwej wiary i nauk Chrystusa przez wszelkiego rodzaju prymitywy intelektualne. Ale zagrożenia są całkiem aktualne.
    Faktem jest, że należy usprawnić nadzór nad sądownictwem i to zostało już zrobione, a nowela ustawy o sądach powszechnych jeszcze to wzmacnia. Teraz tylko trzeba to wszystko dobrze realizować i wystarczy.

  16. Na szczęście nie podpisze.

  17. A co na to episkopat, który dotąd milczał? Ano jak kameleony zgodnie z 1500-letnią praktyką dostosowują się do sytuacji, aby nie stracić:-)
    “Kościół nie zabierał głosu, kiedy przez kraj przetaczała się fala protestów w obronie sądownictwa. Teraz, po decyzji prezydenta Andrzeja Dudy, który zawetował dwie pisowskie ustawy zmieniające sądy, episkopat opublikował list z podziękowaniami dla głowy państwa.”
    “Równowaga między trzema władzami”
    Podpisany pod nim przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki zacytował słowa Jana Pawła II o trójpodziale władzy. Jak napisał, należy mieć na uwadze to, co powiedział papież na temat relacji władzy prawodawczej, wykonawczej i sądowniczej: “że równowaga między tymi trzema władzami, z których każda ma określone kompetencje i zakres odpowiedzialności – tak że jedna nie dominuje nigdy nad drugą – jest gwarancją prawidłowego funkcjonowania demokracji”.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22142985,episkopat-dziekuje-andrzejowi-dudzie-przypominaja-wazne-slowa.html#MT

    TO JEST DOPIERO SZTUKA ROBIĆ POLITYKĘ W KOŚCIELE – ZAWSZE PO STRONIE ZWYCIĘZCÓW.

    • Mieclawie, ja w swoim życiu spotkałem wielu którzy zawsze są po stronie”zwycięzców”(nawet wśród komentatorów OP).Oportunizm jako sposób ma życie to nie tylko domena Kościoła! Po vecie Marionetki,zobaczysz jak będzie zachowywał się p.Gowin?Nasz intrlokotor krzyk( co prawda nie z oportunizmu) jest w kropce. Pozdro hiszpańskich komunistów”Venceremos”,”Bandera rosa”!Kto nami rządzi? Dzisiaj 2 Orędzia, a kiedy Prezes wykrzyknie”zdradziecka mordo!

      • Włodku czy musisz zawsze “lać smołą”? Po kolei /ad/rem 🙂
        Wszak – “chwała zwyciężonym – nie przyciąga owych….masz rację,
        oportunizm to była domena komuchów.
        Duda czy Gowin to ten sam polityczny “rodnik”.
        Napisz wprost ‘krzyk” jest w bladej doopie… 🙂
        ‘Hiszpańskie komunisty’, a to łobuzy..jestem mocno stonowany….
        ………………….niestety casus Marcinkiewicza, oj! PiS nie fartowny
        w kwestii doboru kadr, wszak to ‘kadry reszajut wsio.;…”
        Bądź pozdrowiony Włodku….

      • Wlodku, przywołam jeszcze raz Stachniuka, bo on pisze wprost co zatruwa dusze Lechitów, gdzie rodzi się oportunizm i brak charakteru.
        „Tam gdzie Słowiaństwo ulega chrześcijaństwu, nic nie pozostaje z jego dorobku cywilizacyjnego, z jego samorodnej oryginalnej kultury. Sławia jest przeznaczona na kolonię chrześcijaństwa w najczystszej postaci. To co nie ginie od miecza wyznawców krzyża, nie spłonie na stosie, jest już czysto chrześcijańskie. Tradycja ulega całkowitemu zerwaniu. Dzieje plemion Lechickich rozpoczynają się od dnia chrztu, od r. 966. Ni mniej ni więcej. Wszystko co istnieje przedtem jest obce. Nie zachowują się nawet nazwy dawnych bogów, obrządków, wierzeń. Na tym straszliwym wyjałowionym pustkowiu, spychającym Lechitów na poziom bezwolnego bydlęcia, montuje się fałszywy obraz przeszłości, jako bogobojnych eunuchów, z tęsknotą wyczekujących proroków z Palestyny, via Rzym zdążających. Wmawiają w nas, iż takimi byliśmy zawsze. Że pobożne mazgajstwo, w które nas wtrącono chytrze w wyniku stuletnich wojen przegranych, było naszą cechą rasową, chlubę nam przynoszącą, bo importowanym ideałom bliską. W starciu zbrojnym z zachodnią chrześcijańską Europą przegraliśmy. Zostaliśmy zepchnięci na linię rozwoju, u podstaw którego leżą zasady wegetacji. Zasady te dokonały w rasowej duszy Lechickiej spustoszeń dogłębnych.”Jan Stachniuk – Dzieje bez dziejów. Teoria rozwoju wewnętrznego Polski, Wyd. Zadruga, Warszawa 1939 (Reprint – Wyd. Toporzeł, Wrocław 1990), s. 24.
        Z perspektywy historycznej, trudno nie przyznać mu racji. Granie interesami Polski przez Watykan było w historii zdecydowanie za dużo, aby o tym ot tak zapomnieć.
        Pozdrawiam

  18. Prezydent Andrzej Duda nie podpisał dwóch ustaw dotyczących sądownictwa. I co teraz zrobi biedny KOD – nie będzie miał powodów do demonstrowania, protestowania itd.. Moje głębokie współczucie dla organizacji KOD.

    • Wieczorynko,czytaj uważnie 2 razy veto ,1 zgoda.Bo pomylisz socjalizm z narodowym socjalizmem krzyka!.Pozdro!

      • Włodku, wcale nie uważam, że wyraz “narodowy” może być nawet socjalizm jest trefny. Moim zdaniem określenie ” narodowy ” dotyczy przywiązania do danego regionu, danej grupy społecznej co popieram.
        Natomiast jak chodzi o KOD to przypomina mi działaczy nie_solidarnych z lat 80-tych XX w.

        Jeżeli p. Andrzej Duda zawetował 2 ustawy o sądownictwie (wcześniej czytałam, że zwrócił do poprawki) to być może będziemy mieli kolejnego “azylanta” w Brukseli, całkiem sporo tych “azylantów” z Polski już się tam uzbierało. Pozdro i Winetu też.

  19. …A więc pan prezydent Andrzej Duda wkroczył na drogę przetartą przez Kazimierza Marcinkiewicza i wypowiedział posłuszeństwo swojemu wynalazcy… ‘Zdrada panowie, ale stójce cicho”
    http://www.michalkiewicz.pl
    “Inaczej zrobił Michał Kamiński, dawniej tylko zewnętrznie podobny do prosięcia chrześcijański narodowiec”. ……………… 🙂

  20. No i zawetował.

    Elity PiS w szoku.

    Co dalej?

    Wcześniejsze wybory?

    Co zrobić z PAD?

    Dzieje się …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.