Warto się przygotować na potencjalne skutki paniki wynikającej z Koronawirusa (cz.1)

fot. red.

Warto się przygotować na potencjalne skutki paniki wynikającej z Koronawirusa. Pisaliśmy o tym wiele razy, chyba już przy kilkudziesięciu przypadkach refleksji nad problematyką Obrony Cywilnej.

Każde gospodarstwo domowe w Polsce powinno być przygotowane do funkcjonowania w zakresie swoich potrzeb w pełnej autonomii przez kilka dni, w częściowej autonomii – do 14 dni a autonomicznie w zakresie produktów podstawowych do 2 lub 3 miesięcy. To jest możliwe do zorganizowania, wymaga jedynie odpowiedniego przygotowania do zmiany trybu życia.

Wiele sami nie jesteśmy w stanie zrobić w warunkach kraju, w którym nie ma Obrony Cywilnej, jednak można zrobić najważniejszą rzecz, jaką są zapasy:

  • Wody
  • Żywności
  • Leków i materiałów opatrunkowych
  • Oświetlenia i opału.

Każda z tych kategorii jest ważna, jednak to w jakiej zostały zaprezentowane nie jest przypadkowe. W warunkach miejskich gromadzenie zasobów będzie stosunkowo trudne, lepiej jest mieć dom, gdzie ma się miejsce na przechowywanie dóbr. Jednak dla chcącego nie ma nic trudnego. Omówmy teraz te kategorie:

Woda

Kupując po jednym 5-cio litrowym pojemniku wody stołowej, na każdego mieszkańca gospodarstwa domowego, zapewniamy mu niezbędną ilość wody do picia na 2 dni. Przelicznik jest prosty, ale mniej więcej tak wychodzi. W przypadku wybuchu chaosu, woda jest najważniejsza. Nigdy nie ma pewności, czy uda się zapewnić nieprzerwane dostawy wody. Korzystając z wody trzeba pamiętać, że potrzebujemy jej do picia i do podstawowych potrzeb komunalnych. Realnie na 3 dni pełnej autonomii, potrzebujemy po dwa takie 5-cio litrowe zbiorniki na mieszkańca gospodarstwa domowego. Biorąc pod uwagę, że jest to koszt około 6 zł za jeden bukłak, to nie jest szokujący koszt. Uwaga – trzeba zwrócić uwagę, że większość naszych wód „mineralnych” nie jest przeznaczona do gotowania. Dlatego, jeżeli chcemy mieć wodę do gotowania potraw, warto odpowiednio wcześniej zabezpieczyć sobie np. 20 litrów kranówki. Tutaj ponosimy tylko koszt zbiornika, ale mamy wodę, która pozwoli nam na pełną autonomię.

Uwaga, warto zawczasu się dowiedzieć, gdzie w naszym pobliżu są ujęcia wody głębinowej i mieć pojemniki na wodę, które możemy samodzielnie przenieść na piechotę. Chodzi o to, że trzeba być przygotowanym na najgorsze.

Żywność

Problem magazynowania żywności jest o wiele bardziej złożony, niż magazynowania wody. O ile woda jest po prostu tania i jej przydatność do spożycia w zasadzie jest nieograniczona (spożywczą można wykorzystać do celów gospodarczych), to jedzenie to już większe wyzwanie. Mówimy tutaj o okresie częściowej autonomii, w zakresie żywnościowym, wyliczonej na 14 dni dla naszego gospodarstwa domowego. Nie można polegać w pełni na lodówce, a tym samym żywności mrożonej, ponieważ nie mamy pewności, że nie będzie problemów z dostawami energii elektrycznej. Dlatego, jeżeli myślimy o zachowaniu częściowej autonomii przez wspomniane 2 tygodnie i autonomii na 2 lub 3 miesiące, musimy iść w kierunku żywności zakonserwowanej lub suchej. Oznacza to głównie konserwy, ryż, mąkę, mleko UHT (o przedłużonej trwałości) i inne wynalazki tego typu, które można kupić w sklepach.

Trzeba sobie przeliczyć – ile potrzebujemy i czego na jak długi czas, w jaki sposób skomponować sobie menu dla siebie, rodziny a w tym dzieci i osób na diecie, tak żeby mieć dostęp do pełnowartościowego pożywienia. Bardzo ważne jest pieczywo pakowane o przedłużonej trwałości, które można składować przez bardzo długi czas. Mniejsza o jego walory smakowe, jednakże liczy się przede wszystkim to, że jest dostępny od razu po otwarciu. Dotyczy to zarówno odmian pieczywa suszonego jak i różnych form razowego nasączonego olejami.

Robiąc zakupy żywnościowe, trzeba przyjąć zasadę – jedna konserwa na dobę, na jedną osobę w gospodarstwie. Do tego przeliczeniowo odpowiednia ilość ryżu, mąki i innych rzeczy. Przy czym w warunkach izolacji, trzeba zacząć od tego, co się pierwsze zepsuje. Po okresie izolacji, resztę żywności można standardowo włączyć do jadłospisu lub po prostu podarować bankowi żywności. Konserwa mięsna lub owoce zalane w syropie mają trwałość nawet do 3 lat, to naprawdę dużo czasu.

Należy mieć tyle żywności, żeby móc przetrwać do 3 miesięcy bez potrzeby kupowania dodatkowej żywności. Mówimy oczywiście o warunkach izolacji, w otoczeniu będącym w chaosie. Nie ma jednak niczego ważniejszego, niż autonomia w zakresie podstawowych produktów. Kilka zapasowych tabliczek czekolady i kilka kilogramów cukru może być na wagę złota, jak również nie zaszkodzi butelka mocniejszego alkoholu w domowym zapasie.

Jeżeli ktoś ma zwierzęta domowe, również musi pamiętać o zakupie karmy dla nich.

Zapraszamy jutro na cz.2 felietonu.

9 thoughts on “Warto się przygotować na potencjalne skutki paniki wynikającej z Koronawirusa (cz.1)

  • 25 lutego 2020 o 04:58
    Permalink

    Bardzo słuszne uwagi i wskazania.

    Należy zawsze mieć zapasy na minimum 14 dni.

    Istotne dla wierzących i praktykujących jest, żeby nie maczali ręki w naczyniu z wodą święconą.

    Niektóre z diecezji we Włoszech już te pojemniki z wodą święconą – opróżniły.

    Zwykła przezorność.

    Odpowiedz
  • 25 lutego 2020 o 05:58
    Permalink

    Bardzo dobry i potrzeny tekst, media już kręca panikę – piszcie prawdę.

    Odpowiedz
  • 25 lutego 2020 o 06:57
    Permalink

    Moim zdaniem za późno było już w momencie ogłoszenia ognisk we Włoszech. Masek nie ma od 3 tygodni. Powoli ludzie robią zapasy co widać w sklepach. Rzeczy o dłuższej dacie się wyprzedają jak šwieże bułeczki, zawsze trzeba mieć zapas konserw itp. zup w proszku, kisielu, dżemów. Więc dziękuję za ten apel i uważam go za słuszny.

    Odpowiedz
  • 25 lutego 2020 o 07:33
    Permalink

    No i ognista (woda) im mocniejsza tym lepiej, aż do wzorca. W temacie odsyłam na YT kanał (preppersa) p. A. Kudlińskiego.

    Odpowiedz
    • 25 lutego 2020 o 13:03
      Permalink

      Trzeba też pamiętać o środkach czystości. Dezynfekcja klamek to podstawa wszystkiego.

      Odpowiedz
  • 25 lutego 2020 o 08:34
    Permalink

    W pełni popieram, trzeba mieć własne zapasy wszystkiego, nie ma co liczyć na władze bo nikt nam nie pomoże państwo jako takie jest zupełnie nieprzygotowane do niczego.

    Odpowiedz
  • 25 lutego 2020 o 08:53
    Permalink

    Kupienie kilku kg ryżu i mąki nie jest niczym nadzwyczajnym. Tak samo kilka ananasów lub brzoskwiń w puszkach też nikomu nie zaszkodzi.

    Odpowiedz
    • 25 lutego 2020 o 11:11
      Permalink

      Zgadzam sie, małe zapasy nikomu nie zaszkodzą. Mozna miec trochę puszek z żywnością zakonserwowaną. Przykładowo sardynki mam do 2023 do marca w dacie. Więc wystarczy mieć zapas i już się ma pewien poziom odporności.

      Odpowiedz
  • 26 lutego 2020 o 10:22
    Permalink

    CZY KORONAWIRUS Z WUHAN TO BOMBA ETNICZNA – Ewa Pawela
    https://www.youtube.com/watch?v=_BMofYYxqSI&t=1307s

    @Henryk Ptak. Doskonale do dezynfekcji nadaje się :”trawa” znana jako glistnik-jaskółcze ziele, nazwa rosyjska lepiej oddaje sedno sprawy, brzmi wyraźniej “czistotiel” чистотел.
    Polecam książkę: л. костина “лечене чистотелом’.
    Różne aspekty nie tylko zdrowotne zastosowania kwasu Bołotowa przedstawia v.rolik:
    Domowy kwas na jaskółczym ziele Bolotowa PL HD
    https://www.youtube.com/watch?v=JE2L957Mhu0 TO moja propozycja na wiele
    problemów układu pokarmowego (gastryczno, jelitowo-żołądkowych) i trawiennego.
    Oświeconym postępowcom odpornym na tzw. spiskowe teorie niczego nie proponuję, niech pozostaną przy ” b. farmie’ i zawołaniu “Coca-cola to jest to!”… 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.