W kiblu w Berlinie jest napisane że Rosja zajmie Ukrainę! (cz.1)

Autorstwa Ssolbergj – Praca własna (Tekst oryginalny: „Own work,”)Aquarius.geomar.deThe map has been created with the Generic Mapping Tools: https://www.generic-mapping-tools.org/ using one or more of these public-domain datasets for the relief:ETOPO2 (topography/bathymetry): http://www.ngdc.noaa.gov/mgg/global/global.htmlGLOBE (topography): http://www.ngdc.noaa.gov/mgg/topo/gltiles.htmlSRTM (topography): http://www2.jpl.nasa.gov/srtm/বাংলা | English | Español | français | italiano | 日本語 | македонски | sicilianu | 中文 | +/−Udziela się zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie oraz modyfikowanie tego dokumentu zgodnie z warunkami GNU Licencji Wolnej Dokumentacji, w wersji 1.2 lub nowszej opublikowanej przez Free Software Foundation; bez niezmiennych sekcji, bez treści umieszczonych na frontowej lub tylnej stronie okładki. Kopia licencji załączona jest w sekcji zatytułowanej GNU Licencja Wolnej Dokumentacji., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5659176

W kiblu w Berlinie jest napisane, że Rosja zajmie Ukrainę. To nowa prawda objawiona. Nikt tego napisu nie widział, ale piszą o nim największe niemieckie bulwarówki. Co więcej, podano nie tylko datę, ale również praktycznie kompletne plany operacji wojskowej, ze wskazaniem jakie jednostki wojskowe i skąd będą nacierać. Jedna z niemieckich bulwarówek opisała nawet jakie miasta Rosjanie mają odciąć od świata, a następnie wyzwolić.

Jest to wszystko nie tylko niesamowite, ale przede wszystkim nieco straszne, albowiem Amerykanie już od pewnego czasu istotnie szczują na Rosję, wysyłając broń na Ukrainę, twierdząc, że atak miałby nastąpić tuż, tuż! Do tego swoje dokłada pan Prezydent Ukrainy, którego notowania szorują po dnie i to pod metrem mułu. Tenże aktor pracujący obecnie jako polityk, oznajmił światu nawet datę zamachu stanu na niego! Nie można się w sumie dziwić, albowiem najpotężniejsi oligarchowie, w tym najbogatszy z nich i mający największe wpływy – jest już tylko jego pragmatycznym wrogiem. Szczytem wszystkiego w jakichkolwiek kategoriach logiki politycznej jest już pytanie skierowane do przywódcy Rosji, czy zamierza zaatakować Ukrainę. W sumie więc, to jednak trochę dziwne, że ten pan spodziewał się w ogóle czegokolwiek poza byciem kukiełką, albowiem przecież jest wyhodowanym do aktywności politycznej – aktorem – przez innego oligarchę, ale jednak z ich perspektywy jest pionkiem, którego pozwolono Ukraińcom wybrać. Ten proces jest jednak niebezpieczny, ponieważ ich ogólny potencjał jest znaczny.

Sytuacja jest więc napędzana przez istotne czynniki wewnętrzne, a Ukraińcy rozgrywają swoje sprawy wewnętrzne, usiłując wciągnąć Zachód w grę i docelowo być może i realną wojnę przeciwko Federacji Rosyjskiej. Tu nie ma żadnej filozofii, to z ich perspektywy jest bardzo korzystna i chyba jedyna słuszna strategia – jeżeli dalej mają utrzymać rządy oligarchów. Nie można mieć żadnych złudzeń. Oni budują na chaosie i krzywdzie zwykłych ludzi, którzy chcieliby po prostu żyć w swoim kraju normalnie. Jednak bliższa ciału koszula i ta grupa ludzi nigdy nie pozwoli na rozliczenie własnych czynów i zbadanie pochodzenia majątków, są jak rak, który niszczy Ukrainę. Prędzej podpalą swój kraj i Europę, niż pozwolą się ograniczyć.

O ile więc całość spraw jest tam motywowana grami wewnętrznymi, bo aktor naprawdę uwierzył, że może być samodzielnym politykiem i budować wokoło siebie ośrodek władzy, to zachowanie się państw zachodnich jest co najmniej dwuznaczne. O ile Europa jako taka jest przewidywalna – i to z Polską włącznie, albowiem niczego tutaj poza psioczeniem na Rosję nie będzie. To już polityka Stanów Zjednoczonych i niesłychanie ważnego gracza – Turcji, musi powodować nasze obawy i rosnące znaki zapytania.

Stany Zjednoczone chciałyby stosować wobec Rosji politykę kija i marchewki, przy czym marchewką ma być drugi koniec kija. Rolę tę miałaby spełnić Ukraina (i później pobliski osioł trojański). Jest idealnym czynnikiem destabilizacji, ponieważ po pierwsze w ogóle na niej nie zależy nikomu, po drugie nie jest w NATO i nie ma wobec niej, nawet fikcyjnych zobowiązań, bo układy budapesztańskie mają mniej więcej takie znaczenie jak śnieg sprzed 50 lat. Do tego dochodzi czynnik najważniejszy, otóż Ukraina ma na tyle duży, że jej los będzie istotnie tragicznym poligonem dla wszelkich gnid, męt, bandytów i śmieci spod czarnej gwiazdy.

Oczywiście nikt w Waszyngtonie nie oczekuje, że ukraińskie czołgi znajdą się po kilku dniach wojny na przedpolach Moskwy. To nie o to chodzi. Ma być przeciwnie, Ukraina ma skończyć tragicznie, jednocześnie upuszczając tyle bratniej (mimo wszystko) krwi – ile zdoła. W ocenach amerykańskich, konflikt ukraińsko-rosyjski, to nic innego jak wojna domowa i osłabienie potencjału Rosyjskiego Świata, któremu zdegenerowany Zachód nie potrafi się przeciwstawić. Natomiast chętnie zrobi wiele, naprawdę bardzo wiele, żeby poprzez destabilizację móc coś dla siebie wyrwać lub chociaż ograniczyć potencjał tak, żeby Wschód był klientem, a nie partnerem.

Zapraszamy na cz. 2 felietonu.

29 komentarzy do “W kiblu w Berlinie jest napisane że Rosja zajmie Ukrainę! (cz.1)

  • 5 grudnia 2021 o 09:03
    Permalink

    Najlepsze w tym wszystkim jest to żeTutaj nie ma alternatywy

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 10:00
    Permalink

    Tekst na 5 dawniej, a 6 obecnie. Punktuje CAŁĄ patologię sytuacji.

    Ze wstrętem i przerażeniem obserwuję rozwój PLUGAWYCH cech ludzkich! Prywatnie i państwowo – np. u naszej “klasy” politycznej powtarzających nawet bez przymusu te plugawe bzdety i kłamstwa. Są PODŻEGACZAMI !!!

    Wszedłem wczoraj do archiwum Myśli Polskiej sprzed roku. Piszę tylko o dwóch tekstach ws. Rosji – prof. Modzelewskiego – gościa od podatków historyka z zamiłowania i prof.Kołodki. Oba mówią to samo co pisze @krakauer (i my).

    Ale minął rok i nic się nie zmieniło. Da capo.
    Kołodko w odróżnieniu od swoich byłych kolegów z SLD ma ODWAGĘ mówić prawdę np. o stosunkach z Rosją – co dostrzegł piszący felieton w MP.

    Nie wiem jak Wsz. współblogerzy, ale mnie PLUGASTWO tzw. “demokratycznego świata” w którym to przyszło nam żyć, napawa coraz większym WSTRĘTEM.
    Powszechność zidiocenia, cynizmu, wreszcie ordynarnego KŁAMSTWA wręcz poraża. Przy czym nie jest to jakieś głupie kłamstewko, ot , bywa i bywało. Ale to jest RYMPAŁ !!!
    (rympał to siłowe wejście “na chama” z użyciem łomu w gwarze złodziejskiej )

    I tak – napadnięty staje się … sprawcą ! Pomijam sprawy międzyludzkie, ale cały “wolny” świat tak łże. Obłęd !

    Niestety to neoliberalizm i ustawiczna konkurencja wyzwala takie g… z ludzi.
    Ma rację @Miecław. Pomijając ewidentne zbrodnie stalinizmu, to za PRL było to niespotykane!
    Opluwany przez styropian “Żołnierz Wolności” mający być synonimem zakłamania wg. styropianu jawi się czysty jak dziewica !

    W czym to miał kłamać wg. styropianu ? Czy w tym, że ujawniał zachodni sponsoring czołowych opozycjonistów przez USA ? Wiemy, że to czysta prawda! Tak można przelecieć wszystko i wyjdzie zawsze, że ŻW miał rację. A to, że o strajkach pisał “nieplanowane przerwy w pracy” – z czego szydzili kabareciarze i styropian to żart dla przedszkolaków przy dzisiejszym ZBYDLĘCENIU!

    Porównajmy – w sferze ludzkiej, poseł PiS uśmierca psa ciągnąc go za samochodem.
    Tłumaczenie – “sam się zaczepił ja nie zauważyłem”. Pewno jeszcze pies sam odpalił auto!
    A w ogóle to ” polityczna prowokacja moich przeciwników politycznych”. Przy czym na Zachodzie w spr. prywatnych są jednak zdecydowanie wyższe standardy. Są ekspiacje i dymisje. U nas ?

    Polityka – Ukraina jak III Rzesza nie wypełnia porozumień i szykuje się do prowokacji w Donbasie, ale to Rosja szykuje na nią zamach, co głoszą od tygodni jankesi i ich miejscowe psy wskazując wręcz gdzie wraży Putin uderzy. Wtórują im MASY kure…ch tzw. analityków i byłych generałów.
    I znów na Zachodzie jest lepiej, bo poza mainstreamem ( co głownie czytają masy) jest prasa INNA i internet. U nas poza internetem praktycznie ZERO. A powiedzieć coś dobrego o Rosji, jak np. Pat Buchanan w USA ( i wielu inn.) – to w WOLSCE jesteś spalony!

    Nóż się w kieszeni otwiera !!!

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 10:35
    Permalink

    Niestety smutna prawda, oni nie wypuszczą z łap Ukrainy, ani Polski i innych demoludów, czy dawnych republik, bo tylko tak mogą destabilizować Rosję licząc na taką manipulację mentalności naszej, abyśmy im służyli jako mięso armatnie. Tworzenie ukrytej IV Rzeszy, która ma podbić Rosję w sprawiedliwym podziale zasobów świata, dla zachodniego świata, jak to w 1939 roku wypowiedział Papież Hitlera po jego napaści na Polskę – jest w toku, a Niemcy biorą w tym udział.

    Prawda i fakt jest taki, że Zachód nie ma już innego wyjścia ratując się przed upadkiem, bo oni inaczej nie potrafią, czyli nie są w stanie zaakceptować polityki partnerstwa i współpracy. To postkolonialna mentalność każe im ciągle podbijać świat i niszczyć kultury oraz systemy społeczne, które chcą być niezależne od nich.
    Dlatego:
    “W ocenach amerykańskich, konflikt ukraińsko-rosyjski, to nic innego jak wojna domowa i osłabienie potencjału Rosyjskiego Świata, któremu zdegenerowany Zachód nie potrafi się przeciwstawić. Natomiast chętnie zrobi wiele, naprawdę bardzo wiele, żeby poprzez destabilizację móc coś dla siebie wyrwać lub chociaż ograniczyć potencjał tak, żeby Wschód był klientem, a nie partnerem.”
    Dlatego Ukraina to taki “Stalingrad” (przepraszam za porównanie), ale to sami normalni Ukraińcy muszę zrzucić z siebie tych pasożytów, inaczej nigdy się nie podniosą. Zresztą podobnie i Polacy, czy inne demoludy, jeżeli chcą się rozwijać i mieć partnerskie stosunki ze wschodem muszą się pozbyć zachodnich pasożytów ze swojej polityki i gospodarki.

    Problem jest jednak zasadniczy, ci zdrajcy i lokaje zachodu:
    “Prędzej podpalą swój kraj i Europę, niż pozwolą się ograniczyć.”
    – faktycznie i u nas to dotyczy “jaśnie państwa” oraz “elit” styropianu służących zachodowi za judaszowe srebrniki. Mamy takich na eksponowanych stanowiskach w kraju i strukturach unijnych, takich którzy dokonywali przestępczej prywatyzacji, OFE i innych przekrętów tysiąclecia, aby zniewolić naród i potem żyć jego kosztem.

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 12:03
    Permalink

    Ukraina jest taką samą częścią Rosji jak obwód Twerski.

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 12:14
    Permalink

    Chodzi o sianie zamieszania i utrwalenie chaosu.

    Tak, żeby zwykli ludzie na Ukrainie nie zauważyli, że są nadal biedni – a będą biedniejsi.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 12:49
    Permalink

    Humoreska ( jeszcze) ws. senatora (!) nie posła PiS . Ale niedługo …?

    Osoby : S – senator PiS R – reporter TVP

    R – panie senatorze, totalna opozycja zarzuca panu zabicie własnego psa przez ciągnięcie go
    za samochodem na haku holowniczym .

    S – panie redaktorze, proszę zwrócić uwagę, że mówią to ludzie, którzy z Putinem zamordowali naszego wielkiego prezydenta, a potem sprzedali się Merkel za NS2 !
    Jawne łgarstwo. Ja kocham psy!!!

    R- więc jak było naprawdę ?

    S- pojechałem z moim psem, łajką syberyjska na spacer za miasto …

    R- łajką syberyjską ( przerywa reporter)) , to nie ma już polskich ras ?

    S- właśnie, ale uwierzyłem. Jestem katolikiem od pokoleń !

    R – i co dalej ?

    S- więc po powrocie ze spaceru pies nagle wyrwał mi się i chciał przejechać mnie samochodem !

    R- z delikatnym(!) powątpiewaniem , i pies sam odpalił auto ?

    S- tak, mam zapłon i otwarcie drzwi bezkluczykowe,

    R- i co potem ?

    S- wyciągnąłem psa zza kierownicy i usiłowałem go okiełzać .

    R- ale pies …za kierownicą ?

    S- tak, Putin ma za Uralem ośrodek szkolenia psów do wszystkiego . Antoni M. to potwierdzi !

    R- i co dalej ?

    S- dalej ocknąłem się .Pies był martwy, przywiązany do haka holowniczego. Ja straciłem przytomność. Jak podały nasze służby pies został otruty nowiczokiem, ja podtruty.
    Rodzi się tylko pytanie, skąd TVN 24 tak szybko znalazło się na miejscu ???
    ————————————————————————————
    No wuj w zupę ! Jak to podobne do istniejącego !

    Odpowiedz
    • 5 grudnia 2021 o 18:25
      Permalink

      @fly.
      Ciągle powtarzam że Władimir Władimirowicz Putin, Kaczyński, Orban, Trump i jeszcze paru znaczących
      polityków (niewielu ich jest) na jednym wózku jadą, tylko że Kaczyński “o tym nie wie”, a nikt nie śmie
      powiedzieć Prezesowi w oczy jak sprawy “sie majo” … zaś na antypodach – Lewica, komuniści (neo… euro..), liberałowie, wspólny mianownik = złodzieje i hochtaplerzy polityczni przebudowujący “świadomość” (?) motłochu, na modłe -euro,globalistyczną, rusofobiczną, ateistyczną, masońską….
      Pan prof. Wielomski jest podobnego zdania co podkreślam z (niejaką) przyjemnością! 🙂
      A! Wcale sie nie uśmiałem –
      A zadał (sobie) pytanie, skąd tefałenowi – wyrastają nogi? ….I wówczas będziesz w domu! Nadmieniam
      ŻE( w twoim przypadku) będzie to przykra konstatacja! 🙂
      Woot!

      Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 13:29
    Permalink

    Сенсационное интервью: Гинцбург призвал разделить людей и ограничить общение?!
    https://www.youtube.com/watch?v=TaAfY9Y9Myw Vloger rozbiera “sputnikowego ginsburga”. 🙂
    Komentarze, czytać przemyślenia interanutów, tak, a’popros – gdie może zwalić “rossjanin” Ginsburg?

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 13:58
    Permalink

    Wulgarna krwawa operetka.
    Bułhakow “Biała Gwardia” powtórka z rozrywki.
    “Na manieże wsio tie że”, co prawda skorygowane o dzisiejsze dziwne czasy. Jest mało prawdopodobne, aby Hetman Skoropadski [Pawło Pietrowicz] mógł pomyśleć, że za sto lat jego rola „zbawiciela narodu ukraińskiego ” przypadnie etnicznemu Żydowi. Reszta w granicach normy – Niemcy feldmarszałka Eichhorna to natowcy i inne międzynarodowe śmiecie, rogul Jarosz z kumplami to zbiorowy Simon (Semen) Petlura.
    *******
    «– To łajdak – ciągnął z nienawiścią Turbin – przecież on sam nie zna tego języka! Co? Przedwczoraj spotykam ja tę kanalię, doktora Kurickiego. Czy dacie wiarę, że od listopada roku ubiegłego zapomniał po rosyjsku? Był Kuricki, jest teraz Kuryćkyj… Pytam go zatem, jak będzie po ukraińsku „kot”? „Kit” – odpowiada. „Kit” to przecież po rosyjsku „wieloryb”. A jak w takim razie będzie „wieloryb”? – zapytuję. Przystanął, wybałuszył się na mnie, milczy. I przestał mi się kłaniać.
    Nikołka zachichotał głośno, powiedział:
    – Oni nie mogą mieć słowa na oznaczenie wieloryba, na Ukrainie nie ma przecież wielorybów, to tylko w Rosji wszystkiego w bród. Są i wieloryby w Morzu Białym…»
    (Biała Gwardia, przełożyli Irena Lewandowska, Witold Dąbrowski)
    ******
    Do dna jeszcze daleko. Protektorat Ukraina w dającej się przewidzieć przyszłości będzie pod kontrolą zewnętrzną tzw. Zachodu.
    Jest tylko jedna nadzieja, że lat przez… (przy kolejnej zmianie wektora), kiedy jakiś Bogdan Chmielnicki-bis zaśpiewa Łazara “na zawsze razem z Rosja itp…”, nasi potomkowie nie zapomną zawrzeć intercyzy. Z czym przyszło, z tym i poszło: szarawary, wyszywanka, bandura, oseledec, słonina i koło zapasowe z garbatego Zaporożca.
    I nigdy więcej żadnych Yużmash, Antonov i Dnieproges.

    Odpowiedz
    • 5 grudnia 2021 o 19:10
      Permalink

      @Kamczatka. Pro:BUŁHAKOWA. Jak podają wiarygodne źródła,ci dwaj nieprzeciętni w swoich dziedzinach ludzie-Józef Stalin i Michaił Bułhakow, nigdy nie spotkali się osobiście.Jednak była między nimi dziwna,niepojęta,nieomal metafizyczna więź.
      Nie sądzę aby udało mi się rozwikłać tę tajemnicę (nie tacy jak ja próbowali) ale spróbować nie zawadzi.
      urodził się w rodzinie profesora teologi prawosławnej,od pokoleń cała rodzina (i pradziadkowie i dziadkowie) byli albo duchownymi albo teologami.
      Kiedy Michaił miał około 13-stu lat (niebezpieczny wiek na rozterki egzystencjalne ), po ciężkiej chorobie i w ogromnych męczarniach zmarł jego ukochany ojciec .Cała wpajana mu przez ojca od dzieciństwa wiara legła w gruzach.Oto rzekomo dobry bóg pozostał obojętny i głuchy na modlitewne błagania o zdrowie i życie ojca.
      Młody Bułhakow postanowił nie kontynuować zawodowych rodzinnych tradycji,nie będzie ani teologiem ani duchownym.Postanowił że zostanie lekarzem gdyż tylko ci są w stanie realnie pomagać ludziom.Jak postanowił tak i zrobił ale praca lekarza przysporzyła mu więcej rozczarowań niż satysfakcji.Szybko przekonał się że wobec chorób jest równie często bezsilny jak klepiący pacierze duchowni.Do tego dochodziło potworne zmęczenie ,dziennie przyjmował przeszło 100 pacjentów,było ich znacznie więcej ale pomoc wszystkim potrzebującym przekraczała fizyczne możliwości każdego,nawet najgorliwszego lekarza .
      W końcu sam zachorował,zaraził się wedle jednych dyfterytem,wedle innych jakąś paskudną formą zapalenia płuc.Bardzo cierpiał więc przez kilka dni podawano mu morfinę.Następne dawki już sam sobie ordynował .Nie,nie dlatego że cierpiał a dlatego że tylko tym sposobem mógł dowiedzieć się co było dalej.
      Jak wynika ze spisywanych przez żonę pamiętników,podczas pierwszego narkotycznego snu Bułhakow spotkał się z Azazelem (demonem ze świty Szatana) który oprowadzał go po nieznanej okolicy i głosem ojca opowiadał prawdziwą historię Jezusa,jego nauk,procesu,Piłacie Poncjuszu,itd.
      Informacje pozyskiwane w czasie każdego narkotycznego transu był kontynuacją i uzupełnieniem poprzednio uzyskanych informacji.
      Bułhakow wierzył że poznał prawdziwą historię Jezusa i to absolutnie sprzeczną z tradycyjnymi ewangelicznymi przekazami.Poczuł też coś jakby misję przekazania tej wiedzy ludziom.Przekaz miał mieć formę książki pt Ewangelia według Szatana
      Czasy były jakie były-zupełnie nie sprzyjające takim zamiarom ale Bułhakow nigdy nie porzucił tej myśli i ciągle szukał dla niej stosownej formy.
      Tymczasem zerwał z morfiną,zawodem lekarskim i z powodzeniem zajął się literaturą.Już pierwsze prace przyniosły mu sukces a po premierze ,usytuował się na literackim parnasie. Jak możemy przeczytać w wikipedii ( w podrozdziale Krytyka) Stalin był przedstawieniem zachwycony i obejrzał go przeszło 20 razy .Nikt ani wtedy ani teraz nie wie dlaczego. “Dni Turbinowych” były przecież gloryfikacją klasowo wrogiego białogwardyjskiego elementu a Stalin był zachwycony.Dziś gwoli wyjaśnienia tej zagadki pytani o to “eksperci” albo zbywają krótkim: każdy dzień życia Stalina to zagadka albo konstatacją że: prawdopodobnie pod wpływem tego spektaklu w Stalinie zaczął “umierać” bolszewik .
      Tak jakoś w tym czasie któraś z kobiet (miał duże powodzenie wśród płci pięknej) Bułhakowa, podarowała mu zbiór opowiadań
      Opowiadanie po prostu poraziło Bułhakowa.Przyjął to jak metafizyczny znak.Opowiadanie było o Szatanie który przyjechał do Moskwy aby grać w karty o dusze Moskwiczan a główny bohater opowiadania nazywał się Bułhakow.
      Koncepcja “Ewangelii według Szatana” zaczęła się krystalizować,Bułhakow postanowił że książka nie będzie miała formy quasi ewangelii,będzie w niej też wątek “moskiewski” a z czasem zadecydował że znajdzie się też wątek autobiograficzny.
      Po konflikcie z (powieściowy Misza Berlioz) i z całą dowodzoną przez niego zgrają żydowskich krytyków literackich,dla Bułhakowa nastały ciężkie czasy.Zwolniono go z teatru,coraz rzadziej drukowano na dodatek pod różnymi pretekstami nasyłano na niego służby bezpieczeństwa.
      Osią konfliktu było to że właśnie zaczęła się nowa fala religijnych prześladowań a Bułhakow w jednej ze swoich publikacji poważył się nie wyrazić zachwytu na ten temat.
      Bułhakow napisał list do Stalina ale odpowiedź nie nadchodziła.Któregoś dnia,po kolejnej rewizji, doprowadzony do desperacji zaczął kartka po kartce palić swoje rękopisy,następnie sięgnął po pistolet przyłożył go do skroni i właśnie w tym momencie zadzwonił telefon.Słuchawkę podniosła niczego nie spodziewająca się żona.Dzwoniono z kancelarii Stalina i zaanonsowano rozmowę towarzysza Stalina z towarzyszem Bułhakowem.
      Stalin pomógł Bułhakowowi,pomagał mu jeszcze wiele razy.Na przykład kilkakrotnie skreślał go z listy przeznaczonych na rozstrzelanie “wrogów ludu”.To przed 1937 bo w 1937 kiedy wreszcie rozstrzelano samego Leopolda Auerbacha i jego kompanów nazwisko Bułhakowa przestał pojawiać się na niebezpiecznych listach. 🙂 🙂 🙂 ….
      Niestety opatrzność miała względem Bułhakowa własne plany i pod koniec 30-tych lat dopadła go ta sama choroba która kiedyś zabiła jego ojca-marskość nerek.W tamtych czasach medycyna w tym względzie była zupełnie bezradna.Po straszliwych cierpieniach Bułhakow zmarł w marcu 1940r.
      Na szczęście zdążył nam zostawić jedną z najlepszych (a według mnie najlepszą) na świecie powieści Mistrz i Małgorzata ………….

      Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 14:15
    Permalink

    I tylko tyle warte są (pacz miejsce wynurzenia rewelacji) owe ‘newsy – i tak należy traktować jak miejsce w którym zostały wyryte owe hasła – a powielanie przez niemieckie i amerykańskie meNdia ( z naciskiem). Powielane przez różne “waszington(kom)posty”, “blindy” itp.
    Jest furtka że TO może przytrafić się,nawet z konkretnie wymienioną datą: żyd…bandero…. , dokonają misternie utkanej ‘gdzieśtam” prowokacji …. co jest niewykluczone! A wówczas ‘wszystko może zdarzyć się”, tak sobie dumam że zdecydowana większość adekwatnych mieszkańców tej nieszczęsnej
    krainy (na bukwę – u) odetchnęła by z ulgą!! 🙂 NO, bo ile można cierpieć z powodu zasponsorowanej (rewolty) godności razom nas bahato… ??? 🙂 🙂 🙂
    TAM “nasi” komuniści razem z b. (pożal się Boże!!) prezydętem mieli swój niemały udział …

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 14:41
    Permalink

    Aktualna nagonka na Rosję ma swój pretekst. Jest to zbliżające się (7 grudnia) spotkanie Biden – Putin (w formie telekonferencji).
    Po to, żeby taki szczyt mógł zakończyć się sukcesem, trzeba wpierw wykreować wielki groźny problem. Stąd zamówienia (jedne odpłatne, inne nie) dla wykonawców, w zależności od wpływów hegemona. Nakręcona atmosfera ataku na Ukrainę (nawet z pseudo detalami), pozwoli ogłosić po spotkaniu wielki sukces: WOJNY NIE BĘDZIE!

    Słupki poparcia jednego z rozmówców mogą istotnie odbić się od dna, bo okazał się na tyle silny, że załatwił POKÓJ, a więc właściwy człowiek na właściwym miejscu. Tak zdobywa się zaufanie narodu (wyborców).
    Przy okazji rzesze dziennikarzy i ekspertów mają okazję najpierw podkręcać atmosferę w mediach, a potem komplementować sukces (jakikolwiek by nie był).

    A to, że pretekstem jest Ukraina, można wyjaśnić. Hegemon ma tam duże wpływy, więc wystarczy przekazać stosowne instrukcje, a dzielna tamtejsza władza będzie się prześcigać w ich realizacji. Potem wszystko wróci do wcześniejszego stanu, ale ocena podjętych na szczycie decyzji i ich efektów, oraz samych rozmówców, pozostanie.

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 17:06
    Permalink

    Откуда Bild брал схему российского вторжения?
    С карт Вермахта?

    Skąd Bild wziął plan rosyjskiej inwazji?
    Z map Wehrmachtu?

    https://strana-news.turbopages.org/turbo/strana.news/s/opinions/365450-otkuda-bild-bral-skhemu-rossijskoho-vtorzhenija-s-kart-vermakhta.html

    «…Lemberg!
    Całkiem możliwe, że jest to kalka ze starych map Wehrmachtu, a nawet cesarskiego sztabu Austro-Węgier z roku 1916, z czasów przełomu Brusiłowskiego.
    Die erste Kolonne marschiert…»

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 19:56
    Permalink

    Przeczytałem dzisiaj jeszcze jedno spojrzenie na kwestię. Otóż rok 2020 i 2021 to na Ukrainie lata najmniejszych inwestycji. Banderowcy stoją na trzecim od końca miejscu na świecie pod względem udziału inwestycji w dochodzie narodowym. A jednocześnie eksport przewyższył import (jakieś 7 %). Co wchodzi na ten “eksport”? Rozprzedawanie przemysłu i czarnoziemu przede wszystkim.
    O czym to świadczy?
    Ano o tym, że dla ukraińskich miliarderów najlepszym wyjściem jest wojna i to wojna przegrana. Przeto od dwóch lat dekapitalizuje się tam majątek narodowy (powstały w czasie istnienia Kraju Rad) oraz jest totalnie rozkradany.
    Zełenskyj nie chce ale musi, Amis chcą i muszą, bo muszą zastopować rozwój ekonomiczny Rosji.
    Rosja jest w trudnej sytuacji, ale brutalne postępowanie wobec kolektywnego Zachodu uratowałoby sytuację. Po prostu przygrozić użyciem broni jądrowej w Europie Zachodniej. Byłoby to więcej niż sprawiedliwe z naszego punktu widzenia – Słowian. Bo zawsze usiłują na Anglosasi skłócić i zablokować gospodarczy rozwój.
    To tak, jako dodatek do tego w rzeczy samej prawdomównego artykułu.

    Odpowiedz
    • 6 grudnia 2021 o 07:58
      Permalink

      @daniel. Nie uwzględnił pan ważnego czynnika determinującego ‘być albo nie być”, ze wskazaniem na – nie być, czyli wedle nowomowy są to tzw. zasoby ludzkie, im więcej tubylców opuści to nieszczęsne terytorium tym bardziej zbliżają się ony do daty granicznej, którą nakreślił był w okolicach
      2012 r. (?) H. Kissinger w kwestii dalszego istnienia państwa położonego w Palestynie …

      Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 19:59
    Permalink

    Wydarzenia ostatnich tygodni wyraźnie wskazują, że nasz “Główny Sojusznik” (latem 1939 była nim Wielka Brytania) nie jest w stanie pogodzić się z istnieniem Chińskiej Republiki Ludowej i Federacji Rosyjskiej. Dwóch państw stanowczo podtrzymujących swoją suwerenność i uznających za priorytet pomyślność swoich narodów. Dokonuje dzisiaj (nasz G.S.) wasalizacji Unii Europejskiej korzystając z umieszczenia w niej swoich wschodnio-europejskich kretów. Niestety (dla niego) potencjał ekonomiczny Chin i militarny Rosji nie pozwalają na zaatakowanie ich wprost. Dysproporcja na niekorzyść Głównego Sojusznika wciąż się pogłębia, zwłaszcza, że nie ma ludom Europy niczego konstruktywnego do zaproponowania. Spełnia się przestroga “Wielkiej Szachownicy” że amerykańskie spóźnienie będzie działało na ich niekorzyść. Mało tego Niemcy i parę innych państw myślą o zerwaniu się z amerykańskiego łańcucha i budowy bezpiecznej Europy według koncepcji H. Grossouvre’a i E. Todda. Budzi to trwogę współczesnych polskich elit. Komuż więc będą potrzebni apologeci polskiego mesjanizmu i rusofobii? To dlatego naczelnik państwa buńczucznie grozi destrukcją Unii Europejskiej i antyrosyjską krucjatą. Oczywiście Główny Sojusznik czuje się ukontentowany. Taka wschodnioeuropejska wojna Polski i Ukrainy przeciwko Białorusi i Rosji to miód na serca jego wojennych jastrzębi. Nie bierze jednak pod uwagę nasz naczelnik pewnej drobnej okoliczności. Otóż w swojej, wygłoszonej “urbi et orbi”, doktrynie wojennej Rosjanie lojalnie przestrzegli przed uderzeniem jądrowym w odpowiedzi na napaść siłami konwencjonalnymi. Czy przebudził by nas wybuch 800 kt nad Warszawą? Nie sądzę by ktoś na zachód od Odry bardziej pragnął umierać za zgliszcza warszawy jak niegdyś za Gdańsk.

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 19:59
    Permalink

    I jeszcze: nie uzasadniłem tezy, dlaczego oligarchowie chcą przegranej wojny. Bo wtedy będą mogli uciec z nagromadzonym kapitałem, (być może nie wszyscy bo niektórzy od razu przejdą do obozu zwycięzców) więc już im się nie opłaca inwestycja w cokolwiek.

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2021 o 20:30
    Permalink

    “W kiblu w Berlinie jest napisane że Rosja zajmie Ukrainę!”
    Bundesrepublika to bogaty kraj — na pewno mają sporą kupę (nomen omen) niezajętych kibli, w których Rosja mogłaby się załatwić z Niemcami. Czemu mięlliby akurat załatwiać się w Berlinie zapychając jakiś szalet ukraińskiej mniejszości.?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.