W epoce koronawirusa państwa dzielą się na trzy kategorie

fot. red. Rękawica

W epoce koronawirusa państwa dzielą się na trzy kategorie. Pierwsza kategorią są państwa, które są w stanie same produkować na swoje potrzeby wszystkie środki zaopatrzenia medycznego, niezbędne do walki z epidemią. W tym w szczególności respiratory, środki ochrony osobistej i środki do dezynfekcji. W ilościach pozwalających na zaopatrzenie własnego rynku oraz później na eksport.

Drugą kategorią państw, są te które potrafią produkować ww. środki zaopatrzenia medycznego, ale w ilościach niewystarczających nawet na własne potrzeby. To znaczy, są w stanie wyprodukować respirator lub urządzenie klasy CPAP, jak również środki do dezynfekcji oraz potrzebne środki zaopatrzenia osobistego (maski, kombinezony, przesłony, namioty ciśnieniowe i inne elementy – niezbędne dla pracy placówek medycznych w warunkach epidemii). Jednakże, ilości w jakich mogą to wszystko produkować, wystarcza co najwyżej do funkcjonowania wybranych placówek medycznych, czy też do zaopatrzenia służb siłowych, w ilości niezbędnej do ich funkcjonowania w warunkach epidemii.

Trzecią kategorią państw, są państwa, które nie są w stanie same dla siebie wyprodukować ww. urządzeń, w tym przede wszystkim respiratorów i mają problemy z produkcją nawet minimalnych ilości środków zaopatrzenia medycznego, w tym przede wszystkim tych dotyczących filtracji indywidualnej.

Epidemia pokazała, że globalne łańcuchy współpracy gospodarczej zostały przerwane natychmiast, jak tylko Chiny przestały wysyłać środki zabezpieczenia indywidualnego poza swoje granice. Potem doszło do przykładów „solidarności” europejskiej, gdy różne kraje zamykały przed sobą granice i nie można było przewieźć zakupiony urządzeń zabezpieczenia osobistego. W końcu Niemcy oskarżyli Amerykanów, o wstrzymanie transportu masek do ich kraju. Chińczycy w końcu zaczęli wysyłać transporty z wyposażeniem za które trzeba im płacić olbrzymie pieniądze, w stosunku do realnej wartości kawałków gazy na gumce, co na pewno będzie zapamiętane. Na całym świecie był tylko jeden kraj, który rzeczywiście dostarczył pomoc humanitarną potrzebującym,– to Federacja Rosyjska, która pomogła Włochom w najbardziej ciemnej godzinie, jak również dostarczyła respiratory i inną pomoc do Stanów Zjednoczonych, jak Nowy Jork pogrążał się w epidemii. Rosja sama produkuje respiratory, jak również środki ochrony, środki do dezynfekcji i co jest chyba jeszcze ważniejsze – leki, do których sama wytwarza substancje czynne. Nie jest w pełni niezależna jak w czasach ZSRR, jednak ma możliwość zabezpieczenia własnej populacji i wspierania innych krajów.

Obecnie w Unii Europejskiej wszystkie kraje są w drugiej lub trzeciej kategorii. Jedynie wspólny wysiłek może pozwolić firmom europejskim na samodzielną produkcję respiratorów, ze środkami do dezynfekcji jest lepiej – jednak środki ochrony osobistej to poważny problem, ze względu na skalę potrzeb. Prawdopodobnie w ciągu pół roku, uda się osiągnąć taki poziom produkcji, żeby zapewnić unijnym instytucjom, niezbędną ilość wyposażenia – z własnych zasobów. Problemem są środki ochrony dróg oddechowych, testy na koronawirusa i leki. Nie mówimy jeszcze o szczepionce lub leku pomagającym w przejściu przez tę chorobę. Mówimy o zwykłych lekach, które są masowo używane przez społeczeństwa.

Ciężko to pojąć, ale Europa – widząc, co się dzieje w Chinach, od grudnia miała czas do lutego i w tym czasie, nie była w stanie stworzyć linii produkcyjnych, umożliwiających zapatrzenie jej obywateli w respiratory, rękawice gumowe, czy wspomniane maski. To nie są jakieś nadzwyczajne wyzwania technologiczne, respirator jest urządzeniem znanym od lat, oczywiście jego obecne modele są wyjątkowo wysublimowane i przez to drogie, jednakże produkcja tych urządzeń, nie jest wyzwaniem w rodzaju – lot na Marsa! Podobnie z masową produkcją środków ochrony osobistej, czy środków czyszczących wszelkiego rodzaju. Dlaczego w Unii Europejskiej, nie byliśmy w stanie stworzyć linii produkcyjnych wytwarzających takie dobra w ciągu kilku miesięcy?

Jak w tych warunkach przekonać teraz ludzi, do potrzeby finansowania takich kwestii jak obserwowanie kosmosu? Wydatki militarne? Wydatki na unijną administrację? A nawet wydatki na kulturę? Jeżeli wielka, wspaniała i nadal bogata gospodarka europejska, nie jest w stanie wyprodukować respiratorów i gumowych rękawic?

10 myśli na temat “W epoce koronawirusa państwa dzielą się na trzy kategorie

  • 25 kwietnia 2020 o 08:39
    Permalink

    Pandemia trwa i pora na wnioski, podobne do zabezpieczenia się jak przy wojnie.

    Większość krajów ma utrzymywane w uśpieniu linie produkcyjne podstawowego uzbrojenia i amunicji do niego, no bo jak by co – to się tego nie kupi …

    A jak jest obecnie z produkcją respiratorów oraz środków medycznych do ochrony ludności, które można porównać do “broni i amunicji” – na czas wojny?

    To opisał Autor, dzieląc kraje na kategorie.

    Tylko zabrakło wyobraźni i panujące przekonanie, że “wszystko da się kupić”, a nie warto wszystkiego u siebie produkować, no bo produkty chińskie – są najtańsze!

    Tak było do pandemii, a teraz musi zacząć obowiązywać inne myślenie, którego akurat w polskich sporach politycznych – nie widać.

    Pandemia to wojna i na nią trzeba być przygotowanym oraz być przygotowanym ponosić koszty, nawet wyprzedając SKARBY NARODOWE …

    Nie widzę tej trwogi u rządzących.

    Nie widzę poważnej analizy i daleko idących wniosków.

    Takim ogólnym wnioskiem mogłoby być ogłoszenie STANU WYJĄTKOWEGO, ukierunkowanego na ochronę ludności przed pandemią – na teraz i na kolejne jej fazy.

    Bo one mogą nastąpić.

    I oczywiście przestać myśleć o wyborach w maju 2020.

    Wszystkie siły polityczne powinny się skoncentrować na OCHRONIE LUDNOŚCI KRAJU.

    Wybory prezydenckie mogą się odbyć w innym czasie, a powód jest!

    Pokazywanie przez rządzących, że opanowaliśmy sytuację – BYLE WYBRAĆ urzędującego prezydenta na kolejną kadencję – jest okrutnym żartem ze społeczeństwa.

    To się na rządzących zemści, tylko dlaczego za to mamy płacić my, zwykli ludzie?

    Już nie mówię o ofiarach pandemii, ale zawieszono leczenie innych chorób – no bo ludzie po prostu boją się z nimi zgłaszać do lekarzy!

    Dlatego nadchodzi czas próby dla obecnej klasy politycznej.

    Potrzebne tylko poparcie wysiłków Pana Jarosława Gowina w głosowaniu w Sejmie.

    Potem kolejne głosowanie – o votum zaufania do rządu.

    I mamy nowe rozdanie …

    Ale patrząc na obecną opozycję (spływającą tratwą do wodospadu!) – to wcale nie musi być lepiej.

    Może być większy chaos, a to w czasach pandemii jest najgorsze.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 25 kwietnia 2020 o 09:11
    Permalink

    Nasze elity wolały zareagować jak już fakt się wydarzył, żeby broń boże nie przed faktem. Umarło wielu ludzi. Odpowiedzialność polityczną ponoszą za to politycy – totalne nieprzygotowanie krajów Unii Europejskiej do kwestii bezpieczeństwa. Z wojną byłoby jeszcze gorzej.

    Odpowiedz
    • 25 kwietnia 2020 o 11:43
      Permalink

      “Umarło wielu ludzi.” Nie tak wielu, statystycznie problem ujmując w ubiegłym roku (2019) umarło
      znacznie więcej. A ci co umarli TO zwykle były przypadki podpinające się pod BIOLOGIĘ, + dziesięć
      chorób współistniejących , + szczepienia “ochronne” starszych wiekiem przeciwko grypie 🙂 + 5G
      zrobiło swoje…dziwne że aktualnie nikt nie umiera na inne choroby… 🙂 (robią statystykę koronkową) Zatroskany stanem naszego
      zdrowia twierdzi że w listopadzie TO dopiero będzie się działo… tzn. “UN” przesunął (ręcznie) szczyt
      zachorowań na listopad. Magik czy jajcarz? Na pewno wie więcej, na pewno mają opracowany harmonogram przebiego epi… czy jak TO nazywają pan… aż do totalnego ‘wyszczepienia” rabów .
      Myślę że gułag – koncłagier, to przyzwoite miejsce dla ludzi wierzących w postęp, demokrację i prawaczłowiecze, dla ludzi bez woli (bezwolni).
      Testy wypadły pomyślnie: zgodzimy się na wszystko! https://www.youtube.com/watch?v=Vpl-dpbLOA0

      Ps. “Nasze elity”, w dobrym tonie byłoby gdyby pan ujął TO wyłącznie w swoim imieniu.

      Odpowiedz
  • 25 kwietnia 2020 o 09:54
    Permalink

    Kiedyś znajomym zadałem pytanie JAKI jest sens dopłat unijnych do koszenia łąk 2 razy w roku? Po co to się robi? Rozumiem dopłaty do produkcji i innych usług, ale koszenie łąk nie jest konieczne nam do życia.
    Bardzo dużo bali siana ląduje na skraj lasów by tam zgnić.
    Znajomy po chwili zastanowienia odparł, że być może chodzi o zabezpieczenie łąk w razie wystąpienia wojny, a po niej biedy. Tak uzbrojona łąka gotowa jest do wbicia sztychówki, przekopania, rozgrabienia i posiania. W sytuacji trudnej można to zrobić prymitywnymi narzędziami. Czego nie można powiedzieć o zaniedbanych i nie koszonych łąkach. Taka trudno zaprawić traktorem nie mówiąc już o sztychówkach i grabkach.
    Najprawdopodobniej więc pani Angela Merkel zbytnio skupiła się na wojnie i jej skutkach a pominęła epidemie. Choć pewnie w wielu krajach po epidemii ta ziemia może się przydać. Zobaczymy. Jestem jednak pewien, że ten “przywódca/premier Europy” na pewno skutecznie właśnie debatuje nad tym problemem i nie pozwoli na powtórzenie sytuacji w przyszłości. To mądra babka. Gdyby mowa była o polskim planie to bym nie uwierzył, perspektywa zabezpieczenia interesów Polski na pół kadencji do przodu możliwa jest tylko w tym kraju.
    Nie zamierzam sądzić po swoim przykładzie zachodu, jest znacznie mądrzejszy.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 25 kwietnia 2020 o 13:58
      Permalink

      … ale koszenie łąk nie jest konieczne nam do życia.” Nam może i nie, terenom zielonym tak. Łąka koszona i nie koszona, jest w początkowej fazie i prymitywnymi narzędziami trudna do zamieniania w pole uprawne, zresztą po co kopać łąkę skoro pod ręką pola uprawne?

      “Nie zamierzam sądzić po swoim przykładzie zachodu, jest znacznie mądrzejszy.”
      ? Czyżby?

      Zachód umiera. Narody mają ujemny przyrost naturalny. W siedemnastu europejskich krajach więcej jest pogrzebów niż narodzin, więcej trumien aniżeli kołysek. Inwazja imigrantów grozi dekonstrukcją kraju, w którym wyrośliśmy, oraz przekształceniem go w konglomerat narodów, które nie mają ze sobą prawie nic wspólnego – ani historii, ani bohaterów, ani języka, ani kultury, ani wiarry, ani tych samych przodków. Czeka nas bałkanizacja i ostateczny upadek narodowej suwerenności pod dyktatem rządu ogólnoświatowego Nasz śwwiat wywrócił się do góry nogami. To, co wczoraj było słuszne i prawdziwe, dzisiaj jest fałszem i złem. To, co niegdyś było niemoralne i karygodne – rozpusta, aborcja, eutanazja, samobójstwo – dziś stało się “postępowe” i “chwalebne”. Dawne cnoty stają się grzechem, dawne grzech – cnotami. Człowiek Zachodu, uwolniony od obowiązku cywilizowania i chrystianizowania ludzkości, pławiący się w luksusie i rozpasaniu, zdaje się tracić wolę życia. Na Zachodzie zapanowała kultura śmierci. Czy śmierć Zachodu jest nieodwracalna? Czy zachodnią cywilizację czeka równie niechlubny koniec jak imperium Lenina? “Śmierć Zachodu” P. Buchanan

      Rodzi się następne pytanie, pod wpływem czego lub kogo świat zachodni uległ tak radykalnej zmianie? Patrick Buchanan wskazuje, że stało się to za sprawą grupy neo-marksistów, którzy wiele lat temu – w latach 30-tych ubiegłego stulecia – spotkali się w Niemczech, w Frankfurcie, by po kilku latach – już jako „Szkoła Frankfurcka” – przenieść się do ( z uwagi na koniec projektu pn. “republika weimarska”, do władzy w wyniku demokratcznych wyborów doszedł przywódca narodowo-socjalistyczny Adolf Hitler moj.przyp..) Nowego Jorku, gdzie było bezpieczniej i było większe pole działania. Członkowie tej grupy – na podstawie analizy przyczyn niepowodzenia prób przeniesienia Rewolucji Październikowej z Rosji do innych krajów zachodnich – doszli do wniosku, że kapitalizm można pokonać nie siłą, lecz na drodze dokonania zasadniczych zmian w postawach i w myśleniu ludzi – w trwającym dziesięciolecia procesie ich edukacji i indoktrynacji. By osiągnąć taką zmianę, należy w sposób jak najbardziej perfidny wykorzystać słabości ludzkie i wmówić im, że cywilizacja zachodnia, zwłaszcza jej klasa średnia, jest winna wszystkich podłości i wyzysku mas pracujących, a także ludności podbitych kolonii, dokonanych przy naruszeniu praw obywatelskich, szczególnie osób o innym niż biały kolorze skóry. Należy więc należy zniszczyć i cywilizację zachodnią, i klasę średnią. 2.„SZKOŁA FRANKFURCKA” i jej „TEORIA KRYTYCZNA”Głównymi filarami „Szkoły Frankfurckiej”, nazywanymi też Czterema Jeźdźcami Rewolucji byli: •Węgier Gyorgy Lucas •Włoch Antonio Gramsci •Niemiec Max Horkheimer •Amerykanin Herbert Marcuse (wiadomego pochodzenia moi przyp.)Charakterystykę „Teorii Krytycznej”, jaką stworzyła „Szkoła Frankfurcka”, przedstawił Patrick J.Buchanan w swojej książce „Śmierć Zachodu”. „TEORIA KRYTYCZNA”: Jej główna teza:
      5 „Zasadniczo niszczycielski krytycyzm wobec wszystkich głównych elementów zachodniej kultury” •Chrześcijaństwa •Kapitalizmu •Władzy •Rodziny •Patriarchatu •Hierarchii •Moralności •Tradycji •Ograniczeń w sferze seksualności •Lojalności •Patriotyzmu •Nacjonalizmu •Dziedziczności •Etnocentryzmu Jako główne pola indoktrynacji „Teoria Krytyczna” przyjęła: •Rodzinę patriarchalną – jej zniszczenie jako podstawowej instytucji chrześcijaństwa i zachodniej kultury – miejsca dominacji mężczyzny nad kobietą – forsował zwłaszcza Gyorgy Lucas •Szkoły – podstawowe, średnie i wyższe jako miejsce formowania psychologicznego: dzieci i młodzież powinny w szkołach być kształtowane tak, by odrzuciły przekonania społeczne i moralne swych rodziców jako rasistowskie, seksistowskie i homofobiczne i przyjęły nową moralność•Wartości w duszach młodego pokolenia: wszyscy są równi wobec prawa, „Make love not war”(„uprawiaj seks a nie wojnę”), zabawa i przyjemność a nie praca jako sens życia, kłamstwo i oszustwo jako usprawiedliwiona droga do osiągania celów, nieograniczona niczym wolność osobista, życie bez obowiązków i odpowiedzialności za to co się robi, obowiązki rodziców stanowią zbędne obciążenie wolności osobistej •Media – radio, film, telewizja: nowe media przewyższyły wkrótce znaczenie szkół w kształtowaniu umysłów młodych ludzi – „liczy się to, co pokazała telewizja lub film” •Zachowania seksualne – promowanie rozwiązłości wśród kobiet i dzieci („Rewolucja seksualna”), seks dozwolony w każdej formie i w każdym miejscu, seks jako źródło przyjemności, nie pociągający za sobą żadnych
      6 obowiązków ani zobowiązań•Postawy i nastroje kobiet – ich emancypacja: równouprawnienie kobiet jako droga do osiągania szczęścia, kariera zawodowa i zarabiane przez kobiety pieniądze jako sposób na wyzwolenie się spod władzy mężczyzn, przyjemność płynąca z nieskrępowanego niczym seksu jako sposób życia (filmy w rodzaju „Seks w wielkim mieście” jako wzorzec zachowań), macierzyństwo i płynące z niego obowiązki – uznane jako zbędne ograniczenie wolności osobistej•Systemy władzy – dezintegracja społeczeństw pod wpływem rewolucji kulturowej i nowego proletariatu: radykalnej młodzieży, feministek, czarnych bojowników, homoseksualistów, ludzi wyobcowanych, aspołecznych, rewolucjonistów Trzeciego Świata, wszystkich prześladowanych „ofiar” Zachodu, mniejszości rasowych, narodowościowych i religijnych. „Jeźdźcy Rewolucji” dla osiągnięcia sukcesu rewolucji wykorzystali „baby boom” – gwałtowny wzrost urodzeń po II Wojnie Światowej: rodzice, mając w pamięci udrękę czasu wojny mieli ambicję wychować swoje dzieci w warunkach lepszych niż w tych, w których oni sami przeżyli dzieciństwo i młodość. Negatywny skutek wychowawczy był oczywisty: wychowali pokolenie egoistów, za nic mających wszystkie zasady, którymi dotychczas kierowali się ich rodzice. Gleba dla rewolucji kulturowej została w ten sposób przygotowana, i jej sukces przeszedł najśmielsze oczekiwania jej ideologów: deprawacja społeczeństw zachodnich znalazła swój wyraz nie tylko w procesie demograficznej śmierci Zachodu (kiedy rodzi się mniej dzieci niż ludzi umiera), ale także w masowym oszukiwaniu państwa, partnerów biznesowych, pracodawców, klientów i sąsiadów, które to zjawiska i ich skutki opisał Patrick Buchanan w swojej książce. Powstały dwie Ameryki: ta zarażona „Rewolucją Kulturalną” i ta druga – przywiązana do „starych” wartości, czująca, że „coś jest nie tak”. Jak to opisano wyżej, masowe oszustwa „nowej Ameryki” legły u postaw wybuchu Globalnego Kryzysu Finansowego, natomiast pragnienie zmiany i powrotu do normalności i „starych” wartości zademonstrowali ostatnio wyborcy w Stanach Zjednoczonych Ameryki, wybierając w sposób zaskakujący dla całego świata Baracka Obamę – (I TO był kolejny błąd, moi przyp..)przedstawiciela 12% mniejszości narodowej – na prezydenta swojego kraju. http://www.pte.pl/pliki/1/53/W%20poszukiwaniu1.pdf

      Czytać należy ‘z kluczem” – opracowanie datowano na 6 listopada 2008 roku .

      Odpowiedz
  • 25 kwietnia 2020 o 11:45
    Permalink

    Podejrzewam P. JÓZEFIE problemy “natury technicznej” w ostatnich kilkunastu godzinach?

    Odpowiedz
  • 25 kwietnia 2020 o 11:54
    Permalink

    Zamiast leków, szpitali, lekarzy i pielęgniarek będziemy mieli samoloty F-35 i rakiety Javeiln. Oczywiście amerykańskie i nikomu niepotrzebne. Ale sługa musi.

    Odpowiedz
  • 25 kwietnia 2020 o 20:32
    Permalink

    Kompletnie nie zgadzam się z ideą koszenia łąk. Zamiast zostawić naturze jej możliwość ekspansji płaci się za spokój społeczny, co i tak się nie sprawdzi.. Równocześnie niszczone są samosiewy brzozowe, bo dla tej przyrody nie ma dopłat. Ile organizmów ginie przy wycince remiz śródpolnych i właśnie samosiewów? A ci biurokraci bezczelnie utrzymują, że programy służą ochronie przyrody. Jedne gatunki promują (przy dobrej zapłacie dla specjalistów) a drugie niszczą. A za las mniej dopłat, a potem gadanie o ochronie klimatu, co kompletnie mija się z prawdą.

    Odpowiedz
    • 26 kwietnia 2020 o 08:09
      Permalink

      “A za las mniej dopłat..” Nul.

      …a potem gadanie o ochronie klimatu,…” TO, takie tylko “austryjackie” gadanie”, nikt rozsądny nie traktuje “tego” na poważnie, to domena środowisk zbliżonych ogólnie do lewaków (duży skrót). 😀

      Odpowiedz
  • 26 kwietnia 2020 o 15:46
    Permalink

    Cytat, który można by określić jako debilizm dnia : “Ciężko to pojąć, ale Europa – widząc, co się dzieje w Chinach, od grudnia miała czas do lutego i w tym czasie, nie była w stanie stworzyć linii produkcyjnych, umożliwiających zapatrzenie jej obywateli w respiratory, rękawice gumowe, czy wspomniane maski”

    Dla kogoś kto nigdy nie przeczytał ani linijki z dzieł Marksa to może i “ciężko to pojąć”. Ale to, że gospodarka kapitalizmu jest nastawiona na zysk a nie na zaspokojonie potrzeb ludzi wiadomo co najmniej od 200 lat.

    Ludność prymitywnej peryferyjnej neokolonii kapitalizmu zwanej iii rp nie dostrzega prostej zależności: kapitaliści zatrudniają pracowników bo na nich zarabiają, a gdy na którymś nie zarabiają to go zwalniają

    Ludność prymitywnej peryferyjnej neokolonii kapitalizmu zwanej iii rp nie dostrzega prostej zależności: kapitaliści produkują tylko to co przynosi zysk. Produkowanie respiratarów, maseczek czy środków ochrony osobistej żeby składować je na wypadek wystąpienia epidemii, która nie wiadomo kiedy nastąpi i jaką część populacji obejmie nie przynosi zysku tylko straty więc kapitaliści tego nie produkują.

    Kapitalizm to system, w którym odbywa się transfer bogactwa z rąk tych, którzy mają mniej, do rąk tych, którzy mają więcej

    Natomiast tzw “kryzys” w kapitalizmie to mechanizm, który ten transfer przyspiesza wykładniczo. Bogaci się bogacą, a biedacy jeszcze bardziej ubożeją, jak zwykle, tyle że szybciej. Problemem jest kapitalizm, który nalezy obalić. Januszostwo i zachodnich kapitalistycznych złodziei wywłaszczyć. Znacjonalizować. Socjalizm albo barbarzyństwo

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.